fot. Krzysztof Koprowski/trojmiasto.pl
Mieszkańcy kamienicy we Wrzeszczu twierdzą, że przez prace budowlane pod wieżowce Quattro Towers, pękają im ściany.
Pękające ściany mieszkań, rysy na elewacji i huk maszyn, rozbijających skutą mrozem ziemię - to od grudnia stały element dnia mieszkańców kamienic, które sąsiadują z placem budowy Quattro Towers.
Prace budowlane przy wieżowcach Quattro Towers we Wrzeszczu ruszyły w grudniu. Mieszkańcy odrestaurowanej dwa lata temu kamienicy przy ul. Władysława Pniewskiego
- Na elewację nasza wspólnota wydała ponad 300 tys. zł. Odkąd trwają prace przy budowie wieżowców, na zewnątrz budynku, jak i na ścianach w mieszkaniach, zaczęły pękać ściany - mówi pani Jadwiga Cybal, która wraz z mężem mieszka w kamienicy przy ul. Pniewskiego tuż przy samym placu budowy.
Według mieszkańców, pęknięć jest coraz więcej. - Nie przeszkadza nam sam fakt, że buduje się tu mieszkania, ale to, że prace trwały mimo mrozów. Pracownicy próbowali rozkruszać zmarzniętą na kamień ziemię poprzez wbijanie w nią np. łyżek koparek. Wibracje były tak silne, że trzęsły się nam szklanki w kredensie - mówi pan Zbigniew Cybal. - Wysyłaliśmy pisma do dewelopera budującego wieżowce, czyli firmy Hines Polska i do nadzoru budowlanego. Nie było żadnego odzewu. Sam interweniowałem na budowie i przez kilka dni było spokojniej, ale potem znowu to samo - opowiada.
W budynku sąsiadującym z placem budowy Quattro Towers zaczęły pękać ściany.
Pęknięcia zauważył też właściciel Centrum Nurkowego Tryton, które znajduje się na parterze kamienicy. - Odkąd trwa budowa w naszej piwnicy, która niedawno była remontowana, pojawiły się pęknięcia, które coraz bardziej rozszerzają się. Lada dzień odpadną też kafelki z jednej ze ścian. W sklepie na parterze są one mniej widoczne, bo większość ścian przykryta jest płytą gipsową, ale tam też można je zauważyć - mówi Waldemar Wnorowski, właściciel CN Tryton.
Prawo budowlane nie określa tego czy prace mogą być kontynuowane w przypadku takich mrozów, mówi jedynie, że powinny być wykonywane w sposób jak najmniej uciążliwy na otoczenia.
- Firma Hines Polska złożyła do nadzoru budowlanego dokumenty świadczące o tym, że budowa jest monitorowana. Do tego na bieżąco kontroluje stan pęknięć na budynkach - mówi Władysław Wróbel, powiatowy inspektor Nadzoru Budowlanego w Gdańsku.
Wkrótce nadzór budowlany ma przeprowadzić kontrolę popękanych budynków. Od jej wyników zależy czy mieszkańcy będą mogli dochodzić roszczeń. - Dysponujemy pełną dokumentacją zdjęciową sprzed budowy, zarówno elewacji budynków przyległych do placu budowy, jak i mieszkań, których wnętrza właściciele pozwolili nam sfotografować. Wiemy, że są mieszkańcy nam nieprzychylni i nasyłają na nas kontrole. Jesteśmy jednak gotowi na rozmowy i jeśli nadzór budowlany wyznaczy datę kontroli na pewno się jej podporządkujemy - mówi Wojciech Rumian, dyrektor projektu Quattro Towers. - Jeśli technologia pozwala nam na kopanie skutej mrozem ziemi, to czemu mamy tego nie robić? Gdyby nasze prace budowlane groziły katastrofą budowlaną nie robilibyśmy tego.
Niedogodności związane z tą fazą budowy wież potrwają jeszcze do kwietnia, a może nawet maja tego roku.

















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.