Wiadomości

Biokominki. Ogień w każdym pomieszczeniu

Biokominki pełnią głównie funkcję dekoracyjną, chociaż podnoszą lekko temperaturę pomieszczenia.
Biokominki pełnią głównie funkcję dekoracyjną, chociaż podnoszą lekko temperaturę pomieszczenia. mat. prasowe Planika/Unitherm

Ogień tworzy w domu miłą atmosferę. Jednak nie w każdym mieszkaniu czy domu można zainstalować kominek. Dlatego coraz częściej montowane są biokominki. A przy tym coraz rzadziej słychać komentarze, że to pozbawiona "ducha" podróbka prawdziwego paleniska.



Co sądzisz o biokominkach?

to wspaniała namiastka prawdziwego kominka 48%
niektóre są nawet ciekawe, ale nie jestem do końca przekonany (-a) do takiego ognia 19%
nie mam zdania, nie widziałem (-am) ich zbyt wielu 10%
szanuję jeśli ktoś chce coś takiego mieć, ale sam (-a) się nie zdecyduję 7%
biokominki są żenujące 16%
zakończona Łącznie głosów: 340
Biokominki, czyli kominki zasilane paliwem etanolowym nie wymagają przewodu kominowego ani podłączenia do instalacji. Zamiast drewna lub brykietu ogień daje w nich biopaliwo w postaci płynnej lub żelowej. Ten typ urządzenia nie wymaga specjalnego podłączenia do komina i - co istotne - nie emituje szkodliwych substancji. Omija nas także problem regularnego usuwania popiołu. Biokominek możemy umieścić w dowolnym miejscu domu czy mieszkania.

- Nie trzeba uzyskiwać żadnych pozwoleń związanych z podłączeniami do komina. Istnieje również możliwość zakupu samego paleniska i zbudowania samemu swojego niepowtarzalnego wzoru. Biokominki są modne i mogą być zastosowane praktycznie w każdym wnętrzu - mówi Marta Setzke z Wnętrzarni.
Biokominki pełnią z reguły funkcję dekoracyjną, chociaż płonący w nich ogień wytwarza pewną ilość ciepła. Innymi słowy, stanowią ciekawą formę ozdobną, pełniąc jednocześnie funkcje praktyczne. O tym, w jakim stopniu możliwe będzie ogrzanie pomieszczenia zadecyduje moc urządzenia, jednak już niewielka moc biokominka powinna wystarczyć do podniesienia nieco temperatury pomieszczenia, w którym się znajduje. Biokominek nie może jednak stanowić głównego źródła ciepła w mieszkaniu, nawet takiego które ma służyć tylko do sezonowego dogrzewania.


- Rozwiązanie to jest idealne nie tylko dla dbających o środowisko, ale także wszystkich, którym wydawało się że projekty ich mieszkań czy domów nie przewidują podobnych możliwości. Biokominki nie wymagają przewodu kominowego, palą się bez dymu i zapachu oraz nie wytwarzają sadzy - zachwala Małgorzata Perszutów z firmy Planika, zaopatrującej Unitherm w biokominki.
Czytaj także: wady i zalety mieszkania dwupoziomowego

Biopaliwo do takich palenisk cechuje wysoka kaloryczność. W praktyce oznacza to, że w zależności od pojemności zbiornika, po jego uzupełnieniu ogień może palić się z reguły od dwóch do maksymalnie dziewięciu godzin. Pod żadnym pozorem nie można dolewać do płonącego ognia innego paliwa.

Paliwo do biokominka jest ekologiczne i, co bardzo istotne, jednocześnie bezpieczne. Podczas spalania paliwa wydziela się wyłącznie para wodna oraz niewielka ilość dwutlenku węgla, która jest zbliżona do ilości tego zawartego w wydychanym przez ludzi powietrzu. Biopaliwo w postaci żelu dostępne jest przeważnie w puszkach, płynna wersja bioetanolu powinna być natomiast wlewana do zbiornika w urządzeniu. Dokonując zakupu warto upewnić się, czy posiada ono atest Państwowego Zakładu Higieny.

Najlepszym rozwiązaniem są biokominki, które pozwalają na stworzenie tzw. długiej linii ognia. Ich paleniska o wydłużonym kształcie dają niemal nieskończone możliwości aranżacji wnętrza.

- Są w pełni automatyczne i bezpieczne: wyposażone w liczne czujniki zapewniają wysoki komfort użytkowania. Technologia BEV zapewnia brak bezpośredniego kontaktu pomiędzy paliwem a płomieniem, co dodatkowo podnosi bezpieczeństwo użytkowania. Takie rozwiązanie pozwoliło zainstalować kominek nawet na jachcie - mówi Małgorzata Perszutów.
Decydując się na biokominek powinniśmy mieć świadomość, z czego jest wykonany. Materiały użyte do jego produkcji oczywiście muszą być odporne na działanie ognia. Mając na celu bezpieczeństwo powinniśmy wybierać te modele, które posiadają hartowane szkło oddzielające kominek od wnętrza. W standardowej wersji powinna znaleźć się zasuwa, która umożliwi regulację wielkości płomienia.

Jedną z wiodących zalet współczesnych biokominków jest intrygujący wygląd, ciekawa forma i dekoracyjna oprawa. W zależności od upodobań oraz stylistyki wnętrza możemy dopasowywać jego kształt oraz materiały wykończeniowe. Właściwie dobrany do klimatu mieszkania biokominek stanie się ozdobą, która podkreśli przytulność wnętrza i doda uroku. Dla osób niezdecydowanych co do lokalizacji biokominka w mieszkaniu zalecane są urządzenia mobilne, które możemy w dowolnym momencie przestawiać, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. W wariantach dodatkowych możemy znaleźć opcje z miejscem na olejek eteryczny lub możliwość sterowania pilotem.

- Wadą ich jest to, że najmniejsza pomieszczenie w jakim może taki biokominek zostać zainstalowany to 12 metrów kwadratowych, więc jeśli podejmiemy decyzję o zakupie to pamiętajmy o tym - dodaje Marta Setzke.
Kluczowym elementem w dopasowaniu konkretnego modelu do wnętrza powinna być jakość. Warto zwrócić uwagę na moc urządzenia, materiały wykończeniowe oraz pojemność zbiornika na paliwo.



Innowacyjnością charakteryzują się także biokominki zewnętrzne. Jest to interesująca propozycja dla posiadaczy ogrodów i tarasów, którzy cenią sobie wyjątkowy nastrój.

- W produktach przeznaczonych do użytku zewnętrznego powinna być stosowana technologia Commerce uniemożliwiająca rozlanie paliwa nawet w przypadku przewrócenia się kominka. Takie rozwiązanie daje możliwość dowolnego przemieszczania produktu według życzenia użytkownika - dodaje Małgorzata Perszutów.
Kominki zewnętrze, podobnie jak te przeznaczone do wewnątrz, nie wytwarzają dymu, zapachu czy sadzy. Śmiało można wprowadzać je również do wnętrz.



Ceny podstawowych wersji rozpoczynają się od 300-450 zł. W przypadku lepszych modeli należy liczyć się z kosztem od 1250 zł do około 4900 zł. Cena zależy od parametrów wybranego biokominka, samo palenisko to wydatek w wysokości około 700 zł.

Opinie (35) 1 zablokowana

  • (1)

    Mam i uwazam, ze to jest super :)

    • 29 9

    • Jakiego paliwa używasz??? Ja już testowałam masę firm i zawsze jest taki zapaszek słaby...

      • 2 0

  • (3)

    Kupe kasy kosztuje i praktycznie żaden pozytek.Ja mam prawdziwy.wrzucam 5-6 kawałków dobrego drewna i pali przez 6h dajac prawdziwe cieplo i zapach..

    • 21 20

    • ...przy okazji trując wszystkich dookoła, bo wbrew obiegowemu mitowi spalanie drewna ma niewiele wspólnego z ekologią (2)

      (po spalaniu śmieci i węgla jest to trzecia przyczyna powstawania smogu). Poza tym tym jakbyś nie miał wzmocnionego podłoża pod wkład, wolnego kanału spalinowego, dużo wolnych metrów kwadratowych na upchnięcie żeliwnego kloca, potrzeby wtachania tego pieca na trzecie piętro oraz sporo wolnego, zadaszonego i przewiewnego miejsca na składowanie drewna to może byś jednak ten biokominek rozważał.

      • 18 9

      • (1)

        Bzdura. Jeśli pali dobrym drewnem, to jest to jak najbardziej ekologiczne.
        no, chyba, że spalił choinkę w kominku. Wtedy współczuję.

        • 3 1

        • żadna bzdura, nie chcesz w to uwierzyć, ale to niestety prawda

          poczytaj, nawet w sieci. to, że dobre drewno i prawidłowe palenie mniej szkodzi niż np. "duszenie" niewysuszonego drewna iglastego, nie czyni tego ekologicznym. Co więcej paląc w kominku sam się delikatnie podtruwasz, bo żaden wkład i przyłącze nigdy nie będą w 100% szczelne (choć nie widać dymu). Zresztą: zastanów się: życie (również drzew) oparte jest na węglu (miałeś w szkole chemię organiczną), a w przyrodzie nic nie ginie...

          • 2 3

  • Kupuje 45 cali telewizor do tego nagrany ogień w pętli (3)

    i mam biokomminek.Niech kupują ci co pala śmieciami

    • 24 9

    • no (1)

      a ciepło masz z farelki

      • 3 3

      • taki 45cali

        też dobrze grzeje

        • 3 0

    • Ja tak robię :D do mojego 30m apartamentu nawet biokominek się nie zmieści.

      • 0 1

  • "W przypadku lepszych modeli należy liczyć się z kosztem od 1250 zł do około 4900 zł." (3)

    Czyli i tak taniej, niż w przypadku wkładów do tradycyjnych kominków.

    • 11 6

    • lepsze modele kosztują (2)

      5-6 netto ;) ale kolega w leroy ich nie znajdzie.

      PS kupowanie w necie alkoholu do nich grozi katastrofą-zniszczycie sprzet.

      • 2 1

      • Lepsze modele wkładów potrafią kosztować i 9 tys. (1)

        chcesz się licytować?

        • 2 0

        • etam

          ostatnio widziałem taki za 100000 PLN

          • 0 0

  • Ciągnie lemingów do ognia, oj ciągnie. W strzeżonych, ogrodzonych osiedlach inwestor nie zaplanował miejsca na ognisko niestety. A i rozpalenie w kominku to zamach na czystość powietrza w przestrzeni publicznej, zresztą to takie passe. Pozostaje wypalanie jakiejś chemii, no ale kto bogatemu zabroni.

    • 11 19

  • To atrapa kominka. (2)

    To jest "prawie" kominek. Tylko, że prawie czyni wielką różnicę. Jak ktoś chce mieć namiastkę kominka niech kupi sobie dobry kominek elektryczny. Będzie miał ileś płomieni wybieranych pilotem i kominek będzie grzał. Biokominek to poprostu palnik spirytusowy. Nie nadaje się do ogrzewania z powodu horendalnych cen paliwa i niemiłego zapachu.

    • 11 10

    • (1)

      No chyba jasno jest napisane: na bioetanol, czyli na wódkę robioną ze źródeł "bio" (odnawialnych). A każda wódka jest robiona ze źródeł odnawialnych (zboża, ziemniaki). No chyba że ktoś nie wie co to jest etanol, wtedy rzeczywiście to niezła atrakcja... Słowem palnik spirytusowy: patent znany od przynajmniej 100 lat, ale hipsterom można sprzedać wszystko za potrójną cenę, pod warunkiem że się zrobił ładną nazwę z "bio" albo "eko".

      • 0 1

      • Potrójną?? Chyba 1000x!

        • 0 0

  • Nie ma to jak zwykly kominek albo piec (3)

    Zawsze można stare gazety wrzucić, zużyte gumofilce, czy styropian z budowy.

    • 22 7

    • styropianu nie spalisz (1)

      • 0 1

      • Nieraz się paliło i dobrze podchajcowany się pali, czy też topi wydzielając słodki smród

        • 5 0

    • ja tez pale smieci i robie smog.

      i mam wszystkich w d...

      • 2 3

  • Brzydko i bez gustu.

    Wole tradycyjny komminek, a nawet piec kaflowy.

    • 12 3

  • (2)

    za 20 lat będą się śmiać z tych kominków jak teraz z półek z kartongipsu i boazerii

    • 8 4

    • ale półki z kartongipsu to Ty szanuj!

      • 0 0

    • Moda przemija w każdej dziedzinie takie jest życie...po co wiec strzępć jęzor.....

      • 0 0

  • Super sprawa :)

    Nie potrzebuję kominka do ogrzewania bo podłogowe daje radę - choćby w największe mrozy nie odkręciłem nigdy nawet do połowy. Potrzebuję właśnie takiej ogniowej dekoracji. I to jest rewelacja :)

    • 4 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.