Biurowce. Nowe przestrzenie miejskie

Olivia Business Centre. Kawa lub małe zakupy w czasie pracy. Dzięki lokalom usługowym w kompleksach biurowych tętni życie.
Olivia Business Centre. Kawa lub małe zakupy w czasie pracy. Dzięki lokalom usługowym w kompleksach biurowych tętni życie. materiały prasowe

Przyzwyczailiśmy się do obecności w Trójmieście kompleksów nowoczesnych biurowców. Dla setek mieszkańców aglomeracji stały się one miejscem pracy. Ze swoją infrastrukturą stają się żyjącym fragmentem miasta. Bywa, że trudno nam to dostrzec, jeśli w takich miejscach nie bywamy.



Czy korzystasz z dodatkowych usług w budynkach biurowych?

tak, pracuję w jednym z nich 22%
nie jestem pracownikiem żadnego z nich, ale korzystam z oferty 16%
jeszcze się tym nie zainteresowałem 7%
nie, nie miałem okazji korzystać z żadnej restauracji czy obiektów sportowych 21%
w ogóle mnie to nie obchodzi 34%
zakończona Łącznie głosów: 343
Miasto staje się przyjazne, kiedy projektowane i budowane jest dla ludzi - tak, aby chcieli oni w nim żyć i czuli się dobrze w otoczeniu budynków i całej infrastruktury. To jest możliwe, kiedy na niewielkim obszarze "użytkownik miasta" korzystać może z jego różnych funkcji. Doświadczenia polskich i europejskich miast pokazują, że im bardziej zróżnicowana jest oferta w danym obszarze miasta, tym lepiej funkcjonuje żyjący tam człowiek.

W Trójmieście przykładem nowego fragmentu miasta, gdzie powstaje zabudowa o różnorodnych funkcjach jest Garnizon we Wrzeszczu zobacz na mapie Gdańska. Zabudowa mieszkaniowa przemieszana jest z biurową i usługową. Sukces tego kwartału, który przyciąga także osoby, które tam nie mieszkają i nie pracują udowadnia, że tylko tworzenie przestrzeni o zróżnicowanej ofercie sprawi, że pomiędzy budynkami będzie tętniło życie.

W ten sposób myślą też projektanci dużych kompleksów biurowych. Ludzie spędzają tam codziennie wiele godzin. To, co ich otacza musi być odpowiedzią na zwykłe ludzkie potrzeby - trzeba coś zjeść, spotkać się z innymi ludźmi, załatwić codzienne sprawunki, zapewnić opiekę dziecku, móc realizować swoje pasje. Te potrzeby na wczesnym etapie powstawania budynku przewidują także architekci i deweloperzy kompleksów biurowych.

- Olivia nie jest "tylko" centrum biznesowym. Myślimy o przestrzeniach biurowych, ale także o praktycznych rozwiązaniach służących pracownikom i gościom Olivii. Naturalnie, korzystają z nich również mieszkańcy Trójmiasta czy okoliczni mieszkańcy. Są tu restauracje, lokale gastronomiczne, klub fitness, centrum medyczne z apteką, doradcy finansowi, notariusz, księgowi. Mamy przedszkole i gimnazjum... Pozyskując najemców bierzemy bowiem pod uwagę też nasze potrzeby pozazawodowe - wyjaśnia Katarzyna Halicka, PR Manager Olivia Business Centre. - Codzienne sprawy, na przykład apteka, lekarz, poczta, zajmują sporo czasu, a ten można zaoszczędzić, jeśli załatwić je można w jednym miejscu, na dodatek właściwie w miejscu pracy. W Olivii oddamy garnitur do pralni, buty do szewca, zrealizujemy receptę, odbierzemy przesyłkę z paczkomatu, kupimy świeże pieczywo, pójdziemy do fryzjera, kosmetyczki. Mamy krok do siłowni. Idąc na spotkanie zostawimy samochód w myjni, wykonamy nawet drobną naprawę roweru. A takich przykładów jest więcej.
Czytaj także: jak dojeżdżają do pracy mieszkańcy biurowców

To, jak części usługowe biurowców wypełniają i tworzą miasto widać także na przykładzie Alchemii zobacz na mapie Gdańska. Wzdłuż oddanego w ubiegłym roku do użytkowania biurowca Argon zobacz na mapie Gdańska w stronę kampusu uniwersytetu codziennie przechodzą setki osób. Lokale gastronomiczne dla wielu z nich są ważnym przystankiem. A "przystanek" ten powiększy się jeszcze bardziej po oddaniu do użytkowania ostatniego z powstających w ciągu przy al. Grunwaldzkiej biurowca Neon. Pomiędzy dwoma budynkami powstanie bowiem pasaż łączący wejście na przystanek SKM z al. Grunwaldzką. Według dzisiejszych założeń dewelopera i architektów z pracowni APA Wojciechowski zostanie on wypełniony głównie gastronomią. Bedzie to więc miejsce na obiad w czasie pracy i spotkanie towarzyskie po pracy czy zajęciach na uczelni.

- Alchemia jest także miejscem rozwoju pasji, kreowania życia towarzyskiego czy rodzinnego. Gdy rozpoczynaliśmy budowę pierwszego etapu kompleksu byliśmy pionierami na polskim rynku, w tej chwili model ten powielają inwestorzy w całym kraju - mówi Marcin Piątkowski, dyrektor ds. komercjalizacji w firmie Torus.
W pasażu pomiędzy budynkami Alchemii będzie można spotkać się zarówno w czasie pracy, jak i po pracy czy zajęciach na uczelni.
W pasażu pomiędzy budynkami Alchemii będzie można spotkać się zarówno w czasie pracy, jak i po pracy czy zajęciach na uczelni. materiały prasowe

Nowy biurowiec zmienia okolicę



Budowa nowego kompleksu to zwykle proces długi i uciążliwy dla sąsiedztwa, jednak po jego zakończeniu otoczenie zaczyna dostrzegać plusy. Po pierwsze okolica pięknieje, bo nowa, zadbana budowla z otoczeniem wypełnia pustą przestrzeń miasta. Dodatkowo często zachęca do odwiedzania miejsc, które do tej pory wydawały się nieciekawe. Tak się stało po zakończeniu budowy gdyńskiego Waterfrontu zobacz na mapie Gdańska, który stanął obok wysokościowców Sea Towers. Wraz z oddaniem dwóch budynków nabrzeże nad Basenem Prezydenta stało się popularnym miejscem spacerów, a wewnętrzny pasaż prowadzący od strony skweru Kościuszki aż do ulicy Waszyngtona zyskał na popularności. To nie koniec powstawania tej zabudowy, więc gdynianie dopiero będą mieli okazję poznać cały wachlarz korzyści, który wiąże się z powstaniem nowej zabudowy tego rodzaju.

Podobnie zmieniło się otoczenie placu Solidarności w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska po otwarciu biurowca Tryton. Powstanie nowej inwestycji wpłynęło na rewitalizację całego kwartału miasta: odnowione zostały elewacje kamienic przy ul. Jana z Kolna oraz przestrzenie od strony ulicy Dyrekcyjnej, działać zaczęło skrzyżowanie ul. Gdyńskich Kosynierów i Jana z Kolna. Dodatkowo w lokalizacji, gdzie trudno było o miejsce dla samochodu, powstał wolnostojący, wielopoziomowy parking na 500 miejsc. Budynek chętnie odwiedzany jest przez okolicznych mieszkańców i pracowników sąsiednich budynków i instytucji - swoją ofertą przyciąga tam dobrze wyposażona kantyna.

- Ten budynek to doskonały przykład zmieniającego się ścisłego centrum. Praca w takiej lokalizacji pozwala na szereg aktywności w jednym miejscu. To z kolei motywuje do dostarczania w okolice tego miejsca nowych usług, z których pracownicy chcieliby korzystać - uważa Błażej Kucharski z Colliers International.

O zdecydowanych zmianach można mówić także w Orłowie, po tym jak zakończyła się tam budowa biurowców w ramach inwestycji Nowe Orłowo. Przed ich powstaniem przy głównej arterii znajdował się zaniedbany teren, teraz jest tam zagłębie firm wnętrzarskich i oferujących design. W parterze budynków powstało w sumie 25 lokali.

- Część komercyjna Nowego Orłowa jest doskonale widoczna z ulicy i dodatkowo oddziela przestrzeń usługową od mieszkalnej. Zagospodarowaliśmy też przestrzeń wokół lokali usługowych. Powstał atrakcyjny wizualnie, ogólnodostępny plac o miejskim charakterze, z zielenią i małą architekturą. Architektura budynków oraz wspomnianego placu zmieniła wizerunek tej części miasta i wkomponowała się w nadmorskie otoczenie - opowiada Daria Podlaska, pełnomocnik zarządu ds. nieruchomości komercyjnych w firmie Invest Komfort, która zrealizowała kompleks. - Stworzona tu przestrzeń została doceniona zarówno przez mieszkańców, jak i jury polskich i międzynarodowych konkursów.
Przez mieszkańców Trójmiasta chwalone są także powstające w biurowcach kompleksy sportowe. Służą one nie tylko pracownikom czy klientom, którzy specjalnie przyjeżdżają na basen czy siłownię, ale też są animatorem wielu wydarzeń sportowych, w których udział biorą szerokie rzesze mieszkańców Trójmiasta. Tu doskonale odnalazła się Alchemia z ofertą Aquastacji i Sportstacji oraz klubem Tiger Gym. Prywatny obiekt przejmuje częściowo rolę obiektów miejskich, które mogłyby organizować na przykład zawody thriathlonowe, gdyby dysponowały odpowiednimi obiektami.

- W każdym kolejnym etapie Alchemii pojawiają się nowe usługi towarzyszące. Kompleks rekreacyjno-sportowy, który zbudowaliśmy na początku to nie tylko miejsce dla wodnych rozrywek, ale także miejsce rozwoju, treningów, a nawet rehabilitacji. Ponadto funkcjonuje tam klub fitness, siłownia, ścianka wspinaczkowa i hala sportowa. To wszystko działa i od kilku lat korzystają z tego zarówno pracownicy najemców, jak i mieszkańcy Trójmiasta, nawet instytucje w postaci szkół - opowiada Marcin Piątkowski.
Z prowadzonych statystyk wynika, że w ciągu roku w wydarzeniach organizowanych przez operatorów centrum rekreacyjno-sportowego Alchemia udział wzięło 1 375 dzieci, a obiekty te odnotowały ogółem 180 283 pojedyncze wejścia klientów.


W miejscu pracy jak w dzielnicy



Odpowiednio zaprojektowane i wypełnione usługami kompleksy biurowe zmieniają się niemal w całe dzielnice, z których za dnia intensywnie korzystają pracujący tu ludzie. Najlepiej widać to w Olivii Business Centre, która jest przecież największym kompleksem biurowym w Trójmieście. Są tu nie tylko podstawowe usługi czy bary i restauracje, ale też lekarze czy szkoły.

- Z czego tu często korzystam? Od razu myślę: bankomat. Bo zdarzają się sytuacje, kiedy nie mogę zapłacić kartą. I PIKA, gdyż jako placówka edukacyjna wysyłamy dość dużo listów, przesyłek. Wcześniej musieliśmy biegać na pocztę i stać w kolejkach, teraz mamy proste rozwiązanie - wpisujemy przesyłkę w systemie i ktoś ją od nas po prostu odbiera. To bardzo ułatwia pracę naszego biura. Poza tym różnorodne restauracje, korzystam prywatnie i zawodowo. Często z cateringu dostarczanego na spotkania szkoleniowe. Nasi uczniowie mogą też w Olivii kupić świeże produkty czy posiłki, jeśli jest taka potrzeba - mówi Joanna Roszkowska, która współprowadzi w Olivii gimnazjum i od roku szkołę podstawową Thinking Zone, wkrótce zaś uruchomi tu... liceum.
Czytaj także: pierwsze liceum w biurowcu

- Z naszych stref aktywności korzystają najchętniej panowie, ale też coraz większa liczba pań, i to nie tylko z biur Oliwy, ale z całego Przymorza. Panie chodzą najchętniej na zajęcia taneczne oraz choreograficzne, a panowie na zajęcia sztuk walki oraz różne formy interwałowe. Nie brak nam też ćwiczących nocą, zazwyczaj są to osoby pracujące do późna, które chcą zadbać o swoją sylwetkę - mówi o tym, co się dzieje w znajdującej się na terenie kompleksu Olivia siłowni CityFit jej manager, Cezary Mroziewicz.

Na brak klientów nie narzekają usługodawcy, którzy mają tu swoje punkty. Załatwienie sprawy w pralni czy w banku trwa zwykle tylko chwilę, więc pracownicy korzystają z tych usług w przerwie w pracy.

- W jednym miejscu nasi klienci mogą liczyć tak naprawdę na kompleksowe usługi krawca, szewca i pralni. Zdarza nam się też "ratować z opresji" pracowników czy gości centrum, niemal natychmiast naprawiając rozdartą podszewkę w marynarce lub zaplamioną koszulę - opowiada Mariusz Purzycki, właściciel TuSzewc/TuPralnia w Olivia Business Centre. - Oczywiście z naszych usług mogą korzystać nie tylko pracownicy centrum. Punkt jest dogodnie zlokalizowany dla wszystkich mieszkańców Oliwy czy Przymorza. Łatwo tu dojechać i w kilka minut zostawić pranie, ubrania i buty wymagające naprawy.

Opinie (111) 2 zablokowane

  • o czym mowa, przecież w tym zabetonowanym brzydkim szarym polbrukiem miejscu nie ma nigdy żywej duszy!! (8)

    Tak się stało po zakończeniu budowy gdyńskiego Waterfrontu , który stanął obok wysokościowców Sea Towers. Wraz z oddaniem dwóch budynków nabrzeże nad Basenem Prezydenta stało się popularnym miejscem spacerów, a wewnętrzny pasaż prowadzący od strony Skweru Kościuszki aż do ulicy Waszyngtona zyskał na popularności.

    Czytaj więcej na:
    https://dom.trojmiasto.pl/Biurowce-Nowe-przestrzenie-miejskie-n121366.html#tri

    • 36 23

    • za 100, 200, 300 lat (7)

      ktoś powie "ale te szklano stalowo betonowe budynki piękne"

      nie czekaj, nikt tak nie powie nigdy...

      • 16 6

      • Ja już tak mówię (3)

        • 4 8

        • (2)

          Ja też

          • 2 8

          • A ja nie. (1)

            • 2 2

            • A kto by ciebie łapał ?

              • 0 0

      • Wiktor Hugo w "Katedra Maryi Panny" (zwana często "Dzwonnikiem z Notre Dame") (1)

        opisuje, że budynki wznoszone pod koniec XVIII i na początku XIX w. są wstrętne i krzywdzą Paryż.

        Jeszcze w 20-leciu międzywojennym były silne głosy krytyki wieży Eiffle'a.

        Taka przypadłość ludzi, że zawsze uważają, że aktualna architektura zła.

        • 6 7

        • Ale o takiej wieży eiffla nie da się powiedzieć, że jest nijaka i nieorgynoalna. Jedna.

          Biurowce są po prostu estetycznie i jakościowo pozbawione wartości. Zwykłe wypierdki outsourcing'u dla ludzi przemienionych w szczury. Kopia kopii kopii z taśmy montażowej.

          • 3 2

      • Tak, bo budynki na zaspie i meblościanka to hit i niemcy będą do nas walili drzwiami i oknami, aby oglądać te wyblakłe najtańsze "kolory tęczy" na elewacjach. z castoramy z promocji oczywiście, bo po co wydawać pieniadze na cos dobrej jakosci

        • 5 3

  • (8)

    Korpoludki pędzą po fajce na sushi!!!! Niedługo będziecie mieszkać w miejscu pracy tak Wam korporacja mózgi zlasuje.

    • 98 25

    • ty wracasz na swoją szarą Zaspę (7)

      i jesteś lepszy od nich

      • 13 33

      • (2)

        Każde określenie, ale "szara" w odniesieniu do Zaspy? Popatrz chociażby na murale, albo wszechobecną zieleń.

        • 31 4

        • Masz zapewne na mysli kiczowate kolory elewacji?:-) wies w srodku miasta:-) (1)

          • 7 24

          • Wieś w środku miasta to robią ludzie Twojego sortu.

            • 7 1

      • (3)

        nie mieszkam na Zaspie. a nawet wolałbym na Zaspie niż w pracy.

        • 25 2

        • "... nawet? (2)

          Zaspa to najlepsza dzielnica do zamieszkania. Pełna infrastruktura, blisko morza, budynki wśród zieleni, parki z alejkami i ławeczkami, ponadto dzielnica doskonale skomunikowana z resztą trójmiasta.

          • 13 5

          • to ceny mieszkań na Zaspie pewnie najwyższe :)) (1)

            • 6 0

            • tanio nie jest

              • 6 0

  • (2)

    Dawno nie czytałem artykułu tak bardzo oderwanego od rzeczywistości...

    • 91 12

    • (1)

      tej internetowej ?

      • 4 4

      • Te centra tętnią(?) życiem od południa do 16- 17-tej, później wszystko zamiera - no może poza siłownią i basenem. To na siłę utwierdzanie się w przekonaniu, że są pępkiem wszechświata. Niedługo zaczną się uważać za jakby galerie handlowe. W tych businesscentrach brakuje tylko kaplic.

        • 11 2

  • Rodacy! (4)

    Zrośnijcie się z miejscem pracy!

    • 68 11

    • Nie chcą być gorsi od komuny. (1)

      Korpo budują samowystarczalne konglomeraty na wzór Nowej Huty. ;-)

      • 25 5

      • pewnie lepiej jechać do apteki do centrum

        potem do lekarza na Przymorze, potem na zakupy na Morenę i na siłownię do Wrzeszcza

        • 14 12

    • chyba na cmentarzu!

      • 4 1

    • tak, to przykre, ze ktos z przyjemnoscia pracuje

      prawidzy POLAK, spocznij, jedzie umeczony SKMa, wypala flaszke, robi za 2000 brutto caly dzien w brudzie, potem szlugm 4pak specka i wraca do rezydencji na zabiance

      • 3 4

  • (9)

    Biurowce to świetne miejsca pracy. Nie dymią i nie hałasują. Dzięki ludziom zatrudnionym w biurowcach dobrze się mają okoliczne sklepy i gastronomia. Gdańskie biurowce są świetnie zlokalizowane pod względem dostępu do komunikacji miejskiej. Biurowce w środku miasta - tak, fabryki - nie.

    • 32 42

    • Wcale nie dymią. (7)

      Jeden szklany dom pochłania takie ilości energii na oświetlenie, klimę, zasilanie dla komputerów i innych elektronicznych zabawek, że musi posiadać własną, sporą podstację elektryczną. A kilka kilometrów dalej z komina elektrowni wydostają się resztki ze spalania setek ton węgla. Najgorsze jest to, że te korpo potwory świecą jak choinka nawet w dość późnych godzinach, np. State Street. To jest dopiero marnotrawstwo. Nie wspominając o korpo ludkach, którym przy wyjściu z biura nie chce się wyłączyć na noc kompa, klimy, itp., ale na obiadokolację pójdą do vegańskiej restauracji.

      • 33 10

      • Przeliczając powierzchnię na miejsca pracy są superoszczędne. Chyba nie doceniasz właścicieli firm. Nie należą do osób rozrzutnych. Bardziej dbają o koszty niż sobie wyobrażasz.

        • 13 16

      • I o to właśnie chodzi. (4)

        Wolisz mieć na odwrót, i zbudować stocznie i elektrociepłownie w środku miasta, a biurowce wywalić na zewnątrz?

        • 10 7

        • Wolałbym i to, i to na zewnątrz (3)

          A w mieście przyjazną zabudowę mieszkaniową, sklepy szyte na ludzką miarę, brak wielopasmówek, hałasu i korków. Drzewa na każdej ulicy, las w każdej dzielnicy. Zamiast pozornego postępu trochę antropometrii:)

          • 5 6

          • (2)

            Takie były szałasy i jaskinie. Wszystko pośród drzew. Bez wielopasmówek, hałasu i korków. Sama antropometria. Nawet znamiona postępu wstydliwie chowały się w krzakach.

            • 4 5

            • A w Berlinie może byłeś? (1)

              • 1 0

              • Ponoć byłem, ale całkiem zgubiłem się w tym lesie i nie jestem pewny czy dotarłem do centrum. Większość drzew była bardzo podobna do siebie. Las jak las.

                • 1 0

      • Czemu drwisz z pracy innych ludzi?

        Co Cię tak boli? Może najpierw sam zapracuj na swoje życie i rodzinę, a potem oceniaj innych?

        • 2 1

    • Jedyne 700m do autobusu i tylko 600m przez gigantyczne skrzyżowanie do skm. Albo przez błoto na tramwaj. Nic dziwnego ze ludzie kombinują wciąż autami.

      • 9 2

  • ha, ha to się uśmiałem ... (3)

    cyt. "jednak po jego zakończeniu otoczenie zaczyna dostrzegać plusy. Po pierwsze okolica pięknieje bo nowa, zadbana budowla z otoczeniem wypełnia pustą przestrzeń miasta."

    Pięknieje, czyli mamy układ drogowy nie dostosowany do tak dużej ilości pojazdów pracowników i kooperantów tych firm, przy budowie biurowców nie zaplanowano wystarczającej liczby miejsc parkingowych w podziemnych parkingach, okolica jest rozjeżdżona, wprowadzane jest płatne parkowanie w okolicy, które uderza (po kieszeni) w mieszkańców, no a po 17 okolica zamiera ...
    Słowem, same plusy!

    • 69 7

    • Czy aby na pewno mieszkaniec ? Domagasz się zgiełku po 17 ?

      • 8 12

    • po części zgoda (1)

      z tym, ze w takich centrach biurowych i ich otoczeniu życie zamiera po 17, ale nie zgodzę się z tym, ze układ drogowy jest niedostosowany - jest wręcz nadmiernie rozbudowany, a strefy płatnego parkowania to akurat słuszne rozwiązanie, gdyż dla mieszkańców są tą naprawdę niskie kwoty (porównując chociażby do innych wydatków na samochód). Im mniej miejsc w biurowcach i więcej stref płatnego parkowania, tym mniej ludzi będzie tam przyjeżdżało samochodem, tym bardziej do miejsc leżących obok skm-ki czy linii tramwajowych.
      Świetnym przykładem projektowania przestrzeni w naszych warunkach jest właśnie Garnizon, ze względu na wymieszanie funkcji.

      • 13 12

      • Garnizon, to zasadniczo co innego ...

        niska zabudowa, różnorodne funkcje, pracowników biurowych może kilkuset, a nie kilka tysięcy

        • 12 3

  • A ja uwielbiam moją Alchemie. (1)

    Fajni ludzie na poziomie dookoła, nowoczesne budynki, klima-grzanie, palarnia, tarasy na dachu. Jedzonko, sklepy zawsze sie kogoś spotka. Miło sie tu przychodzi :)

    • 28 40

    • Dokładnie, miło się tu pracuje. A co do korpo...to wszystko zalezy od ludzi i relacji między nimi

      dużo ludzi zrozumiało że lepiej i wydajniej pracuje się w miłej atmosferze niż biorąc udział w wyścigu szczurów.

      • 13 13

  • (10)

    Zatrudniają tam? Bo jakoś ogłoszeń nie widziałem na popularnych portalach z pracą. Jestem chętny do pracy, jednak nie mam znajomości w tych firmach, by się tam dostać do pracy. Mogę zacząć od zaraz. I mam status bezrobotnego, więc pracodawca może ubiegać się w PUP o refundację kosztów związanych z moim zatrudnieniem. Ktoś coś bez znajomości?

    • 11 29

    • A co potrafisz, oprócz narzekania?

      Słabo się zaprezentowałeś

      • 18 9

    • jak jesteś zarejestrowanym bezrobotnym to raczej nie oferujesz pracy, która byłaby wartościowa dla pracodawców z tych biurowców...

      • 12 11

    • nasciemniaj w cv, pisz glupie przymiotniki (5)

      ze jestes freelancerem - bezrobotnym po polsku.... i dajesz wszystkiemu rade. Zaraz cie HR idioci przyjma do pracy

      • 20 2

      • (4)

        xD przyjmą do pracy i co potem? wylecisz po miesiącu bo nic nie potrafisz zrobić? co za polakówowate podejście... nakłamać i jakoś to będzie... żenada

        • 10 8

        • (3)

          Mam 15 lat pracy, bogate cv i co z tego, jak cv wysyłam, ale HRy się nie odzywają.
          CV jest od prezentowania swojej osoby, a nie komentarze na forum. Na forum jedynie wyraziłem swoją opinię. Jak ktoś tego nie rozróżnia, to powinien wyjść z za biurka korporacyjnego i udać się do szkoły podstawowej.

          • 13 7

          • i w tej podstawówce nie powiedzieli Ci, że co najwyżej "prezentować swoją osobę" możesz na rozmowie kwalifikacyjnej lub w Liście Motywacyjnym?

            Może CV masz źle napisane? Może ma nieodpowiedni format/wygląd? Ja jakoś mam suche fakty/umiejętności wypisane w CV i nie narzekam na odpowiedzi od pracodawców...

            • 9 5

          • @Max, bez negatywów i oczerniania. Jak jesteś fachowcem to praca będzie bez problemu! Poszukaj w Internecie - jest mnóstwo darmowych, nowoczesnych szablonów! Załuż LinkedIn i koniec marudzenia!

            W tej całej kulturze hejtów i marudzenia trzymam mocno kciuki żeby Ci się udało i żebyś się przekonał, że korpo to nie takie zło jak Janusze i Seby malują! :)

            • 7 2

          • Z dużym i dobrym doświadczeniem raczej ciężko dostać tam pracę.
            Oni przeważnie szukają taniej siły roboczej a nie fachowców.
            Jak HR widzi CV fachowca to 1. nie rozumie tego CV, 2. nie przyjmą do pracy kogoś kto ma większe i lepsze doświadczenie niż szef działu a do tego chce więcej zarabiać.

            • 3 1

    • Lepiej się nie chwal z tym PUP'em i refundacją.....

      ... bo nikt nie będzie Ciebie chciał do pracy. Takie dofinansowanie to kaganiec na pracodawcy - poczytaj o co dokładnie chodzi z zatrudnianiem ludzi z refundacją. Lepiej się pochwal swoim doświadczeniem niż tym że ktoś coś niby może dostać....

      • 12 0

    • Po co znajomości? Masz łeb na karku, prezentujesz coś sobą to bez znajomości. Dużo mówić o korporacjach, ale to ich wielka zaleta - jest w końcu praca dla inteligentnych ludzi, chcących się rozwijać.

      Parę lat temu po studiach wyższych w desperacji szukałam pracy już nawet w FastFoodach - obecnie bez problemu. A korpo atmosfera? Jest tyle firm na rynku, że jak nie ta to inna! I po co się męczyć? :)

      • 4 2

  • wolę biurowce niż ugory (3)

    powstają te olivie itd. i nie muszę się wstydzić za swoje miasto, sama często podjeżdżam po kawę, moi znajomi którzy tam pracują sobie chwalą, ale zawsze trzeba skrytykować!

    • 29 23

    • (2)

      bo wieczni malkontenci, januszki Polacy nie potrafią przyjąć do wiadomości, że komuś może się faktycznie taki styl życia podobać :)

      • 12 11

      • (1)

        Stabilne zatrudnienie, umowa na czas nieokreślony często od razu po okresie próbnym (który najczęściej jest przedłużany, bo pracodawca już zainwestował w Twoje szkolenia, więc jak nie masz dwóch lewych rąk to nie ma przeszkody kontynuować współpracy), prywatna opieka medyczna, urlopy, dodatki, praca zdalna z domu (brzydka pogoda czy przeziębienie a Ty pracujesz w pidżamie we własnym domu

        • 2 5

        • Z powodu "brzydkiej pogody" nie iść do biura? To objaw depresji.

          A prywatna opieka to także w Luxmedzie miałam czekać dzień na wizytę u internisty, a w rejonowej na NFZ poszłam o 8.40 zarejestrować się i przyjęła mnie tego dnia..

          • 2 0

  • Wygoda (1)

    Ludzie marudzicie, a tak naprawdę każdy chętnie korzysta. Przede wszystkim lokale są bardzo wygodne - każdy chętnie wyskoczy na kawę, zje coś dobrego czy skorzysta z bankomatu o aptece nie wspomnę. Gdyby ich nie było, to też by było źle, bo nic nie ma blisko, tylko wszędzie daleko...

    • 18 21

    • daleko np. do sklepów gdzie jest " Piotr i Paweł" ? kilka kroków.

      • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ogłoszenia polecane

Mieszkania Domy
Cena
Gdańsk Jelitkowo
28200 zł/m2
Sopot Dolny Sopot
17150 zł/m2
Gdynia Gdynia Port
16800 zł/m2
Gdynia Orłowo
16700 zł/m2
Gdańsk Młode Miasto
16000 zł/m2
* na podstawie bazy ofert Trojmiasto.pl

Najczęściej czytane