Budowa za oknem. Kiedy mogą hałasować?

Jeśli prace na budowie są na tyle głośne, że utrudniają wypoczynek okolicznym mieszkańcom mogą oni zwracać się do Policji lub Straży Miejskiej.
Jeśli prace na budowie są na tyle głośne, że utrudniają wypoczynek okolicznym mieszkańcom mogą oni zwracać się do Policji lub Straży Miejskiej. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

Wysoka sprzedaż mieszkań deweloperskich przekłada się na dużą ilość prowadzonych inwestycji. Budowy trwają. Harmonogramy są napięte, więc firmy wykonawcze starają się każdego dnia zrobić jak najwięcej. Wiąże się to z bałaganem i hałasem. Bardzo często ponad normę.



Czy kwestia godzin pracy na budowach, zwłaszcza jeśli wokół mieszkają ludzie, powinna zostać uregulowana w prawie?

Zobacz wyniki (773)
Na głośno prowadzone budowy, także w godzinach nocnych, w soboty i niedziele narzekają nasi czytelnicy, mieszkańcy Trójmiasta. Takie prace nie dają wytchnienia we własnym domu. Wszak nie ma prawie dzielnicy, gdzie nie powstawałyby nowe domy lub biurowce. Kolejny list przysłał pan Marek.

- Znalazłem w Trojmiasto.pl informacje na temat godzin prowadzenia budowy w pobliżu terenów zamieszkanych. Mowa tam, że dozwolony czas pracy to od godziny 6 do 22. Czy ta zasada dotyczy także sobót i niedziel? To dla mnie ważne. Chcę po całym tygodniu pracy i słuchania hałasu budowy za oknem odpocząć. Niestety budowa trwa niemal cały tydzień, a w sobotę zawsze do późna. To jest nie do wytrzymania... - pisze nasz czytelnik.
Przepisem, który chroni osoby mieszkające w sąsiedztwie budów jest art. 51 Kodeksu Wykroczeń, który mówi "kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny". Spokój i spoczynek nocny jest więc teoretycznie dobrem chronionym przez prawo. Cisza zapewniająca wypoczynek ma trwać od 22 do 6 rano. Dotyczy to wszystkich dni tygodnia - także sobót i niedziel. Nie ma zatem specjalnej ochrony w weekendy.

- Policja reaguje na każdy sygnał o łamaniu przepisów prawa, bez względu na dzień tygodnia, czy godzinę zgłoszenia. Zakłócanie ciszy nocnej jest wykroczeniem, więc każdorazowo w przypadku otrzymania informacji o zakłócaniu ciszy nocnej na miejsce kierowany jest patrol, w celu podjęcia interwencji. Po przybyciu na miejsce i potwierdzeniu faktu popełnienia wykroczenia, funkcjonariusze mogą pouczyć kierownika budowy lub innych pracowników, nałożyć na daną osobę mandat karny za popełnione wykroczenie lub skierować wniosek o ukaranie do sądu - mówi Aleksandra Siewiert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Policja nie dysponuje statystykami dotyczącymi zgłoszeń związanych z hałasami z budowy, w sumie w ostatnich miesiącach w Gdańsku w ramach interwencji dotyczących zakłócania spokoju i porządku publicznego policjanci ukarali mandatem karnym 227 osób i skierowali 67 wniosków do sądu o ukaranie sprawców wykroczeń.

Straż miejska i policja to jedyne instytucje, gdzie szukać można pomocy. Urzędnicy nie mają możliwości wpływania na inwestora, który posiada prawomocne pozwolenie na budowę.

- Urzędnicy miejscy, ani nadzór budowlany nie mają narzędzi ani podstaw prawnych, aby wstrzymać pozwolenie na budowę lub w jakikolwiek ukarać inwestora za prowadzenie prac budowlanych w nocy bądź w dni zwyczajowo wolne od pracy - informuje Andrzej Duch, dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. - Na budowach zdarzają się sytuacje, kiedy ze względów technologicznych prace muszą być prowadzone ciągle przez wiele godzin, na przykład kiedy w sposób ciagły betonowane są ważne elementy konstrukcyjne. W takich przypadkach zasady dobrego współżycia nakazują, aby uprzedzeni byli o tym zarówno sąsiedzi jak i właściwy komisariat policji.

Opinie (134)

  • nie budowac. to juz i tak nosi cechy nadprodukcji. lepiej poczynic zbiorniki retencyjne. (18)

    3/4 mieszkan zwyczajnie nie znajduje nabywcow. zabetonowane gesto miasto staje sie nieodporne na wieksze ilosci opadow.

    • 90 41

    • O matko, jacy Ci deweloperzy głupi! Poinformowałeś ich, że nie ma nabywców? (6)

      Firmy budują budują dziesiątki bloków (za wielkie pieniądze), na pewno bez wcześniejszego zbadania rynku. Na szczęście są ludzie, którzy wiedzą lepiej...

      • 28 10

      • budowac trzeba w sposob zrownowazony. (3)

        Rozbudowac i tworzyc infranstrukture tam gdzie nie ma jeszcze zageszczenia.
        Zamiast koncentracji w niezdrowej zakorkowanej metropolii dobudowuje sie prowincje. Czas sie obudzic wreszcie.

        Rynek, jesli ma dac ludziom cos wiecej niz niezdrowe warunki do zycia musi uwzgledniac tez wiele innych aspektow gospodarowania terenami.

        • 9 7

        • Powiedz to tym, którzy kupują :) To oni są wyznacznikiem potrzeb rynku

          A że większosć kupi byle co byle gdzie, byle było deweloperskie, to inna sprawa.

          • 11 3

        • a co dewelopera obchodzą takie kwestie jak jakość zycia w mieście, albo dostępna infrstruktura? (1)

          to jest przedsiębiorstwo, celem istnienia przedsiębiorstwa jest piniądz. Od planowania zbiorników retencyjnych i docelowego zagęszczenia jest miasto.

          • 6 3

          • a widzisz bo miasto nie jest od robienia piniadza

            i jak widac w Gdansku zapomnialo sie.

            • 3 2

      • Lew, firmy te wmawiaja ludziom, ze to mieszkanie to nie mieszkanie ale inwestycja

        problem, ze zwraca sie tylko chytrym dewloperom. Ale mieszkac tam nie bedzie co 2-gi nabywca. Budynia moze stac jesli zbiera publiczna kase ale pomysl tez o ludziach pracujacych normalnie i chcacych mieszkac zamiast liczyc mieszkania.

        W ten sposob to my gospodarki nie zbudujemy. A przy okazji poczynimy nieodwracalne zmiany.

        • 5 5

      • a myslisz, ze jak "produkuje sie" tysiace studentow to nie robi sie w konia

        tych wszystkich, ktorzy tam idą. Koniec koncow okazuje sie po 5 latach kto glownie mial w tym interes. ;)

        • 8 2

    • ktos bedzie chcial tam mieszkac? (2)

      blok na bloku i przez 5-7 lat permanetna budowa za oknem. Po 2 latach tracisz widok z okna.
      Ktos chetny?

      • 23 2

      • Chyba najdziwnieszym miejscem postawienia bloku, jest przykład na Zaspie (1)

        przy samym kościele Opatrzności... Ciekaw jestem ilu będzie chętnych na kupno mieszkania w tym miejscu. Blok będzie ogrodzony z ochroną, ale okno wprost na kościół, jakieś 10 m. strasznie tam ciasno.

        • 8 2

        • A na Kowalach pojęcie "mieszkać przy obwodnicy" nabiera nowego znaczenia. Budują bloki faktycznie "przy obwodnicy". Nawet za 1000 zł za metr nie kupiłbym tam mieszkania, chyba że na najem dla imigrantów z Ukrainy.

          • 5 1

    • ojej deweloperzy to idioci budujacy aby pozniej wszystko stalo niezamieszkane (1)

      pedz czym predzej do kazdego dewelopera i powiedz im o tym. uchronisz ich przed stratami! nie wiedza co czynia. glupi deweloperzy! Ale dzieki Tobie przejrza na oczy.

      • 9 5

      • ty głupi czy czytac nie potrafisz?

        w zasadzie to myslec chyba tez. Lec do GB bo tam tez masz nadprodukcje i wszystko na ten temat.

        • 4 5

    • dodalbym niszczenie drog notoryczne.

      miasto odbuduje Sobieskiego a za pol roku bedzie rozjechana przez budowlancow kompletnie.

      • 12 2

    • Prawda jest taka, ze wraz z iloscia jakosc leci mocno w dol (2)

      masowe zarcie, masowe budownictwo...masowki w masowych centrach
      moze zadziala moze nie zadziala.. to nie dla mnie.

      • 13 1

      • czyli bys wolal komputer skladany rzemieslniczo za 20 000 zl za sztuke ? (1)

        to otworz taki warsztat i rob wszystko recznie . Nikt ci nie broni .

        • 6 5

        • niekoniecznie

          wystarczy ze kupie jeden komputer zamiast trzech, ktore zaraz bede musial wymienic.

          • 5 1

    • nadpodaż = spadek cen = wzrost popytu

      lepiej w mieście niż na przedmieściach moim zdaniem

      • 3 1

    • Że jest nadprodukcja mieszkań to widać

      po ilości jasnych okien w nowowybudowanych blokach.

      A że są duże potrzeby społeczne odnośnie mieszkalnictwa, to też fakt, jednak nie za taką cenę za metr. Deweloper ma skalkulowane, że sprzeda kilkanaście % mieszkań i inwestycja już się zwróciła, każde kolejne to zysk. Czas na urealnienie cen. Czas na aktywność państwa, zamiast oddawania społeczeństwa w niewole deweloperom i bankom.

      • 2 5

  • A jaki przepis mówi, że cicho ma być akurat między 22 a 6? (19)

    To, że redaktor nie sprawdził to ok. Ale taka policja mogłaby wiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak cisza nocna...

    • 68 28

    • jest przepis zeby dzien swiety swiecic

      i wtedy nie halasowac.

      • 23 5

    • Mac (2)

      Panie kolego, takie warunki określa status mieszkańców zatwierdzony przez ich radę. I jest to przepis obowiäzujący

      • 21 7

      • Status mieszkańców? Nie ma czegoś takiego. Jest uchwała wspólnoty. Tylko ze jest to pusty zapis bo ani wspólnota ani zarząd nie może karać za nie przestrzeganie tego zapisu w UCHWALE gdyż nie ma mocy wykonawczej.

        • 16 5

      • Jak już, to statut, a nie status.

        Tak to jest, gdy niedouczeni pouczają.

        • 1 0

    • Jest art ciszy nocnej! (5)

      O ewentualnych konsekwencjach naruszania ciszy nocnej jak i spokoju publicznego mówi kodeks wykroczeń w art. 51. Stanowi on że: kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny!

      • 18 9

      • Nie ma tam ciszy nocnej.

        za zakłócanie spokoju hałasem w ciągu dnia też grozi mandat. Zauważ że w art 51 kw. jest przecinek: "(...) zakłóca spokój, (przecinek) (...) porządek publiczny, (przecienk) spoczynek nocny". Można żadać od policjantów reakcji również za zakłócanie spokoju hałasem w ciągu dnia. problemem jest jednakowoż to czy jest to wybryk. Niedawno facet za nawalanie od rana do wieczora podczas tzw. produkcji polan do kominka pomiędzy domami mieszkalnymi otrzymał grzywnę 1000 zł. Wyrok prawomocny. Innym razem inny cham za jazdę quadem na swoim własnym podwórku został ukarany grzywną 1000 zł właśnie z art 51 k.w. wyrok też prawomocny.

        Nie dajcie się zwieść policjantom, którym nie chce sie interweniować. Twierdzą, że jeśli ktoś dostanie tzw. pozwolenie na budowę to może hałasowac ile mu się podoba. To nieprawda! Różne prace można wykonywać w różny sposób. A jacy ludzie pracują na budowach to wiadomo. Nie dajcie się leniwym policjantom. troszczcie się o swój dom, swoje zdrowie.

        • 34 5

      • (2)

        a jaka jest definicja hałasu ??

        • 6 2

        • (1)

          Poziom hałasu jest zdefiniowany prawnie.

          • 4 0

          • max 60 dB

            • 2 0

      • Spoczynek nocny. a nie cisza, Nic nie nakazuje ciszy w nocy.

        • 0 1

    • Śmieszny jesteś

      Mózgu cisza nocna obowiązuje cały czas!!!

      • 0 1

    • Racja! (1)

      Dokładnie, spokoju nie można zakłócać przez całą dobę. Dotyczy to także sąsiadów i ich bachorów.

      • 9 3

      • Ty też

        kiedyś byłeś/aś takim "bachorem" i zapewne nie wydajacym odgłosów. Żal mi ciebie

        • 8 8

    • A dlaczego, jeśli redaktor nie sprawdził, to ma być ok ??

      Znaczy że nie wykonuje swojej pracy jak należy. Nie chce mu się sprawdzić, czy ktoś mu kitu nie wciska. Mija się z prawdą. Traci z oczu coś takiego jak rzetelność i dociekliwość dziiennikarska. Tak, tak, współcześni "dzinennikarze", kiedyś było coś takiego ! Nie mówię już o poprawności językowej.
      Niestety, dzisiaj znakomita większość dziennikarzy to niedouczone medialne dziwki bez żadnych zasad. Za kasę powiedzą wszystko za co im zapłacą i robią to w coraz słabszym stylu.

      • 8 1

    • (1)

      Ale jest jełopie coś takiego jak zakłócanie miru domowego. To już podlega pod ustawę i jest jak najbardziej ścigane przez policje.

      • 0 3

      • Mako

        Mir domowy dotyczy tego co dzieje się w domu czy mieszkaniu,np mordę drący mąż :) albo baba na mężą ze ścierką :)

        • 1 0

    • Zgadza się.

      Nie ma czegoś takiego jak cisza nocna 22-06. To są godziny ustalone dobrym obyczajem i zdrowym rozsądkiem, ale wszystko jest uzależnione jedynie od ludzkiej przyzwoitości. Prawo żadnych ram czasowych nie określa. Niestety musiałem się o tym dowiedzieć walcząc z najbliższym sąsiedztwem.
      Niestety, walka taka jest długa i potrzeba wiele cierpliwości. Jak masz za ściana wściekliznę złośliwą, to pouczenia policji i nakładane grzywny nie działają. Sprawa z finałem w sądzie cywilnym też nie dała rezultatu. Szczęście w nieszczęściu (a może odwrotnie...), sąsiadka zeszła...

      • 1 1

    • Prawo ochrony środowiska

      Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska.
      Dział V "Ochrona przed hałasem", artykuł od 112 do 120,

      oraz akt wykonawczy do ustawy:

      Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku;

      • 2 0

    • Jak się czyta takie wpisy to ręce opadają, brak jakiejkolwiek empatii przemiawia w tych postach a w niektórych wręcz dominuje głupota, ale cóż. Ww Anglii przepis mówi że firmy budowlane mogą pracować bez ograniczeń ze względu na hałas
      - od poniedziałku do piątku między godziną 8 rano i 18 wieczorem
      - w soboty od godziny 8 rano do 13 po południu
      - w niedziele i Bank Holidays żadna hałaśliwa praca nie jest dopuszczalna.
      Uczmy się od innych jeżeli sami nie potrafimy nic mądrego wymyślić.

      • 0 0

  • a co z Placem Zebrań Ludowych? (5)

    Koncerty na PZL nie dają w żaden sposób spokoju, tłuką do późnych godzin nocnych, to samo jest z koncertami na terenie stoczni, czy mieszkańcy mają prawo wezwać w takich okolicznościach policję lub straż miejską? Po ciężkim tygodniu w pracy należy się odpoczynek, może ktoś odpowie na to pytanie, a jeszcze lepiej niech pani Ewa Budnik napiszę na tan temat artykuł.

    • 48 24

    • (1)

      Szczeniactwo i małolactwo dają łapki w dół

      • 18 13

      • przeczytaj coś napisał.

        i daj "łapkę" w dół. Nic dodać.

        • 5 2

    • to jest miasto

      Jak chcesz sobie wypocząć, to kup sobie domek na wsi

      • 6 9

    • Jana z Kolna, Robotnicza, Jaracza, Doki, Łagiewniki w dni koncerowo-pijackie to 4 rano powonny być obstawone najmniej dwoma

      nachlane i narabane g*wniarstwo wracajac z imprez wyje, ryczy, szcz*, rzyga i pitoli gdzie popadnie

      • 5 3

    • :)

      Ale rzadzacy pierdola Twoj zasłużony odpoczynek. U mni eskurysynu napie**alaja 6:00-17:00 codziennie.

      • 0 0

  • Lowe ankieta

    jak wszystko uregulujecie, to niedługo nie zostanie ani milimetra na waszą wolność. O miejscu na pomyślunek nie wspomnę, już go prawie nie ma.

    • 21 8

  • w czasie ciszy nocnej ??? (15)

    w Polsce nie ma czegos takiego jak cisza nocna ! a jesli ktos uwaza inaczej prosze o podanie jakiegokolwiek przepisu, ktory o tym informuje.

    Pani Siewiert takze mowi o czyms czego w Polskim prawie nie ma. Zenujace, ze taka osoba zwie sie Policjantka.

    • 47 26

    • w nd sie nie pracuje (6)

      • 3 6

      • a kto Ci powiedzial, ze w niedziele sie nie pracuje? jakis ksiadz ? (4)

        niedziela to dzien taki sam jak kazdy inny dzien w tygodniu. Tak samo mozesz pracowac jak i odpoczywac w kazdym dniu tygodnia.

        • 8 14

        • ksiadz akurat pracuje w nd (1)

          osobiscie zostalem tak wychowany w rodzinie, ze znajduje czas na sen i odpoczynek bo harujac na budowie przez 7 dni w tygodniu dlugo nie pozyje.

          • 10 4

          • a ja zostalem tak wychowany, zeby robic sobie wolne wtedy kiedy tego potrzebuje a nie kiedy ktos mi powie, ze powinienem

            • 9 17

        • hmm nie po to walczylismy o wolne soboty zeby teraz jeszcze w nd pracowac

          • 10 5

        • Może ty masz się za robola. Normalni ludzie chcą odpoczywać w gronie rodzinnym i przyjaciółmi. Niedziela to taki umówiony dzień, gdzie dużo ludzi ma wolne w tym samym czasie

          • 0 0

      • w nd sie nie pracuje?

        a kto sprzedaje w sklepach,kto gasi pożary,kto ratuje życie?

        • 0 0

    • (4)

      właśnie o tym chciałem napisać. Są (były?) normy dopuszczalnego hałasu ciągłego lub chwilowego w porze dziennej i nocnej (od 23 do 7) Pojęcie ciszy nocnej nie istnieje.

      • 10 2

      • Nie ma ciszy nocnej tylko są ograniczenia w hałasie (3)

        Zgadzam się co do słowa. W polskim prawie nie ma paragrafu o ciszy nocnej tylko jest zapis o relacjach międzyludzkich mówiący o poszanowaniu innych w godzinach 22-06 i hałasie nie przekraczającym jedli dobrze pamietam 60 db. Wiec za hałas nie można ukarać a jedynie za nie poszanowanie wspołżycia międzyludzkiego.
        Tak więc polecam urzędnikom dokształcenie się.

        • 14 0

        • (2)

          to jest jakieś zarządzenie ministra ?- nie chce mi się szukać a godziny zapamiętałem 23-7 a poziom zależnie od strefy zamieszkania - mieszkaniowa willowa przemysłowa itp

          • 2 2

          • (1)

            22-6 a nie 23-7. Nie ma zarządzenia ministra i tylko kodeks gospodarki mieszkaniowej jeśli dobrze pamietam.

            • 5 0

            • właśnie mnie zdziwiło, i dlatego zapamiętałem że od 23 do 7

              • 0 2

    • Dokladnie (1)

      Nie ma ciszy nocnej. Jest zaklocanie spokoju o jakiejkolwiek porze

      • 5 1

      • Prawda, nawet kogutowi piać nie wolno!!!!!!

        • 3 0

    • głupi jesteś i tyle

      cisza nocna albo inaczej zakłócanie miru domowego jest karalne i jest na to paragraf

      • 0 0

  • Ci ktorym dzis przeszkadza halas zapomnieli ze jak budowano ich mieszkania tez moglo to komus przeszkadzac. (9)

    Kazdy kogo budynek jest w trakcie budowy uwaza ze protesty innych to skandal ale jak juz zamieszka to wtedy staje sie tym ktoremu halas budowy dla innych nagle zaczyna przeszkadzac . Starzejecie sie ludzie zwyczajnie. Wiekszosc chodzi na nocne balangi przy glosnej muzie, chleja pod blokiem i dra japy , glosno kazdy ogladal mecze a tu nagle wrazliwi bo halas . Wiele prac na budowie nie moze byc przerywana jak chocby lanie stropow betonem bo jak sie zacznie lac beton np. o 20 to on musi byc lany az sie wypelni caly '' strop' nawet gdyby to sie mialo zakonczyc o 3 w nocy ! niestety strop aby byl lity musi byc lany jako calosc . Wielu sie wydaje ze strop mozna odlac do polowy i sobie isc do domu bo jest cisza nocna a rano dolac reszte stropu ))

    • 32 75

    • gdyby gupota mogła fruwać, to linie lotnicze by zbankrutowały... (1)

      Jak ktoś zaczyna lać strop o 20 to niech się nie dziwi ze są skargi na hałas. A nie można tak zaplanować prac, żeby strop zacząć lać np. o 8 rano? Kiedyś tak się robiło, tylko teraz wykonawcy mają wielki problem, że doba za krótka, 8 godzinny dzień pracy to jakaś fanaberia, a umowa o pracę to dla nich pojęcie abstrakcyjne. Jakby pracownicy byli zatrudnieni na umowę o prace a nie na czarno albo na śmieciówkach, to wykonawcy tak planowaliby pracę, że wszyscy by robili tylko od poniedziałku do piątku nie więcej niż 8 godzin dziennie, bo za nadgodziny trzeba byłoby dodatkowo płacić, a już zwłaszcza za pracę w godzinach nocnych i święta. Tylko nie gadajcie bzdur, że ceny mieszkań byłyby astronomiczne, po prostu wykonawcy zamiast 4 milionów zł zysku za jeden budynek mieliby "tylko" trochę ponad 3 miliony.

      • 18 4

      • Trochę wyrozumiałości i zdrowego podejścia do życia.

        Po pierwsze: pamiętajcie że przy betonowaniu stropu czy płyty fundamentowej nie liczy się tylko "jak się zacznie to trzeba skończyć" ale również ciągłość dostaw w trakcie prac (nie może być przerw po 2-3 godziny bo są korki na mieście) i dlatego betonuje się w porach o najmniejszym natężeniu ruchu. W miejscowościach jak Gdańsk niestety w nocy.
        Po drugie: nie wszystkie procesy technologiczne da się wykonać w przeciągu 16 godzin (6-22) często jest to dużo dłużej. A do tego dochodzi jeszcze wiele czynników których nawet przy najlepszym planowaniu nie da się przewidzieć do końca (pogoda, awarie sprzętu, wypadki na drogach które utrudniają jazdę po trójmieście)
        Po trzecie: to co napisał kolega wcześniej niestety jest prawdą. Jak się buduje kilka etapów osiedla to pierwsi na osiedlu kupując mieszkania przecież dobrze wiedzą że obok jeszcze przez kilka lat będzie plac budowy. Szczególnie na nowych dzielnicach gdzie inwestycja przy inwestycji a jeszcze drogi budują. Jak się wprowadzą to od razu chcą mieć wszystko dokoła a przecież nikt im tego nie obiecywał że będzie od razu. Jak były budowane ich bloki to jak najszybciej ale jak już innych to niech "lepiej planują", przecież można wydłużyć czas inwestycji itp. Przecież ja się nie godziłem na hałas.
        Po czwarte: na budowie też pracują ludzie i uwierzcie nikt z nich na siłę niczego nie przedłuża i nie hałasuje bo mu się tak podoba w odróżnieniu od tych co głośno imprezują czy oglądają mecz..

        • 0 0

    • Nie bredz z tym laniem stropu. Od 6-22 jest 16 godzin!

      • 7 0

    • Tylko dlaczego zaczyna się wylewanie stropu o 20. jak wiadomo, że potrwa to

      do rana? I chyba jednak nie większość chodzi na nocne balangi przy głośnej muzie, a że ty chlasz i drzesz japę po nocach pod blokiem, to nie znaczy, że większość to robi.

      • 5 0

    • M

      Proponuję zacząć o 8 rano wtedy nie trzeba będzie wylewać do 3 nad ranem.pozdrawiam

      • 2 0

    • To nie zaczynać lać betonu o 20!

      • 0 0

    • to niech nie zaczynają lać stropu o 20, a jak nie to na zbity pysk osobe, która szacowała czas budowy i sie nie wyrabiaja

      • 0 0

    • Lać każdy może,

      ale o normalnej porze, jak się czegokolwiek nauczyłeś w szkole, to zaplanuj prace tak by skonczyly sie przed 22ga, chyba ze masz mnie i innych okolicznych mieszkancow w głębokim poważaniu, to my ciebie tymbardziej szanować nie będziemy i budowę zablokujemy. Straty będziesz mial boś na sasiadow lał!

      • 0 0

    • szlifowanie betonu o 1 w nocy uważam za mocne przegięcie, a tak jest na budowie przy moim osiedlu

      • 0 0

  • aj tam w koncu wybudują, troche sie pocierpi

    a co maja powiedziec ludzie mieszkający przy głównych drogach albo kolei albo lotnisku tam hałas 24h zawsze

    • 30 18

  • (2)

    Komu przeszkadza to w Bieszczady!

    • 30 44

    • niedziela wolna od hałasu, to w Bieszczady....

      a w Bieszczadach jeżdża motocrosowcy i squady. Nigdzie juz nie ma miejsca, bo na wszystko jest przyzwolenie.

      • 0 0

    • pajac.

      • 0 0

  • (5)

    Mieszkam na przymorzu przy skm i cala dobe slysze jak pracuja w biurowcach alchemia. Masakra!

    • 43 11

    • No, to trzask zszywaczy biurowych musi Cię do szału doprowadzać (1)

      • 16 15

      • Klikanie w klawiaturę.

        i dźwięk ze skypa.

        • 7 1

    • A co maają powiedzieć ci, co się wprowadzą w najdziwniejsze miejsce ?

      Na Zaspie obok kościoła pw Opatrzności Bożej, nieopodal szpitala ? Na przeciwko lądowisko dla helikopterów,. z jednej strony atrakcja a z drugiej pobudka.
      Czemu mnie usuwają ?

      • 1 2

    • O współczuję

      • 0 0

    • aha

      to moze po prostu zacisnij poslady na jakis czas, biurowce buduja szybciej niz bloki, a wartosc Twojego mieszkania/domu/dzialki znaczaco juz wzrosla i jeszcze urosnie przez to ze w okolicach Hali Oliwa robi sie wielkie centrum biznesowe a nie magazyny i wiejskie krajobrazy jak jeszcze 5 lat temu :) poza tym nie pracuja tam cala dobre, nie przesadzajmy

      • 0 0

  • Te śmieszne mandaciki np 250zł czy nawet 500 za jednorazowe naruszenie spokoju

    to deweloperzy mają w koszty wliczone nawet gdyby mieli je dostawać codziennie przez cały rok budowy. Zapłaci nabywca, w cenie 8000 za metr taki koszcik utonie niezauważalnie, a pozwu zbiorowego nikt im nie zrobi bo pospolita januszowatość nie umii, nie ma czasu, nikt się nie wychyli, więc budować hałasować, żyć nie umierać, czyli cytując klasyka, kto bogatemu zabroni ?

    • 54 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ogłoszenia polecane

Mieszkania Domy
Cena
Gdańsk Jelitkowo
29550 zł/m2
Sopot Dolny Sopot
17750 zł/m2
Gdynia Orłowo
16800 zł/m2
Gdańsk Młode Miasto
16600 zł/m2
Gdynia Gdynia Port
16400 zł/m2
Sopot Dolny Sopot
21350 zł/m2
Gdynia Kamienna Góra
16250 zł/m2
Sopot Górny Sopot
15600 zł/m2
Gdynia Działki Leśne
12050 zł/m2
Gdynia Orłowo
11600 zł/m2
* na podstawie bazy ofert Trojmiasto.pl