Wiadomości

stat

Ile za mieszkanie w Trójmieście płaci student? Więcej niż rok i dwa lata temu

Studenci przyznają, że nie potrzebują wyszukanego wyposażenia. Ważne, żeby nie było ono stare i brudne. Bardziej od wyszukanej aranżacji liczy się cena.
Studenci przyznają, że nie potrzebują wyszukanego wyposażenia. Ważne, żeby nie było ono stare i brudne. Bardziej od wyszukanej aranżacji liczy się cena. fot. fotolia/Guerilla

Wraz z początkiem roku akademickiego lokale wynajmowane w lecie turystom wracają do funkcji mieszkań studenckich. Sprawdziliśmy, ile za wynajem płacą studenci w Trójmieście. Wszyscy narzekają na to samo: jest dużo drożej.



Najlepsze mieszkanie dla studenta to:

dom rodzinny, jeśli jest taka możliwość

27%

uczelniany akademik

16%

pokój wynajmowany przy rodzinie lub starszej osobie

4%

pokój w mieszkaniu studenckim

19%

indywidualnie wynajmowany lokal

19%

własne mieszkanie kupione na czas studiów

13%

inne rozwiązanie

2%
Studenci zgodnie mówią: zawsze szukamy jak najbliżej uczelni. Albo blisko przystanku SKM lub innej komunikacji miejskiej, którą szybko można dojechać na uczelnię. Mieszkania na Łostowicach czy Dąbrowie w większości nie są przez nich więc brane pod uwagę. Tymczasem ceny najmu w najlepszych lokalizacjach bardzo wzrosły w czasie ostatnich dwóch lat. Pokój w mieszkaniu studenckim jest droższy o około 200-300 złotych.

- Płacę 800 zł za pokój w mieszkaniu studenckim w śródmieściu Gdyni. Mam poczucie, że "złapałam Pana Boga za nogi", bo udało mi się go wynająć w takiej cenie i lokalizacji. Nie płacę dodatkowo za media, ale jednak mieszkamy aż w pięć osób i internet źle działa - mówi Malwina, która studiuje na UG. - Jeszcze dwa lata temu mieszkałam w podobnej lokalizacji i płaciłam 600 zł. Teraz za 800 zł można mieć klitkę w sześciopokojowym mieszkaniu. Oczywiście, można szukać taniej, ale wtedy to będzie na obrzeżu miasta, więc trzeba dołożyć do biletów. Wychodzi prawie na to samo, a strata czasu jest nieporównywalna.
Słychać też powtarzające się głosy, że u właściciela mieszkania czy pokoju ustawiały się kolejki chętnych do wynajmu. Zdarzają się sytuacje, że właściciel, który już się zgodził na podpisanie umowy nagle informuje, że się wycofuje z ustaleń, bo ktoś inny zaproponował więcej pieniędzy.

- Udało nam się wynająć ze znajomymi mieszkanie trzypokojowe w wielkiej płycie na Zaspie, ale blisko autobusu, którym jeździmy na uczelnię. Każde z nas płaci za pokój 850 złotych, w tym mamy już media. Ale to był prawdziwy wyścig szczurów, żeby znaleźć to mieszkanie, praca 24 godziny na dobę. Przez półtora miesiąca szukaliśmy codziennie na wszystkich możliwych serwisach. Kiedy tyko pojawiało się coś nowego umawialiśmy się, żeby być pierwszymi, a i tak często okazywało się, że jest już kolejka chętnych - opowiada Martyna Bakuła, studentka biologii na UG. - Ostatecznie wybraliśmy tą Zaspę, bo starsze małżeństwo poważnie nas potraktowało i  zostawiło nam w pełni wyposażone mieszkanie, w którym samo mieszkało, ale nie ukrywam, że w ubiegłym roku za te same pieniądze miałam trzy razy większy pokój we Wrzeszczu.
Serwis ogłoszeniowy. Zobacz pokoje do wynajęcia w Trójmieście

Wzrost czynszów najmu obserwują także pośrednicy nieruchomości.

- Szczyt sezonu studenckiego już za nami, ale rzeczywiście ten rok był wyjątkowy. Jako że Trójmiasto jest bardzo dużym i wciąż dynamicznie rozwijającym się ośrodkiem biznesowym, turystycznym i akademickim popyt na mieszkania do wynajęcia stale rośnie. W naszej ocenie podaż nie nadąża za popytem, co doprowadziło do skokowego wzrostu czynszów najmu w ciągu ostatniego roku - w takich dzielnicach jak Oliwa, Przymorze, Wrzeszcz nawet o 20 procent. Właściciele w tym roku mogli i nadal mogą robić castingi na najemców - przyznaje Paweł Grabowski, współwłaściciel agencji Big Nieruchomości.
Pary szukają często kawalerek. Wtedy muszą zapłacić co najmniej 1600 złotych z opłatami i niestety muszą się pogodzić, że do uczelni dojeżdżać będą z dalszej lokalizacji. Ci, którzy mieli okazję mieszkać we dwójkę już dwa-trzy lata temu pamiętają, że za te same pieniądze mogli pozwolić sobie na mieszkanie dwupokojowe.

- Mikrokawalerki, czyli siedemnastometrowe mieszkanka w falowcu, można było wynająć za 1000 złotych plus opłaty, a 25-metrową kawalerkę we wrzeszczańskim Browarze za 1600 złotych plus opłaty. Czynsz najmu dwupokojowych mieszkań w nowszych inwestycjach położonych wzdłuż trasy SKM wahał się między 2000 i 2500 zł plus opłaty. Dwa pokoje w wielkiej płycie to wydatek około 1500 złotych plus opłaty - wylicza stawki Paweł Grabowski.
Serwis ogłoszeniowy. Zobacz oferty najmu małych mieszkań w dzielnicach wybieranych przez studentów

Standard nie musi być najwyższy

Na rynku jest grupa studentów, którzy mogą liczyć na większe finansowe wsparcie rodziców, więc szukają przede wszystkim mieszkania samodzielnego, ale też wyższego standardu, lub - jeśli w mieszkaniu brakuje pewnych sprzętów - sami je doposażają w dobry telewizor lub sprzęt AGD. To szczegóły, które podlegają ustaleniom z właścicielem mieszkania. Większość studiujących najemców - o ile lokal nie odbiega od współczesnych standardów wykończenia i umeblowania - nie wybrzydza.

- Studenci nie mają za dużo pieniędzy, a zamiast tego dużo różnych potrzeb - mówi Malwina. - Ani ja, ani moi znajomi nie będziemy dokładać do wyższego standardu, bo mamy na co wydawać pieniądze. Samo życie przecież też dużo kosztuje.
Studenci dostrzegają jednak problem z niekorzystnym dla nich rozkładem mieszkania.

- W ogłoszeniach jest do wynajęcia bardzo dużo mieszkań, gdzie jest pokój z aneksem kuchennym. Nawet jeśli to jest mieszkanie dwupokojowe i w bardzo dobrej lokalizacji, to dla studentów się nie nadaje, bo każdy chce mieć przecież trochę prywatności, tymczasem jeśli kuchnia nie jest wydzielona, to nie jest możliwe zamieszkanie dwóch czy trzech osób - zwraca uwagę Martyna Bakuła.
Akademik czy mieszkanie na mieście?

Uczelniane akademiki nie cieszą się już takim powodzeniem jak kiedyś. Oczywiście zawsze znajdzie się grupa studentów, która z różnych powodów będzie tam mieszkać.

- Nawet nie zastanawiam się nad mieszkaniem w akademiku. Na mojej uczelni płaci się za akademik dosyć dużo [na UG od 355 zł z łazienką na korytarzu do 440 zł z łazienką w pokoju za miejsce w pokoju wieloosobowym-red.], a żyje się w małym pokoju na przykład trzyosobowym - mówi Malwina. - Ja bym tak nie mogła, przecież potrzebuję jakiejś prywatnej przestrzeni. Poza tym te zasady...
Czytaj także: Podatki. Najem krótkoterminowy to działalność gospodarcza czy nie?

Od wielu lat mowa jest też o tym, że są studenci, którym rodzice kupują mieszkanie na czas studiów, po to by ulokować pieniądze, zamiast wydawać je na najem. Licząc wydatek 800 zł za pokój przez 9 miesięcy w roku przez pięć lat wychodzi, że samo skromne mieszkanie studenta kosztuje w tym czasie niecałe 40 tys. zł.

- Nadal na rynku są klienci - rodzice studentów, którzy kupują mieszkania z myślą o swoich pociechach na czas ich studiów i w dalszej perspektywie z myślą o wynajmie. W tym roku jednak ceny bardzo wzrosły i wielu klientów pytało o dzielnice bardziej oddalone od uczelni, lecz zapewniające dobry dojazd komunikacją miejską, czyli na przykład o Stogi - mówi Paweł Grabowski.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (142)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
12.12.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.