Wiadomości

Mam psa. Nikt nie chce mi wynająć mieszkania

artykuł czytelnika
Wynajem mieszkania z psem? Nie!
Wynajem mieszkania z psem? Nie! fot. 123rf/ damedeeso

Nasz czytelnik, pan Krzysztof, właściciel psa, chciał w Gdańsku wynająć mieszkanie. Po dłuższym poszukiwaniu lokum zaczął się obawiać, że będzie musiał zamieszkać w lesie, tylko dlatego, że ma psa. Apeluje do właścicieli mieszkań: przecież wszystko można ująć w umowie najmu.



Czy przyjąłbyś najemcę, który ma psa?

oczywiście, nie ma problemu 41%
tak, ale pod warunkiem że to łagodna i nieszczekliwa rasa 10%
nie wiem, to chyba zależy od przypadku 19%
nie, nigdy bym się nie zgodził 30%
zakończona Łącznie głosów: 1612
Moja historia zaczęła się cztery lata temu, kiedy postanowiłem na stałe wrócić do Polski. Był 2014 rok, a ja wraz ze swoją dziewczyną wynająłem mieszkanie w Gdańsku. Najpierw w dzielnicy Łostowice. Kiedy nasza sytuacja się ustabilizowała postanowiliśmy wziąć psa. Wybraliśmy w schronisku czteromiesięczną suczkę mieszańca, w typie labradora. Szczeniak, razem z matką i rodzeństwem, został znaleziony w lesie. Właścicielka mieszkania nie miała nic przeciwko temu, że chcemy zamieszkać z psem.

Kłopoty zaczęły się w momencie, kiedy musieliśmy opuścić mieszkanie i znaleźć nowe, ponieważ właścicielka zdecydowała się sprzedać lokal. Byliśmy przekonani, że kolejny najem będzie tylko formalnością. W końcu ogłoszeń o wynajmie mieszkania w Trójmieście nie brakuje. Niestety bardzo się myliliśmy. Nie sądziłem nawet, że wynajęcie mieszkania, kiedy jest się właścicielem psa, będzie takie trudne!

Przy bliżej analizie ogłoszeń okazało się, że w niektórych z nich z góry jest napisane, że właściciel nie zgadza się, by w mieszkaniu był pies czy inne zwierzęta. Moje zdziwienie było jeszcze większe, kiedy po wykonaniu kilkunastu telefonów okazało się, że chyba będę musiał zamieszkać w lesie tylko dlatego, że mam psa. Udało mi się znaleźć jakieś mieszkanie, ale będziemy musieli się z niego wyprowadzić. Nasz pies niczego nie zniszczył, ale właścicielka wciąż nas sprawdza, jakby miała obsesję, że jeśli pies coś zniszczy, to nie pokryjemy kosztów. Na szczęście poprzednia właścicielka znowu zmienia lokum i będziemy mogli wynająć jej mieszkanie. Z psem.

Oto suczka naszego czytelnika, której zamieszkanie z panem Krzysztofem w wynajętym mieszkaniu, budzi obawy właścicieli.
Oto suczka naszego czytelnika, której zamieszkanie z panem Krzysztofem w wynajętym mieszkaniu, budzi obawy właścicieli. fot. archiwum prywatne
Nie mogę tego pojąć! W każdej dzielnicy widać dziesiątki osób, które spacerują po osiedlu z psami. Jakoś te psy jednak żyją w okolicznych mieszkaniach. Czy posiadanie psa wyklucza mnie z wynajęcia mieszkania w takiej okolicy i w godnych warunkach, czyli w normalnym stanie i z normalnym umeblowaniem?

Czytaj także: kto odpowiada za szkody - najemca czy wynajmujący?

Drodzy właściciele mieszkań: rozumiem wasze obawy przed zniszczeniem mebli czy skargami sąsiadów. Ale przecież po to są umowy najmu, żeby ująć w nich wszystkie wątpliwe kwestie... Umowę można skonstruować w taki sposób, że wyraźnie będzie tam napisane, że odpowiedzialność za ewentualne zniszczenia mebli czy podłóg - bo podejrzewam, to jest największą przeszkodą - zostaną naprawione na koszt najemcy czyli właściciela psa. Wszystko da się naprawić i wyczyścić. Przecież pies nie pogryzie całego mieszkania razem ze ścianami i wszelkim wyposażeniem.

Jestem przybity brakiem tolerancji i zrozumienia. Każdy ma w rodzinie kogoś, kto ma psa, często właściciele mieszkań na wynajem sami je mają i traktują te zwierzaki jak członków rodziny. Równocześnie inny człowiek, który de facto jest taki sam: tak samo żyje i ma takie same potrzeby, jest traktowany jak wróg. Wróg z psem.

Jak uporządkować sytuację prawną w przypadku wynajmu mieszkania właścicielowi psa wyjaśnia Ilona Majewska z biura nieruchomości Majewska.pl.



Sposoby zabezpieczenia interesów wynajmującego na wypadek szkód wyrządzonych przez zwierzę domowe najemcy nie różnią się w zasadzie od tych, z których można skorzystać w celu dochodzenia roszczeń powstałych w inny sposób. Wszystko zależy od tego, na jakie warunki najmu zgodzą się obie strony umowy - jest tutaj spore pole do negocjacji.

Najpopularniejszym sposobem zabezpieczenia roszczeń wynajmującego jest kaucja pieniężna, czasem nazywana także depozytem, która polega na przekazaniu wynajmującemu przez najemcę określonej kwoty pieniężnej - zwykle wielokrotności czynszu najmu.

Rzadko wykorzystywanym w praktyce, choć godnym polecenia rozwiązaniem, jest poręczenie osoby innej niż najemca, która zobowiązuje się do spłaty jego długu na wypadek, gdyby wynajmujący nie uzyskał od najemcy należnego mu odszkodowania za zniszczenia, czynszu czy innych kwot wynikających z zawartej umowy. Najemca może też w formie aktu notarialnego dobrowolnie poddać się egzekucji takich roszczeń, albo zabezpieczyć ich zapłatę podpisując weksel.

Często stosowanym rozwiązaniem jest podpisywana u notariusza tzw. umowa najmu okazjonalnego, która pozwala szybko zakończyć najem, w sytuacji jeśli okazuje się, że zwierzak jednak przeszkadza - w takiej umowie najmu zawrzeć można warunki wypowiedzenia umowy w trybie w zasadzie natychmiastowym.

Prawo pozwala nam na zastosowanie także innych instrumentów, ale raczej są one stosowane w umowach najmu pomiędzy przedsiębiorcami, które obejmują wyższe kwoty i wiążą się z większym ryzykiem.

Najemca szukający domu dla siebie i swojego pupila może także wesprzeć się referencjami od dotychczasowego wynajmującego. Na pewno warto też szukać ofert od właścicieli, którzy sami mieli lub mają zwierzęta.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (349) ponad 10 zablokowanych

  • (26)

    Dzieci robią więcej szkód.

    • 316 51

    • Zależy jakie dzieci i jakie psy (10)

      Mój pies zrywał tapety, znaczył ściany i podłogę moczem, (lał też na balkonie, więc wszyscy sąiedzi pode mną mieli złoty deszcz na oknach) poza tym szczekał gdy tylko otwierałem drzwi, więc codziennie o 6 sąsiedzi słyszeli głośny budzik. Obgryzł też stół i krzesła. To był mój drugi pies. Poprzedni był aniołem, a ten podejrzewam, że był niedorozwinięty i opóźniony intelektulnie. Żadna tresura nie pomogła - był wyrzucany ze szkoleń jako przypadek beznadziejny. Do końca życia był wariatem, który robił pod siebie jak ktoś go głaskał i skakał na ludzi z radości (przewracając ich i brudząc). Więc nie ma co generalizować.

      • 27 6

      • mojej koleżance najemca odmówił dalszego najmu bo miała Szczurki w Klatce !!! (5)

        Jak widać - są ludzie i taborety :))))))))))

        • 20 14

        • Potwierdzam (3)

          Nie jest łatwo znaleźć mieszkanie posiadając szczury, nie wiem, czy ludzie bardziej podchodzą, że zwierz i śmierdzi, czy bardziej "ojej, szczur, toż to paskuda".
          Zarówno w przypadku dzieci jak i zwierząt jest takie samo ryzyko zniszczenia i braku poniesienia konsekwencji przez najemcę, więc co za różnica? Poza tym w ciemno się nie wynajmuje, ja zawsze rozmawiałam z właścicielami przed podpisaniem umowy, więc mieli szanse mnie ocenić.

          • 5 0

          • jadąc PKSem ze szczurkiem na ramieniu ... (1)

            obok siedziała paniusia ... aż w pewnym momencie stwierdziła - jaki miły chomiczek ... - to nie chomik proszę pani to szczurek ... i ostatni przystanek musiała przejść pieszo !!! .... bo babsko narobiło rabanu na cały autobus !!! :))))))))))

            • 3 5

            • To ty jesteś głupia ,bo poco łazisz na pokaz ,twój szczurek marnie skończy gdy wy

              go jakiś głupek ostrą reakcją tak dla kpiny , myśl bo myślenie nie boli

              • 8 1

          • Szczur to szkodnik, dlatego nie zgadzają się na trzymanie szczurów w domu.Nie dziwię się, też bym się nie zgodził.

            • 1 0

        • jeżeli nie zgadzał się na trzymanie zwierząt w mieszkaniu

          to z czym masz problem? Złamała ustalone reguły wynajmu.

          • 3 1

      • Jaki pan taki kram! (1)

        Miałeś niedorozwiniętego psa? widocznie upodobnił się do ciebie! Jakim durniem trzeba być, żeby mieć psa w bloku i nie umieć go ułożyć i wychować! Ten wpis świadczy źle tylko o Tobie a nie o psie!

        • 2 13

        • a doczytałeś do fragmentu o wyrzucaniu ze szkoleń? czy za dużo literek...?

          • 3 0

      • Jesteś głupi i kłamiesz ,że korzystałeś z pomocy tresera (1)

        albo nie pracowałeś potem z psem tak jak treser kazał robić ,ale bardziej wygląda na to że nigdy nie korzystałeś z takiej pomocy

        • 3 5

        • O znafcoooooo

          chcesz powiedzieć,że choroby psychiczne nie występują u psów ?

          • 6 1

    • (4)

      Piszesz o swoich dzieciach? Moje dzieci to sama radość ! Jest jeden szkopuł , żeby tak było trzeba mieć dla nich czas.

      • 14 27

      • Znajdź ten czas teraz choćby największym wysiłkiem, potem będzie za późno.

        • 14 0

      • (1)

        nie mam dzieci, wystarczy że oglądam dzieci kolegów, koleżanek, siostry i brata

        • 7 5

        • A ja jak czytam opinie takich ludzi jak Ty, wiem, że Twoi rodzice zaliczyli wpadkę, byłeś nie planowanym dzieckiem.

          Aby to ukryć rozpieszczali Cię lub olewali totalnie i miałes tylko opiekunki...

          • 2 4

      • ojciec który pode mną mieszka też uważa że jego aniołki to sama radość

        szkoda że reszta bloku nie

        • 2 0

    • Nie wynajmuje się mieszkań ludziom z dziećmi. (5)

      Bo potem nie można ich wywalić jak nie płaca czynszu.

      • 64 5

      • to wynajmij okazjonalnie

        ciemnota zauralska wszędy widzę

        • 5 18

      • Oczywiście, że można... (3)

        Musisz im tylko zapewnić mieszkanie zastępcze - wynajmujesz motel na 3 noce i z policją ich wyprowadzasz.

        Druga opcja to notarialne poświadczenie, że ktoś ich przyjmie jak im wypowiesz najem.

        Poczytaj zamiast pitolić.

        • 10 7

        • Nie ma czegos takiego jak wynajem motelu na 3 doby (2)

          I wyprowadzka w asyscie policji. To bezprawne.

          • 14 1

          • a znasz jakiś skuteczny sposób na pozbycie się rodziny z dziećmi? (1)

            • 7 3

            • Za szmaty i won. Po czym zmieniam zamki i wprowadzam się lub kogokolwiek .

              • 6 3

    • Gdańszczanin (2)

      Chyba twoje dzieci.Zawsze można dogadać się na etapie umowy np. wysza kaucja. Zresztą mieszkań na wynajem jest mnustwo nie ma co przejmować się takimi co nie wynajmą bo jest pies czy dzieci.

      • 0 7

      • No rzeczywiście mieszkań na wynajem jest mnUstwo.

        • 11 0

      • Tobie na pewno bym nie wynajął widać że typowy 500 plus bez pracy i 4 skończonymi klasami podstawówki

        • 6 3

    • dlatego niektórzy deklarują, że nie wynajmą mieszkania posiadaczom dzieci i zwierząt :)

      • 8 1

  • Niektórych psiarzy to już nieźle powaliło, (32)

    Jeszcze mi będzie pisał artykuł komu mam MOJE mieszkanie wynajmować. Kup sobie własne i zamieszkaj z pieskiem. Ja nigdy nie wynajmę komuś z psem, chociaż lubię psy i sam miałem.

    • 374 202

    • (7)

      To dlaczego nie wynajmiesz?

      • 14 28

      • Bo mam wybór (3)

        Wynająć komuś z psem lub bez. To po co wynajmować komuś z psem? Jakiekowiek uzasadnienie? Zaznaczam, że nie jestem organizacją dobroczynną.

        • 86 17

        • (1)

          Chyba zrobię eksperyment i kupię mieszkanie aby wynajmować tylko ludziom bez dzieci. Zobaczymy jaki wtedy się zrobi cyrk

          • 7 10

          • żadna nowość, zdarza się że właściciele mieszkań określają wprost że nie życzą sobie wynajmu dla rodziny z dziećmi lub mówią o tym podczas rozmowy

            • 10 0

        • uzasadnienie?

          mowisz gosciowi ze jak z psem to ekstra 100 miesiecznie
          po orku masz 1200 zlotych ekstra
          zle?

          • 3 0

      • Właśnie dlatego, że miał psa (1)

        • 25 4

        • a jedyną alternatywą są .............. Kaczki ;)

          tak rabin radzi

          • 5 4

      • Proste - minimalizacja strat, maksymalizacja zysku

        Nie będziesz sprawdzał co za zwierzaka zamierza trzymać zainteresowany. Po co mam jako właściciel mieszkania zwiększać prawdopodobieństwo konieczności remontu/napraw skoro mogę wynająć komuś kto nie narazi mnie na takie ryzyko? W końcu nie jestem instytucją charytatywną tylko wynajmuję swoje mieszkanie w oczekiwaniu na zysk. Chcę zarobić jak najwięcej i jak najmniej stracić. To chyba zrozumiałe :)

        • 25 4

    • Wiem ze masz swoje prawa (6)

      Ale nie kumam co komu przeszkadza pies. Jak by zgłosił sie ktoś kasiasty to i że świnią byś przyjął...

      • 21 54

      • świnie są czyste i ciche (4)

        psy to wieczne ujadanie i wycie bez powodu oraz zas@#$ okolica. Bardzo rzadko można spotkać psa wytresowanego. Właściciele w pl mają gdzieś zasady i traktują swoje psy jak dzieci, którym wg nich wszystko wolno.

        • 61 15

        • Taka prawda (3)

          Taka prawda. W Polsce właściciele psów w większości przypadków nie potrafią zrozumieć, że nie wszyscy są miłośnikami czworonogów a parki, skwery, las itd. nie jest wybiegiem stworzonym dla ich pupili ale terenem ogólnodostępnym wszystkim. Tradycyjna odpowiedż właściciela na prośbę żeby poskromił swojego psa? "Ale przecież on nic nie zrobi". Później się słyszy o przypadkach pogryzień dzieci itd. W krajach Europy zachodniej takie postępowanie jest nie do pomyślenia. A co do wynajmu to pies zostawia wiele szkód. Oczywiście można skonstruować umowę w sposób dowolny. Inną kwestią jest jednak możliwość egzekwowania postanowień tej umowy. Najmujący pozostawi po sobie na pewno straty, które czasem ciężko oszacować. Niektóre psy mają specyficzny zapach, mocno gubią sierść itd. Np. dywany według mojej opinii, po takim zamieszkaniu w większości przypadków nadają się już tylko do wyrzucenia, natomiast lokator może uważać, iż jest wszystko ok, gdyż zapach psa, który jest dla niego naturalny mnie i kolejnego lokatora może już drażnić. Wynajmuję mieszkanie i też w ogłoszeniu zaznaczyłem, iż nie życzę sobie lokatorów ze zwierzętami. I proszę nie apelować do mnie, iż mam wynająć mieszkanie lokatorom z psem jeśli sobie tego nie życzę. Mieszkanie jest moją własnością, w remont którego włożyłem mnóstwo pracy i pieniędzy i chyba mam prawo dbać o nie tak jak uważam za najlepsze.

          • 73 10

          • (2)

            Póki nie spłacisz kredytu to mieszkanie jest tak twoje jak chodnik pod blokiem. Zależy od kontekstu. Także spokojniej z tym masowaniem się, że to najświętsza własność, bo bank jest innego zdania :)

            • 10 44

            • A skąd jelopie wiesz, że ma kredyt? Ale zazdrość bucha tak,że żyly w d*psku pękają.

              • 12 2

            • Z każdą splaconą ratą to mieszkanie jest coraz bardziej moje.Tak żyje świat, za gotówkę kupuje się bułki i buty , mieszkania kupuje się na kredyt.

              • 1 0

      • Masz rację , czasami mam wrażenie że wynająłem miszkanie świniom.

        • 2 0

    • mam mieszkanie do wynajęcia (1)

      czasem zgłaszają się osoby i mówią, że "z pieskiem" albo "z kotkiem". odpowiadam im wtedy, że nie ma problemu, ale kaucja rośnie 3 krotnie. nikt nie jest zainteresowany wynajmem.

      • 75 13

      • I tak do dzisiaj... Nikt nie jest zainteresowany.

        • 12 8

    • Wynajmuję małe mieszkanie młodemu małżeństwu z dwoma psami, (2)

      jestem u nich co miesiąc po pieniądze, nie mam im nic do zarzucenia, stan mieszkania jest taki, jaki był przed wynajmem.
      Kaucję wziąłem ( x1), obejrzymy mieszkanie wspólnie, gdy niedługo będą się przeprowadzać na swoje.
      Problemu nie widzę.
      Sam mam psa (dużego), ale jak dotąd, nie zniszczył mi mebli czy ścian. Owszem, drze papiery, typu papierowe torby zakupowe, rolki papieru- gdy znajdą się na podłodze lub nisko w jego zasięgu .

      • 25 4

      • Twoje meszkanie - twoja sprawa komu i na jakich warunkach wynajmujesz.

        Ale niech to nie oznacza, że wszyscy inni muszą postępować tak samo. Przecież to jakaś paranoja żeby mieć pretensje do właściciela o to na jakich warunkach chce wynająć!

        • 22 5

      • Twój pies twoje mieszkanie twoje potrzeby w tym mieszkaniu.

        • 0 0

    • Jedno wiemy na pewno: nigdy nic nie wynajmiesz!

      Ze względów oczywistych. Pisz dalej, a w przerwie popracuj.

      • 3 18

    • (1)

      Nie twoje a banku, parobie małorolny.

      • 6 21

      • A co byś powiedział o sobie, po tym co napisałeś sam sobie wystawiłeś swiadectwo .

        • 0 0

    • Zgadzam sie,tez mam psa a komus nie wynajēlabym z psem bo: podłogi zdarte,drzwi porysowane a poza tym nie chcę jako właścićiel miec na pieńku z innymi sąsiadami bo pies wyje gdy lokatorów nie ma w domu

      • 7 3

    • A może jakieś argumenty ?

      • 2 5

    • Straty, zapach, alergia

      Średni wynajem długoterminowy trwa ok roku. A ludzi z alergią na sierść mnóstwo.... sorry. jeden pies / kot - wpadasz w wynajem krótkoterminowy, nie dziękuję. Zapach też zostaje.

      • 8 3

    • (1)

      A ja wrecz odwrotnie. Nie wynajalbym mieszkania komus bez psa.

      • 5 2

      • To wynajmij mieszkanie z psem w środku , wszystkie twoje warunki będą wtedy spełnione.

        • 0 0

    • Ale powaliło tego co napisal Moje mieszkanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • 0 0

    • (2)

      Naprawdę nie rozumiem dlaczego niektózy tak boją się wynajmować mieszkanie osobom ze zwierzętami. Przecież to oni ponosza odpowiedzialność za ewentualne szkody. Ale niestety tak jest. Dlatego też zdecydowałam sie w końcu na kredyt i zakup mieszkania na osiedlu Lawendowe Wzgóza w Gdańsku. Okolica ładna i mili sąsiedzi. I nikt mi sie na psiula krzywo nie patrzy

      • 1 0

      • (1)

        pewna jesteś?

        • 0 0

        • W sensie odpowiedzialności?

          No raczej. Jak się prowadzi działalność na legalu to się śpi spokojniej:)

          A jak się sporządza fikcyjną umowę, która nie ma żadnej wartości prawnej to się wymyśla wynajmę nie wynajmę.

          • 0 0

  • Święte prawo właściciela nieruchomości (10)

    • 281 29

    • (4)

      najlepszy jest fragment "Kiedy nasza sytuacja się ustabilizowała postanowiliśmy wziąć psa." a zaraz potem "Kłopoty zaczęły się w momencie, kiedy musieliśmy opuścić mieszkanie i znaleźć nowe, ponieważ właścicielka zdecydowała się sprzedać lokal." Sytuacja to Wam się ustabilizuje jak pójdziecie na swoje, a nie płaczecie na portalu.

      • 51 10

      • ale przecież ten artykuł jest wyssany z palca (3)

        nie zastanawiało Was skąd się biorą tacy ludzie, ochotnicy, czasem skrajnie ośmieszający sie takimi postami ?
        Może i gdzieś tam żyją ich realni odpowiednicy ale większość to twór redakcyjnej wyobraźni - ot, artykuł na zamówienie

        • 29 4

        • (2)

          bydło łyka wszystko i jeszcze komentuje, buahahahahha, masz rację

          • 5 5

          • (1)

            No własnie , a co byś powiedział o sobie i swoim wpisie ?

            • 3 0

            • no co Ty, przecież widać od pierwszego wyrazu że mamy do czynienia z elytą yntelektualną XD

              • 0 0

    • Dokładnie.

      Wiele osób ma problem z czyimiś prawami do dysponowania swoją własnością.

      • 37 0

    • myślę, że z tymi psami to jest tak, że widocznie właściciele mieszkań mają już doświadczenie (2)

      z właścicielami psów i wynajem skończył się niedobrze. Stąd dmuchają na zimne, ale to nie ich wina tylko wina psiarzy niestety.

      • 34 1

      • (1)

        Dokładnie tak! Pies mojego lokatora zeżarł wykładzinę, listwy przypodłogowe, pół stołu i wyrył dziury w ścianach, bo właściciel zostawiał go samego na kilkanaście godzin dziennie. Kosztów geniusz nie pokrył, bo uciekł za granicę.

        • 14 2

        • A pies mojego sąsiada odgryzł mi balkon i co tera ????

          • 1 3

    • Jak będe chciał

      To napiszę w ogłoszeniu że wynajmę mieszkanie tylko tym którzy na oglądanie, przyjdą z wydrążoną połówką melona na głowie. I co mi zrobicie? Mam prawo wybierać ludzi którym wynajmuje swoją własność. Jak tacy oburzeni jesteście to sami kupcie mieszkania, wyremontujcie i wynajmijcie eskimosowi z całym psim zaprzęgiem.

      • 41 4

  • smród psa wejdzie w ściany i pozamiatane (8)

    trzymanie psa w mieszkaniu to męczarnia zarówno dla psa jak i właściciela

    • 182 214

    • pies w mieszkaniu (4)

      Jeśli ktoś pisze że zapach psa wejdzie w ściany to od razu widać że ci ludzie to byli mieszkańcy wsi ktòrzy uważają że pies powinien mieszkać w budzie na stercie gnoju to właśnie jest ta słoma ktòra z butòw wychodzi i każdy kto ma takie poglądy powinni być onijani przez wynajmujących bo są potem z nimi problemy Wynajmujących traktują jak niewolnikòw ktòrych trzeba kontrolować nawet gdynie mają psa a o zwrocie kaucji trzeba zapomnieć

      • 50 37

      • trzymanie psa w mieszkaniu (2)

        to właśnie pokłosie mieszkania na wsi...psy w mieszkaniach zaczęły mieszkać dopiero, gdy masy ludzi ze wsi zaczęły się przeprowadzać do miast.

        • 22 19

        • czyli kiedy? (1)

          • 3 3

          • wtedy jak były Szwedy

            • 2 3

      • Sąsiedzi mają dwa zadbane psy po otwarciu drzwi w ich mieszkaniu smród bucha na pół klatki schodowej . Nie wiem czy to kwestia rasy, czy czegoś innego ale w życiu nie chciałabym spędzić w tym mieszkaniu nocy.

        • 12 7

    • (1)

      a smród twoich bąków jak wejdzie w ściany to przez 100 lat nie da rade tego wywabić!

      • 26 10

      • pies śmierdzi 24h/7d

        a człowiek raz dziennie sobie pierdnie i tyle

        • 10 4

    • smierdzisz, ty, jaja kiedy myles?

      • 7 6

  • (8)

    Jak ze swoimi meblami to nie widzę problemu. Ścian przecież nie zeżre.
    Odpowiednia kaucja za ewentualne zniszczenia i powinno być ok.

    • 148 9

    • meble (2)

      Ja wynajmowałem mieszkanie osobom z pieskiem i nic wielkiego z jego powodu się nie stało, również meblom. Zniszczenia, które powstały były ewidentnie spowodowane tumiwisizmem ludzi. W tym przypadku pies okazał się dużo bardziej kulturalny od właścicieli. Przy podpisywaniu umowy wystarczy kilka zapisów, kaucja i powinno być dobrze.
      Z doświadczenia powiem, że dużo lepiej wynajmować mieszkanie porządnemu właścicielowi czworonoga, jak flejtuchowi bez psa :)

      • 33 5

      • (1)

        Mam dwa psy i jeden niestety uwielbia niszczyć. Zeżarł krzesło w kuchni, fotel i obrzępolił kanapę.
        Stąd moja sugestia własnych mebli.
        Chociaż jak kupowałam mieszkanie to drzwi w nim były ze śladami psich zębów także...drzwi też potrafią wrąbać.

        • 15 2

        • Trzeba umieć wychować!!!

          • 4 2

    • Bywa ze jednak zeżre (2)

      Kiedy oglądałam mieszkania celem kupna, akurat trafiłam na taki przypadek - ściana narożna, mocno wygryziony tynk i pogryziona powyginana listwa narożna. Ponoć pies był duży.

      • 14 1

      • (1)

        No właśnie. Dlatego lepiej miec własne meble i wpłacić kaucję (odpowiednio zabezpieczajacą ewentualne szkody).
        Mam psy i wiem że potrafią zniszczyć, nie oszukujmy się.

        • 13 2

        • Lepiej mieć własne mieszkanie

          • 10 0

    • Zeżre Jasiu zeżre ...

      Pies zeżre ściany zniszczy okna drzwi panele.....
      Ze nie wspomnę, potrąci szczekać 9 godzin !
      Właściciele nie sprzątają po piesku.
      Taka proźba do autora.
      Moze czasami warto przeanalizować obie strony medalu ? Temat ważny ale opisany jednostronnie .

      • 5 1

    • Moj jest tylko szczeniakiem rasy west zezarl sciany 2 razy -w kazdym pokoju... niby zeby mu rosly i wapna brakowalo,potem rolety i kanape a na deser dywanik... takie zezarte mieszkanie chetnie podnajme ale osobie z malym psem...

      • 0 1

  • Za granicą jest tak samo (5)

    Ludzie obawiają się zniszczeń, a przecież wszystko można zawrzeć w umowie.

    • 68 17

    • Umowa (1)

      Umowa to nie wszystko. Spróbuj coś wyegzekwować gdy koszt przekracza wysokość kaucji. Wynajęłam kiedyś mieszkanie koleżance z kotkami....

      • 35 0

      • Dokładnie

        Weźmiesz np 2tys kaucji, a koszt zniwelowania szkód wyjdzie dwa razy tyle i wtedy powodzenia życzę. Moja teściowa od wielu wielu lat wynajmuje ludziom trzy mieszkania i to jest klasyk - kończy się umowa, są szkody albo ostatnie rachunki do zapłacenia i lokator znika choćby w nocy. CO z tego że jest umowa - weź go znajdź, podaj do sądu i baw się parę lat w kotka i myszkę. A jak przyjdzie co do czego, to się okazuje że komornik nawet nie ma z czego ściągnąć.

        • 32 1

    • ale po co ludziom problem?

      wykłócanie się, czy nawet sądzenie?

      • 6 0

    • Taak ! Tak ! I latami chandryczyć się w sądzie !

      • 2 1

    • Dokładnie, dla psa jest buda i może garaż (jak ktoś się nie boi o auto)

      Ludzie mieszkali ze zwierzętami w średniowieczu.
      Poza tym sąsiedzi sobie nie życzą pcheł ani psich kup w piaskownicy dla ich dzieci.
      Do tego spory procent psiarzy to ludzie zaburzeni, kupują kundle bo nie radzą sobie w relacjach społecznych.

      • 3 2

  • (19)

    i bardzo dobrze, im mniej takich przypadków tym lepiej. Zwierzę się męczy w klitce, szczekanie niesie się przez kilka mieszkań, dzieci spać nie mogą a wszystko dlatego, że ktoś sobie postanowił przyjemność sprawić. Jeszcze wynajmij mieszkanie komuś i spraw "niespodziankę" sąsiadom takim najemcą. Kup dom i rób co chcesz. Dla polaków to nie do pojęcia, ale świat nie kończy się na czubku własnego nosa

    • 110 113

    • (7)

      U mnie za ścianą wprowadzili się studenci, po jakimś czasie przygarnęli sobie bullka. Nie chciałam sama mieć psa to teraz i tak jakby mam - zwłaszcza jak oni wychodzą z domu a ja słucham skamlenia i wycia, czasem w ciągu dnia, a czasem w weekend do 4-5 rano. Ale co kogo obchodzi że sąsiad musi słuchać czyjegoś piesuńcia.

      • 33 3

      • (6)

        A jak nie chcę mieć dzieci a sąsiedzi obok sobie jakieś zmajstrują, a potem ja muszę słuchać wycia i tupania to już sąsiadów może nie obchodzić że nie chcę słuchać czyjegoś dziecka?

        • 9 5

        • Darciu, wiesz mieszkania są projektowane dla ludzi, psy mają schroniska albo budy i w tych drugich są bardzo szczęśliwe (5)

          • 6 6

          • Dzieci maja domy dziecka. (3)

            • 4 1

            • No mają jak nie mają rodziców ale tego nie wiesz bo stać Cię jedynie na psa (2)

              • 1 3

              • Niepotrzebnie kąśliwa uwaga, świadczy o autorze, (1)

                ...stać na dziecko.../ ---ciągle tylko kontekst materialny.
                Proszę zwrócić uwagę, jak wiele dzisiaj dzieci z tzw."porządnych domów" chodzi zaniedbanych emocjonalnie.
                Dzieci nie potrafią nazwać swoich emocji,narkotyki i dopalacze- sprzedaż rośnie, a niemało dzieci jest takich, które ojca (zmęczonego przed tv) widzą tylko w weekend, bo zasypiają zanim przyjdzie z pracy i wstają, gdy już wyszedł. Brak wzorców, brak zaangażowania ze strony rodziców w opiekę nad dziećmi, mimo, iż materialnie zapewniają im wszystko.
                Przygarnięcie psa to bardzo odpowiedzialna decyzja, gdy widzę znajomych jak opiekują się psami- nierzadko są to psy porzucone przez poprzednich właścicieli, podziwiam ich.
                Sami mamy psa ze schroniska od niedawna, mimo, iż nie jest "łatwy" jesteśmy szczęśliwi, że ma teraz dobry dom. Po kilku wizytach u behawiorystki, pies nie do poznania. Decyzja była przemyślana.

                • 1 1

              • A czy stać kogoś na dziecko musi mieć tylko kontekst materialny ?

                Mi akurat chodziło o całokształt a głównie o ten emocjonalny bo wiadomo, że kasa co do dziecka i jego prawidłowego wychowania to nie jedyny element. Natomiast uderzam do tego, że jest cała masa co woli pieska czy kotka bo wymagają o wiele mniej uwagi niż dziecko i takie osoby miałem na myśli. Mieszkania są budowane z myślą o ludziach a nie pchlarzach.

                • 2 1

          • Pies to towarzysz człowieka od tysięcy lat, człowiek udomowił dzikiego psa, zwierzę się o to nie prosiło.

            • 2 0

    • gdy pies sąsiadów wył podczas ich nieobecności ja pracuje w domu), poszłam, porozmawiałam spokojnie, (5)

      pomogłam znaleźć behawiorystę, aktualnie pies jest cichy.

      Gorzej, że nade mną są sąsiedzi bez psa a z małym dzieckiem, nie mają dywanów,
      dziecko biega także w nocy a rano od 5.5.30, zrzuca ciągle zabawki, stuka jakimiś zabawkami, jeździ takim rowerkiem bez pedałów do odpychania się.
      Byłam, rozmawiałam spokojnie, zaoferowałam, że pomogę nawet finansowo kupić ładny dywanik choć na część tzw.salonu), sąsiedzi się obrazili.

      • 21 8

      • Kup sobie dom a wkoło kady będziesz miała pelno psów i wszystkie wyślesz na szkolenie? (2)

        W bloku mieszkają ludzie, też tacy mali. Ty też sr*łaś w gacie i waliłaś z bańki w podlogę, nawet widać mocno. Co trzeba miec w bani aby sąsiadom oferować zakup dywanu?

        • 4 3

        • Wychowałam z mężem 4-ro dzieci (wszystkie już dorosłe), - z poszanowaniem sąsiadów, (1)

          np. mieliśmy choćby dywany, by tupanie naszych pociech było mniej odczuwalne dla lokatorów pod nami, reagowaliśmy uprzejmie na uwagi sąsiadów w różnych sprawach dotyczących zachowania naszych pociech.

          Dzisiaj- jak widzę, wielu ludzi przejawia brak pokory.

          p.s. sąsiad jest mi wdzięczny za pomoc w zaprowadzeniu psa do behawiorysty, pies zachowuje się dużo lepiej nie tylko" w temacie" szczekania.

          • 4 0

          • No i super

            tylko proponowanie sąsiadom zakupu dywanu jestw mojej ocenie złe. Całego mieszkania dywanem nie obłożysz a dwa każdy ma prawo mieć na podlodze co chce ( dywany to siedlisko bakteri) . Nie da się mieszkac w bloku nie mając od czasu do czasu róznych atrakcji głosowych ze strony sąsiadów. Moi mają psa, wyje godzinami jak ich nie ma w domu, o 21 zwykle sąsaid zasiada do pianina i co ? Mam mu zakazać wychodzić do roboty bo pies tęskni i zabronić grać ? Jego dom. Ja też czasem pohałasuję, ważne aby nie robić tego w godzinach nocnych choć i takie wyjątki się zdarzają bo np 40 lat to sie raz przechodzi.

            • 1 2

      • Gdybys do mnie przyszla Anno, to bym (1)

        ci zaproponowal grzecznie pomoc w wyprowadzce do wymarzonego domku. ewentualnie pomogl bym ci wybrac material wygluszajacy do twojego mieszkania, na sciany. Taka specjalna tapicerka, obiciowka.

        • 4 3

        • Obrażenie minęło, w windzie ta młoda mama skarżyła się na sąsiadów z boku, że głośno oglądają tv,

          a jej dziecko chce spać od 21.....
          Ale tacy, którzy głośno słuchają tv - starsi, też mają prawo mieszkać w bloku....

          • 2 0

    • tiaaa bo dzieci to aniolki i nie dra ryja... wole zeby mi pies szczeknal kilkanascie razy dziennie niz bachor darl ryja przez 10minut bo sie wykapac nie chce

      • 10 6

    • jolanta

      dla polakow z duzej literki czyli Polaków

      • 1 0

    • Hałasy

      Rodziny z małymi dziećmi mieszkający w blokach są źródłem większych hałasów

      • 6 3

    • No wlasnie .. Swiat nie konczy sie na czubku wlasnego nosa. Więcej tolerancji również dla Ciebie. Płaczące czy krzyczące dzieci mogą komuś przeszkadzać równie tak samo jak Tobie pies.

      • 0 0

    • Dzieci sa duzo gorsze.

      Wrzask wrzask wrzask. Nasz pies praktycznie nie szczeka, natomiast dwoje dzieci sasiadow caly czas i slysze to dopiero w weekend kiedy po pracy chce odpoczac. Nie da sie. Napieprzaja bekarty caly dzien.

      • 0 0

  • Są różne psy i różni ich właściciele. (3)

    • 90 8

    • Japonia

      Czytałam książkę, której bohater miał kota. I tam było tak, że w niektórych wspólnotach mieszkaniowych można było mieć zwierzęta, a w innych nie można było.

      • 6 1

    • (1)

      Logiczne. Ale skąd właściciel mieszkania ma wiedzieć, jaki jest własnie TEN pies??

      • 8 1

      • jak to skąd? udać się do wróżki lub spytać właściciela wprost! "proszę pana, są różni właściciele i różne psy, pan mi powie, czy to jest TEN pies, czy nie?"

        • 2 0

  • stara panna tzw bezdzietna singielka zazwyczaj ma psa. (13)

    czego to substytut?

    • 57 106

    • Kota.

      • 32 7

    • To substytut twojej głupoty.

      • 31 8

    • Stary kawaler tzw bezdzietny singiel zazwyczaj ma psa (3)

      czego to substytut?

      • 17 4

      • to wabik na kobiety ;)

        • 18 3

      • bo jakby miał chomiki ...

        to za każdym razem musiałby pamiętać o oplastrowaniu - bo pękają :))))

        • 6 2

      • ech

        Ja jestem 41 letnim kawalerem i nie mam zadnego zwierza poza tym w spodniach.

        • 1 0

    • Lepiej mieszkać z psem niż z takim geniuszem.

      • 25 5

    • Ha ha, wszyscy właściciele w naszym bloku z psem, mają rodziny ( żony, mężów)

      choć nie twierdzę, że samotne osoby nie maja psów- i dobrze, to najlepszy przyjaciel.

      • 14 3

    • to substytut kota, jak mają na niego alergię to biorą psa

      • 2 2

    • suczki

      Substytut suczki

      • 2 1

    • (2)

      A co, celem człowieka jest wzięcie ślubu i spłodzenie potomstwa? To jakiś wyznacznik jest?

      • 7 4

      • (1)

        a nie?

        • 0 0

        • Nie

          • 0 0

  • Pieskim dziękujemy (17)

    Lubie pieski, wynajelam wiec bez problemu mieszkanie, panu z owczarkiem. Pan się wyprowadzil, a w mieszkaniu został uciążliwy zapach psa, na który narzekali nowi najemcy. Żadne wietrzenie, mycie karcherem nie pomoglo, trzeba było zmienić wykładzinę q jednym pokoju i wyrzucić kanapę. Pan od psa się wypial na mbrie ioczywiście nic nie zwrocil. Także mądry Polak po szkodzie...

    • 179 45

    • (3)

      Znajomi musieli tynki skuwać, bo kupili mieszkanie po psiarzu a nowa właścicielka była alergiczką - nie pomagało żadne czyszczenie i wymiana mebli, dopiero po zmianie tynków było ok.

      • 35 26

      • (1)

        Hahahahaha i myslisz ze ktos w taką brednię uwierzy?

        • 29 27

        • Nie chcesz to nie wierz, nie zależy mi

          • 18 13

      • Mój znajomy musiał całą wioskę zbombardować... wyburzenie domu nie pomogło, wybicie sąsiadów też nie....... dopiero gdy puścił z dymem całą wioskę, to przestało u niego w stodole wiać jamnikiem.

        • 22 7

    • Historie niesamowite, ale nie można ich uznać za regułę, (7)

      Mieszkam w mieszkaniu "po" ludziach z dwoma psami,
      nie ma zapachu ( a moja jest na to wrażliwa), mówili, że często, poza kąpielami,
      wodą opłukiwali psy wieczorem po ostatnim spacerze, no i nie załatwiały się w domu.

      • 10 6

      • (4)

        Taaaa, znam taką panią co jamnikowi ręcznikiem łapki wycierała jak wracał ze spaceru, normalnie LOL

        • 8 19

        • ale to przecież normalne, że wyciera się brudne po spacerze łapy. To tak jak wycieranie (3)

          butów w wycieraczkę przed wejściem do domu.

          • 45 0

          • nie dla każdego (2)

            No niestety nie dla każdego to jest "normalne". Dla niektórych normalne a nawet słodkie jest to, że pies po spacerze włazi na stół i wylizuje właścicielowi talerz. Znam takie przypadki osobiście i mimo sympatii do zwierzaków, nie daję się zaprosić do takich osób na żadną przekąskę. Mam też w swoim bloku ludzi którzy mają tak zasyfionego psa, że nie da się po nich wytrzymać w windzie, bo wali takim mokrym brudnym kundlem aż dech zapiera.

            • 29 8

            • Moje psy wylizują talerze, ale dopiero jak mają umyte łapy.

              • 10 4

            • Sądze, że to wyjątek,

              od dziesiątek lat mamy psy, znamy wielu ludzi mających psy, razem jeździmy na weekendy, wakacje, odwiedzamy się w domach- wszyscy dbają o czystość zarówno swoich domów, mieszkań, psów, ani razu nie widziałam, by którykolwiek pies wylizywał talerz właściciela.

              • 0 2

      • Dodaj, że tego zapachu brak bo psy były sztuczne. (1)

        • 1 4

        • ?

          • 0 2

    • też kupiłem takie mieszkanie - mogę polecić usługę ozonowania.
      Po kilku godzinach i wywietrzeniu smrodku związanego z ozonowaniem nie zostały żadne zapachy.
      Pomimo że poprzedni właściciele to byli starsi ludzie, palący papierosy i mający 2 duże psy.

      • 14 1

    • Pan się wyprowadził, a owczarek został?

      • 4 1

    • (1)

      Kupiłem dom w którym razem z właścicielką mieszkało PIĘĆ psów. Kanapy, fotele i wykładziny - wszystko do wyrzucenia, meble do gruntownego szorowania, drzwi zewnętrzne i ościeżnica podrapane - też do wymiany, a do tego psi mocz wsiąknięty gdzieś w posadzkę. Lubię pieski ale wszystko z umiarem! Ile jako właściciel powinienem wziąć kaucji przy wynajmie? 10 tys? Przecież za 1 czy 2 tys. nie zrobię remontu domu. Właściciele nie chcą się kłócić z wynajmującymi, a często z góry wiadomo, że będą kłopoty...

      • 34 1

      • Wlasciciele nie chca sie klocic z wynajmujacymi?

        A ty chcialbys sie klocic sam ze soba?

        • 3 0

    • Mam taki sam problem obecnie bo mam psa

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.