Wiadomości

Epidemia nie zmieniła cen mieszkań w Trójmieście

Porównanie średnich cen w ujęciu rok do roku nadal pokazuje wzrosty. Analitycy podkreślają, że jeśli średnie ceny spadną, to widoczne będzie to dopiero za wiele miesięcy.
Porównanie średnich cen w ujęciu rok do roku nadal pokazuje wzrosty. Analitycy podkreślają, że jeśli średnie ceny spadną, to widoczne będzie to dopiero za wiele miesięcy. oprac. na podstawie danych NBP

Wieszczone na początku epidemii tsunami na rynku mieszkaniowym nie nadeszło: jak dotąd w Trójmieście ceny nie spadły, a przy najprostszym porównaniu - średnich - nawet wzrosły. Deweloperzy na wiele miesięcy przed wybuchem epidemii wolniej wprowadzali na rynek nową ofertę, więc nie ma również co się spodziewać, że nadpodaż przyniesie falę rynkowych okazji.



Czy twoim zdaniem ceny mieszkań spadną?

spadek będzie znaczący 17%
ceny spadną, ale tylko trochę 20%
ceny przez dłuższy czas pozostaną na tym samym poziomie 30%
ceny jeszcze trochę wzrosną 24%
nie wiem, nie potrafię tego ocenić 9%
zakończona Łącznie głosów: 1161
W czasie kiedy media, podczas rozwijającej się epidemii, zalewały swoich odbiorców teoriami o masowych spadkach (albo wręcz odwrotnie - rychłych wzrostach) cen, a blogerzy ze szczegółami opisywali mechanizmy, jakim nieuchronnie będzie musiał poddać się rynek mieszkaniowy w czasie poepidemicznego upadku, warto było słuchać tych, którzy ten rynek tworzą - doświadczonych deweloperów i pośredników. A oni powtarzali jednym chórem: "czekamy, nic nie wiadomo, zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja; budujemy, na ile to możliwe, sprzedajmy i... zobaczymy".

Epidemia trwa, nieco się do niej przyzwyczailiśmy, podobnie jak rynek mieszkaniowy, który jak wszystkie inne dziedziny naszego życia na chwilę się zatrzymał, ale wcale nie wykonał salto mortale. Po pół roku od ogłoszenia pierwszych obostrzeń można pokusić się o podsumowanie. I jest tu mowa raczej o stabilizacji i uspokojeniu niż gwałtownych skokach.

Sprzedaż spadała od 2017 roku



Sprzedaż nowych mieszkań. Spadek sprzedaży widoczny w II kwartale jest reakcją na lockdown, ale w Trójmieście mieszkań sprzedawało się coraz mniej od końca 2017 roku.
Sprzedaż nowych mieszkań. Spadek sprzedaży widoczny w II kwartale jest reakcją na lockdown, ale w Trójmieście mieszkań sprzedawało się coraz mniej od końca 2017 roku. grafika: JLL
- Analiza danych, którymi dysponuje JLL [dotyczą one rynku pierwotnego - dop. red.] jednoznacznie potwierdza cykliczność popytu i podaży na rynku mieszkaniowym. Nie powinna zatem nikogo dziwić korekta popytu, którą obserwowaliśmy na rynku trójmiejskim po rekordowym 2017 roku. Sprzedaż odnotowana przez JLL w pierwszej połowie 2020 roku odpowiada efektywnemu popytowi z pierwszej połowy 2016. Mamy zatem do czynienia z normalnym mechanizmem rynkowym, w którym epidemia - w drugim kwartale tego roku - postawiła tylko wyraźny akcent - tłumaczyła w czasie konferencji Forum Rynku Nieruchomości Katarzyna Kuniewicz, dyrektor Działu Badań Rynku Mieszkaniowego w JLL (wcześniej REAS).  
Lockdown zastał deweloperów w sytuacji, kiedy - choćby chcieli - nie byli w stanie wprowadzić do sprzedaży większej liczby mieszkań. Przyczyną takiego stanu są problemy z pozyskaniem gruntów pod budowę, rosnące koszty budowy, a przede wszystkim wydłużające się procedury urzędowe związane z przygotowaniem inwestycji do realizacji.

- Deweloperzy, gdyby mogli budować, to by budowali. Ale wiele realizacji na gruntach nabytych przez deweloperów nie znalazła się na rynku, bo było to niemożliwe ze względów proceduralnych. W ciągu ostatnich pięciu lat proces inwestycyjny wydłużył się dwa do trzech razy. I raczej tu się nic nie zmieni - mówił podczas konferencji Andrzej Biernacki, prezes firm Ekolan i Kameralnie oraz prezes trójmiejskiego oddziału Polskiego Związku Firm Deweloperskich.  
Andrzej Biernacki ze spokojem przyznał jednocześnie, że w niepewnych czasach branża mieszkaniowa jest najbardziej pewna. A popytowej stabilności na trójmiejskim rynku upatruje w jego charakterystyce: sprzedawane są tu mieszkania zarówno "do mieszkania", jak i przeznaczone na wynajem - nie brakuje tu nabywców inwestycyjnych. Warto przy tym jednak zauważyć, że w tym pierwszym przypadku możliwości nabywcze ograniczają banki, które w obawie przed pokryzysową stabilnością swoich klientów zaostrzyły politykę - o kredyt jest trudniej, a część nabywców w ogóle go nie dostanie.

Czytaj więcej: jak po epidemii banki zmieniły zasady udzielania kredytów mieszkaniowych

- Jesteśmy jednak umiarkowanymi optymistami. Ten optymizm opiera się na lepszych, niż przewidywał scenariusz pesymistyczny, wynikach sprzedaży w drugim kwartale. Sprzedaż mieszkań w największych polskich miastach spadła o 55 procent, ale spadkowi temu towarzyszyła równoległa redukcja podaży. W związku z proceduralnymi trudnościami deweloperów z wprowadzaniem nowych inwestycji do sprzedaży na rynek trafiła mniejsza niż dotychczas liczba nowych mieszkań, dlatego w najbliższych miesiącach nie należy się obawiać nadpodaży, rynek wyhamował - tłumaczyła Katarzyna Kuniewicz. - Równocześnie już w czerwcu klienci wrócili do biur sprzedaży, a odsetek tzw. zwrotów będących konsekwencją ogłoszenia epidemii, czyli mieszkań, które wróciły do oferty deweloperów po wcześniejszej rezerwacji, wyniósł w Trójmieście w II kwartale zaledwie 17 procent.
Zwroty mieszkań na rynku pierwotnym. Dotyczy to nabywców, którzy wstępne umowy zawarli w I kwartale 2020 roku, a potem wycofali się z zakupu.
Zwroty mieszkań na rynku pierwotnym. Dotyczy to nabywców, którzy wstępne umowy zawarli w I kwartale 2020 roku, a potem wycofali się z zakupu. dane i grafika: JLL

Ceny pozostały bez zmian



W czasie oczekiwania na wielkie spadki i załamania wielu inwestorów z gotówką w ręku oczekiwało na okazje - bankructwa i upadłości, które nieruchomości pozwolą nabyć poniżej cen rynkowych. Niewiele było takich przypadków. Tymczasem obniżka stóp procentowych do prawie zerowego poziomu spowodowała, że te osoby, które środki w bankach trzymały "na czarną godzinę", zaczęły zastanawiać się nad zakupami nieruchomości, bo w tej sytuacji pieniądze nie tylko przestały zarabiać, ale wręcz tracą na wartości.

Do oczekiwanego spadku cen w Trójmieście nie doszło, a nawet jeśli patrzeć na ceny mieszkań w najprostszy sposób, tj. porównując średnie, można zauważyć wzrosty.
Przed takim spojrzeniem w komentarzu dla Polskiego Związku Firm Deweloperskich przestrzega jednak Andrzej Biernacki.

- Średnia wyliczana jest z cen we wszystkich segmentach mieszkań (od najtańszych po najdroższe) i nie uwzględnia, jak w danym okresie zmienia się struktura rynku. Załóżmy, że w jednym kwartale mieszkania popularne po średnio 6 tys. zł za m kw. stanowiły 80 proc. w całej puli sprzedaży, a mieszkania premium ze średnią ceną 10 000 zł pozostałe 20 proc. W kolejnym kwartale mieszkania popularne dalej będą sprzedawane po 6.000 zł, a premium po 10 tys. zł, jednak zmieni się struktura sprzedaży i udział mieszkań popularnych i premium będzie wynosił odpowiednio 60 i 40 proc. Statystyki tego kwartału wykażą wzrost cen o 11,7 proc., mimo że realne ceny za 1 m kw. utrzymały się na tym samym poziomie. To jest dokładnie ta sytuacja, z którą spotykamy się obecnie. Ponieważ spadek sprzedaży mieszkań popularnych w II kwartale 2020 roku był dużo większy niż mieszkań z wyższych segmentów rynku, to statystyki mówią o wzroście cen, mimo że w rzeczywistości uległy one obniżce o ok. 2-3 proc. - czytamy w komentarzu.
Na wykresie prezentowane są ceny ofertowe - Gdańsk, Sopot, Gdynia. Cenowy pik po pierwszym kwartale tego roku nie wynika z realnego wzrostu cen, tylko z pojawienia się na rynku dużej liczby droższych mieszkań - w lepszej lokalizacji i wyższym standardzie.
Na wykresie prezentowane są ceny ofertowe - Gdańsk, Sopot, Gdynia. Cenowy pik po pierwszym kwartale tego roku nie wynika z realnego wzrostu cen, tylko z pojawienia się na rynku dużej liczby droższych mieszkań - w lepszej lokalizacji i wyższym standardzie. dane i grafika: JLL
Dokładnie taką samą prawidłowość zaobserwowano w JLL.

- Trójmiasto znalazło się teraz w bardzo ciekawym momencie. Projekty deweloperskie, które zostały wprowadzone do sprzedaży w drugim kwartale 2020 roku, były przygotowywane od dawna, a pewien rodzaj przypadku spowodował, że doszło do kumulacji kilku drogich projektów w tym samym czasie - w Gdańsku i w Gdyni. To sprawiło, że w Trójmieście średnia cena mieszkań wprowadzonych do oferty na rynku pierwotnym poszła gwałtownie w górę. Gdyby do wyliczenia średniej nie brać pod uwagę tych właśnie drogich mieszkań, to nie mielibyśmy do czynienia ze wzrostami w żadnym indeksie - ani mieszkań wprowadzanych ani sprzedanych - zauważyła Katarzyna Kuniewicz.
Ceny nowych mieszkań (wykres nie uwzględnia rynku wtórnego). Z analizy średnich cen wynika, że Trójmiasto od wielu miesięcy jest drugim najdroższym rynkiem mieszkaniowym w Polsce.
Ceny nowych mieszkań (wykres nie uwzględnia rynku wtórnego). Z analizy średnich cen wynika, że Trójmiasto od wielu miesięcy jest drugim najdroższym rynkiem mieszkaniowym w Polsce. dane i grafika: JLL z raportu za II kw. 2020 r.
Analitycy dostrzegają, że w Trójmieście wcześniej czy później dojdzie do spadku średnich cen mieszkań.

- W kolejnych miesiącach statystycznym efektem wprowadzania do sprzedaży większej niż dotychczas liczby projektów z segmentu popularnego może być spadek średnich cen nowych mieszkań, których sprzedaż deweloperzy trójmiejscy będą rozpoczynali w kolejnych kwartałach. Natomiast spektakularne zmiany nie nastąpią natychmiast, bo przygotowanie projektu mieszkaniowego do sprzedaży i realizacji trwa wiele miesięcy. Zmiany indeksów średnich cen mieszkań na rynku pierwotnym będą zatem widoczne dopiero w perspektywie czterech-pięciu kwartałów - przewiduje Katarzyna Kuniewicz.
Na tempo, w jakim reaguje rynek, w swoim komentarzu uwagę zwraca także Andrzej Biernacki.

- Proces zmian cen mieszkań jest jednak dużo powolniejszy. Po kryzysie finansowym w 2008 roku w ciągu kolejnych 12 miesięcy spadek liczby sprzedanych mieszkań wyniósł 34 proc., a liczba nowo rozpoczynanych inwestycji zmalała o 70 proc. W tym samym czasie średnie ceny porównywalnych mieszkań spadły o 10 proc. Rynek potrzebował aż pięciu lat, by w 2013 roku ceny obniżyły się do najniższego poziomu pomiędzy 2007 a 2020 rokiem - napisał Biernacki.

Mieszkania inwestycyjne



Pandemiczne zawirowania ostudziły zapędy nabywców, którzy mieszkania kupowali na wynajem. Rynek trójmiejski od lat był postrzegany jako miejsce, gdzie na wynajem kupować się opłaca. Słabszy sezon pod kątem najmu krótkoterminowego otworzył nieco oczy nabywcom, którzy spodziewali się wiecznego eldorado. Jest szansa, że mieszkań na wynajem będzie budowanych więcej, a zwyczajne życie powoli wróci do tych części miasta, z których zostało wyparte przez krótkoterminowych najemców.

- Pandemia ostudziła nieco zapędy inwestorów indywidualnych zamierzających przeznaczyć zakupione mieszkanie do najmu krótkoterminowego, co prawidłowo odczytali deweloperzy trójmiejscy i w II kwartale wprowadzili do sprzedaży wyraźnie mniej mieszkań przygotowanych z myślą o tej grupie niż rok temu. Możemy oczekiwać, że w najbliższych kwartałach do sprzedaży będą wprowadzane w coraz większej liczbie inwestycje "do mieszkania", co spowoduje stopniową zmianę obrazu rynku trójmiejskiego, na którym w poprzednich latach nawet 80 procent mieszkań w niektórych projektach, projektowanych było pod wynajem - przewiduje Katarzyna Kuniewicz.
Według obserwacji doradców rynek najmu będzie się zmieniał - z indywidualnego rozproszenia coraz śmielej wędrował będzie w kierunku najmu instytucjonalnego, a wraz z porządkowaniem prawa zapewne także REIT-ów (to fundusze, które w nieruchomości, w zorganizowany sposób, inwestować pozwalają indywidualnym nabywcom).

- Jest w tej chwili wielu inwestorów instytucjonalnych, którzy negocjują duże zakupy na rynku mieszkaniowym. Spodziewam się, że pod koniec tego roku i na początku przyszłego roku będziemy świadkami kilku spektakularnych transakcji w tym zakresie. Nasi polscy deweloperzy przystosowują się do takich klientów, budują coraz więcej pod ich potrzeby i zaczynają konsultować z nimi takie produkty - mówił w czasie Forum Rynku Nieruchomości Daniel Bienias, dyrektor marketingu w firmie doradczej CBRE, która, co prawda, na co dzień zajmuje się głównie rynkiem komercyjnym, ale też dzięki temu z dużymi inwestorami ma do czynienia. - Mamy świadomość, że nabywcom coraz trudniej będzie uzyskać kredyt na zakup mieszkania, więc rynek najmu wydaje się bardzo przyszłościowy.

Opinie (353) ponad 10 zablokowanych

  • Deweloperzy (20)

    Trzepią ludzi z kasy... Ale to nasza wina bo płacimy 8-10 tyś za metr, a developer pewnie buduje za 3-4 tyś za metr...wyplata 2-3 tys. A mieszkanie 50-60m kosztuje z 500 tys.... Wielka lipa...

    • 156 23

    • (2)

      Wystarczy tylko ukrócić sprzedaż mieszkań pod chatki kopulatki, określenie to już ubrane w koszule i garnitur nazywa się oficjalnie i dostojnie "wynajmem krotkoterminowym". Na zachodzie już to cywilizują tylko u nas w Polsce jak zwykle dzicz i wolna amerykanka. Czytałem, że upowszechnienie się tego trendu inwestycyjnego poza patologiami w postaci uciążliwości dla wspólnot mieszkaniowych oraz przede wszystkim mieszkańców, czy też wyludniania się dzielnic, prowadzi do tego, że nadziani ludzie już nie inwestują w przedsiębiorstwa, tak jak w autach 90tych, gdzie powstała większość obecnie już dużych firm. Pokoje lodowe na godziny nie generują PKB, gospodarka już tak.

      • 41 14

      • (1)

        na zachodzie to w Szczecinie?

        • 7 8

        • Ze Szczecina pouciekali za Odrę bo o połowę taniej

          • 33 3

    • tyś na pustyni chleb rozmnożył Panie...

      • 7 3

    • (8)

      Pozytywne zmiany będą się nasilać, obecne ceny gdzie meliny po babci w zasikanym bloku kosztują 400 tysi to wynik kilku czynników które nałożyły się na siebie przez ostatnie kilka lat:

      -po pierwsze- miała miesjce inwazja słoików, wiadomo, więc, że zwiększyło to popyt na wynajem długoterminowy, ewentualnie na kupno mieszkań w kredycie(wiele osób już chce tutaj zostać).
      - po drugie- inwazja ukraińców xD, czyli tak samo parcie na wynajem,
      -po trzecie(to już tradycyjnie)- przyjeżdżają do nas studenci, więc dla wielu Januszy wynajmowanie im zdezelowanego mieszkania po babci to był byznes życia, do tego jeszcze zawsze dymali ich na kaucji,
      -po czwarte- booking com i praktyka wykupywania przez WarszaFkę nieruchomości- jako "lokale inwestycyjne" i zamienianie ich w hotele umiejscowione wśród innych mieszkań w bloku xD. Współczuję sąsiadom takich "chatek kopulatek".
      Po piąte- "znajdą się barany to i znajdą się pasterze"- przez popyt na nieruchomości nastąpił wysyp różnych pośrednictw nieruchomości, stosowane przez nich praktyki zostawię już bez komentarza... Natomiast cel jest prosty. Zawyżają ceny nieruchomości do granic możliwości (zważywszy na swoją prowizje %), czyli powodują dalsze pompowanie bańki spekulacyjnej.

      Na koniec dla otuchy wspomnę o delikatnej weryfikacji tego cyrku... UG w zbliżającym się semestrze, czy nawet całym roku akademickim poprowadzi zajecia online, Studenci zostaną w Giżyckach u mamusi, więc Janusze wynajmu z dzielnic typu Przymorze, Oliwa, Żabianka zostaną z ręką w nocniku, bo nie będą mieli kogo doić z tysiaka za pokój na 2 kroki. Ukry raczej tej niszy po studencikach nie wypełnią(ograniczenia przemieszczania się), do tego Januszom się dostanie z innego powodu. Przy ul. Kołobrzeskiej niedługo skończy się budowa całego kompleksu prywatnych akademików-co prawda cenowo targetowanych na dojenie erazmusów, ale bez tych ostatnich, jak i dopływu nowych świeżaków do UG to na pewno bedzie to mialo pozytywny wpływ na ceny, na rzecz konsumentow

      • 61 9

      • (1)

        Rozpisz szczegółową proroczą diagnozę na pozostałe miasta

        • 18 4

        • Warszawa mnie nawet nie interesuje hehe

          • 16 1

      • Jesteś geniuszem (2)

        powinieneś być premierem, bahahaha

        • 19 3

        • A ty moja pierwsza dama:)

          • 16 1

        • To akurat oczywiste i elementarne

          • 1 1

      • Post ciekawy i wg mnie celny ale musialem isc po scierke, zeby wytrzec jad.

        • 8 1

      • Trochę prawdy w tym co piszesz jest.

        Też mnie zastanawiało dlaczego zapleśniała kawalerka 30 metrów w wieżowcu z lat 70-tych na Zaspie kosztuje ponad 300 tyś. zł.

        Popyt-podaż. Bez studentów rynek się wywróci do góry nogami.
        Tak szczerze to studenci dzienni powinni mieszkać w akadmikach/kampusach.

        • 5 1

      • Czekam z zapartym tchem... Wiem że się nie doczekam.

        • 1 0

    • Deweloper buduje mieszkania taniej niz kiedys teraz 90% ekip budowlanych to ludzie ze wschodu! (4)

      Jakość mocno spadła mieszkania buduja po 2 tys za metr sprzedają po 8-10 .

      • 12 6

      • Kolego (3)

        Dzialka. Przylacza. To sa duze koszty. Nawet sobie nie wyobrazasz. Aktualnie ztsk to 20%. Wystarczy ze umiesz sprawdzic przetarg i koszt budowy metra. A teraz ci powiem ile zarabia dealer aut. Do 30%. A piekarz 100%. A warzywniak 50%. Takze to ze ty jestes nieogarem nie oznacza jeszcze prawa do nazywania oszystami czy zlodzieja.mi. buduj sam jak umiesz.

        • 19 17

        • (2)

          Dlaczego państwo nie buduje mieszkań na własnym gruncie z prowizją 0%

          Byłyby 2 razy tańsze i gdyby było ich dużo rozwiązałoby to sporo problemów

          • 4 7

          • tańsze by nie było

            państwo by zarobiło więcej, bo raczej nie sprzedałoby poniżej wartości rynkowej

            • 3 2

          • a mieszkanie+ ?

            jak widać nawet z darmowym gruntem ciezko jest tanio budowac

            • 5 2

    • To nie nasza wina, tylko beznadziejnego rynku wynajmu mieszkań, lepiej spłacać kredyt niż wynajmować od kogoś lokum

      • 2 1

    • A ludzie z wtórnego dlaczego sprzedają tak drogo?

      • 0 2

  • (13)

    Parodia. Juz za 50 lernie mieszkania z stanie rozkladu ludzie wolaja po 10tys za mete

    • 117 12

    • Oj tam (2)

      Tak tanio. Ja mam na sprzedaż kawalerkę w falowcu 17 M2 i dałem za 570k. PLN ogloszenie. Zobaczymy. Miałem dwa telefony już.

      • 20 6

      • (1)

        Oddaj za szuwax

        • 13 1

        • Niech lepiej odda ten szuwax XD

          • 3 0

    • (6)

      te 50 letnie lepsze niż nowy gazobeton

      • 17 11

      • Tu chodzi o to ze mieszkanie 50 cio letnie jest czesto w super lokalizacji (4)

        • 23 6

        • (3)

          patrząc na oferty to wnioskuje, że kazde mieszkanie jest w super lokalizcji, dogodnie skomunikowane xD hahahah

          • 37 2

          • Np blisko morza (2)

            Kowale

            • 34 0

            • Ogłoszenie (1)

              Widziałem ogłoszenie mieszkania w Borkowie z widokiem na morze!
              dojazd do centrum w 15 min.

              • 2 0

              • tam jest fototapeta na ścianie ;-)

                • 1 0

      • zwlaszcza jak sprobujesz wlaczyc pralke i suszarke do wlosow jednoczesnie, hahahaha

        • 19 2

    • (1)

      wolałbyś dać 10 tys za mieszkanie przy Jelitkowie (np. Wejhera, Orłowska)), czy 10 tys za nowsze mieszkanie przy obwodnicy ?
      Ja bym wolał bliżej morza.

      • 0 1

      • Oczywiście że w Jelitkowie. Ale każdy decyduje sam co dla niego ważniejsze.

        • 0 0

    • Bo liczy się gdzie jest mieszkanie a w jakim stanie. Ściany możesz sobie skuć, lokal wyremontować, lokalizacji nie zmienisz

      • 0 0

  • moze i cen nie zmienił ,ale do uczciwej oceny zabrakło najważniejszego o ile spadła sprzedaż (4)

    • 102 8

    • Mojej kolezance rodzice kupili mieszkanie kiedy jeszcze byla w podstawowce.

      Jak byscie mieli tak przewidujacych rodzicow to byscie nie narzekali teraz.

      • 16 18

    • Ceny stoją w miejscu a wszystko drożeje

      Oznacza to że dziś za swoje mieszkanie jesteś w stanie kupić mniej niż przed pandemią mimo że ciąglę dostaniesz za nie np. 7000 zł / m2

      • 12 6

    • Mam pytanie ?

      O ile spadła w lockdownie sprzedaż kwiaciarni na rogu, lodów i krewetek w Auchanie ? Jakie to ma znaczenie kiedy sprzedaż w każdym sektorze spadła bo z wiadomego względu w tym okresie musiała ? Ale zaklinacze niskich cen pierdzą bo ceny nie spadły więc wasz modły thebile się nie spełniły. I dalej będziecie siedzieć na najmie, wspaniała nagroda za wasz hejt jaki tu toczyliście wobec tych co mają swoje albo niedawno kupili. JA wam życzę aby metr niedługo był po 15 tyś.

      • 0 5

    • Dokladnie. Czekamy na dane z bankow ile kredytow zostalo przyznane

      • 1 0

  • (8)

    Słuchacie pośredników to daleko zajedziecie. Jeśli ktoś ma z czegoś procentowa prowizje, to jasne jak słońce jest to, że będzie mu zależało na jak największym wywindowaniu cen, żeby więcej kasy z danej transakcji wysepic dla siebie.

    • 101 15

    • (4)

      Na szczęście chwilowy kryzys zweryfikował gastronomię i nieruchomości. Duży popyt na dane usługi, produkty itp. powoduje tak zwane "januszowanie" ze strony która dany produkt posiada czy oferuje.
      Ile razy czytam oferty sprzedaży/wynajmu mieskań, czy to na rynku wtórnym czy pierwotnym to zawsze wytrzymałem do 10 minut bez śmiania sie czytając te cuda niewidy o sasiedztwach Jasienia z centrum, czy innych dojazdach z Banina w "10min"... 30 lat żyjesz w Gdańsku, miasto znasz na wskroś, ale to właśnie z ofert posrednictw się dowiadujesz, że getto pełne pijanych stoczniowców(obok przystanku "Twarda" na zielonym trojkacie) to tak
      sprawdzę centrum Wrzeszcza!:) O innych przykładach już nawet nie będę wspominać. Wiadome jest jedno. Dzięki braku dopływu zagraniczniakow po tyłku wreszcie dostał proceder wynajmu krótkoterminowego(entuzjastom tej patologii polecam mieć sąsiada który swoje mieszkanie po babci przemianie na "apartament" na booking com. Gastronomia też przeszła pewna weryfikację, skończyły się złote czasy sprzedaży sikow typu tyskie po 15ziko(bo i tak się sprzeda), dopływają wciąż to nowe sygnały o otwieraniu se lokalu na lokaln społeczności, emerytów i tak dalej... czyli ręka w nocniku potrafi czynić cuda:)

      • 73 12

      • przecież ceny nie spadły więc nic nie zweryfikował

        • 11 3

      • No nie (2)

        wręcz przeciwnie. Miałem cały lipiec, sierpień i mam już 1/2 września wynajęte dla turystów. Sami Polacy, bardzo fajne rodziny z dzieciakami. Już na czysto 25k.

        • 8 15

        • i teraz koniec. studentów nie będzie (1)

          przyjezdnych pracowników też nie...
          wakacje kredytowe się kończą...
          komornik i bank nie będą czekać. 25 k wystarczy na ile?

          • 7 0

          • No moze tak być

            na szczęście kredyty już prawie spłacone. Nie zmienia to faktu, ze jak się COVID wkrótce nie uspokoi to wszyscy dostaną ostro po d*pie. Co z tego ze ceny mieszkań spadną np. o 50% jak piszący tutaj komentarze nie będą mieli za chwile co do gara włożyć...

            • 5 2

    • Pośrednik ma za zadanie (2)

      tylko skojarzyć kupującego ze sprzedającym, a cenę sobie strony same ustalają. Za to bierze prowizje pod warunkiem, ze ktoś chce wyłożyć pieniądze na te usługi. Cena mu jest obojętna bo co to za różnica czy ma 50k czy 40k w miesiącu?

      • 3 16

      • (1)

        Połowa ofert pracy to właśnie oferty że strony posrednictw nieruchomości na rotujące stanowiska, czyli 90 procent stanowisk w tych pseudo firmach hehe

        • 4 1

        • Logiczne

          ktoś musi zasuwać na ich zyski. Tylko ze w biurach gdzie zatrudniają kilku lub kilkunastu parobków zyski są kilka razy większe. 40-50k na miesiąc raczej mniejsze biura wyrabiają.

          • 3 0

  • Epidemia nie zmieniła cen... (6)

    .. ale zmieniła sprzedaż. Wszystko stoi. I pytanie kto wytrzyma dłużej ? Kto kumaty spojrzy na wskazniki sprzedazy materiałów budowlanych... a tam załamanie.

    • 110 20

    • No tak ceny mieszkań stoją w miejscu a wszystko drożeje - inflacja 4% (5)

      Czyli jednak mozna stracic na mieszkaniu ?
      Pol roku temu z jednego mieszkania miałeś 100 średnich pensji a dziś już tylko 96 średnich pensji

      • 3 10

      • jakie wszystko drozeje? (4)

        elektronika leci na leb na szyje. bo sie rozwija ciagle

        • 8 4

        • a mieszkania z wiekiem tanieją czy drożeja ?

          • 5 1

        • elektronika wcale nie tanieje w tym roku bo PLN sie oslabil

          • 5 3

        • jooo, macbooki tak stanialy ze w tym roku 3 kupiłem. (1)

          • 6 1

          • jo-jo

            ...zepsuło się.

            • 0 0

  • Na rynku musi pojawić się konkurencja (6)

    w postaci małych prywatnych firm budowlanych i przedsiębiorców, którzy będą budować taniej

    • 44 19

    • a kto im wyda pozwolenia i zmieni dla nich plan zagospodarowania?

      • 33 0

    • (3)

      Takich było kilku. A dzisiaj ludzie zostali z kredytem i bez mieszkania

      • 32 0

      • Nigdy bym nie kupił od (2)

        małego dewelopera. Potem niedokończona budowa i szukanie ratunku. A tego brak

        • 16 3

        • (1)

          Jak można kupić coś czego nie masz,czy to coś nie istnieje?Tylko deweloperzy z wkładem własnym.

          • 3 1

          • Takich nie ma

            Nawet taki moloch jak Robyg inwestuje w budowę jedynie 30% własnych środków a pozostałe 70% finansuje z wpłat klientów.

            • 2 0

    • Masz takich deweloperów

      Poczytaj sobie historie rodem z Banina czy innego Pępowa

      • 7 1

  • Jestem załamany, bo ceny rosną. (14)

    Od kilku miesięcy rozważamy z żoną przeprowadzkę do innego miasta. We Wrzeszczu kawalerki dochodzą już do 500 000 zł

    • 85 16

    • Mam (2)

      Mam dwie córki, one też chcą stąd wyjechać. Ceny mieszkań czy nawet wynajmu są poprostu nielogiczne.

      • 54 8

      • dam 500

        • 9 1

      • Polaków nigdzie nie chcą chyba ,ze na sprzątanie , umiesz miotełką , gdyby córcie były wykształcone

        to i w Polsce miałyby dobrze ,a jak nie to zlewy czekają

        • 3 16

    • Argument za wyjazdem słaby. (3)

      Jeśli chcecie mieszkać w dużym mieście z perspektywami to nigdzie nie będzie taniej.
      I nikt Was nie zmusza do mieszkania we Wrzeszczu. Możecie zamieszkać w tańszych dzielnicach.

      • 21 31

      • Taniocha (2)

        Tańsze dzielnice to ogródki działkowe ?

        • 29 4

        • Suchanino masz 2k tanuej za merr (1)

          A do mieszkania lepsze niz śmierdzacy i obsikany wrzeszcz

          • 19 9

          • nie rozsmieszaj- kazdy Gdanszczanin wie,ze Suchanino to najgorsza betonowa sypialnia

            ceny sa tam niskie ,bo ludzie wiedza ,ze to fatalna miejscowka,

            • 2 15

    • Ceny są warszawskie a możliwości zawodowe czy nawet prywatne na poziomie 30% stolicy (1)

      • 55 7

      • czyli co

        jak zarabiam w Gdańsku 10 tysięcy miesięcznie, to w Warszawie miałbym 3 razy więcej, chyba jednak nie....

        • 4 4

    • Moge ci sprzedac za 280 (1)

      Kawalerke we wrzeszczu.

      • 5 2

      • Niby tatuś klepie byle klepać

        • 2 0

    • dzielnica

      Jak ktoś ma mieszkanie we wrzeszczu to chyba się cieszy, że ceny rosną, a jesteś załamany bo pewnie wynajmujesz we wrzeszczu a chcesz kupić by mieszkać?

      Wybierz inną dzielnicę. Ostatnio sprzedawałem dobrze położone 2 pokoje, to tłumy waliły - każdy chciał pozbyć się gotówki i kupić na wynajem. Nikt nie kupował bo chciał mieszkać. To jakiś znak.

      Większość zainteresowanych nie miało pojęcia o wynajmie (ich pierwsze mieszkanie kupowane na wynajem) - bo mieszkanie było przygotowane do mieszkania (sam w nim mieszkałem), a za tą samą kwotę mogliby mieć np. takie kombo (dwa mieszkania w jednym) przygotowane pod wynajem ze znacznie większą rentownością.

      Popularne dzielnice tak jak i popularne akcje nie przynoszą dobrych zwrotów (rynek nieruchomości ma jednak znacznie większą bezwładność). Ale tłum kupuje i w dłuższej perspektywie traci

      • 3 0

    • Katowice, Wrocław i Poznań jeszcze mają normalne ceny mieszkań.

      A bardziej zielonego miasta niż Katowice to już dawno nie widziałem. O siatce połączeń lotniczych, układzie drogowym i bliskości Adriatyku nie wspomnę.

      • 4 2

    • Za te cene masz 3 pokoje

      6km od centrum gdzie tramwajem bedziesz w 20 minut.

      • 0 0

  • Morze nadrukowanej gotówki na rynku. (4)

    Nie oczekujcie, że po paru miesiącach coś się zmieni. Kryzys dopiero nadejdzie w przyszłym roku.

    • 87 5

    • kryzys to juz byl w 2005 roku

      • 18 0

    • rząd rzucił 200 mld (1)

      Ale otwarte w pandemii były tylko Lidl, Auchan, Castorama i KFC także pieniązki juz wypłyneły. Ukraincy tez pakują mandźur i biorą swoją kase do siebie.

      • 9 1

      • co ty piszesz? Żabka i dino też były otwarte

        a gdzie płyną pieniądze z tych sklepów?

        • 3 0

    • trzeba będzie oddać pożyczone przez rząd... w naszych podatkach

      • 1 1

  • 3miasto jak hiszpania....przeszacowany rynek nieruchomosci (22)

    na wykresie widac jak ceny wystrzelily w 2015 roku, jezeli trend sie utrzyma to za rok lub dwa przegonimy w-wy..... to jest jakis absur.... rynek pracy 3miasta jest mega plytki, daleko nam do wroclawia, krakowa, juz nawet poznan jest lepszy pod tym wzgledem..... to jest banka spekulacyjna jak w hiszpani gdzie po wprowadzeniu euro w niemcy lokowali swoj kapital bo marka miala przeszacowana wartosc wgledem euro.

    • 88 22

    • (7)

      Trójmiasto jest bardziej atrakcyjne od Warszawy, czyli logiczne jest to że ceny będą wyższe.

      • 17 40

      • Trochę porównanie z pupy

        To tak jakby twierdzic że Wejherowo jest bardziej atrakcyjne od Gdańska.

        • 26 9

      • jakie konkretnie trojmiasto? (2)

        wiekszosc gdanska (jak i sopot )jest przegeszczone i praktycznie nastawione na chamska turystyke.

        Zostalo kilkanascie ulic gdzie jeszcze da sie zyc na z atrakcyjnych warunkach.

        Ale ogolnie to i tak juz miasto stalo sie niebezpieczne do codziennej egzystencji.
        Nie wiem czy jest srednie miasto z taka zachorowalnoscia na raka.

        "Pomorzanie najbardziej zagrożeni

        Wątpliwości co do najlepszych metod, było niemało. Wykłady naukowców wprowadzały zgromadzonych niemal w stan przerażenia. Mimo że w Pomorskiem powietrze nie jest najgorsze, to zachorowalność na nowotwory jest tu jedną z najwyższych w kraju.

        Szczegóły przedstawił prof. Jan Skokowski prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca, w wykładzie: Nowotwory złośliwe w województwie pomorskim, ze szczególnym uwzględnieniem raka płuca. Pan profesor oparł się m.in. na Pomorskim Rejestrze Nowotworów, Gdańsk 2014 jako jednym ze źródeł danych.

        Z rejestrów wynika, że lista kolejności województw, w których najczęściej dochodzi do zachorowań na nowotwory złośliwe, nie budzi wątpliwości. Zarówno Pomorzanie, jak i Pomorzanki, są na czele tej tabeli, sporządzonej w oparciu o dane z krajowego rejestru nowotworów. W 2012 roku, na 100 000 mieszkańców Pomorskiego, na nowotwory złośliwe zapadło 313 mężczyzn i 263 kobiety. Średnia krajowa była znacznie niższa i wynosiła odpowiednio 261 (mężczyźni) i 214 (kobiety) zachorowań na 100 000 obywateli. Najniższe odnotowano w Mazowieckiem: 210 i 180. "

        Nie za bardzo jest sens odwiedzac samo glowne miasto.

        • 9 8

        • Lol, (1)

          Ale wiesz, ze nowotworem nie można się zarazić ?
          Najbardziej prawdopodobna przyczyna jest predyspozycja genetyczna- wśród Kaszubów na dobra sprawę jest raptem kilkadziesiąt rodzin, także w praktyce spory chów wsobny...

          • 2 12

          • Szroty zanieczyszczają Gdańsk śmiertelnym wydechem

            W dni, które nie są wietrzne, stacje pomiarowe przy ulicach w GD wykazują duże przekroczenia spalin

            • 9 4

      • Niby pod jakim względem ??? w warszawie są wyższe zarobki do tego (1)

        stolica daję lepsze możliwości zarówno zawodowe jak i prywatne więc o jakiej ty atrakcyjności bredzisz ? chyba że smród szamba w centrum gdańska jest dla ciebie atrakcyjny no ale to typowe dla tych współczesnych "nowoczesnych"

        • 11 6

        • Przyjechalem tutaj z Poznania przez Wawe gdzie zylem i pracowalem kilka lat. To prawda, ze w 3miescie nie zarobi sie tyle co w stolicy i nie ma takiego rynku pracy, ale miasto tutaj tak nie przytlacza. Nie traci sie polowy zycia w korkach. Jak ide do lasu to nie mijam co 100m kupy smieci albo pozostalosci po rozkreconych samochodach. Ulice nie sa tak obesrane przez psy jak centrum Poznania. No i najwieksza, niedoceniana tutaj zaleta, bliskosc lasu, łąk i plaż praktycznie z kazdej dzielnicy. Ja zamieszkalem na Zabiance i kazdego dnia kiedy ide z dziecmi na plaze to dziekuje Bogu, ze mnie tutaj rzucil. Jesli komus nie podoba sie Gdansk czy Gdynia to proponuje pomieszkac w tej niby wypasionej, willowej czesci Wawy w okolicach Jozefowa. Syf w kazdym kacie, rozpadajace sie drewniane rudery sasiaduja z willami, a w nocy lepiej siedziec w domu bo strach wyjsc. Wyglada to jak skrzyzowanie jakiegos meksykanskiego zad*pia z warownymi willami i zapyzialej miesciny przy plazy w Kalifornii. Docencie to co macie bo niewiele jest w Polsce tak fajnych miejsc do mieszkania.

          • 16 1

      • Kiedyś może.nawet będzie wspólny bilet!

        .. a może się nie da.

        • 7 0

    • Mieszkaniec (9)

      Ale to jest Trójmiasto które razem jest większe od Wrocławia Poznania i Krakowa.Nad morzem z portami terminalami itd z normalnym jak na tę czasy powietrzem.
      Wolę mieszkać Tu!

      • 18 16

      • bzdury piszesz, bo bzdur sie naczytales. (3)

        syf zapyleniew wiecznie, przez kolejne budowy i ciezki sprzet ulice sa w oplakanmym stanie.
        Infrastruktura to samo. stare sieci wodociagowe czy awarie pradu jakich nie notowano od 30 lat.

        Pokorkowane miasto bo i uklad urbnistyczny zostal zaburzony przez lekkoduchy z instytucji miejskich. Sprzedajce grunt gdzie i ile sie da. Nie dbajac zupelnie o rezerwy i przyszlosc tych co maja tam mieszkac.

        • 21 11

        • Dokładnie

          Piona

          • 11 3

        • O buraka przyjezdnego to niech dba Sołtys jego.Naplenili się na peryferiach kraju i Miasta Centralne niech ich przyjmą?To po co rolas produkował bajtle?Ponad miarę traktora możliwości?

          • 2 2

        • Całe szczęście, że te inne miasta, to krainy mlekiem i miodem płynące. Tylko Trójmiasto w tak opłakanym stanie.

          • 7 1

      • mowiac o liczbach ... gdyby, ktoś miał wątpliwości jak atrakcyjnym rynkiem pracy jest 3city (4)

        liczba ogłoszenie - pracuj

        3city - 2068 - ostatnie 7 dni - 1250

        w-wa - 6407 - ost. 7 dni - 4204

        wrocław - 2559 - ost. 7 dni - 1652

        krakow - 2422 - ost. 7 dni - 1649

        poznań - 1839 - ost. 7 dni - 1187

        ludnosc +/- (wiki)
        3city - 752,9

        w-wa - 1790,6

        wrocław - 642,8

        krakow - 779,1

        poznan - 534,8

        liczba ofert do liczby mieszkańców

        3city - 2,74

        w-wa - 3,57

        wro - 3,98

        kr - 3,10

        poz - 3,43

        • 34 3

        • I to tylko biorąc pod uwagę ilość, nie jakość ofert.

          • 8 2

        • (2)

          Do liczby Mieszkańców Trójmiasta śmiało można doliczyc jeszcze ponad 100- 140 tyś z Małego Trójmiasta które jest praktycznie przyklejone do Gdyni i stanowi naturalny rezerwuar siły nabywczo pracowniczej jak i coraz częściej jest sypialnią Gdyni gdyż tam wyprowadzilo się wielu rodowitych mlodszych mieszkańców miasta

          • 1 0

          • W kupie sila. Gdansk bez przyleglych miast bylby takim Szczecinem na koncu swiata, z ktorego wszyscy uciekaja. Uwazam, ze juz dawno powinnismy byc jednym miastem od Wejherowa az do Pruszcza. Moglibysmy wtedy z powodzeniem konkurowac z Warszawa i pewnie rozwiazalby sie problem z jednym biletem na komunikacje miejska (i wiele innych problemow).

            • 2 1

          • sugestywna opinia

            Pan chyba nie widział, co się dzieje w Warszawie na dworcach z rana....zachód łącznie z Łodzią przyjeżdża do pracy w liczbach znacznie przewyższających powyższe....a co mówić o reszcie obszarów w promieniu...
            Do Malborka SKM zlikwidowali, to jak mam wiedzieć, co się w stolicy dzieje, prawda?

            • 1 0

    • Nie mogę już słuchać o tej bańce

      I że na na pewno zaraz pęknie. Prawda jest taka, że tylko przez 2 lata, w 2018 i 2019 r. wzrost cen mieszkań był wyższy niż wzrost wynagrodzeń. To za mało, żeby mówić o bańce cenowej

      • 25 8

    • Gdańsku jzu teraz przegonił Warszawski rynek W Gdańsku sa najwyzsze ceny w Polsce juz obecnie!!

      • 9 1

    • (1)

      w Gdańsku jest wyższa średnia pensja niż we Wrocławiu, Krakowie czy Poznaniu

      • 3 2

      • o 200 zł wyższa? no to zmienia sprawę

        • 1 2

  • Okazja na lepszą cenę już jest za nami (17)

    W Kwietniu i Maju można było ugrać najwięcej, a jak ktoś miał farta to mógł nawet kupić coś naprawdę okazyjnie na wtórnym od takich co przypanikowali i znacznie zjechali z ceną. W ostatnich dniach zauważyłem podniesienie cen na kilku inwestycjach w 3mieście, czy to realna podwyżka czy zabieg marketingowy tego nie wiem, ale wygląda na to, że okres okazji jest już za nami.

    • 33 49

    • (5)

      Oni nie panikowali, sprzedali mieszkania w kraju z wojną za pasem.
      Obudź się.

      • 3 13

      • (4)

        jaką wojną?

        • 13 0

        • w 2003 z irakiem (1)

          • 15 0

          • a wygralismy?

            • 0 0

        • On pisze z Białorusi i pomylił portale

          • 18 0

        • No jak jaką?

          Polsko - wolską oczywiście.

          • 0 0

    • wątpię (6)

      w wakacje opłacalny był wynajem dla turystów, teraz to wszystko padnie, będzie nadpodaż na wynajmie długoterminowym, więc spadną czynsze najmu, czyli spadnie popyt na zakup mieszkań, bo kredyty nadal są bardzo drogie.

      • 4 0

      • lokaty 0% (5)

        czyli nawet jak rentowność najmu spadnie do 3% to i tak jest to lepsza opcja niż lokata, poza tym trzymanie gotówki w dobie inflacji to pewna strata, a spadek cen mieszkań to w chwili obecnej tylko gdybanie. Spadki cen mieszkań o 30% to absurd, a spadki (o il w ogóle nastąpią) rzędu 10% zostaną i tak skompensowane przez zysk z najmu i stratę wartości pieniądza z powodu inflacji.

        • 3 1

        • (4)

          kupowanie mieszkania tuż przed korektą to nie tylko pewna strata ale zwyczajna głupota

          • 1 3

          • Jak ktoś ma gotówkę to kupuje, a gołodupiec co najwyżej mądrzy się i filozofuje na necie (3)

            Widzisz Janusz trzymanie gotówki to pewna strata - mamy oficjalne wskaźniki inflacji, które to pokazują. A korekta cen nieruchomości w chwili obecnej to tylko wróżenie z fusów. Na rynku są ciekawe inwestycje, dla których szansa na korektę jest naprawdę znikoma. Kupuje się w lokalizacjach gdzie potencjał podaży jest niski, a jak podaż jest niska to nie ma szans aby ceny spadły.

            • 3 1

            • (2)

              a ile ta inflacja teraz wynosi? Ceny w sklepach jakos nie idą w górę ;-)

              • 0 0

              • (1)

                U mnie fryzjer podniósł ceny po lockdownie o 30 %, myślisz, że po pandemii wróci do starych cen ?

                • 1 0

              • wklejasz to samo wszędzie, czyzby zastój? :-)

                • 0 0

    • Ja mam 9 kawalerek, jak to bilansuje to mi wychodzi rentowność - 5%, plus.

      Kupiłem w centrum po 6-7 tys i to jest mój zarobek bo z wynajmu to lipa. Remont, nie płacenie ,i ciągłe zawracanie głowy.

      • 1 1

    • (2)

      haha, dobra próba naganiania:-)
      Dziwne, że kilka miesięcy temu jak pytalem mailowo o inwestycje to był tylko mail zwrotny z ceną. A teraz sami dopytują czy cena mi pasuje ;-)

      • 0 0

      • (1)

        U mnie fryzjer po lockdownie podniósł ceny o 30%, myślisz , że po pandemii wróci do starych cen?

        • 0 0

        • u mnie 10%, ale od kilku lat byla ta sama cena.
          Zalezy jaki fryzjer i czy będzie miał klientów.
          Jak przystales/as na 30% podwyzki to niech Ciebie strzyże ;-)

          • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.