Wiadomości

Kredyty hipoteczne. Co jeśli wzrosną stopy procentowe?

Podniesienie stóp procentowych oznacza, że raty kredytów będą wyższe i konieczne będą zmiany w domowym budżecie.
Podniesienie stóp procentowych oznacza, że raty kredytów będą wyższe i konieczne będą zmiany w domowym budżecie. fot. fotolia/Robert Kneschke

Niemal wszystkie kredyty mieszkaniowe w Polsce są oprocentowane według zmiennej stopy procentowej. Wysokość stóp procentowych, a więc również miesięcznych rat jest aktualizowana raz na trzy miesiące. Każdy kredytobiorca, również w momencie zaciągania kredytu, powinien zatem uwzględniać, że rata będzie się zmieniać.



Czy miałeś problemy ze spłatą raty kredytu ze względu na podwyższone stopy procentowe?

nie, nie miałem nigdy kredytu 21%
póki co jeszcze nie 39%
nie, zawsze wszystko dokładnie kalkuluję 13%
nie, ale zmieniały mi się wysokości rat 19%
tak, już teraz wiem, na co uważać 5%
tak, ale nie miało to większego znaczenia 3%
zakończona Łącznie głosów: 616
Zaciągnięcie wieloletniego kredytu hipotecznego wiąże się z pewnego rodzaju ryzykiem. Zmienna stopa procentowa sprawia, że nie mamy pewności co do kwoty raty, którą będziemy płacić w przyszłości. Dzieje się tak ze względu na formę kredytowania w naszym kraju, gdzie praktycznie wszystkie kredyty są udzielane wedle dwóch parametrów: marży oraz wiboru (stopy procentowej, po jakiej banki udzielają pożyczek innym bankom). O ile w przypadku marży mamy zapewnione klarowne warunki określone w umowie z bankiem, o tyle w przypadku drugiego parametru musimy się liczyć ze zmianami.

- Z punktu widzenia kredytobiorcy najważniejszym parametrem decydującym o oprocentowaniu kredytu jest wibor. W większości banków do ustalania oprocentowania brana jest pod uwagę stawka trzymiesięczna. Od ponad dwóch lat wibor trzymiesięczny waha się na poziomie 1,65-1,75 proc., co oznacza względną stabilizację raty kredytowej - mówi Michał Krajkowski, główny analityk z Notus Doradcy Finansowi.
Bądź przewidujący

Jeżeli chcielibyśmy w tym momencie podpisać umowę kredytową, otrzymamy dość dobre warunki. Stosowany obecnie przez banki trzymiesięczny wibor kształtuje się na poziomie 1,73 proc.

KALKULATOR. ZOBACZ JAKĄ MASZ ZDOLNOŚĆ KREDYTOWĄ I JAKA BĘDZIE RATA

- Zaciągając dzisiaj kredyt trzeba jednak mieć świadomość, że wzrosty stóp procentowych mogą być znacznie większe - zauważa Michał Krajkowski.
Warto podkreślić, że wibor jest w pośredni sposób uzależniony od stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego. Oznacza to, że wraz ze wzrostem stóp procentowych wzrośnie oprocentowanie kredytu. Około pięć lat temu ten sam parametr był zdecydowanie wyższy, gdyż wynosił 5,13 proc.

- Przy założeniu kwoty kredytu 250 tysięcy złotych, zobowiązaniu na 30 lat oraz dwuprocentowej marży banku, obecna rata wyniesie 1155 zł. Podwyżka stóp o jeden pkt. proc. zwiększyłaby miesięczną ratę o 146 zł. Podniesienie stóp procentowych do poziomu sprzed pięciu lat, skutkowałaby aprecjacją miesięcznych obciążeń o ponad 45 proc., gdyż miesięczna rata kredytu zwiększyłaby się do kwoty 1685 zł - wylicza Piotr Witecki z firmy Finansowy Piotr.
Podwyżki stóp procentowych związane są przede wszystkim z inflacją, która często pojawia się w okresie wzrostu gospodarczego.

- Polityką Narodowego Banku Polskiego jest wówczas utrzymanie wartości złotówki poprzez zniechęcenie ludności do zaciągania kredytów, a zwiększenie skłonności do oszczędzania, gdyż stopy procentowe rosną także po stronie depozytów - stwierdza Piotr Witecki.
Jak wynika z aktualnych prognoz rynkowych, kredyty mieszkaniowe tańsze już nie będą.

- W kwietniu Rada Polityki Pieniężnej już po raz kolejny zdecydowała o niezmienianiu historycznie najniższego poziomu stóp procentowych. Dzięki temu do 25 miesięcy wydłuża się okres, w którym Polacy mogą cieszyć się tanimi kredytami - mówi Bartosz Turek, analityk Open Finance.
Biorąc pod uwagę wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, w najbliższym czasie stopy te nie powinny ulegać zmianie. Niemniej jednak należy pamiętać, że prędzej czy później taki moment nadejdzie. W takiej sytuacji wszyscy kredytobiorcy odczują wzrost kosztu pieniądza.

- Podejmując decyzję o zobowiązaniu, powinniśmy pamiętać o możliwości zmiany stopy procentowej i nie traktować tego w kategoriach "czy" lecz "kiedy i jak bardzo". Przygotowanie się na wyższe wydatki ochroni nasz spokój i pozwoli cieszyć się z nieruchomości przez kolejne lata, bez ryzyka utraty płynności finansowej - sugeruje Piotr Witecki.
O ile wyższa będzie rata przy wzroście stawki wibor (obecnie Wibor 3M to 1,73 proc.)
WiborMiesięczna rataWzrost procentowy
1,75 proc.954---
2,00 proc.9833 proc.
2,25 proc.1 0136 proc.
2,75 proc.1 07413 proc.
W przypadku kredytu w wysokości 200 tysięcy, okresu spłaty 30 lat i marży 2,25 p.p.
Źródło: Notus

 

- Decydując się dzisiaj na kredyt musimy mieć świadomość wzrostu rat w przyszłości. Co prawda banki są zobowiązane do uwzględniania ryzyka wzrostu stóp procentowych przy wyliczaniu zdolności kredytowej, jednak każdy kredytobiorca powinien także samodzielnie określić swoje możliwości finansowe. Ważna jest uczciwa odpowiedź na pytanie: jaką ratę jestem i będę w stanie płacić oraz na jaki wzrost raty jestem przygotowany - dodaje Michał Krajkowski.
Prawo też się zmienia

Za około trzy lub cztery miesiące prawdopodobnie wejdzie w życie nowa Ustawa o kredycie hipotecznym.

- Zawiera ona sporo dobrych dla kredytobiorców zapisów, które doprowadzą do lepszej porównywalności ofert, lepszego informowania klientów oraz ucywilizuje proces restrukturyzacji zadłużenia. Niestety tam, gdzie pojawiają się nowe wymagania wobec banków rodzą się też dodatkowe koszty, a przynajmniej część z nich banki mogą chcieć przerzucić na klientów w formie wyższych marż i prowizji - mówi Bartosz Turek.
Warto jednak przypomnieć, że w sytuacji podwyżek stóp procentowych, banki muszą obniżać marże kredytowe - w ten sposób chcą zapobiegać zmniejszonemu zainteresowaniu swoją ofertą i jednocześnie brakiem zysków ze zmniejszonej liczby kredytów.

Aspekty prawne

Zmienna stopa oprocentowania kredytu jest stosowana dość powszechnie. Zgodnie z art. 76 Prawa bankowego zasady oprocentowania kredytu określa umowa kredytu, która powinna zawierać także informacje o zastosowaniu zmiennej stopy oprocentowania i określać warunki tych zmian. Zarówno osoba, która bierze kredyt, jak i poręczyciel powinni zostać poinformowani za każdym razem, kiedy stopa procentowa się zmienia.

- Umowa kredytowa powinna wskazywać konkretne okoliczności, przy zaistnieniu których wysokość oprocentowania może być zmieniona. Wówczas konsument ma jasność i pewność co do okoliczności wpływających na zmianę oprocentowania kredytu, a zatem może dokonać oceny celowości i opłacalności zaciągnięcia kredytu. Kredytobiorca powinien mieć wiedzę, czy nastąpi zmiana oprocentowania kredytu i w jakiej wysokości - stwierdza Radosław Politowski, radca prawny.
Najistotniejszym punktem umowy jest całkowity koszt kredytu, łączenie z płaconymi przez nas odsetkami. Dzięki temu będziemy wiedzieć, ile za ten kredyt zapłacimy przez cały okres kredytowania. Istotną informacją będzie przy tym wysokość marży banku oraz wszelkie opłaty związane z ubezpieczeniem.

Czytaj także: Wycena nieruchomości przy zaciąganiu kredytu hipotecznego

- Banki niekiedy kuszą obniżonym oprocentowaniem, w zamian obciążając kredyt dodatkowym ubezpieczeniem. Efekt jest taki, że obciążenie finansowe kredytobiorcy jest na tym samym poziomie albo nawet wzrasta. Możemy też kwestionować takie dodatkowe zabezpieczenia kredytu jak przykładowo ubezpieczenie niskiego wkłady własnego. W istocie to ubezpieczenie zawierane jest wyłącznie w interesie banku i może mieć na celu przerzucenie ryzyka prowadzonej przez bank działalności na kredytobiorcę - tłumaczy Radosław Politowski.
Nawet po podpisaniu niekorzystnej umowy powinniśmy mieć świadomość swoich praw. Banki stosują niekiedy tzw. klauzule abuzywne, co oznacza, że niektóre stosowane przez banki postanowienia są po prostu niedozwolone. Nie zwalnia nas to jednak z obowiązku zapoznania się ze wszystkimi dokumentami, które podpisujemy.

- Podpisując umowę kredytu, tak jak każdą umowę, powinniśmy ją dokładnie przeczytać. Zapoznać się z wszystkimi załącznikami, w tym z ogólnymi warunkami umowy, regulaminami i wszystkimi załączonymi dokumentami, które kształtują przecież nasze prawa i obowiązki jako kredytobiorcy. Tej staranności należy dochować i nie poddawać się presji czasu. Trudno bowiem później wytłumaczyć, że się czegoś nie przeczytało, ale podpisało... - przestrzega Radosław Politowski.
Potencjalne zmiany poziomu rat kredytów mieszkaniowych
Potencjalne zmiany poziomu rat kredytów mieszkaniowych mat. prasowe Open Finance

Opinie (152) 2 zablokowane

  • wspolczesne niewolnictwo w postaci kredytow hipotecznych (21)

    • 80 16

    • Jasne ale (18)

      masz inny pomysł na dorobienie się własnego mieszkania?

      • 34 3

      • tak

        lepsze zarobki

        • 15 14

      • w Europie 70 % ludnosci wynajmuje mieszkania (13)

        Tylko nam wmowiono ze masz brac pieniadze od Niemca czy Francuza w ich bankach I zapewnic im finansowanie przez 30 lat. Jak w Afryce.

        • 22 14

        • W Europie ludzi na emeryturze stać na wynajem mieszkania, na opłaty, (9)

          leki i nawet na podróże zagraniczne. Jesteśmy za biednym krajem, aby pozwolić sobie na luksus wynajmowania. Polacy muszą kupować na własność mieszkanie, inaczej na emeryturze pod most. Wyobrażasz sobie z emerytury 1500zł opłacić wynajem za mieszkanie, czynsz itp?

          • 46 5

          • a mieszkania, domy po rodzicach, dziadkach - rodzinie? (3)

            • 3 16

            • (1)

              Rzadko kto ma taki luksus. Nie wszyscy są jedynakami i jedynymi wnukami. Ja mam dwoje rodzeństwa i ponad 80 kuzynostwa najblizszego.

              • 24 0

              • Wg PO to patologia

                • 1 11

            • Przecież właśnie nie mamy kupować tylko wynajmować. To skoro rodzice nie kupili, ale wynajęli to jak mają nam oddać mieszkanie?

              • 4 1

          • Co za bzdura! Można wynajmować i odkładać. (4)

            Wcale nie trzeba na siłę brak zafajdanego kredytu, jeśli nas nie stać...
            Proszę wziąć kartkę papieru (lub arkusz kalkulacyjny) i zacząć liczyć rodacy. Jeżeli w wieku 35 lat zarabiając z żoną 3000 zł netto, oddajemy 1508zł bankowi= 1492 zł na opłaty i "życie" od pierwszego do pierwszego. Po 30 latach spłacony kredyt, emerytura z babcią (bo po narodzinach wnuczki budzimy się już nie przy żonie, ale babci;) wynosi 2000zł, opłaty bez uwzględnienia inflacji 1492 zł, czyli zostanie 508zł dla wnucząt na czekoladę i tort dla żony-babci na urodziny+ opłaty za leki.
            Wynajmując płacimy 1000zł+1492zł opłaty i zostanie 508zł które ODKŁADAJĄC po 30 latach mamy 152400zł (30lat*508zł*10msc- odliczone 2 msc/ rok na nagłe wydatki). Jeżeli średnia długość życia Polaka to 77 lat, to mamy na wycieczki 12700zł rocznie (od 65go do 77 roku).
            3000 zł netto to mało, ale pracując we dwoje w dyskoncie zarobimy więcej. Podstawowe wynagrodzenie w Biedronce to 1633zł netto * 2 3266zł...

            • 4 22

            • Szacun 100% racji

              • 3 9

            • gupolisz pierdoty

              • 16 2

            • Wynajem mieszkania to wiecej niz 1000 zl. Zwlaszcza jesli jest to rodzina z dwojka dzieci potrzebujaca mieszkania conajmniej 3 pokojowego (zeby bylo w miare komfortowo).
              Cena wynajmu w trojmiescie znacznie wzrosnie w takich warunkach, wiec nie bedzie oszczednosci 508zl. Czyli pod koniec zycia nie mamy na wycieczki. Nie mamy tez mieszkania na wlasnosc.

              Nie jestem zwolenniczka kredytow, ale niestety - jesli nie odziedziczyles kasy/nieruchomosci po rodzicach/dziadkach to wyboru zbyt wielkiego nie masz.

              • 13 0

            • Głupota totalna

              Zapomniałeś o jednym bardzo istotnym szczególe. Na emeryturze to mieszkanie również trzeba wynajmować. Dlatego miesięcznie z emerytury nie zostanie nam 508 zł dla wnucząt i leki, a 492 złote trzeba będzie pobierać z tego, co się odłożyło, co daje prawie 6000 zł rocznie. Dodatkowo nie wierzę, by ktokolwiek rzetelnie odkładał wskazaną kwotę każdego miesiąca. Po drodze mamy wiele świąt, komunie, wesela, itd., czyli mnóstwo okazji, na które chciałoby się wydać jednak nieco więcej, gdy tylko byłaby taka możliwość (w omawianym przypadku taka będzie). Po 30 latach oszczędzona kwota będzie zatem zapewne sporo niższa. A gdy życie będzie dłuższe niż średnia w kraju, to finansowo w ogóle może być kiepsko. No i w takiej sytuacji w dalszym ciągu nie mamy własnego mieszkania, nic więc nie możemy zapisać wnukom, by one miały w przyszłości lżej... Podsumowując, Twoje szacunki są totalnie oderwane od rzeczywistości.

              • 0 0

        • Zapomniałeś tylko dodać, że ten wynajem to w większości mieszkania komunalne. (2)

          Gdyby u nas można było wynająć sobie dowolnie duże mieszkanie komunalne do końca życia to mało kto pchałby się w kredyty. Nikt nikomu niczego nie wmawiał i nie wmawia.

          • 21 0

          • Mieszkanie+

            Rozwiąże w części niewolnictwo bankowe

            • 4 15

          • Nie do końca rozumiem

            Chcesz powiedzieć, że w Niemczech "w większości mieszkania komunalne" czy u nas? Jeżeli mówisz o zachodnim sąsiedzie, to właściwie tylko i wyłącznie są to kamienice bądź bloki własnościowe.

            • 0 1

      • wyksztalc sie a nie bedziesz mial problemow (2)

        • 6 25

        • Racja 100%

          • 3 9

        • Od kiedy to wyksztalcenie jest miara zarobkow?

          Raczej znajomosci i kontakty wlasciwe.

          • 17 4

    • (1)

      nie wszyscy mają babcie i nie wszyscy czekają za jej śmiercią, aby odziedziczyć mieszkanie

      • 25 0

      • akurat babcie maja wszyscy

        • 7 17

  • Banki doją, ile mogą. (4)

    Pozostaje nam szarakom, płakać i płacić.

    • 44 9

    • Jeżeli stajesz się świadomie niewolnikiem do 50 i lepiej roku życia to Twój wybór

      • 1 9

    • (1)

      Jest też opcja nie brania kredytu, ja na przykład mieszkanie za gotówkę zakupiłem.

      • 5 4

      • Hehehehe, dobre sobie.

        Zapraszam do budżetowki. Czasami uda się odłożyć na wakacje dla rodziny.

        • 0 0

    • To załóz sobie bank i sam dój

      • 0 2

  • Wole kredyt.. (19)

    ...Niz wynajmować.

    • 66 13

    • zostac niewolnikiem na 30 lat? (14)

      wynajmujac mozesz zmienic latwiej prace I miejsce zamieszkania

      • 9 29

      • (8)

        Zostało mi juz tylko 15 lat. Mam 2 dzieci, mieszkanie 90m na Morenie pracy raczej nie zmienię - dla mnie ok :)

        • 30 3

        • zycie to sztuka wyboru (5)

          15 lat mieszkanie jest wlasnoscia Banku.

          • 5 9

          • czyli 15 lat zarabiasz 1500 zeta mniej (3)

            niezly podatek

            • 3 14

            • Oczywiście mógłby wynajmować i spłacać cudzy kredyt zamiast swojego. To jak rozumiem lepsza opcja?

              • 17 3

            • Jaka jest alternatywa? Jak wynajmujesz to nie zbliża Cię to do posiadania własnego mieszkania, a wynajem jest droższy niż kredyt.

              • 6 0

            • Aha. A wynajmować może za darmo?

              • 1 0

          • A wynajęte mieszkanie czyje jest? Wolę swoje po 30 latach niż cudze na zawsze.

            • 2 0

        • To jak wyrok (1)

          Tyle że myślisz że to twoje mieszkanie...

          • 0 12

          • Myśle ze jest ok i sie nie spinam. Kredyt wzięłam jak miałam 23 lata i nie na 30 lat tylko 20. Ludzie więcej optymizmu a bedzie żyło Wam sie lepiej! Serio ;)

            • 8 0

      • a co ma zostac twoim niewolnikiem i po 30 latach nic niebedzie miał ! (2)

        • 26 2

        • nie musi byc niczyim niewolnikiem (1)

          jezeli ktos swiadomie godzin sie oddawac 1000 2000 zlotych Co miesiac przez 30 lat to kto mu zabroni? pozyczyl 300 000 oddal 1 000 000 ...zuch

          • 7 17

          • tylko milion dobrze liczysz a nie 5 milionów?

            • 6 3

      • (1)

        Ale po 30 latach będzie miał własne mieszkanie, a nie wynajmowane. Przy teoretycznie głodowej emeryturze to chyba ważne. Raczej nie będzie go stać wtedy na wynajem i pozostanie mieszkanie pod mostem.Ale będzie wtedy bardzo mobilny, to fakt.

        • 13 2

        • Własność po 60 ?

          • 1 6

    • A kredyt hipoteczny to najem (2)

      Tylko z wkladem wlasnym który stracisz jAK nie splacisz 5 raty.

      • 4 11

      • i Bank w kazdej chwili moze jego bo nie twoje mieszkanie zlicytowac (1)

        I nie interesuje Banku gdzie pojdziesz

        • 5 10

        • Jak spłacasz terminowo raty to nie masz zagrożenia, że bank zlicytuje Ci mieszkanie. W przypadku nieterminowej spłaty zazwyczaj banki wolą się dogadać niż licytować mieszkanie to się dzieje w skrajnych sytuacjach.

          • 9 1

    • Wynajem w PL nie ma sensu, mieszkania wcale nie sa takie drogie

      • 7 1

  • Witam (14)

    Jaka rata wyjdzie mniejwiecej na hipotekę 350tys zł na 30 lat - przy wkładzie 20tys. zł.

    • 3 20

    • policz (2)

      myślenie nie boli

      • 16 5

      • I tacy nieświadomi później płaczą (1)

        Do oddania będziesz miał jakiś milion z kawałkiem

        • 6 7

        • Będziesz 30 lat pracował

          I budował niemiecką albo francuską gospodarkę.

          • 3 6

    • (2)

      Chyba masz za mało wkładu. Teraz trzeba mieć 15%- 20%

      • 12 2

      • Były hipoteki które nawet nie wymagały wkładu

        • 6 3

      • Wystarczy 10% wkład własny

        • 3 4

    • Kup sobie

      Porsche na 30 lat rata taka sama

      • 6 0

    • (1)

      Jeżeli musisz pytać o takie rzeczy na necie to lepiej nie bierz żadnego kredytu.

      • 19 1

      • wlasnosc na starosc

        a mlode lata ?

        • 3 4

    • rata na hipoteke?

      dzizys. ..

      • 5 2

    • jak uzbierales sobie 20 000 (1)

      to nie dla psa kielbasa. kup sobie rower gorski

      • 10 3

      • pierdoły

        nie mając nic kupiłem sobie kilka lat temu mieszkanie. Nie każdy ma rodziców co mogą utrzymać i dać kasę na mieszkanie.

        • 6 0

    • 1600

      • 0 2

    • Jak chcesz kredyt na 350 000 to musisz mieć 70 000 wkładu wlasnego

      • 1 1

  • ja wynajmuje. nie mam presji, jestem wolna! (12)

    Nie splacam klitki 35 lat w bloku na morenie!

    • 23 56

    • Bez presji - bez dzieci bez kredytu bez męża ale z kotem/ psem - niech żyje wolność !tylko ja i moja przestrzeń.

      • 48 6

    • Wow
      Ale sprytnie oszukalas system...

      • 38 0

    • rozumiem ze wynajmujesz innym i na tym zarabiasz :) dlatego naganiasz

      • 15 1

    • Aga (1)

      Głupia jesteś :) na morenie kawalerka za180 tysięcy pewnie dostaniesz albo i taniej plus jakieś małe wykończenie i rata taka sama bo mniejsza niż za wynajmowanie a przynajmniej własne

      • 24 6

      • Własne

        Ale banku

        • 5 10

    • nie spłaca sobie tylko komuś...

      • 18 1

    • A za 30 lat zostajesz z niczym ...

      ... mimo że płaacisz komuś tyle samo co za rate. Faktycznie mega sprytnie :D

      • 39 2

    • Zuch dziewczyna

      • 12 1

    • Mieszkanka przynorza (2)

      Jestem lepsza....7 lat temu jako 25 letnia panna zakupiłam po okazji kawalerkę ok 30. Miałam odłożone 25 tyś, dostałam kredyt, sukcesywnie urzadzalam i na nowo remontowalam pod siebie. Obecnie mieszkam z mężem i szykujemy się do wyprowadzki na większe. To do wynajęcia, zostały grosze do spłatę i w min 5 lat będzie spłacone. Nie czuje się przez to uwięziona a bezpieczna , mam swoje miejsce i swój kat.

      • 24 1

      • W Przynorzu ?

        Niezła nora 30 m2

        • 3 6

      • A mogłaś w tej cenie mieć nowa Skode

        • 6 2

    • spłacasz za kogoś innego

      • 2 0

  • No to już Petru nie bedzie namawiał na kredyty we frankach? (8)

    Moze zacznie bo jego partia sie rozpada a on juz jej nie przewodzi to będzie musiał pracy poszukać:)

    Widac ze mamy tu posty naganiaczy wynajmujących mieszkania.Im sie to opłaca, kupili czesto mieszkania na kredyt własnie pod wynajem.Kredyt spłaca sie sam a oni potem maja mieszkanie za darmo.Nie opłaca sie wynajmować mieszkania bo nic z tego nie masz ,a właściciel ma mieszkanie.
    Dlatego lepiej kupić mieszkanie na własnosc za miast komuś je spłacać.

    O ukladzie polityków deweloperów i banków wiadomo od lat. W kazdym kraju gdzie panuje korupcja i okradanie podatników to co powinno byc dostepne dla wszystkich jest sprzedawane za ogromne pieniądze by było dobrem luksusowym ,celowo by ludzi nie było na nie stać,dzieki temu muszą brać drogie kredyty na których zarabiaja banki.To ze banki robiły co chciały za przyzwoleniem polityków potwierdza własnie afera frankowa i prowizje brane w dowolnej wysokosci i kiedy tylko mieli kaprys bankowcy.Deweloperzy w Polsce maja w kieszeni większości POlityków potwierdziły to wielokrotnie setki ,afer choćby i kilkanaście w Gdańsku.
    Cena na mieszkanie jest celowo zaporowa a zysk tak wielki jak w zadnym kraju w UE . Za to jakość najniższa z możliwych czesto nawet gorsza niz z epoko PRLu.

    • 33 10

    • kredyty są drogie. (3)

      Na zachodzie ludzie wynajmują!

      • 1 8

      • to jestes w błedzie na zachodzie ludzie kupuja bo kredyty sa tanie i mieszkania tez (2)

        zarabiaja o wiele wiecej,a wynajem to tylko kilka procent głownie ci co wiedza ze praca jest tymczasowa i mogą ich przenieść do innego miasta.
        Wynajmuja tylko ci co sa zdecydowani zmienic miejsce pracy.

        • 6 2

        • źródło takich danych poprosze.. (1)

          bo coś ci nie wierze.

          • 3 7

          • Jesteś z PO?

            • 1 5

    • Hahah uwielbiam rzucanie faktami z ... kosmosu (1)

      Proszę o dokładne dane jak wygląda układ politycy-deweloperzy-banki.
      Czy wiesz skąd się biorą ceny mieszkań? Nie są ustalane centralnie przez Państwo.
      Jak wygląda afera frankowa bo też rzucasz jakiś ogólnikowy populistyczny bełkot? O jakie prowizje, brane "kiedy tylko mieli kaprys" Ci chodzi?
      Przykłady 10 afer, powinno być łatwo skoro to tylko niewielki procent z tych setek.
      Znowu rzucasz o celowości zaporowych cen w takim razie ponownie kto ustala odgórnie te ceny, na poziomie zaporowym?
      Czyj zysk jest tak wielki jak nikogo innego w UE? Od razu poprosze o konkretne porównanie.
      Przykład złej jakości budowanych bloków, konkrety!

      Populistyczny bełkot przedstawiasz.

      • 7 7

      • Leming dlaczego ktos ma marnowac czas skoro ty slepy i głuchy jestes

        Z choinki sie urwałes i nic nie wiesz nic nie widziałes i teraz ktos ma stracić godziny na twoja edukacje.

        • 5 4

    • Co to za belkot? (1)

      Nie wszystkie mieszkania sprzedawane sa przez deweloperow. Mozesz kupic mieszkanie od prawicowej, prawdziwie polskiej rodziny, na pewno sprzedadza rodakowi sporo taniej niz ludzie czy firmy z jakiegos wyimaginowanego ukladu.

      • 4 1

      • Poszol won na Onet

        • 1 2

  • Oczywiste (26)

    Jeśli ktos bierze kredyt to oczywiste jest, ze rata urosnąć moze, żadna nowość lub zmaleć. Co do wynajmu. Mam obecnie 24 lata i od 2,5 mam kredyt na mieszkanie. Wiec z tych 30 juz trochę poszło :) przykład inny. Moja siostra lat 34 (od 20 roku życia wynajmuje i co? Juz by miała spłacone 14 lat a tak spłaca komuś innemu. Ludzie sie tłumacza, ze wynajmują i nie maja kredytu. Głupie gadanie, ja mam 800 złotych za mieszkanie i 700 zlorych za wykończenie co daje łącznie 1500 złotych ( za 5 lat wykończenie nie bedzie i zostanie 800 złotych za mieszkanie 57 metrów, a inni siedzą a wynajętych norach ( gdzie pewnie większość za samo wynajęcie płaci 1000 złotych w gore :) wiec sorry wole płacić kredyt i mniej płacić niż my ale na swoje plus zapłacić odsetki niż wynajmować :)

    • 54 11

    • Oczywiste

      A jak sie uda to szybciej spłacę albo wynajmę :)

      • 14 1

    • jesli wynajmujesz to poprostu komus spłacasz mieszkanie zamiast sobie :)

      • 24 0

    • prawdziwa ekonomistka..nie ma to tamto.

      cały naród biznesmenow..

      • 4 13

    • jeszcze młoda jesteś Aga, brak tzw. experience (5)

      Ja:
      - wynajmowałem kiedyś od kogoś mieszkanie
      - mam kredyt na mieszkanie
      - wynajmuję komuś mieszkanie

      Twoja Siostra robi jak uważa, ktoś oczywiście powie - nie poradziła sobie w życiu. Ale wyobraź sobie, że nawet w jej wieku, można nagle rzucić wszystko i wyjechać do innego państwa pracować i po co się martwić mieszkaniem/kredytem?
      A to Twoje mieszkanie, to rozumiem, że 4 pokoje? Czy M1? A dzieci w przyszłości? Pomyślałaś o nich? Będziesz kolejne mieszkanie kupować... Wszystkiego na starcie nie przewidzisz.

      A teraz okiem wynajmującego komuś: głównie są to ludzie, nawet dobrze zarabiający, ale z tzw. szarej strefy. On gdzieś/coś, ona ma etat, ale razem dla banku są nikim. Albo mają wsparcie rodziców i zamiast pełnych słoików, przywożą mamonę. Im to pasuje, mi to pasuje, ja skarbówka nie jestem, nie pytam się skąd mają. Wszyscy zadowoleni.

      • 11 10

      • A ty jesteś stary i moze głupi? (3)

        Koleżanka
        Pojechała do Niemiec a mieszkanie na kredycie :) wynajmuje i zarabia :)

        • 4 2

        • ale po co te obrazy? Dorośnij (1)

          Zawsze ktoś coś. Nigdy sama. Koleżanka, siostra, itd. Wynajmowałaś kiedyś mieszkanie? Nie. A ja wynajmuję.
          A jak się zmienia wynajmujących z jednych na drugich to w jaki sposób? Jak pokazać lokal, przekazać klucze, spisać umowę? Przez biuro pośrednictwa (czyli MINUS 30-40% zysku) czy też: mamusia, siostrusia, koleżaneczka? I im d*pę zawracać? Nie, no coś Ty, ona pewnie przyjeżdża z NIEMIEC. Rzuca rodzinę, pracę na tydzień, samoloty teraz za darmo i mieści się w 100PLN cała impreza :)
          A jak kran piardnie, albo lokatorzy uciekną, albo mieszkanie zaleją, itd?

          Aga, Aga, Aga... Wszystko przyjdzie z czasem.

          • 8 1

          • Obrazy?

            Gadasz głupoty, a może jesteś starszy. Ile osób wynajmuje i ma problemy lub nie. Gdyby ludzie myśleli o tym czy będą mieli problem z wynajmującym to by mieszkania nie wynajmowali, a po drugie koleżanka mieszka przy granicy, więc do poznania ma rzut beretem. Jak się chce to można, a jeśli będzie się tylko szukało argumentów na nie, to nigdy się do niczego nie dojdzie.

            • 5 1

        • Na Świętego Pawla robi?

          • 3 1

      • Jak się nazywa facet który myśli że jest Nożem?

        Ja Nusz

        • 3 2

    • Wielu znajomych kupiło mieszkanie na kredyt i nie mieli problemu by rzucić wszystko i emigrowac za granice!

      Mało tego kupili sobie kolejne na kredy zagranicą bo nie zamierzają wracać,i je wynajmuja mieszkanko samo sie opłaca .i niemaja ztym najmniejszego problemu.mamy 21 wiek i tylko niedojdy zyciowe moga miec problem jak ktos ich niebedzie za reke prowadził .Wynajmowanie jest dobre tylko dla kogos kto wie ze bedzie tylko tymczosowo wtym miejscu mieszkał ,jest nieoplacalne na długa mete.

      • 14 2

    • Pić też ci nie zabronimy

      • 3 1

    • Myślenie póki zdrowa (10)

      Życzę Ci abyś dotrwała do końca kredytu. Jedna utrata pracy bądź choroba i zacznie się sypać, a bank szybciutko położy łapki na mieszkanku, które np. byś już spłacała 15 lat. Kredyty hipoteczne w Polsce są bardzo złodziejskie, lobby bankowe rządzi polityką, ustawami. Mamy najbardziej przychylne prawo bankowe, ale nie dla kredytobiorcy tylko kredytodawcy czyli zagranicznych korporacji. W Niemczech np. kredyt hip. jest udzielany ze stała stopą procentową. Kredytobiorca od początku wie ile ma do spłaty, a u nas? Stopy procentowe, wysokie marże itd. Nie wiem kto Ci dał kredyt w tak młodym wieku i na tyle lat, oby nie doradca finansowy, który zgarnał przy okazji megaaa prowizję. Jestem za kredytami hip. ale nie w tym złodziejskim kraju, którym rządzi Banksterka, KNF, NBP

      • 6 11

      • Takich hejterów jak ty to powinno sie pała po głowie lac. (1)

        Idioto gdyby wszyscy zachowywali sie jak ty to to nikt by mieszkania na kredyt niebrał.Bzdury które wypisujesz jak widasz niemasz zielonego pojecia o czym piszesz wszystko wyzsane z palce ma tylko jeden cel .Jesteś naganiaczem na wynajem ,wielu takich kupiło mieszkania nawynajem i psuje im to zyski

        • 7 1

        • Zazwyczaj największym idiotą jest ten, kto innych tak nazywa.

          • 2 0

      • Jeśli sie zarabia dobrze to wiem nie jest ważny (5)

        Jeśli sie dobrze zarabia to wiek nie jest do dobry. Jeśli wynajmujesz mieszkanie i nie bedzie cię stać na nie spowodu choroby lub inne to tez zostaniesz na lodzie, wiec to
        Żadne tłumaczenie :) a w przypadku choroby i braku środków mieszkanie mozna sprzedać ( nawet na kredycie juz teraz bym na nim zarobiła

        • 12 1

        • w przypadku hipoteki zawsze jest to 200% wartosci (1)

          wiec to ze oddasz mieszkanie nie wystarczy..chyba ze masz juz ltv ponizej 60%

          • 1 5

          • No chyba to tak nie do końca, w przypadku wcześniejszej spłaty spłacasz praktycznie tylko koszt kapitału, więc po kilkunastu latach spłaty kredytu i sprzedaży mieszkania powinno się na nim zarobić (chyba że ceny nieruchomości dramatycznie spadną).

            • 3 0

        • jak się zarabia dobrze, to się kupuje za gotówkę (2)

          wiem coś o tym.

          p.s. w jakiej branży w wieku 24 lata zarabia się "dobrze"?
          p.s.2. z tego co przeczytałem: 1500pln kredytu na miesiąc? to jest niska zdolność kredytowa, wynikająca z przeciętnych zarobków, max masz wzięte 300tyś.

          • 2 6

          • Rozrywkowo-usługowej jak np Rozi

            • 3 1

          • W jakiej branży zarabia się dobrze?

            W jakiej branży zarabia się dobrze? - Odpowiedź jest prosta.
            Znam kogoś, komu sprzedałam samochód, a właściwie oddałam leasing (wiek 25 lata, zarobki co miesiąc na rękę 12 tysięcy złotych - branża Informatyczna :)
            Szkoły językowe, korepetycje - ktoś uczy matematyki online za pośrednictwem Skype - cena matematyki na różnych poziomach 100 złotych za godzinę (minus podatki, ale i tak pewnie na czysto z 80 złotych na rękę - miejsc wolnych brak. Nauka języka obcego (ceny od 35 złotych w górę -minus podatki (więcej niż przeciętna krajowa, zależy ile chcesz pracować. Poza IT, językami, matematyką (niektórzy mają własne przedsiębiorstwa ( tartaki, sprzedaż drewna i różne inne rzeczy na których da się zarobić :)

            P.s to , że mam 1500 Pln kredytu na mieszkanie, nie oznacza, że mam niską zdolność kredytowa - zapomniałeś o tym, że mogę mieć jeszcze masę innych kredytów :)

            Na mieszkanie mam mało kredytu - bo nie planuje tutaj siedzieć całe życie (mieszkanie przejściowe -dopóki domy nie wybuduje, a potem mieszkanie na wynajęcie)

            co do mieszkania, to zawsze się zarobi.
            Ja kupiłam za 3900 za metr, a teraz już tutaj są za 4100 :)
            więc jestem już do przodu, dodatkowo umeblowane i non stop się rozwija.

            Co do zdrowia, to nigdy nie wiesz co ciebie czeka.
            Równie dobrze, można nie mieć kredytów i dom albo mieszkanie, ale jak nie masz na czynsz, opłaty to też mogę ci zabrać i to takie gdybanie.
            Nie da się wsyzkiego przewidzieć, a wynajmowanie nor za grube pieniądze i spłacanie komuś bezsensu.

            • 1 3

      • Głupoty

        Obecnie praca szuka pracownika i będzie tak jeszcze bardzo długo, bo miasto się rozwija, więc po co ma się martwić czy ma tą czy inną pracę. Jeżeli pracuje to może mieć już tylko lepszą pracę.

        • 3 0

      • No,bo właściciel w przypadku choroby najemcy z pewnością nie będzie brał czynszu aż ten wyzdrowieje ...

        • 4 1

    • Aga (2)

      I zapomniałam o : ubezpieczeniu od choroby, śmierci lub zwolnieniu z pracy.

      • 2 2

      • Ma grupówkę w robocie :P, może nawet darmową

        Po drugie jeżeli umrze to co za różnica mu co się stanie z mieszkaniem.

        • 3 1

      • takie ubezpieczenie to max ok 6 miesięcy - przeczytaj umowę.

        • 0 0

    • Problem w tym, że przez 30 lat nie możesz powiedzieć, że mieszkanie jest twoje. Twoja siostra jest otwarta na nowe możliwości, skupia się na życiu, a nie na kolejnym łańcuchu w postaci bankowego kredytu.

      Natomiast Ty uważasz siebie za osobę dorosłą i zaradną - w końcu spłacasz "swój" kredyt. Tak naprawdę jednak to zarabiasz dla banku. Pieniędzy na kredyt nigdy nie widziałaś - poszedł przelew, cyferki się zgodziły, ale to matrix.

      • 2 5

  • Niedouczony doradca (3)

    "Podwyżka stóp o jeden proc. zwiększyłaby miesięczną ratę o 146 zł"

    Naprawdę? Ten doradca finansowy albo nie potrafi liczyć, albo nie rozróżnia procentu od punktu procentowego. W obu przypadkach lepiej takiego doradcy unikać.

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za sugestię. Treść została poprawiona.

    • 36 3

    • Racja 100% (1)

      • 4 1

      • W 2010 tez pękła

        Przypominam

        • 2 4

    • Plus za spostrzegawczość

      Dziękuję za opinię. Błąd w nomenklaturze oczywisty, zatem biję się w pierś i przysięgam poprawę w następnym materiale.
      Oczywiście miałem na myśli pełen pkt procentowy i dla takich kwot przedstawiane były prawidłowe wyliczenia.

      • 8 1

  • Bańka na nieruchomościach w Gdańsku (8)

    Obecnie mamy w Gdańsku mega bańkę na nieruchomościach, która oczywiście dawno by pękła ale podtrzymuje ją popyt osób spoza Gdańska np. Warszawa i do pewnego stopnia obcokrajowcy.

    • 36 5

    • bańka jest bo prawie każdy może dostać kretyt z minimalnym wkładem własnym

      ....czyli bez oszczędności czyli na jedno mieszkanie/dom jest kilkunastu chętnych bez oszczędności - z kredytem/długiem .....

      poza tym jakie odsetki tzw banki płacą na lokacie max 2% - plują oszczędzającym w twarz i mówią że to deszcz

      • 15 2

    • cos w tym jest..... (5)

      10 lat temu za kwote powiedzmy 4k za metr mozna bylo kupic mieszkanie we wrzeszczu/zaspie - teraz za 4k za m2 placi sie za mieszkania przy obwodnicy - a w centrum kosztuja 2-3x wiecej, a w tym samym czasie pensje nie wzrosly 2-3 krotnie,

      • 6 2

      • Płaca minimalna (2)

        2007 - 936zł
        2017 - 2000zł

        Najpierw sprawdź a potem narzekaj...

        • 10 4

        • (1)

          Ty lepiej sprawdź jaką wartość nabywczą miało to 936zł w 2007r., a jaką ma 2000zł w tym roku, możesz się lekko zdziwić.

          • 4 1

          • ty sam lepiej sobie sprawdź skumulowaną inflacje za te 10 lat

            bo to jest naprawdę niewiele. polecam kalkulator na stronie Ministerstwa Finansów. Poza tym w 2007r. mkw mieszkania we Wrzeszczu ani na Zaspie nie kosztował 4.000zł, ale to zupełnie inna bajka. Dwie prawdy zawsze aktualne: "kiedyś było lepiej" i "za płotem trawa zawsze zieleńsza"

            • 2 0

      • (1)

        4k za metr przy obwodnicy ? Gdzie ? chyba w Tczewie, w tej chwili nie ma takich cen

        • 6 1

        • Nawet w Tczewie nie ma takich cen!

          • 0 0

    • pierdoły

      Każde duże miasto powoduje napływ mieszkańców, a tym samym wzrost ceny mieszkania bliżej centrum.
      Nie podoba się to przeprowadź się po za miasto.

      • 4 4

  • kredyty powinny byc udzielane (6)

    z min 25 proc wkladem , na poczatku bedzie zastoj jak choler a potem ceny spadna o 20 procent , im wiecej taniego kredytu z miejszym wkladem wlasnym tym wieksze ceny , w irlandi dawali kredyty na 105 proc wartosci to bylo chore

    • 20 8

    • A u nas

      A u nas dawali nawet na 120% we franku ... I znam takich co wzięli... Tylko współczuć.

      • 12 2

    • Ja (4)

      Chore jest kiedy przy dochodach 2300 netto z wykształceniem wyższym muszę płacić dziadowi za wynajem bo mam za mały wkład własny by zakupić choćby kawalerkę i nie wachac smrodu z szadolek

      • 14 4

      • 29 latka (3)

        Znam ten ból przyjechałam do Gdańska po maturze , musiałam sama się utrzymać i opłacić studia. Zaczynając 10 lat temu zarazialam 1200 z czego szło na stancje , życie i czesne. Nigdy nie szalała z wydatkami, zawsze skromnie sieciowki z przecen, żadnych imprez w Sopocie Ani wakacji za granicą. Teraz w wieku 29 lat mam 2200 i też żyje skromnie. Udał o mi się spłacić kredyt za studia 2go stopnia i uzbierać 15 tyś. To niestety kropla w morzu a pracuje w edukacji w szkole podstawowej , więc szaleństwa na najbliższe lata nie widać.

        • 16 2

        • zmień pracę, weź kredyt, sprzedaj nerkę... (1)

          • 6 2

          • Ja

            Przemyśle....sprzedaz nerki ;-)

            • 4 1

        • A mogłaś się nie męczyć tyle lat i iść po maturze do pracy, zarabialabyś tyle samo a tyle lat mniej straconych ;)
          W takim markecie na kasie da się tyle zarobić.

          • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.