Wiadomości

Kredyty hipoteczne. Wyższy wkład własny od 2016 roku nie taki straszny

Dla wielu osób wymóg posiadania wkładu własnego przy zaciąganiu kredytu oznacza odsunięcie w czasie zakupu mieszkania czy domu. Dodatkowo z roku na rok wkład ten jest coraz wyższy.
Dla wielu osób wymóg posiadania wkładu własnego przy zaciąganiu kredytu oznacza odsunięcie w czasie zakupu mieszkania czy domu. Dodatkowo z roku na rok wkład ten jest coraz wyższy. fot. fotolia/arsdigital

Od stycznia 2016 roku wysokość wkładu własnego, którym kredytobiorca musi się wykazać przy zaciąganiu kredytu hipotecznego ma wzrosnąć z obecnych 10 do 15 procent wartości kredytowanej nieruchomości. Obawy o wyższy wkład nie powinny jednak niepokoić, bo wszystko na to wskazuje, że dodatkowe 5 procent można będzie objąć ubezpieczeniem brakującego wkładu.



Czy skorzystałbyś z ubezpieczenia brakującego wkładu?

tak, to duża pomoc, jeśli nie ma się aż 15 proc. w gotówce 28%
raczej tak, choć to dodatkowe wydatki 12%
raczej nie, wolałbym uzbierać całe 15 proc. w gotówce 60%
zakończona Łącznie głosów: 337
Wkład własny przy staraniach o kredyt mieszkaniowy wymagany jest od 2014 roku. To wymóg jednej z rekomendacji S wprowadzonych przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Jeszcze do końca tego roku aby kupić mieszkanie na kredyt trzeba mieć 10 procent wkładu własnego.

- Aby ubiegać się o możliwość zadłużenia się na zakup mieszkania wartego 300 tys. zł trzeba mieć 30 tys. w gotówce na sam wkład własny. Do tego dochodzą jeszcze koszty transakcyjne (sąd, notariusz, podatek, pośrednik) i okołokredytowe. W sumie wychodzi na to, że aby kupić wspomniane lokum trzeba mieć w gotówce od 40 (mieszkanie nowe) do 60 tys. zł (mieszkanie używane), a ponadto zadłużyć się na kolejne 270 tys. - wylicza Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości z Lion's Bank.
Czytaj także: Myślisz o mieszkaniu na kredyt? Przygotuj się.

I choć od stycznia 2016 r. wkład własny ma wynosić już 15 procent, to wcale nie oznacza to, że trzeba będzie posiadać dodatkowe 5 procent w gotówce, bo zgodnie z przepisami klient bezwarunkowo musi mieć w gotówce 10 procent wartości kredytowanej nieruchomości, a resztę można ubezpieczyć.

- Wiąże się to oczywiście z dodatkowym kosztem, ale w omawianym przypadku może być on rzędu 100 - 200 zł w skali roku i ta dodatkowa opłata jest pobierana tak długo, aż spłacając comiesięczne raty kredytobiorca spłaci na tyle dużo pożyczonego kapitału, że osiągnie wymagany przez bank wkład własny - wyjaśnia Bartosz Turek. - Co więcej już dziś większość banków taką opłatę pobiera od klientów, którzy mają wkład własny niższy niż 20 procent. W praktyce od stycznia niewiele się więc zmieni i będzie można kupić mieszkanie mając 10-proc. wkład własny do kredytu.
Czytaj także: Kredyt konsolidacyjny. Czy to się opłaca?

Doradcy finansowi radzą jednak by ostudzić entuzjazm, bo nie jest jeszcze znane stanowisko wszystkich banków w sprawie ubezpieczenia brakującego wkładu.

- Z rozmów z kilkoma największymi bankami wynika, że na ten moment żaden nie jest w stanie konkretnie powiedzieć, czy w ogóle będzie możliwe ubezpieczenie tych brakujących 5 procent brakującego wkładu własnego - mówi Piotr Soboń, specjalista ds. finansowania inwestycji z firmy Asenso. - Opinie doradców w większości są zbieżne: zarówno dla klientów, jak i banków byłoby to korzystne, ale te zasady wprowadzono przecież po to, aby kredytobiorca musiał wykazać się wkładem własnym w gotówce i jest wysoce prawdopodobne, że nie będzie można korzystać z ubezpieczenia brakującego wkładu własnego. Jeśli jednak bankom uda się ominąć założenia wprowadzonych przez KNF regulacji i będą ubezpieczać brakujący wkład własny, to z pewnością nie będzie to wysoki koszt dla kredytobiorcy.

Opinie (97) 2 zablokowane

  • kredyty to złoo (14)

    i tyle w temacie

    • 116 12

    • (10)

      Zgadza się, aczkolwiek to jedyna alternatywa, gdy się nie dostało mieszkania w spadku.

      • 48 7

      • Nie jedyna (5)

        Pozostaje jeszcze dobrh pomysl na biznes lub dobrze platna praca,zeby odlozyc na przynajmniej wieksza czesc mieszkania, a na ta mniejsza wziac kredyt.

        • 17 25

        • (4)

          Dokładnie - ja skończyłem prawo, jestem na aplikacji i w rok odłożyłem na mieszkanie. Nie popadajmy w histerię 300 tyś zł to nie jest taka zaporowa kwota - po prostu imprezujemy nie 3x a tylko 1x w tygodniu w Sopocie i voila.

          • 10 48

          • Zazdroszczę. Dla wielu jest to nierealne.

            • 7 1

          • Takie pieniadze tez uzbieralem pracujac w IT za granica

            jednak majac tyle stwierdzasz, ze moze jednak lepiej zamieszkac w dobrej lokalizacji za wieksze pieniadze.

            Z drugiej strony 300 tys zlotych to dla wiekszosci ludzi sa bardzo duze pieniadze.

            • 9 1

          • A co na to tata prawnik, u którego pracujesz..?

            • 14 2

          • a ja zamist ojca prawnika mam ojca posła i tą samą sytuację

            życie jest łatwe, tata mi kupił BMW nowe,
            żona w urzędzie się opierdala,
            żyć nie umierać

            • 6 4

      • (3)

        Wolałabym, aby było u nas jak w Skandynawii lub w Niemczech, gdzie mieszkania wynajmuje się od miasta za rozsądne pieniądze - zamiast ładować się w długi do końca życia.

        • 36 6

        • u nas też powstał państwowy fundusz mieszkań na wynajem (1)

          Buha ha ha
          miało być tanio a wyszło jak zwykle, czyli banda kolesi rozdysponowała państwową kasę

          • 20 2

          • można po zmienić, polityka może być inna niż do tej pory...

            • 4 4

        • noo i kupe lat placisz za nie swoje mieszkanie zeby po jakims czasie zostac bez niczego, zadluzysz sie i splacisz to nikt ci nigdy tego nie zabierze

          • 2 2

    • caly Swiat rozwija sie dzieki kredytom takze Polska (2)

      gdyby nie one siedzialbys w lepiance i jadl zoledzie z lasu

      • 13 12

      • Kredyt dla miasta - najwyżej podniesie się podatki w mieście na spłatę kredytu,
        Kredyt dla Kowalskiego - jak nie będzie stać go na spłatę np. straci pracę, to na bruk.. Nie można wszystkich wsadzać do jednego wora, kredytowego wora..

        • 3 0

      • to akurat jest kłamstwo i demagogia banksterów

        bo czym innym jest lichwa i oszustwo i wpędzanie w biedę i zadłużenie
        a czym innym jest inwestowanie

        • 1 0

  • I dobrze. Jeśli ktoś nie ma na koncie nawet na wkład własny to jak chce spłacić ogromny kredyt? (11)

    Mnie nie stać, więc póki co nie kupuję, a jak kupię to pewnie coś małego, bo również mało zarabiam :(
    Znam ludzi, którzy mając minimalne oszczędności myślą o zakupie domu lub apartamentu 100 m2 - to jest totalnie nierozsądne....

    • 85 19

    • Za wynajem płacę 1800, jak wezme kredyt i kupie taki sam metraż, to będę płacić ratę 1000 i czynsz 450 czyli razem 1450. (10)

      Jak kogoś stać na wynajem to na kredyt tym bardzie

      • 27 7

      • ... (8)

        Weź jednak pod uwagę, że jeśli WIBOR wzrośnie o np 2% to twoja rata kredytu wzrośnie ok 300zł.
        A WIBOR przez 20-30 lat na pewno nie będzie stał w miejscu.
        Obecnie jest na historycznie niskim poziomie, więc ruch w górę ok ok 1-2 % w przeciągu 5 lat jest niemal pewny.

        • 16 7

        • (1)

          bo właściciel mieszkania to ci najmu nie podniesie;)

          • 25 3

          • może podniesie ale nie o WIBOR, który masz w umowie

            i w wynajmie masz konkurencję a w bankach nie
            (pamiętajmy, że sytuacja w Polsce to wolna amerykanka i zero zasad,
            w innych krajach jest zupełnie inaczej, Polska to smutny ewenement,
            takie pole do łupienia baranów do kości)

            • 0 0

        • Niski nie do końca (1)

          W krajach z Euro masz jeszcze niższy i jeżeli po wyborach u nas nie zaczną za bardzo majstrować przy gospodarce to kolejne 4 lata będzie na podobnym poziomie.
          Aby WIBOR urósł to musiałaby gospodarka pociągnąć inflację, więc póki co można chyba raczej spać spokojnie.

          • 6 2

          • majstrowac, to nic nie będą... najwyżej swoich powsadzają na stołki.

            • 2 1

        • (2)

          Ale płacisz na swoje w razie problemu za 10 lat sprzedajesz i część kasy odzyskujesz natomiast na wynajmie tracisz bezpowrotnie.

          • 9 4

          • nic nie tracisz bo przecież mieszkasz i pracujesz (1)

            gdybyś nie mieszkał to może byś tracił,
            a oprocentowanie kredytu i opłaty dodatkowe to co jest innego jak nie twoja bezpowrotna strata?

            • 1 2

            • A co zrobisz na emeryturze?

              Po 30 latach spłaty kredytu, przed emeryturą mam spłacone mieszkanie i zostają jedynie opłaty eksploatacyjne.
              A Ty? 2500 za wynajem + 500 opłat i np. 1583 zł emerytury... Nadal uważasz, że wynajem to dobry pomysł na życie?

              • 0 0

        • WIBOR może wzrośnie, a może spadnie... nie wiadomo. Ale raczej wiadomo, że wynajmujący też będzie co jakiś czas żądał podwyżki, choćby po to żeby pokryć inflację. Nasze zarobki też będą rosły, powoli ale rosły.
          A więc za 20 lat może się okazać że wynajem nie kosztuje 1800 ale 2500 zł (bo inflacja), a rata kredytu będzie mniej więcej na stałym poziomie, bo jak pisałem stawki referencyjne raz rosną, raz spadają.
          No i kto wtedy będzie wygrany?

          • 5 1

      • wez jeszcze pod uwage

        maly szczegol. nie wszyscy cow ynajmuja maja stale umowy o prace. W kraju Piastow jest takich ludzi coraz wiecej.

        • 8 0

  • bezpieczny kredyt to ltv max 50% i rata max 20% budżetu domowego (8)

    ... o ile wogóle można mówić o bezpiecznym kredycie. A te rozwiązania z dodatkowym ubezpieczeniem to pomysły dla jakichś desperatów i hazardzistów, nie dajcie się w to wciągnąć. Takie rozwiązania to dodatkowe koszty i to dla tych których nie stać na kredyt.

    • 49 4

    • hmmmm wzialem kredyt na 80% a koszt miesieczny to dla mnie mniej niz 5% dochodow (4)

      czy jestem desperatem lub hazardzista?

      • 4 13

      • Jeśli masz aktywa na spłatę kredytu lub większą jego część albo planujesz spałatę całości w ciągu 10 lat to ok. Ale w innym przypadku to trochę słabo.

        • 4 3

      • hmmm, 5% powiadasz? (2)

        to jesteś zwykłym trolem i to nie za inteligentnym, bo nie trzeba wielkich kalkulacji aby zauważyć, że przy racie 5% dochodów to w 2 lata bez wysiłku odkładasz gotówkę na mieszkanie.

        dla przykładu, nawet jak to jest tylko kawalerka na szadółkach za 120tys, kredyt na 100tys, rata 500zł. Twoja pensja to 10 tys netto, przez 2 lata zarabiasz 240tys netto, przy takiej kwocie odłożenie 100tys to tyle co nic.

        • 6 1

        • nie pomyslales inteligencie, ze kredyt na mieszkanie jest najtanszym? (1)

          a gotowke lepiej inwestowac w cos co daje 10-20% rocznie zamiast splacac kredyt na 3,5% ?

          • 0 0

          • 10%? To chyba zainwestowałeś w Amber Gold pajacu. Śmieszne są takie pajace internetowe, które widać na podstawie podawanych liczb że nie mają pojęcia oinwestowaniu.

            • 0 0

    • mam kredyt 10% budżetu i jest czasami ciężko. Wszystko zależy jak dużo masz kasy od bazy mieszczańskiego standardu. (1)

      Czyli utrzymanie 4 os rodziny, czynsz, jedno auto, zwykłe sklepy, czasami lekarz prywatny, jedne polskie wakacje. Dzisiaj baza mieszczańska dla 4 osób to ok. 4 tys zł.

      • 11 3

      • 4tys. zł dla 4 osób? Chyba na sucharach i mieszkając pod mostem.

        • 12 1

    • jest ryzyko jest zabawa.

      • 0 1

  • Lichwa nie kredyt

    Jada te bankiz polakami jak z baranami

    • 42 6

  • Ubezpieczenie niskiego wkładu (2)

    Kupa prawda, żadne to ubezpieczenie.
    Jest to dodatkowo kredytowana kasa dla banku.
    Banki potrafią skredytować nawet opłatę notarialną czy opłatę za udzielenie kredytu.
    Wszystko Wam chętnie skredytują.

    • 68 2

    • Pogrzeb też mi skredytyją ?? (1)

      • 2 1

      • zdecydowanie,

        a jak trzeba to i umowę z Jowiszem o dostawę uranu, bylebyś płacić te mini-ratki...

        • 3 0

  • Wklad wlasny jest bardzo dobrym pomyslem. (13)

    Ktos kto nie potrafi zgromadzic np. nawet 10 000 zl nie bedzie umial potem i splacac kredytu . Kredyt to pewne wyrzeczenia na rzec wazniejszego celu jakim jest droga do posiadania swojego wlasnego lokum . Jedni wydaja szmal na bzdety typu komoreczki, abonamenciki ,hamburgery , szmaty,adidaski,play station i gierki a inny rezygnuje z tego i ma stary telefon lecz splaca kredyt bo dzis raty sa nizsze niz wynajem a zrezygnowanie z kilku bzdetow typu satelitka, abonamencik czy 4 komoreczki na pokazto suma raty i tyle ! wasz wybor !.. Kredyt tez jest pieniadzem kogos kto posiada owe pieniadze i wam nie posiadajacym srodkow zwyczajnie je pozycza tyle ze chce miec na to pozyczenie gwarancje oraz gwarancje tego ze mu je je oddacie splacajac i tez chce zarobic na tym bo trudno aby komus pozyczac na wiele lat pieniadze swoje prywatne bez zysku . Skoro pieniadze sie pozycza w formie kredytu na wiele lat komus czyli kredytobiorcy to tym kapitalem ktos nie moze obracac i dysponowac wiecz logiczne ze musi byc inna forma zarobku czyli oprocentowanie i odsetki. Zarowno w UK czy innych krajach jak i tez w USA wiekszosc nieruchomosci jest na kredyt bo co innego zarabiac a co innego odlozyc . Znam wielu co odlozylo jakas sume lecz po latach nieruchomosc zdrozala i tez ich nie stac na zakup a ci co wtedy kupili mimo ze na kredyt juz polowe w tym czasie splacili od ceny tamtejszej a to ze mieszkanie zdrozalo dziala tylko na korzysc jego posiadacza. Wielu tzw. odkladajacych zapomina doliczyc kwote jaka wydadza w czasie odkladania na oplaty za wynajem . Ten kto mieszka w mieszkaniu na kredyt je splaca lecz moze nim tez dowolnie dysponowac , remontowac itd . Niestety jak sie nie ma pieniedzy to cos za cos i tak jest na calym swiecie od zarania dziejow. Rozdawnictwo kosztem innych to deprawacja czlowieka i demoralizacja spoleczenstwa oraz pasozytnictwo. Czy byscie chcieli za darmo pracowac ? bo wielu chce pracowac za godziwa pensje ale jak mu ktos inny oferuje produkt w jakiejs cenie to chca wszyscy zeby to bylo tanio lub za tzw. free ) .fre to mozna kopa dostac !. Pensja i cena to pochodna czegos a nie wyssane z palca. Ty chcesz zarobic dobrze i za swoj produkt chcesz godziwa cene lecz chcesz aby robotnik na budowie mieszkan zarabial grosze zeby cena mieszkan byla nizsza ? to nieuczciwosc i zwykle chamstwo. Raczej sie nalezy cieszyc ze sa kredyty bo wtedy wiecej osob ma szanse . Do brania kredytu przeciez nikt nie zmusza wiec w czym problem ? chesz odkladac to twoja sprawa , chcesz wziac kredyt to tez twoja sprawa i tyle.

    • 61 35

    • kup sobie maść na ból d..py

      • 14 6

    • co za kretynski wywod

      placa ci banki i deweloperzy za pisanie tych pitol?

      • 14 9

    • tak tak

      i na końcu napisz, że wszystkich biednych wymordować :-)

      • 7 7

    • tplebs trzeba chronic przed nimi samymi (4)

      powiedzmy sobie szczerze, wiekszosc polakow jest idiotami, socjalnie, spolecznie i ekonomicznie mniej rozwinieta, niz wiekszosc Europy. Dlatego tu jest zawsze bieda, polacy za granice jada czyscic kible i na budowie robic w Polsce robic u kogos tylko.

      Taki poleczek potrafi nauczyc sie skladu kilku druzyn w pilke nozna, ale nie uważa za stosowne dowiedziec sie o warunkach kredytu, ktory bierze na wiekszosc zycia

      Nie zal mi tych, ktorzy teraz chlipia po nocach, zastanawiajac sie jak anstepna rate splacic. Ba, cieszy mnie wasz przyklad

      • 7 7

      • znam wielu polskich inzynierow w UK, ktorzy sa duzo lepsi niz najlepszi Anglicy. (1)

        bredzisz.

        • 2 3

        • a ja znam bułgarskich którzy są lepsi od tych polskich

          nie poznałeś jeszcze najlepszych anglików,
          może to ty bredzisz? po nadętości i jędrności twojej wypowiedzi wnioskuję,
          że nigdy nie poznasz najlepszych,
          za wysokie progi na twoje nogi polska żmijo,
          Brytyjczycy mają znacznie lepszych inżynierów niż Polacy,
          Amerykanie i Chińczycy też mają lepszych, w Indiach to samo,
          pobudka kolego!

          • 1 0

      • (1)

        Większość pracowników w porównaniach wydajności i ilości wykonywanej pracy wymięka przy statystykach polskich pracowników, więc nie pleć bzdur, natomiast fakt że na pewne rzeczy nie zwracają uwagi nie uprawnia do pisania takich kłamstw bo to są zupełnie dwa różne tematy. Jaco83 masz zwyczajnie pustą głowę aż echo się niesie a jeżeli coś osiągnąłeś w życiu z takim stanem umysłu to czysty przypadek albo tatuś pomógł.

        • 1 4

        • tak, ale to dlatego, że Polacy zagłodzeni w nazikatobolszewiźmie i zastraszeni wrogimi instytucjami

          zaharowują się na śmierć, doprowadzają organizm do ruiny fizycznej i psychicznej,
          oczywiście, że tak można,
          natomiast ludzie z cywilizowanych krajów robią cywilizowaną normę,
          taką, która pozwala im po pracy funkcjonować jako istota ludzka
          a ne ratować się wódką i koksem, żeby na drugi dzień stanąć na nogi.
          Otwórz oczy pracowniku obozu pracy, obudź się niewolnicza, zagłodzona i zastraszona maso.

          • 2 0

    • Cały ten wywód to bzdury

      Z prostego powodu - mieszkania przez następne 20 lat już nie będą drożeć tylko tanieć.

      • 2 6

    • Spokojnie, to tylko klakier bankowy. Zwyczajcie pomińcie ten głupawy wywód.

      • 2 0

    • Brawo,brawo jeszcze raz brawo wszystko na temat autor opisał jak jest w 100%

      • 0 1

    • widać kolego że nie masz pojęcia o rynku finansowych, bo gdybyś miał to byś wiedział, że pieniądze z kredytu nie istniały wcześniej i są tworzone w momencie podpisania umowy kredytu poprzez wpisanie cyferek na konto winien. Polecam zacząć od podstaw czyli od systemu rezerw cząstkowych aby co nie co zrozumieć jak działa prawdziwa lichwa.

      • 0 0

    • odpisać

      Łatwo mówić komuś kto ma pieniądze i nie tyra na minimalną krajową lub jeszcze mniejszą. I nie ma jak kasy odłożyć, ani zapłacić kredytu. I jak wziąć kredyt poważniejszy (powyżej 70 tysiaków) jak nie masz kasy na wkład. Ja myślałam o własnym mieszkaniu, ale nawet nie stać mnie na wkład własny do kredy hipotecznego. I banków nie interesuje to, że już teraz nie masz za co żyć. Żyjesz z dnia na dzień. Ja nie imprezuję, mam stara komórkę która jak na razie działa, ale sam koszt mieszkaniowy jest drogi jak na minimalna krajową. Nie zapomnijmy, że ubrać się, coś do garnka włożyć, czy mieć na leki to tez pensję niesamowicie obcina. Jesli do tego by dochodził remont mieszkania to juz teraz 200 tys trzeba wziąć. ja sie pytam tylko jak i z czego spłatać?

      • 0 0

  • (3)

    Kredyty na max 10 lat i to z możliwością wcześniejszej spłaty jeszcze ok, ale te powyżej (już nie wspominam o tych na 25-30 lat, bo to już głupota) odradzam.

    • 36 27

    • czy ktos zmusza do brania kredytu ? nie ! (1)

      Kredty maja byc rozne bo jest wolnosc i nikt cie nie zmusza. Jak ktos ma ochote to bierze a jak nie to nie bierze i tyle.

      • 9 9

      • ludzie biorą bo nie mają żadnej innej opcji w tym smutnym jak piczka obozie pracy niewolniczej

        w polakowie musisz kupić klitkę na 30 lat kredytu,
        na zachodzie po 30 latach będę kończył spłacać trzeci dom
        (średnio trzy razy kupujesz zaczynając od małego 100k i kończąc na dużym 350k)

        pozwalają ci na to przyzwoite kredyty hipoteczne z przyzwoitym oprocentowaniem,
        przyzwoite prawo, przyzwoite ceny i przyzwoite zarobki

        • 3 0

    • A ja odradzam życie z rodzicami do 40 roku - to źle wpływa na psychikę ;)

      • 11 1

  • Tak szczegolnie dla mlodych dorabiajacych sie ludzi (4)

    ktorzy pracuja za tysiac pare zlotych, te 60 tys to faktycznie nie problem. wystarczy wyciagnac z kieszeni.... co taaaaam ja xodziennie wydaje tyle na chusteczki.........
    Boze daj cierpliwosci.... !!!!!!

    • 79 17

    • tym bardziej tacy nie powinni brać kredytu

      • 14 5

    • Jak ktoś zarabia "tysiąc parę złotych" to nie stać go na żaden kredyt gamoniu. No chyba, że będzie to kredyt na suszarkę do włosów. Nie mieszaj w to żadnego boga tylko weź się do roboty, a ten tysiąc parę złotych zarobisz w kilka dni.

      • 9 8

    • eeeehhh (1)

      a kto Tobie każe brać mieszkanie za 600 tyś jak się ma takie aspirację - no trudno ale mieszkanie możesz sobie znaleźć za 250 tyś i bardzo fajne....ale wszyscy chcą mieszkać w ogrodzonych wspólnotach z ochroniarzem, ogrodnikiem - słoma z butów....ale sami aby zadbać o ogródek przy bloku - nieee gdzie tam szkoda łapek.
      A jak się ma 30 lat - to już na koncie coś powinno się mieć - tylko trzeba zmienić mentalność zarządzania budżetem domowym - sory ale 100 zł można było odkładać w skali roku masz 1200 w skali 10 lat 12 tyś - tylko zamiast nowego ciucha i komóreczki nie każdy może się obejść :-)))- mi też nie było łatwo ale można.

      • 6 6

      • faktycznie! za 12 tyś to mam wkład własny

        w sam raz na lepiankę pod Pruszczem

        • 11 0

  • Jedynym wyjściem dla młodych Polek i Polaków jest budownictwo komunalne (7)

    W naszym kraju brakuje tanich mieszkań dla młodych. Cała ta machina kredytowa napędzana jest przez krwiożercze banki i złodziejskich deweloperów. To jest błędne koło, którego trybikami jesteśmy my, zwykli ludzie. Oczywiście opór ze strony kapitalistycznych świń będzie ogromny bo budownictwo komunalne uderzy w banki i deweloperów.

    Nie chcę żyć w kraju gdzie nie mam innego wyjścia jak wziąć kredyt na 30 lat i to jeszcze na lichwiarskich warunkach. Program Mieszkania dla Młodych jest farsą. Z jednej strony oddają część kredytu, z drugiej każą mieć wkład własny. Bogaty nie korzysta z MDM a biednego nie stać na MDM. Gdzie tu logika?

    • 50 14

    • co to znaczy '' budownictwo komunalne '' ? (3)

      ty jestes niedorajda ktora sie musi panstwo i mamusia opiekowac ? a niby kto i za co ma tobie budowac ? . Rozumiem ze chcesz lewaku niedorajdo zyciowa zabierac ludziom pieniadze zeby tobie zbudowal ktos i dal ?. Zwykla Du....a wolowa jestes i cienki lolo . Jak bienego nie stac to znaczy ze wedlug twojej lewackiej tepej logiki trzeba okrasc tych co pracuja i dac nieudacznikom ? puknij sie w pusty leb swirku. Karton sobie kup lub namiot i tyle a nie uskuteczniaj swojej filozofi tlumaczacej zlodziejstwo. Bo ty nie masz to mozna okrasc innych ))) co za lewacka mieka faja z ciebie.

      • 13 12

      • odezwal sie tępak, ktory sam pewnie zasiedla mieszkanie socjalne :)

        • 6 5

      • wg mojej lewackiej tepej logiki

        niedlugo tacy jak ty beda zasiedlac galezie drzew. zje cie rewolucja proletariatu umyslowy zacofancu.

        • 4 3

      • Piękny przykład neoliberalnego tumana, alb dajesz się okradać bansterce i innej maści złodziejom którzy utuczli się na publicznej kasie albo jesteś niedorajda życiowa i du..a wołowa. Pewnie głosowałeś na swetru lemingozo.

        • 4 1

    • poproś putina (1)

      może ci da mieszkanie...

      • 4 1

      • eee?

        • 1 0

    • A skąd proponujesz brać fundusze na budowanie mieszkań komunalnych? Tylko nie pisz że z budżetu...

      • 4 0

  • Cholerni frankowicze (5)

    To przez tych baranów ja bym im dolozył ale do miejsca na cmentarzu smiali sie z tych co brali w złotowkach a potem co dop.... Bym im 300%

    • 39 35

    • co ma piernik do wiatraka?

      Glupi jesteś i glupi zdechniesz.
      tyle w tym temacie

      • 8 5

    • (3)

      ty kolego nie jestes w temacie. w 2005 roku bank powiedział ze nie mam zdolnosci na kredyt 150 tyś w złotówkach, ale mam zdolność na 220 tyś we frankach. Zarabiałem przeciętnie, za te 150 tyś mogliśmy kupic m2-50 m.
      jak myślisz co zrobiliśmy?

      • 8 4

      • (1)

        Ja bralem w 2006 franki. Mialem zdolnosc zarowno w PLN i CHF.
        i do nikogo nie mam pretensji bo nie bralem krech pod korek. Proste.
        a jak ktos nie potrafi liczyc to pozniej placze i wylewa frustracje w sieci

        • 8 2

        • racja, dlatego wzieliśmy 150, a nie 220

          • 3 2

      • Gdybyś rzeczywiście miał zdolność to miałbyś ją również w złotówkach i chińskich jenach. CHF-y banki proponowały tępym i naiwnym gołodupcom, żeby ich złupić (nie dotyczy zarabiających ponad 10-15tys. zł miesięcznie, których rzeczywiście było stać na CHF-y).

        Co zrobiliście? Łyknęliście CHF-y jak młode pelikany, bo rozumek kurzy. Gdyby było inaczej to byś nie pisał jak analfabeta "tyś" tylko byś wiedział, że piszemy "tys.".

        • 7 7

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.