Wiadomości

Ogrzewasz piecem? Nie musisz kopcić!

artykuł czytelnika
Najnowszy artukuł na ten temat

Ekopatrol straży miejskiej dostał dron

grafika Dariusz Sawicki

Nasz czytelnik zauważa, że wielu użytkowników pieców i kominków nie potrafi właściwie w nich palić. Przez to powstaje niepotrzebny dym i smog, a właściciel kominka traci niepotrzebnie dobre paliwo. Jest to szczególnie odczuwalne o tej porze roku i zimą na osiedlach domów jednorodzinnych. W tekście przesłanym do redakcji pan Dariusz radzi, jak właściwie palić w piecu czy kominku.



Czy zauważasz, że w piecach palone są śmieci?

tak, sam rzadziej lub częściej je palę 8%
tak, w zimie w moim sąsiedztwie jest taki problem 56%
tak, widzę to w mieście i poza miastem, na szczęście nie w moim sąsiedztwie 21%
nie wiem, po czym można to rozpoznać 4%
nie, nie mieszkam w rejonie, gdzie jest centralne ogrzewanie 4%
nie, w ogóle tego nie widzę, to jakieś pojedyncze przypadki 7%
zakończona Łącznie głosów: 233
Mieszkam w Gdyni Pogórze, jest tu wiele domków jednorodzinnych. Jednym z problemów takich osiedli jest duże zanieczyszczenie powietrza w okresie grzewczym spowodowane paleniem śmieci, ale również paleniem drewna lub węgla złą techniką. Tymczasem nawet w starym kotle można spalać "czysto", ale trzeba stosować odpowiednią technikę rozpalania. Mam za sobą cztery lata palenia we własnym kominku i kilkanaście lat pracy przy serwisie kotłów oraz produkcji i montażu kominków. Interesuję się tym tematem także poza pracą zawodową, staram się propagować dobre nawyki wśród znajomych.

Osoby, którym przeszkadza gęsty dym z komina sąsiedniego budynku mogą zgłosić do Straży Miejskiej podejrzenie spalania odpadów u sąsiada, którego komin dymi zbyt mocno. Tylko: kiedy ten dym jest już za duży, a kiedy nie powinniśmy się czepiać? Przecież bez dymu nie ma ognia, a skoro w kotle się pali, to dym być musi. Okazuje się, że rozpoznanie, czy sąsiad pali "kalosze", czy węgiel nie jest takie proste, bo często kopcenie (podobne jak przy paleniu odpadów) jest "legalne" przy używaniu powszechnie uznanych paliw. Nie trzeba inwestować w nowy kocioł, aby być bardziej "eko" i przy okazji oszczędzać na ogrzewaniu nawet 30 proc. kosztów.

Tech­niki spa­la­nia węgla i drewna są w zasa­dzie tylko dwie:

Brudne spa­la­nie. Dochodzi do niego, kiedy dokła­damy na żar duże ilo­ści paliwa na raz. Wtedy to paliwo smaży się na żarze zamiast popraw­nie się spa­lać, czego efek­tem jest wście­kłe kop­ce­nie. Uwa­żamy to za rzecz natu­ralną, prze­cież "piec musi się nagrzać, wtedy prze­sta­nie dymić". Tylko, że w trak­cie tego "nagrze­wa­nia" min. 1/3 paliwa się mar­nuje! Nie­stety duża część firm kotlar­skich nadal zaleca się dokładnie taki sposób palenia, więc mało kto domy­śla się, że to coś złego.

Czy­ste spa­la­nie. To każdy spo­sób, który pozwala lepiej "dopalać dym". Naj­lep­szy efekt daje posta­wie­nie brud­nej tech­niki pale­nia "na gło­wie", czyli roz­pa­le­nie od góry. Wtedy paliwo pod­grzewa się powoli, a wszyst­kie palne gazy nie odla­tują w komin, lecz natra­fiają na war­stwę żaru, gdzie dopa­lają się w wyso­kiej tem­pe­ra­tu­rze. Efek­tem jest bez­dymne, a wręcz bez­za­pa­chowe spa­la­nie - coś, o co nigdy byśmy węgla czy drewna nie podejrzewali!

Opi­sane tu metody pale­nia doty­czą najczęściej stosowanych kotłów i pie­ców z wylotem spa­lin u góry pale­ni­ska, jak również kominków. Dla­czego warto palić bez dymu? Naj­istot­niej­szy powód to oszczęd­ność paliwa: każda tona węgla (pol­skiego, rosyj­skiego, naj­tań­szego czy naj­droż­szego) zawiera ok. 300 kg smoły, z któ­rej - przy kiep­skim spa­la­niu - powstaje dym i sadza, nato­miast przy popraw­nym spalaniu - mamy dodat­kowe cie­pło. Z kolei drewno aż w 2/3 składa się z pal­nych gazów. Stosując złą technikę palenia wyrzu­camy komi­nem od 1/3 do 2/3 paliwa, za które płacimy...

grafika Dariusz Sawicki
Co daje roz­pa­la­nie od góry? Wedle dostęp­nych wyni­ków badań roz­pa­le­nie tego samego paliwa w tym samym kotle, ale od dru­giej strony zwy­kle obniża emi­sję pyłów o ponad 50 proc. Tak banal­nie możemy od zaraz zmniej­szyć co naj­mniej o połowę ilość pochodzącego z naszego komina smrodu i smogu za oknem - i jesz­cze na tym zaro­bimy. Spa­la­jąc dym będziemy mieć w domu zauwa­żal­nie cie­plej za te same pie­nią­dze!

Ile możemy oszczę­dzić? Tego na razie nikt ofi­cjal­nie nie zba­dał, ale na pod­sta­wie wie­lo­let­nich doświadczeń mówimy orien­ta­cyj­nie o moż­li­wej oszczęd­no­ści ok. 30 proc. opału. Są tacy, któ­rzy spa­lają o połowę mniej - ale to tylko świad­czy o tym, jak kolo­salne ilo­ści opału dotąd marnowali.

grafika czysteogrzewanie.pl

Bufor ciepła - prawie jak podajnik

Przydatnym dodatkiem do kotła zasypowego jest bufor ciepła. Jest on często wymagany przez producentów kotłów szczególnie najczystszej klasy 5. W obecnie budowanych lub docieplanych domach zapotrzebowanie na ciepło jest niewielkie. Jeśli mamy kocioł o zbyt dużej mocy (a tak jest najczęściej), to aby nie zrobić "sauny w domu" zamykamy dopływy powietrza do komory spalania. Pozornie oszczędzamy, bo pali się dłużej. Do spalania jest potrzebny tlen, którego dopływ właśnie ograniczamy. Jednak dla dużej części palnych gazów go brakuje i ulatują niespalone kominem. Dzięki zastosowaniu dodatkowego zbiornika z wodą możemy grzać pełną mocą kotła (z najwyższą sprawnością), a nadmiar ciepła jest magazynowany w buforze. Wykorzystujemy je stopniowo w późniejszym czasie.

grafika Dariusz Sawicki

Drogi gaz?

Wiele osób boi się przejścia z węgla na inny rodzaj paliwa, np. gaz, z uwagi na opinię, że jest drogi. Poniekąd to prawda, ale jak zagłębimy się w temat, okazuje się, że spora część ogrzewających się paliwami stałymi płaci za ogrzewanie jak za "drogi" gaz.

Drewno jest tanim i ekologicznym opałem, ale tylko jeśli zachowa się pewne zasady. Podstawa to wilgotność drewna. Świeżo ścięte drzewo przy spaleniu da nam tylko 50 proc. energii w porównaniu z drewnem sezonowanym przez dwa lata. Jeśli dołożymy do tego nieodpowiednią technikę palenia może dojść do sytuacji, gdzie gaz wyszedł by taniej... Podobnie jest z węglem, jeśli "kisimy" ten opał na niskich temperaturach w przewymiarowanym kotle, a przy tym rozpalamy od dołu.

Z kolei instalacja tzw. śmieciucha [piec wszystkopalny-red.] do nowego lub dobrze docieplonego domu też jest nieporozumieniem. Często takie domy potrzebują np. 4KW mocy kotła, a ciężko jest kupić dobry kocioł o mocy mniejszej niż 10KW. Nowoczesne gazowe kotły kondensacyjne osiągają sprawność powyżej 100 proc. dzięki zyskowi z kondensacji. Współczesne domy zadowalają się bardzo niską temperaturą zasilania, szczególnie przy ogrzewaniu podłogowym, a w takich warunkach gazowe "kondensaty" dochodzą do deklarowanych przez producentów kotłów sprawności. Tymczasem kotły na paliwo stałe w takich warunkach osiągną średnio 30 proc. sprawności, wymagając przy tym dodatkowego "etatu" palacza w domu. Jak widać różnica w cenie zakupu paliwa zostanie zrównana przez sprawność. Wniosek - w dobrze ocieplonym domu - zasypowiec bez bufora to problem i wyższe koszty niż ogrzewanie gazem.
grafika Dariusz Sawicki

Zgłaszać czy akceptować?
Jeśli nasz sąsiad kopci jak lokomotywa, warto najpierw porozmawiać. Może problemem nie jest spalanie niedozwolonych odpadów (plastik, płyty wiórowe, drewno malowane i impregnowane, odpady zielone, podkłady kolejowe itp.). Wystarczy przekonać do zmiany nawyku przy rozpalaniu i problem zniknie. Jeśli jednak śmieci to ulubiony opał, nie bójmy się tego zgłaszać Straży Miejskiej. Nie można tego traktować jako donosicielstwo. To jest walka o nasze zdrowie. Nie możemy pozwolić na zatruwanie naszych rodzin. Chyba oczywiste jest, że jak ktoś skrzywdzi w jakiś okrutny sposób bliską nam osobę, to zgłosimy to na policję? Zgłoszenie o podejrzeniu spalania odpadów należy traktować podobnie. Jeśli nie reagujemy, jesteśmy współwinni sytuacji.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (84) 1 zablokowana

  • (10)

    Zapraszam gdyńską Straż Miejską w godzinach wczesnoporannych ( 4.00-6.00) do Małego Kacka i okolic. Pod osłoną nocy w piecach palone jest dosłownie wszystko. Domy zatruwające powietrze w tej okolicy bardzo łatwo wytypować, namierzyć i udowodnić łapiąc na gorącym uczynku. Powietrze aż gryzie w oczy. Zamiast zakładać blokady autom parkującym pod Altusem ( zrobiliście sobie tam żyłę złota) przy Legionów weźcie się za prawdziwych szkodników trucicieli.

    • 46 2

    • (1)

      Bardzo śmieszne o tej porze te nieroby spią

      • 13 1

      • O tej porze Straż Miejska nie ma prawa wejść na działkę. Niestety...

        • 1 5

    • tak jest kuwa wszędzie

      • 7 0

    • (5)

      Od dawna myślę o wyręczeniu SM w tej kwestii.
      Potrzebny jest dron z dużym udźwigiem (tak z 10-15 kg) do którego byłby podczepiony worek z piaskiem. Wystarczyłoby zatkać takim workiem wylot z dymiącego komina.
      Skuteczność (także na przyszłość) gwarantowana ;D

      • 11 4

      • Naogladales sie filmow o sw.Mikolaju ;) (1)

        A prawda jest taka,ze kominy maja boczny wylot spalin...

        • 1 3

        • Znać fachowca....;)

          Kanały dymowe mają wylot od góry. Muszą mieć.
          Otwory boczne w kominach są wyłącznie dla kanałów wentylacyjnych.
          Jeśli gdzieś widziałoś dym wylatujący z otworów bocznych, to ktoś sobie podpiął piec/kozę/kominek pod kanał wentylacyjny, niezgodnie z przepisami. Taki komin nie ma prawa przejśc przeglądu kominiarskiego.

          • 11 0

      • szybciej ci go ktoś zestrzeli (2)

        • 3 1

        • (1)

          W nocy??? ;>

          • 0 0

          • w nocy to ty nic nie zobaczysz :)

            chyba że mówimy o jakimś dronie za kilkadziesiąt tys.

            • 0 0

    • Twierdzę że większość ludzi pali legalnym paliwem tylką złą techniką. Wydrukuj artykuł i powtykaj trucicielom za płot . Na pewno nie pomoże od razu ale za dziesiątym razem pomoże.

      • 0 0

  • ciekawostka (6)

    w życiu nie słyszałam o takich zależnościach.............

    • 9 6

    • (5)

      Polecam, ja palę w kaflolwym zasypując najpierw węgiel i rozpalając drewnem od góry. Efekt to w zasadzie zero dymu i jedyny niedymiący na czarno komin w okolicy.

      • 13 2

      • (4)

        Też mam piec kaflowy i też nie dymię. Jak jest bardzo zimno, to widać strużkę pary wodnej z mojego komina i nic więcej.
        Niestety - wielkość paleniska nie pozwala na palenie od góry i stosuję palenie boczne.
        Też nieźle działa.
        Poza względami środowiskowymi liczy się też ekonomia. Jeden zasyp pieca węglem (ok. 4-5kg) wystarcza spokojnie na rozgrzanie pieca, który trzyma potem przynajmniej 24h.
        Czyli średni koszt miesięczny ogrzewania to ok. 100-150 zł. I jest to wydatek oczywiście tylko w sezonie grzewczym.

        Pozdrawiam użytkowników sieci OPEC :]

        • 9 1

        • tylko że ta wartość (100-150) nic nie mówi jak nie podasz metrażu (3)

          pozdrawiam

          • 1 0

          • (2)

            35m²

            Powyższy szacunek, czyli 4-5 kg węgla, jest dla zimy, kiedy na zewnątrz jest spory minus.
            Kiedy jest zaledwie chłód, węgla używam sporadycznie. Używam drewna z odzysku. Darmowego, typu stare palety, drewno budowlane czy pocięte i wysezonowane grubsze gałęzie.
            Nie palę meblami z płyt. Za dużo roboty przy cięciu, syf przy paleniu.. a przede wszystkim.. nie chcę zasyfić swojego pieca i kanału kominowego.
            Sąsiedzi palą. Poza niezbyt intensywnym zapachem formaldehydu nie jest to zbyt uciążliwe. Nie kopcą.
            Nie wiem czym palą niektóre talenty w mojej okolicy. Ale czasami byłbym gotów ich zatłuc :/

            Tak btw: polecam palenie obierek ziemniaczanych. Świetnie czyszczą komin i piec (katalityczne dopalenie sadzy, coś jak Sadpal), Wrzuca się w momencie maksymalnego rozgrzania paleniska.

            • 2 0

            • z tymi obierkami to spróbuję, bo jesteś już ddrugim źródłem które to poleca (1)

              natomiast palety to chyba z drewna iglastego się robi, tak samo drewno budowlane bo jest tanie. Dużo żywicy, może mocno oblepić komin.

              • 2 0

              • Zgadza się. Dlatego regularnie (przynajmniej 1-2x w tygodniu) dorzucam obierki.
                I (odpukać) mimo spalania drewna iglastego, od kilku lat, nie mam najmniejszego problemu z sadzą w kominie czy piecu.

                A na unoszący się zapach frytek nikt nie narzeka. Obok mam punkt gastronomiczny, zatem jakby co, to jest na nich :D

                • 1 0

  • zima idzie, znowu będą palić smieciami:( (1)

    • 16 3

    • czyli spłonie kilku wulgarnych hejterów ;)

      • 1 4

  • jak prawidłowo. układać kapcie w palenisku?

    Czy podeszwa do gory czy do dołu?

    • 38 3

  • czy to aby nie kryptoreklama pieców gazowych? (2)

    • 10 20

    • nie ma nazwy firmy więc kto by na to kasę położył?

      • 7 0

    • nie, to jawnoreklama czystego powietrza, którym się nie rzyga

      • 12 1

  • (1)

    Proponuje sprawdzic piece w Gdańsku na Wrocławskiej Płowce i Powstańców Warszawskich wieczorem smród nie do zniesienia

    • 17 1

    • dało się poczuć , że sezon grzewczy odpalony - w piwnicy juz przeygotowane śmieci tony

      • 4 1

  • Jak tylko bedzie chłodniej to bedzie ten dym nawet widac.A zatruwaja powiettrze nawet te knajpy nad morzem!

    • 9 0

  • załamka (9)

    Dramatem i zarazem śmieszne jest to, że w 2017 roku rozmawia się o tym jak palić w piecu. Palenie paliw stałych dawno powinno iść do lamusa. Wystarczy podatek i węgiel sam zniknie z ogrzewania. Wiem, że wielu ludzi nie stać na wymianę instalacji, ale od tego jest miasto, żeby dbać o jakość powietrza. Czyli jakoś powinno pomóc.
    Myślę, że ten rok będzie przełomowy w temacie smogu. Jeśli rząd nic nie wymyśli, to będzie w kłopotach, bo z jednej strony ma górników, a z drugiej organizujących się mieszkańców chcących zdrowego powietrza.

    • 17 23

    • (1)

      Po co chcesz zakazywać/obrzydzać palenia paliwami stałymi, skoro wystarczy wyedukować ludzi, jak to robić prawidłowo?

      • 10 1

      • co znaczy prawidłowo ?

        Trochę mniej kopciu, trochę mniejszy smog i trochę mniej smrodu z komina ?
        Aby było prawidłowo, potrzebne są m.in. instalacje odpylające i kominy wysokie na minimum 80 metrów. Edukacja bez inwestycji i przymusu nic nie da.

        • 7 4

    • Ano załamka, XXI wiek. (1)

      Przełomu żadnego nie będzie, dopóki miasto nie przeprowadzi przymusowego podłączenia po GPEC. Na koszt miasta oczywiście.

      • 9 1

      • a potem niech płaci rachunki tej złodziejskiej firmie

        • 0 0

    • Dofinansowanie

      Już są programy dofinansowania z WFOŚiGW na wymianę pieca "Czyste Powietrze Pomorza" i "Czyste Powietrze Trójmiasta". Warto zapoznać się z zasadami dofinansowania, bo warto :)

      • 4 2

    • 2017 to masz na zachodzie (2)

      my jesteśmy 50 lat do tyłu, czyli mamy mniej więcej odpowiednik 1967 roku w Niemczech. Niech oni się martwią o środowisko. Zbudowali swoją gospodarkę m.in. na węglu. Jak podgonimy to i nas będzie stać. Póki co to nasze dobro narodowe i gdyby państwo się łaskawie odwaliło od kopalni i nie obsadzało stanowisk swoimi nieudacznikami to kopalnie byłyby nadal rentowne a ludzie mieli tani opał. Oczywiście popieram różnego typu zabiegi oczyszczające powietrze (takie jak w tym artykule oraz np. filtry).

      • 9 2

      • (1)

        I jesteś przekonany, że najlepszym sposobem na wykorzystanie tego "dobra narodowego" jest nieefektywne spalanie go w domowych śmieciuchach?
        Jeśli ciągle będziemy się sami przed sobą usprawieldiwiać że jesteśmy zapóźnieni to donikąd nie dojdziemy.

        • 1 1

        • najlepszym sposobem na wykorzystanie węgla jest niestety jego palenie

          nic innego nie dorównuje tutaj zapotrzebowaniem na ten surowiec. A my go mamy dużo. Na zachodzie jest im na rękę byśmy stawiali wiatraki które produkują czy kupowali prąd po prostu od nich. Stąd to całe lobby ubrane w płaszczyk o nazwie dbanie o środowisko. Niemniej dbać się powinno, I fajnie by było jakby węglem paliły tylko nowoczesne ciepłownie wyposażone w filtry, ale niestety większość tych którzy palą węglem nie ma możliwości podłączenia się do sieci ciepłowniczej. To nie jest usprawiedliwianie tylko efektywne gonienie innych gospodarek które na podobnym do naszego etapie rozwoju korzystały z rozwiązań tanich.

          • 1 0

    • Drewno jest najbardziej ekologiczną formą palenia. CO2, które produkujesz w ten sposób jest potem wchłaniany przez drzewa, którymi za kilka lat będziesz spalał itd. Dzięki temu nie zwiększa się udziału CO2 w atmosferze. Paląc węglem, olejem czy gazem oddajesz "zablokowane" CO2 z powrotem do atmosfery.

      • 1 0

  • Moje doświadczenia przy paleniu drewnem: (4)

    - kupować sezonowane i jeszcze dosuszać przy piecu
    - nie oszczędzać na podpałce (polecam drzazgi z marketu)
    - przy drzwiczkach pieca największy kawałek, korą do przodu
    - nie kłaść na krzyż, tylko wzdłuż
    - zadbać o wentylację

    • 15 0

    • a skąd kupujesz takie sezonowane? (2)

      Ja jak zamawiam to wszyscy mówią że suche a potem i tak przyjeżdża mokre. Też bym chciał. Wiem że to kosztuje ale nigdy nie zamawiałem najtańszego.

      • 8 1

      • (1)

        higrometr :)

        • 2 0

        • Eee... tam higrometr.
          Spora drewutnia :)

          Kupujesz tanie (czyli świeże i mokre) i sam sobie sezonujesz rok czy dwa.
          Albo więcej - tyle, ile potrzeba.
          Nie ma lepszej i tańszej opcji. Jedyny mankament to właśnie potrzeba miejsca na to.

          • 2 0

    • Ja na rozpałkę polecam szyszki sosnowe. Jak dobrze wysuszone to idzie jak burza :)

      • 0 0

  • Zakaz spalania paliw stałych w indywidualnych kotłach/kominkach - jedyna droga. (6)

    Artykuł bardzo fajny, ale to czysta teoria.
    Po praktykę zapraszam do np. Gdańska, polecam spacer zimową porą w np. okolicach skrzyżowania ul Miszewskiego z Grunwaldzką, ale na Miałkim Szlaku i Elbląskiej jest jeszcze lepiej. Po kilkunastominutowym przebywaniu na powietrzu, ubrania śmierdzą dymem z palenisk.
    Powinien być przymus dołączenia do sieci ciepłowniczej i całkowity zakaz rozmaitego typu kominków.
    Wielu ludzi mających ogrzewanie "z miasta" mimo wszystko fajczy jakimś drewnem i węglem, pomimo zakazu. Jestem bardzo ciekawy, jak takie kamienice i lokale przechodzą kontrole kominiarskie. Teoretycznie powinno się kończyć nakazem likwidacji takij prywatnej instalacji, praktyka jest jednak zupełnie inna - wszyscy (prawie) mają wszysko w d...ie.

    • 10 16

    • Zakaz tak - jak sie kontrakt jamalski skończy (1)

      i gaz będzie w realnych cenach, czyli po 2022 roku. Pogratulować Pawlakowi, który ten kontrakt z ruskiem podpisał...

      • 2 2

      • Ciekawe co nam teraz Waszczykowski wynegocjuje. Ciepłe powietrze sprowadzane w puszkach z San Escobar?

        • 1 1

    • Zakaz niczego nie załatwi. Pogłębi się tylko ubóstwo energetyczne. Poza tym nie w każdym miejscu jest dostępna sieć ciepłownicza czy gaz, więc jakiś prywatny kocioł być musi. Gorzej jak ktoś ma obok domu gaz, ale twierdzi, że sobie nie podłączy, bo zbankrutuje na ogrzewaniu. Po tym kupuje świeże drewno, ładuje do piwnicy lub jakiejś szopy, gdzie nie ma szans wyschnąć i pali tym myśląc, że oszczędza. Do tego kocioł z nadmuchem i cały syf zamiast spalić się w kotle wylatuje kominem trując wszystkich wokół... Niestety tak mam w swoim otoczeniu.

      • 5 2

    • Edukować i wymusić bufor do pieca (1)

      Należy edukować! U mnie z zewnątrz nawet nie widać kiedy palę w kominku. Ale palę tylko sezonowanym drewnem 2 lub 3 lata. Drewno przed spaleniem leży po drugiej stronie kominka i jest dosuszane podgrzewane. Palę zawsze z pełną mocą, aby było czyste spalanie, pozwala na to bufor. I tym tak naprawdę należy się zająć.
      Należy wymusić aby do pieca na paliwo stałe był instalowany bufor o pojemności minimalnej zależnej od mocy pieca.

      • 3 0

      • Bufor

        Jestem za, tylko może być pewien problem. Nie każdy ma miejsce na bufor. Ja też mam mało miejsca i zamontowałem bufor o pojemności 450l. Niby mało, ale i tak poprawa jest ogromna. Wcześniej była akrobacja, bo jak paliłem była sauna, jak zgasło było zimno. Dobowe różnice temperatur w słabo ocieplonym domu dochodziły do 6 stopni. Nawet przy jesiennej pogodzie gdzie temperatura na zewnątrz jest około 10 stopni grzeje na maxa wykorzystując najwyższą sprawność kominka, a i tak nie przegrzewam pomieszczeń.

        • 3 1

    • Młody faszysta. Jeszcze zielony.
      Jak dojrzeje, zrobi się brunatny :)

      Lewactwo uwielbia dyktować innym, jak mają żyć.
      I oczywiście karać za inne spojrzenie na świat. Bo jedynie przymus ma do dyspozycji. Logika nie działa. Nie przekonasz lewaka, że można palić drewnem czy węglem w sposób nie trujący innych.
      I że oba te paliwa są oczywiście odnawialne.
      Tyle, że w nieco innych ramach czasowych ;]

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.