Wiadomości

stat

Ogrzewasz piecem? Nie musisz kopcić!

artykuł czytelnika
grafika Dariusz Sawicki

Nasz czytelnik zauważa, że wielu użytkowników pieców i kominków nie potrafi właściwie w nich palić. Przez to powstaje niepotrzebny dym i smog, a właściciel kominka traci niepotrzebnie dobre paliwo. Jest to szczególnie odczuwalne o tej porze roku i zimą na osiedlach domów jednorodzinnych. W tekście przesłanym do redakcji pan Dariusz radzi, jak właściwie palić w piecu czy kominku.



Czy zauważasz, że w piecach palone są śmieci?
Czy zauważasz, że w piecach palone są śmieci?

tak, sam rzadziej lub częściej je palę

8%

tak, w zimie w moim sąsiedztwie jest taki problem

57%

tak, widzę to w mieście i poza miastem, na szczęście nie w moim sąsiedztwie

21%

nie wiem, po czym można to rozpoznać

4%

nie, nie mieszkam w rejonie, gdzie jest centralne ogrzewanie

3%

nie, w ogóle tego nie widzę, to jakieś pojedyncze przypadki

7%
Mieszkam w Gdyni Pogórze, jest tu wiele domków jednorodzinnych. Jednym z problemów takich osiedli jest duże zanieczyszczenie powietrza w okresie grzewczym spowodowane paleniem śmieci, ale również paleniem drewna lub węgla złą techniką. Tymczasem nawet w starym kotle można spalać "czysto", ale trzeba stosować odpowiednią technikę rozpalania. Mam za sobą cztery lata palenia we własnym kominku i kilkanaście lat pracy przy serwisie kotłów oraz produkcji i montażu kominków. Interesuję się tym tematem także poza pracą zawodową, staram się propagować dobre nawyki wśród znajomych.

Osoby, którym przeszkadza gęsty dym z komina sąsiedniego budynku mogą zgłosić do Straży Miejskiej podejrzenie spalania odpadów u sąsiada, którego komin dymi zbyt mocno. Tylko: kiedy ten dym jest już za duży, a kiedy nie powinniśmy się czepiać? Przecież bez dymu nie ma ognia, a skoro w kotle się pali, to dym być musi. Okazuje się, że rozpoznanie, czy sąsiad pali "kalosze", czy węgiel nie jest takie proste, bo często kopcenie (podobne jak przy paleniu odpadów) jest "legalne" przy używaniu powszechnie uznanych paliw. Nie trzeba inwestować w nowy kocioł, aby być bardziej "eko" i przy okazji oszczędzać na ogrzewaniu nawet 30 proc. kosztów.

Tech­niki spa­la­nia węgla i drewna są w zasa­dzie tylko dwie:

Brudne spa­la­nie. Dochodzi do niego, kiedy dokła­damy na żar duże ilo­ści paliwa na raz. Wtedy to paliwo smaży się na żarze zamiast popraw­nie się spa­lać, czego efek­tem jest wście­kłe kop­ce­nie. Uwa­żamy to za rzecz natu­ralną, prze­cież "piec musi się nagrzać, wtedy prze­sta­nie dymić". Tylko, że w trak­cie tego "nagrze­wa­nia" min. 1/3 paliwa się mar­nuje! Nie­stety duża część firm kotlar­skich nadal zaleca się dokładnie taki sposób palenia, więc mało kto domy­śla się, że to coś złego.

Czy­ste spa­la­nie. To każdy spo­sób, który pozwala lepiej "dopalać dym". Naj­lep­szy efekt daje posta­wie­nie brud­nej tech­niki pale­nia "na gło­wie", czyli roz­pa­le­nie od góry. Wtedy paliwo pod­grzewa się powoli, a wszyst­kie palne gazy nie odla­tują w komin, lecz natra­fiają na war­stwę żaru, gdzie dopa­lają się w wyso­kiej tem­pe­ra­tu­rze. Efek­tem jest bez­dymne, a wręcz bez­za­pa­chowe spa­la­nie - coś, o co nigdy byśmy węgla czy drewna nie podejrzewali!

Opi­sane tu metody pale­nia doty­czą najczęściej stosowanych kotłów i pie­ców z wylotem spa­lin u góry pale­ni­ska, jak również kominków. Dla­czego warto palić bez dymu? Naj­istot­niej­szy powód to oszczęd­ność paliwa: każda tona węgla (pol­skiego, rosyj­skiego, naj­tań­szego czy naj­droż­szego) zawiera ok. 300 kg smoły, z któ­rej - przy kiep­skim spa­la­niu - powstaje dym i sadza, nato­miast przy popraw­nym spalaniu - mamy dodat­kowe cie­pło. Z kolei drewno aż w 2/3 składa się z pal­nych gazów. Stosując złą technikę palenia wyrzu­camy komi­nem od 1/3 do 2/3 paliwa, za które płacimy...

grafika Dariusz Sawicki
Co daje roz­pa­la­nie od góry? Wedle dostęp­nych wyni­ków badań roz­pa­le­nie tego samego paliwa w tym samym kotle, ale od dru­giej strony zwy­kle obniża emi­sję pyłów o ponad 50 proc. Tak banal­nie możemy od zaraz zmniej­szyć co naj­mniej o połowę ilość pochodzącego z naszego komina smrodu i smogu za oknem - i jesz­cze na tym zaro­bimy. Spa­la­jąc dym będziemy mieć w domu zauwa­żal­nie cie­plej za te same pie­nią­dze!

Ile możemy oszczę­dzić? Tego na razie nikt ofi­cjal­nie nie zba­dał, ale na pod­sta­wie wie­lo­let­nich doświadczeń mówimy orien­ta­cyj­nie o moż­li­wej oszczęd­no­ści ok. 30 proc. opału. Są tacy, któ­rzy spa­lają o połowę mniej - ale to tylko świad­czy o tym, jak kolo­salne ilo­ści opału dotąd marnowali.

grafika czysteogrzewanie.pl

Bufor ciepła - prawie jak podajnik

Przydatnym dodatkiem do kotła zasypowego jest bufor ciepła. Jest on często wymagany przez producentów kotłów szczególnie najczystszej klasy 5. W obecnie budowanych lub docieplanych domach zapotrzebowanie na ciepło jest niewielkie. Jeśli mamy kocioł o zbyt dużej mocy (a tak jest najczęściej), to aby nie zrobić "sauny w domu" zamykamy dopływy powietrza do komory spalania. Pozornie oszczędzamy, bo pali się dłużej. Do spalania jest potrzebny tlen, którego dopływ właśnie ograniczamy. Jednak dla dużej części palnych gazów go brakuje i ulatują niespalone kominem. Dzięki zastosowaniu dodatkowego zbiornika z wodą możemy grzać pełną mocą kotła (z najwyższą sprawnością), a nadmiar ciepła jest magazynowany w buforze. Wykorzystujemy je stopniowo w późniejszym czasie.

grafika Dariusz Sawicki

Drogi gaz?

Wiele osób boi się przejścia z węgla na inny rodzaj paliwa, np. gaz, z uwagi na opinię, że jest drogi. Poniekąd to prawda, ale jak zagłębimy się w temat, okazuje się, że spora część ogrzewających się paliwami stałymi płaci za ogrzewanie jak za "drogi" gaz.

Drewno jest tanim i ekologicznym opałem, ale tylko jeśli zachowa się pewne zasady. Podstawa to wilgotność drewna. Świeżo ścięte drzewo przy spaleniu da nam tylko 50 proc. energii w porównaniu z drewnem sezonowanym przez dwa lata. Jeśli dołożymy do tego nieodpowiednią technikę palenia może dojść do sytuacji, gdzie gaz wyszedł by taniej... Podobnie jest z węglem, jeśli "kisimy" ten opał na niskich temperaturach w przewymiarowanym kotle, a przy tym rozpalamy od dołu.

Z kolei instalacja tzw. śmieciucha [piec wszystkopalny-red.] do nowego lub dobrze docieplonego domu też jest nieporozumieniem. Często takie domy potrzebują np. 4KW mocy kotła, a ciężko jest kupić dobry kocioł o mocy mniejszej niż 10KW. Nowoczesne gazowe kotły kondensacyjne osiągają sprawność powyżej 100 proc. dzięki zyskowi z kondensacji. Współczesne domy zadowalają się bardzo niską temperaturą zasilania, szczególnie przy ogrzewaniu podłogowym, a w takich warunkach gazowe "kondensaty" dochodzą do deklarowanych przez producentów kotłów sprawności. Tymczasem kotły na paliwo stałe w takich warunkach osiągną średnio 30 proc. sprawności, wymagając przy tym dodatkowego "etatu" palacza w domu. Jak widać różnica w cenie zakupu paliwa zostanie zrównana przez sprawność. Wniosek - w dobrze ocieplonym domu - zasypowiec bez bufora to problem i wyższe koszty niż ogrzewanie gazem.
grafika Dariusz Sawicki

Zgłaszać czy akceptować?
Jeśli nasz sąsiad kopci jak lokomotywa, warto najpierw porozmawiać. Może problemem nie jest spalanie niedozwolonych odpadów (plastik, płyty wiórowe, drewno malowane i impregnowane, odpady zielone, podkłady kolejowe itp.). Wystarczy przekonać do zmiany nawyku przy rozpalaniu i problem zniknie. Jeśli jednak śmieci to ulubiony opał, nie bójmy się tego zgłaszać Straży Miejskiej. Nie można tego traktować jako donosicielstwo. To jest walka o nasze zdrowie. Nie możemy pozwolić na zatruwanie naszych rodzin. Chyba oczywiste jest, że jak ktoś skrzywdzi w jakiś okrutny sposób bliską nam osobę, to zgłosimy to na policję? Zgłoszenie o podejrzeniu spalania odpadów należy traktować podobnie. Jeśli nie reagujemy, jesteśmy współwinni sytuacji.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (76)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.