Pytanie do notariusza. Zakup mieszkania przez parę, która nie jest małżeństwem

Jeżeli nieruchomość kupuje para niebędąca małżeństwem, to w umowie zaznaczyć należy ile udziałów należy do każdego z kupujących.
Jeżeli nieruchomość kupuje para niebędąca małżeństwem, to w umowie zaznaczyć należy ile udziałów należy do każdego z kupujących. fot. fotolia/ericb

Zakup nieruchomości przez małżeństwo oznacza, że staje się ona składnikiem ich wspólnego majątku. Inaczej jest kiedy zakupu dokonuje para, która nie jest małżeństwem. W tym przypadku konieczne jest ustalenie ile udziałów w nieruchomości przypada na każdego z kupujących. Ustala się to zazwyczaj w zależności od wysokości środków wnoszonych na zakup przez każdą ze stron.


 

Czy zakup mieszkania przez parę bez ślubu jest twoim zdaniem bezpieczny?

oczywiście, przecież to po prostu własność nieruchomości, równie dobrze właścicielami mogliby być dwaj bracia 39%
tak samo bezpieczny jak w małżeństwie 24%
wspólny zakup to mniejsze ryzyko niż wspólny kredyt 13%
nie wiem, czy jest jakaś różnica 5%
nie, nieruchomość będąca własnością małżeństwa łatwiej w razie czego podzielić, nie ma żadnych wątpliwości prawnych 19%
zakończona Łącznie głosów: 625
Na tym jak właściwie powinna być skonstruowana umowa dotycząca zakupu nieruchomości zastanawia się pani Helena z Gdyni, której syn i partnerka zamierzają kupić mieszkanie na cele inwestycyjne.

- To mała kawalerka, która ma być zabezpieczeniem na przyszłość dla mojego wnuka. Mój syn i jego partnerka nie są małżeństwem. W związku z tym, że nasza rodzina dokłada do tego zakupu więcej pieniędzy, zastanawiam się, kto będzie głównym właścicielem mieszkania - napisała w liście do redakcji nasza czytelniczka. - Właściwie w zakupie tej nieruchomości będą brały udział trzy osoby. Ja chcę przekazać synowi w darowiźnie 20 tys. zł. Syn zaciągnie kredyt w banku wysokości 50 tys. zł. Pozostałe 90 tys. to pieniądze, które syn i jego partnerka wspólnie odłożyli.
Pani Helena zastanawia się, czy informacja o tym, kto ile pieniędzy dołożył, powinna znaleźć się w akcie notarialnym sprzedaży nieruchomości czy też wystarczy odrębna umowa dotycząca wkładu finansowego. Dodatkowo nasza czytelniczka pyta jak właściwie rozliczyć się w tej sytuacji w Urzędem Skarbowym.

Odpowiada Joanna Mędraś, notariusz w Gdańsku

Często zdarza się, że środki przeznaczone na zakup mieszkania pochodzą z różnych źródeł - z darowizn, zapisów, kredytów i pożyczek bankowych czy z zaoszczędzonych środków własnych. Mogą też pochodzić z różnych majątków nabywców - zarówno osobistych, jak i majątku wspólnego.

W przedstawionej wyżej sytuacji warto, by jeszcze przed zawarciem umowy sprzedaży matka podarowała synowi 20 tys. złotych. Nie musi tego robić w formie aktu notarialnego. Wystarczy dokonanie przelewu na rachunek syna z zaznaczeniem, że jest to darowizna i zgłoszenie faktu tej darowizny w terminie 6 miesięcy od daty przelewu we właściwym urzędzie skarbowym (zobowiązanym do zgłoszenia jest obdarowany - syn). Darowizna taka, pod warunkiem, że zostanie zgłoszona w terminie 6 miesięcy od daty jej dokonania, w całości zwolniona jest z podatku od spadków i darowizn (art. 4a ustawy z dnia 28 lipca 1983 roku o podatku od spadków i darowizn (Dz. U. z 2015 r. poz. 86).

Zgodnie z tym, co zostało wyżej w pytaniu wskazane, część środków pochodzi ze wspólnie przez konkubentów uzbieranych pieniędzy - to kwota 90 000 zł. I tu warto zwrócić uwagę, że konkubenci nie dysponują majątkiem, który można uznać za wspólny w takim znaczeniu, w jakim mówimy o majątku wspólnym małżonków (wspólność ustawowa majątkowa małżeńska, która jest bezudziałowa). A zatem, by nabyć wspólnie mieszkanie, należy ustalić jaka część z tych wspólnie uzbieranych środków (z 90.000pln) to pieniądze zebrane przez panią, a jaka część to pieniądze zebrane przez pana. Zazwyczaj strony przyjmują, że uzbierane wspólnie środki przypadają im po połowie (choć oczywiście nie jest to regułą).

Zakładając, że zarówno pani, jak i pan uzbierali po 45 000 zł oraz mając na uwadze darowiznę uczynioną przez matkę na pana w kwocie 20 000 zł oraz to, że kredyt w banku na kwotę 50 000 zł zaciągnął wyłącznie pan - cała cena zakupu planowanego mieszania to kwota 160 000 zł. Z tego kwota 45 000 zł to środki wniesione na zakup mieszkania przez panią, zaś kwota 115 000 zł to środki wniesione na zakup mieszkania przez pana.

Przy akcie notarialnym umowy sprzedaży zostaną państwo poproszeni o wskazanie w jakich udziałach nabywane zostaje mieszkanie (zgodnie ze zgromadzonymi przez każde z państwa na ten cel środkami). Przy przyjęciu stanu faktycznego jak wyżej - kwota 45 000 zł to udział we współwłasności mieszkania wynoszący około 30/100 części, a kwota 115 000 zł to udział we współwłasności mieszkania wynoszący około 70/100 części. Kupujący nabędą zatem mieszkanie w udziałach wynoszących odpowiednio 30/100 części i 70/100 części. Informacja o wielkości udziałów zostanie zatem zawarta w umowie notarialnej, nie potrzebne i niewystarczające jest zatem spisanie oddzielnej umowy, w której opisane będzie, kto i ile dokłada do zakupu.

Jeśli chodzi o zgłoszenie do urzędu skarbowego faktu zawarcia umowy sprzedaży, naliczenia i pobrania podatku - obowiązek taki ciąży na notariuszu.

Opinie (54) ponad 10 zablokowanych

  • jestem notariuszem (2)

    Uważam ze politycy wprowadzajacy te zmiany powinni juz na serio odejsc... Pisowi naprawde odbiło!

    • 35 36

    • Notariuszowi nie przystoi wypisywać tego typu opini na forum portali. (1)

      ps. nawet jeśli zawierają w sobie ziarno prawdy...

      • 29 10

      • taki z ciebie notariusz jak ze mnie papież

        o żadnych zmianach nie mam mowy w artykule, bo te przepisy obowiązują od dawna

        • 31 2

  • po co tak? kupcie ae kazdy swoje, jak sie rozstaniecie to nie będzie problemu (3)

    • 36 5

    • Po co parze 2 mieszkania? (2)

      • 4 6

      • (1)

        Bo dziś są parą... a jutro już nie...

        • 6 6

        • No tak. Jezeli wezma slub, na pewno beda ze soba cale zyci3. Brawo!

          • 5 3

  • Fajna teściowa (6)

    Nie ma co. Dziewczyno, nie kupuj żadnego mieszkania, tylko uciekaj. Tacy ludzie to potrafią rachunki sprzed 10;lat wyciągnąć, żeby 5 zł odzyskać.

    • 104 31

    • :)

      O tym samym pomyślałam.... Nie zazdroszczę dziewczynie...

      • 15 2

    • Tym bardziej,

      że to ma być zabezpieczenie wnuka

      • 6 0

    • Dobrze robi bo po paru latach kochane zonki nagle chcą rozwodu z połowa majątku. Koniec frajerstwa

      • 3 0

    • To nie teściowa tylko matka konkubenta.

      • 2 1

    • babcia kochana (1)

      a ja się pytam czym pani Helena się martwi, skoro mieszkanie ma być zabezpieczeniem dla jej wnuka to chyba nie ważne kto dał więcej :)

      • 0 0

      • Może się martwi tym, że wnuk nie jest jej biologicznym wnukiem

        • 0 0

  • mamusia...

    • 69 8

  • (12)

    Dzisiaj tak poebae materialistyczne czasy,że szok.Znajomy brał kredyt na siłę z żoną bo wiadomo początki wszystko nowe,pełna podnieta a po kilku miesiącach rozkminiał jak sprzedać mieszkanie by nie być stratnym bo jedno włożyło tyle drugie tyle...Dziś większość jest wyrachowana. Matka tego kogoś też już na zapas się martwi co będzie gdy się okaże,że to jednak nie miłość i co wtedy?? Ojej jak tu się szarpać o kasę?? Kto komu ma ile do oddania i dlaczego?? Slub nic nie zmienia bo wtedy dochodzi rozwód i jeszcze większa draka.

    • 40 23

    • Kasa

      Ludziom od kasy w głowach się poprzewracało ;o

      • 14 9

    • (1)

      Tia, bo kiedyś ludzie nie byli chciwi i pazerni :D

      • 30 1

      • Ludzie byli tacy sami, tylko internetu i tv całodobowej nie było...i o tym nikt nie trąbił na całą gnninę. Podobnie jak z anomaliami pogodowymi...teraz aię mówi "kiedyś tak nie było", np. grad czy silne ulewy...a tak serio, pewnie było, ale nikt nie wiedzial bo nie mówiło o sie o tym na całą Polskę, że komuś na wsi dach zwiało.

        • 8 1

    • (5)

      to nie jest podejście materialistyczne tylko zdroworozsądkowe. z jakiej racji kobieta ma coś dawać obcej dziewczynie? dziś są razem, za pół roku może nie będą. ludzie, ogarnijcie się i zacznijcie zabezpieczać własne interesy. bo potem tylko płacz, że ja byłam taka dobra, a on mnie okradł. bo byłaś głupia, a nie dobra. proste.

      • 55 4

      • (4)

        Ja byłam głupia :-(
        Dziś mam kredyt na brakujący wkład własny i nic więcej. Mieszkanie nie moje, nie brałam na nie kredytu, wiec zostałam z niczym :-( poza długami, że coś czego nie mam. Też była miłość...
        Warto się zastanowić i zabezpieczyć.

        • 26 0

        • Prawnik (2)

          To idź do prawnika to Ci pomoże, da się ; ]

          • 5 1

          • dziękuję (1)

            Dziękuję za podpowiedź. W związku z brakiem kasy, napisałam do Radcy związanego z Centrum Pomocy Kobietom. Poszukam jeszcze innych możliwości skorzystania z darmowych porad prawnych.

            • 2 0

            • MS

              Jest rządowy program nieodpłatnej pomocy prawnej w każdej gminie ;]

              • 2 0

        • też byłem głupi, zakochałem sie i dołozyłem babie do mmieszkania, slub miał być za rok, ale ona sie odkochała, ale cóż błędy młodości, a ja zostałem udupiony, także z miłością, uważajcie....

          • 12 0

    • (1)

      Chyba widać jak traktuje mąż czy żona innych - żeby sę dowiedzieć co będzie po rozwodzie... Mój były mąż zawsze był uczciwym człowiekiem - nie wyszło nam ale majątek podzieliliśmy zgodnie po równo i uczciwie bez sądu. Oboje jesteśmy honorowymi ludźmi i nie wyobrażam sobie jakiś przepychanek o forsę, lub wyrzygiwanie sobie brudów.

      • 25 8

      • Racja

        Jestem w podobnej sytuacji i mimo rozwodu się szanujemy i nie szrpiemynp majątek a wspólnie nim zarządzamy.

        • 1 0

    • Tak uważasz bo pewnie nic nikomu w życiu nie dałeś

      Jest takie przysłowie > kijem tego co nie pilnuje swego> wszystko w temacie.
      A skąd biorą się bezdomni? Co?

      • 0 0

  • Trzeba w akcie zapisać 70/100 części konkubenta, 30/100 części konkubiny.

    • 25 7

  • Czy not. Mędraś jest jedyną notariuszką w Trójmieście... (1)

    • 26 1

    • Re do: O Pani Notariusz

      Nie jedyną, ale za to bardzo dobrą.

      • 0 3

  • z własnego doświadczenia gorąco odradzam

    nie róbcie sobie tego problemu.

    • 37 1

  • (2)

    Nie widze zadnej roznicy miedzy kupowaniem mieszkania w zwiazku z kobieta, a w malzenstwie z kobieta. Ryzyko rozpadu jest tozsame. Wazne by takie mieszkanie kupic, ktore w wyniku rozstania mozna samemu splacac. Tyle.

    • 24 15

    • Aaa, jeszcze umowa powinna byc, ze w przypadku smierci jednej ze stron... bo malzenstwo to reguluje.

      • 10 1

    • otóż jest ogromna różnica

      jeśli nie masz rozdzielności majątkowej, to nieruchomość stanowi majątek wspólny, po rozwodzie po prostu robisz podział majątku. natomiast po zakończeniu związku nieformalnego nadal zostajesz z udziałem w nieruchomości i bujasz się z kontaktami ze swoją byłą i rozliczeniami z tytułu czynszu, najmu itp. albo szukasz frajera, których odkupi od Ciebie Twój udział i wejdzie w spółkę z Twoją byłą. powodzenia. posłuchaj dobrych rad doświadczonych.

      • 22 1

  • (1)

    Nie wiem po cholerę te 20 koła jako "darowizna" niech wrzuca do tych "odłożonych" ludzie sami sobie problemy tworzą

    • 32 5

    • Jak to po co?

      Jeśli weźmie nagle 20tys od matki i tego nie zgłosi to w razie kontroli będzie się musiał tłumaczyć skąd miał tyle a tyle środków, a wiadomo jak to jest z US. Darowizna nic nie kosztuje, a wiele zabezpiecza.

      • 12 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Świat opowiadany
Świat opowiadany
warsztaty
g. 10:00 - 10:45
Gdańsk, Kącik Montessori
Open House Gdańsk 2020 - Nowy Port
Open House Gdańsk 2020 - Nowy Port
wykład , spotkanie
gru 5-6
sobota - niedziela, g. 9:00
Gdańsk
Olga Drenda wykład + Q&A
Olga Drenda wykład + Q&A
wykład , spotkanie
gru 7
poniedziałek, g. 18:00
Gdańsk, Plama

Ogłoszenia

Mieszkania Domy
Cena
Gdańsk Jelitkowo
21400 zł/m2
Gdynia Orłowo
16650 zł/m2
Gdańsk Śródmieście
13800 zł/m2
Sopot Dolny Sopot
13750 zł/m2
Sopot Świemirowo
13700 zł/m2
Gdynia Kamienna Góra
14000 zł/m2
Sopot Dolny Sopot
12000 zł/m2
Gdańsk Brzeźno
10400 zł/m2
Sopot Górny Sopot
10350 zł/m2
Sopot Kamienny Potok
10100 zł/m2
Gdynia Orłowo
9650 zł/m2
* na podstawie bazy ofert Trojmiasto.pl

Najczęściej czytane