Urządzamy łazienkę bezpieczną dla dziecka

Stopień przy umywalce umożliwi dziecku korzystanie z niej, będzie mogło robić przed lustrem to samo, co rodzice i nie będzie próbowało wspinać się po armaturze.
Stopień przy umywalce umożliwi dziecku korzystanie z niej, będzie mogło robić przed lustrem to samo, co rodzice i nie będzie próbowało wspinać się po armaturze. fot. fotolia/JenkoAtaman

Dzieci bywają bardzo ruchliwe i niekiedy trudno uchronić je przed drobnymi wypadkami. Dlatego też użytkowane przez nie pomieszczenia powinny odznaczać się bezpieczeństwem i funkcjonalnością. Także łazienka.



Czy dbasz o bezpieczeństwo dziecka w łazience?

oczywiście, mam obsesję na tym punkcie 12%
raczej tak, staram się nie zostawiać niebezpiecznych rzeczy w zasięgu dziecka 50%
nie wiem, nie zastanawiam się nad tym 3%
nie przywiązuję do tego uwagi 14%
nie dotyczy mnie ta kwestia 21%
zakończona Łącznie głosów: 66
Materiały wykończeniowe

Szczególną uwagę warto przywiązać do zastosowanych materiałów. Dobrze dobrane płytki podłogowe są w tym przypadku kluczowe. Ważne, żeby podłoga nie była śliska, a jednocześnie łatwa w czyszczeniu. Poślizgnięcia na mokrej podłodze to jeden z najczęstszych łazienkowych wypadków.

- Ściany powinny być albo wykończone płytkami albo farbą zmywalną i odporną na wilgoć. Szczególną uwagę należy zwrócić na wykończenie wanny. Dobrze, aby ewentualna obudowa nie kończyła się płytkami o ostrym narożniku, ale raczej była albo wyoblona albo wchodziła pod krawędź wanny - mówi Ilona Paleńczuk z IP-design.
Nie bez znaczenia pozostaje też unikanie ostrych krawędzi ceramiki. Urządzając łazienkę należy wyeliminować niepotrzebne kanty, a także stopnie i podesty. Jeśli nie da się uniknąć tych ostatnich, stopnie nie mogą być zbyt wysokie ani zbyt wąskie - idealnie jeśli są dużo szersze niż długość stopy.

Dostępność i ergonomia

Ogromną rolę w łazience, z której korzystają dzieci, odgrywają wysokości, na których umiejscowione są umywalki z szafkami. Warto zadbać, aby pod meblem znalazło się miejsce na postawienie podnóżka dla dziecka, które w razie potrzeby będzie wysuwane. Półki powinny być przystosowane do wzrostu dziecka w taki sposób, aby z łatwością sięgało po swoje zabawki albo bezpieczne kosmetyki.

Jak przewidzieć, które miejsca będą newralgiczne? Wczujmy się w ciało użytkownika. Jeśli użyjemy wyobraźni, łatwo będzie nam zrozumieć, które miejsca są niedostępne.

Czytaj także: Łazienka "dorasta" razem z rodziną

Wszystkie szafki, które znajdują się w zasięgu dziecka, powinny być zabezpieczone stosownymi zatrzaskami. Produkty niebezpieczne dla dzieci - takie jak leki czy środki czystości - muszą znaleźć się wysoko lub w miejscu zamykanym na klucz. Warto przewidzieć miejsce przechowywania kosmetyków i urządzeń elektrycznych na górnych półkach. Pokrywa deski klozetowej również powinna zostać zabezpieczona przed dzieckiem. Można zdecydować się na deski wolnoopadające albo zabezpieczenia uniemożliwiające otwarcie toalety bez nadzoru osoby dorosłej. Pomocne w tym przypadku okażą się specjalne opaski.

Miejsce kąpieli

Wybierając wannę lub kabinę prysznicową należy zwrócić uwagę na solidność ich wykonania. W przypadku brodzików szczególnie istotne są właściwie wykonane elementy okuć - bywa że w tych miejscach urazu doznają dziecięce paluszki.

Kolejnym istotnym aspektem są baterie łazienkowe. Warto wybierać te z termostatem, gdzie ustawiamy temperaturę wody. Taki wariant zmniejsza ryzyko, że dziecko w trakcie kąpieli w wannie lub pod prysznicem przestawi temperaturę.

Czytaj także: Remont łazienki dla seniora

Rozwiązania oferowane przez producentów ceramiki łazienkowej dają możliwość wyboru wanny lub brodzika z dnem antypoślizgowym. Możemy też wybrać specjalne nakładki na dno. Należy także uważać na wybierane kabiny prysznicowe - trzeba dobrać takie, które będą miały solidnie wykonane elementy okuć.

Pod żadnym pozorem nie można zostawiać dziecka samego w wannie. Kosmetyki potrzebne do kąpieli powinny być przyszykowane już wcześniej, co znacznie usprawni wszelkie czynności i zapobiegnie nieprzewidzianym sytuacjom.

Oświetlenie

Ważnym aspektem poprawiającym bezpieczeństwo jest odpowiednie oświetlenie łazienki, które nie może być ani zbyt oślepiające, ani też nie za ciemne. Lampy i halogeny powinny mieć odpowiednie atesty dopuszczające zastosowanie w łazience, takie jak hermetyczność czy stopień ochrony źródła. Odpowiednie oświetlenie dla miejsc narażonych na działanie wilgoci powinno mieć co najmniej IP44 w zależności od odległości od bezpośredniego zagrożenia.

- Wszelkie gniazda elektryczne powinny być hermetyczne albo z klapką i powinny być zlokalizowane poza zasięgiem wzroku dziecka. Warto też pamiętać o pozwalaniu dziecku na używanie suszarki tylko pod nadzorem osoby dorosłej - mówi Dominika Batogowska-Słodkowska z Pracowni Denika.
Największe łazienkowe zagrożenia: podłoga, wanna i piec gazowy
Krystyna Sztajkowska-Leszczyńska - pediatra, specjalista medycyny rodzinnej.

- Do najczęstszych wypadków dzieci w łazience zalicza się uderzenia, upadki i poślizgnięcia, które są spowodowane zbyt śliskimi płytkami podłogowymi. W skrajnych przypadkach mogą zdarzyć się także utonięcia, bowiem nie potrzeba wiele wody, by zagrażała życiu dziecka. Wanna generalnie jest miejscem, gdzie bardzo często dochodzi do wypadków. Zwykłe poślizgnięcie się może skutkować połamaniem żeber. Warto też przywiązać uwagę do piecyków i sprzętu elektrycznego w łazience, który bardzo często zagraża bezpieczeństwu dzieci.


Wanna, zwłaszcza wypełniona wodą, to najbardziej niebezpieczne miejsce w łazience. Wcale nie musi być pełna, żeby doszło do tragedii.
Wanna, zwłaszcza wypełniona wodą, to najbardziej niebezpieczne miejsce w łazience. Wcale nie musi być pełna, żeby doszło do tragedii. fot. fotolia/gekaskr

Opinie (45) 1 zablokowana

  • Ciekawe czy mamuski nadal trzymają urządzenia elektryczne w okolicach wanny. (7)

    • 9 1

    • (6)

      Kuszenie losu to oczwyście głupota.
      Ale jeśli już mówimy o ryzyku porażenia prądem: zamiast miliona dzwinych zabezpieczeń, wystarczy zainstalować różnicówkę.
      W razie czego... dzieciaka oczywiście kopnie (i to nieźle) ale krzywdy nie zrobi.

      • 4 0

      • (5)

        Myślałem, że to już standard. Ja od jakichś 10 lat ją mam i wystarczy małe spięcie i natychmiast wyłączony jest prąd w całym domu. Przydało się raz, gdy zalało mi piwnicę. Żadnych strat (poza zalaną piwnicą oczywiście).

        • 4 0

        • (4)

          W nowszych budynkach to standard, ale robiąc remonty w starych budach często się różnicówek nie zakłada, uważając je za zbytnią fanaberię.
          Sam nie raz wywaliłem różnicówkę "własnymi ręcami" i wiem, że można to porównać do trzaśnięcia linijka po łapie.
          Miłe nie jest, ale nikt od tego nie umarł.
          A w przypadku dzieci takie trzaśnięcie miałoby dodatkowo aspekt dydaktyczny :D

          • 5 0

          • (3)

            Założenie różnicówki w starym budownictwie należy połączyć ze zmianą instalacji i rozdzieleniem przewodów. Skrót myślowy, że "wystarczy zainstalować różnicówkę" jest mocno wprowadzający w błąd. I raczej nie o fanaberie chodzi tylko właśnie o konieczność wymiany instalacji, a większość remontów dzieje się w pojedynczych pomieszczeniach, rzadko kiedy idzie "pod młotek" całe mieszkanie.

            • 2 0

            • (2)

              Wiem, o czym mówisz.
              Sam różnicówki u siebie w mieszkaniu nie założyłem, bo remontuję chałupę etapami.
              Pomieszczenia już zrobione, mają oczywiście nową instalację, ale reszta ma takie uloty, że różnicówkę wywalało.
              W skrzynce bezpiecznikowej zostawiłem miejsce na nią.
              Założę ją, jak cała instalacja będzie wymieniona.

              • 4 0

              • (1)

                Czepnę się, ulot to jest w liniach napowietrznych, tu jest upływność związana ze starą izolacją ;)

                • 0 0

              • Faktycznie... czepiasz się ;)

                Upływność kojarzy mi się z upławami... zatem wolę używać słowa "ulot" :D

                • 0 0

  • Kiedy łazienka dla studenta ? (1)

    • 11 0

    • Ma być program Łazienka+ ;)

      • 1 0

  • Nie przesadzacie z kloszem?

    Ja za dziecka dosyć poważnie się poparzyłem i wtykałem gwoździe w gniazdko.
    Możliwe, że dzięki tym doświadczeniom nadal żyję, bo uniknąłem poważniejszych wypadków w przyszłości.
    Nauczyłem się ostrożności i przewidywania.

    • 5 4

  • Konkrety

    Szkoda, ze w artykule nie ma konkretych przykladow. Oprocz opraw oswietleniowych same znane wszystkim zasady...

    • 7 0

  • (11)

    Trzydzieści lat temu siedmioletnie dzieci potrafiły obierać ziemniaki nożem i strugać kije scyzorykiem. Umiały zapalić świeczkę czy gaz na kuchence, były w stanie przeżyć godzinę poza domem bez ustawicznego nadzoru, płotu i monitoringu. Ale poza tymi praktycznymi zdolnościami miały w sobie coś jeszcze odwagę i rozsądek wynikający z doświadczenia. Obecnie ludzie rodzą się coraz głupsi. Hodujecie tylko bezstresowo wychowywane, niezaradne życiowo, bezwartościowe łajzy. Praczłowiek, który nie potrafił zapewnić sobie i swojemu potomstwu schronienia lub zdobyć jedzenia, prawdopodobnie szybko ginął. Drogą naturalnej selekcji przetrwały nie tyle najsilniejsze, co najmądrzejsze jednostki. Zasada ta przestała obowiązywać we współczesnych czasach, kiedy to nawet mniej inteligentni i słabsi ludzie są w stanie przeżyć dzięki wsparciu udzielanemu im przez społeczeństwo. Największym zagrożeniem dla współczesnych dzieci są ich lansiarscy, tępi, niewykształceni rodzice wyczuleni na wszystko tylko nie na własna głupotę!

    • 42 0

    • O proszę, fan eugeniki.
      Ze skrajności złotej klatki do skrajności "przetrwania najsilniejszych".

      • 1 16

    • Chyba 30 lat temu prawo i presja społeczna były trochę inne

      Obecnie spróbuj siedmiolatka samemu zostawić, to opieka społeczna wejdzie ci na chatę, policja zamknie cię w więzieniu a społeczeństwo powiesi.

      • 4 8

    • (1)

      Jestem zadania, że to właśnie te pseudo wykształcone mamuśki ze sztucznymi brwiami zapisane do innowacyjnego forum ze środków UE, przyczyniają się do kalectwa spolecznego swoich dzieci.

      • 12 3

      • jak już to sztuczne rzęsy a nie brwi:)

        • 2 2

    • Z tego co powiedziałeś/aś (5)

      wynika, że jesteśmy wszyscy potomkami tych najmądrzejszych. Jak patrzę na moje dzieci to też mi się wydaje, że one są kolejnym pokoleniem najmądrzejszych. Chyba jakoś dadzą radę:-)

      • 5 0

      • (4)

        Kompleksy. Każde stare pokolenie narzeka na młodsze i wróży rychły koniec świata. Zawsze się mylą :)

        • 2 4

        • (3)

          Bardzo sie mylisz. Dzis jest rownia pochyla. Glupota nie wytworzy jakosci, a tylko jeszcze wieksza glupote. Innymi slowy, z pokolenia na pokolenie jest gorzej, a nie lepiej. Oczywiscie zmiany sa subtelne, jak w przypadku kazdej dynamiki spolecznej, ale sa. Przykladowo w USA w latach 50tych klasa srednia czytala kilka tygodnikow miesiecznie i minimim te 10 ksiazek rocznie (srednio). Pomjajac prase codzienna, jako ze tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana wynikajaca z wybitnie miernej jakosc tekstow, czesto propagandowych, pisanych pod najbardziej miernego czytelnika. Dzis typowo intelektualne magazyny i tygodniki dogorywaja (Life jest najlepszym przykladem), a czytelnictwo jest uznawane za zajecie elitarne. Pamietaj: spoleczenstwo, piszac wprost, debili, nie bedzie wychowywac geniuszy. Stad powstaja niewielkie spoleczne wyspy intelektu w ocenanie doglebnej glupoty. I niczego nie zmieniaja ci, ktorzy ida pod prad, gdyz spoleczenstwa nie rozpartuje sie jako jednostki, a jako calosc.

          Efekt: masy zrobia wszystko, jak ich urobia rzadzacy. Ma byc wojna - bedzie wojna, a nieprzebrane gromady glupcow beda wrecz klaskac z radosci. Tak jak w 1914, czy w 1939.

          • 7 0

          • (1)

            Aha, a w latach 50tych był internet? Tam ludzi nie czytają? Bzdury, jakich dawno nie czytałem. Masz jakąś chorą teorie w swojej głowie i wymyślasz pseudo argumenty.

            • 3 7

            • O, wlasnie o takiej postepujacej tepocie pisalem. Swietny przyklad! Internet jako miernik oczytania i kultury - istna kwintesencja glupoty. To jest to!

              • 8 0

          • Podajesz wybiórcze statystyki z USA. Brawo.
            Teraz przestań manipulować i skojarz te "fakty" z tym, że dotyczyły tylko BIAŁYCH obywateli, z MIAST. Kupowali te gazety, bo nie mieli innego dostępu do informacji - telewizja była mniej dostępna, nie mówiąc już o internecie.
            Wszystkie twoje teorie są poparte rozmytymi faktami i poczuciem wyższości nad enigmatycznymi "debilami".

            • 1 3

    • To bezstresowe wychowanie zawdzięczamy cudownym psychologom, którzy na wszystkim się znają z krajobrazem i muzyką włącznie.

      • 6 0

  • (1)

    Ciekawe co się stanie dziecku jak z korzystając z "super bezpiecznej łazienki" w domy, będzie musiał iść za potrzebą u znajomych, w centrum handlowym, w szkole, w przedszkolu... takie dziecko nie powinno nigdzie wychodzić, bo rodzic naraża je na niebezpieczeństwo!

    • 27 0

    • Dokładnie. Kto normalny, spodziewając sie dziecka robi całkowity remont łazienki żeby była bezpieczniejsza? Co za bzdury... Wystarczy do wanny wkładka antypoślizgowa, plastikowy stopień dla dziecka (łatwo sobie go postawi tam gdzie potrzebuje), nocnik i / lub nakladka na sedes dla maluchów. Nie róbcie z dzieci inwalidów i głupków. Mój 5cio latek w łazience sam sie ogarnia, wie jak nalać wodę żeby nie była za zimna czy za ciepła, jak umyć zęby, wejść i wyjść z wanny itd. A 2 latek potrafi sobie położyć na sedes nakładkę i podstawić plastikowy stopień żeby usiąść na wc. Nie grzebia w szafkach, nie biorą kosmetyków, nie bawią sie pralką itd. Dzieci trzeba nauczyć, pokazać i wytłumaczyć co i jak. Na prawdę potrafią to załapać... Wiem, że starszy do kogo by nie poszedł to wie jak działa kran i jak skorzystać z wc. A w razie co wie, co to znaczy zapytać i poprosić o pokazanie.

      • 19 0

  • proponuje zrobic łazienkę z gumy :) bedzie napewno bezpieczna:) (1)

    Tylko lepiej by z domu nie wychodziło :) bo tam tak bezpiecznie nie będzie jak sie przyzwyczai :)

    • 14 0

    • No nie wiem - i na gumie się poślizgnie i połamie ;)

      • 5 0

  • (8)

    Kasa musi się zgadzać. Wmawia się ludziom, że bez setek zbędnych pierdół, dziecko zginie lub zostanie kaleką w momencie przekroczenia progu łazienki ;) Potem wyrastają takie ofiary jakie dziś widać na ulicach. Sterylne, z alergiami, bez jaj, bez odporności, bez doświadczeń.

    Na podwórko - nie wolno
    Do lasu - niezdrowo
    Kolonia - tylko dla wybitnie niepełnosprawnych osób
    Zwierzątka - tylko w tv

    • 24 0

    • (7)

      Po to są rodzice, żeby znaleźć "złoty środek".

      • 3 1

      • (6)

        Dzisiejsi rodzice ( 25-30l) są często tak zagubieni i mało doświadczeni, że jedynym drogowskazem dla nich jest przekaz medialny i porady tzw celebrytów. Ludzie szukający odpowiedzi na podstawowe pytania na blogach i książkach pisanych przez automaty, nie znajdą złotego środka....

        • 11 1

        • Wszyscy?
          No i gdzie jest rozwiązanie? Wprowadzić egzamin na rodzica?

          • 1 1

        • (4)

          Ludzie muszą wrócić do źródeł. Zauważyć, co jest naprawdę ważne.
          Czyli czeka nas wojna :/

          • 5 1

          • (3)

            Powrót to źródeł to zatoczenie koła historii - niczego kolejna wojna nas nie nauczy. Zresetowanie rozwoju to zbyt mało. Wystarczy "tylko" myśleć, pamiętać i się rozwijać...ale to zbyt wiele jak widać po dzisiejszym świecie.

            Więc jednak wojna.... :(

            • 3 1

            • (2)

              Ach ci forumowi wieszcze :D
              Ile ja już w swoim krótkim życiu przeżyłem wojen i końców świata, to nie sposób zliczyć.

              • 1 1

              • (1)

                "krótkim" - slowo-klucz.

                • 2 2

              • Dobra dobra, powtarzaj dalej swoje paranoje, że TERAZ to już na pewno wszystko pier##lnie.

                • 1 0

  • (6)

    Niektórzy komentujący po prostu nie rozumieją,że... istnieją dzieci, które jak to wymyślnie mówicie 'mają diabła za skórą' / 'którym diabeł podszeptuje różne pomysły'.

    Znam chłopaka w moim wieku, który bawił się pod nieobecność matki palnikami kuchenki gazowej i nieopatrznie się pochylając doznał poparzeń twarzy. Minęło około osiemnaście lat od tego okropnego wydarzenia, ale ślady po nim mogą być odrażające dla ironicznych,wyśmiewających się osób. Mi to osobiście nigdy nie przeszkadzało, ba nawet nie mam problemów z dotykaniem tych blizn.

    • 0 7

    • Moja koleżanka ze szkoły średniej (czyli już w zasadzie kobieta, nie dziecko) wpadła na pomysł, aby wysuszyć na szybko swe długie włosy nad kuchenką gazową.
      No cóż... stała się pośmiechem szkoły... choć jej nowy image a'la Anie Lennox... był jej całkiem do twarzy :D

      • 5 1

    • (3)

      To nic innego jak selekcja naturalna....nie widzę sensu się sprzeciwiać naturze.

      • 6 1

      • (2)

        Więc pan Stephen Hawking powinien się wziąć i umrzeć dawno temu, a nie książki pisać i o kosmosach gadać.

        • 1 6

        • (1)

          Tak bo Hawking ma IQ -10 a swojej choroby nabawił się przy podpalaniu własnych bąków. Weż człowieku pomyśl zanim coś napiszesz

          • 10 2

          • No czyli gdzie ta selekcja naturalna? Będą podwójne standardy? Albo jest, albo nie ma, tak jak nie można być trochę w ciąży.
            "Natura" przecież pozbawiłaby go życia już dawno temu.

            • 0 3

    • Ale nie bije Cię ten diabeł za skórą?

      • 3 1

  • Autor artykułu nie wysilić się! !@

    Bardzo słaby artykuł, bez zdjęć, bez przykładów, tylko same ogolniki. ..

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Mieszkaniowe targi Gdynia Arena
Mieszkaniowe targi Gdynia Arena
targi
maj 15-16
sobota - niedziela
Gdynia, Gdynia Arena
Open House Gdynia 2021
Open House Gdynia 2021
spotkanie, wystawa, muzyka na żywo
maj 29-30
sobota - niedziela
Gdynia

Ogłoszenia

Mieszkania Domy
Cena
Gdańsk Jelitkowo
22850 zł/m2
Gdynia Gdynia Port
17000 zł/m2
Gdynia Orłowo
15400 zł/m2
Gdańsk Śródmieście
14500 zł/m2
Gdańsk Młode Miasto
14150 zł/m2
Gdynia Kamienna Góra
14450 zł/m2
Sopot Dolny Sopot
13150 zł/m2
Sopot Górny Sopot
12900 zł/m2
Gdańsk Brzeźno
12300 zł/m2
Gdańsk Zaspa
10950 zł/m2
* na podstawie bazy ofert Trojmiasto.pl

Najczęściej czytane