Wiadomości

W Trójmieście przybywa 250 domów jednorodzinnych rocznie

Budując dom możemy wybrać gotowy projekt lub zdecydować się na indywidualny, dopasowany idealnie do naszych potrzeb, projekt.
Budując dom możemy wybrać gotowy projekt lub zdecydować się na indywidualny, dopasowany idealnie do naszych potrzeb, projekt. fot. fotolia/ALDECAstudio

Statystyka pokazuje, że chociaż lokali mieszkalnych w ostatnich latach sprzedaje się w Trójmieście tysiące, to liczba nowych domów jednorodzinnych pozostaje na stałym poziomie około 250-300 oddawanych rocznie budynków. Zmienia się natomiast ich architektura i standard techniczny.



Czym kierujesz się wybierając miejsce zamieszkania?

przede wszystkim lokalizacją 51%
powierzchnią użytkową 3%
wybieram niewielki dom jednorodzinny parterowy albo z poddaszem 15%
musi być to dom co najmniej dwukondygnacyjny 4%
zdecydowanie wolę mieszkanie, ale nie chciałbym mieszkać w wieżowcu 6%
nie chciałbym mieszkać w domu jednorodzinnym, wolę mieszkanie w bloku 6%
nie wiem, to zależy od wielu czynników 13%
nie mam zdania 2%
zakończona Łącznie głosów: 821
Jak podaje Urząd Statystyczny w 2014 roku powstało w Gdańsku 198 nowych domów jednorodzinnych, w 2015 roku liczba ta wynosiła 193, natomiast w 2016 - 183. W przypadku Gdyni liczby się wahają. W 2014 roku było to 90 budynków, w 2015 roku - 93, a w 2016 roku mniej - 69. W Sopocie budowa domu jednorodzinnego to rzadkość. W 2014 roku wybudowane zostały tylko dwa domy, w 2015 roku dziesięć, a w 2016 roku - cztery.

- Najwięcej decyzji pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych wydawanych jest w dzielnicach Osowa-Barniewice, Kokoszki Mieszkaniowe, Jasień-Szadółki, Matarnia-Złota Karczma, Chełm, Maćkowy oraz Św. Wojciech - informuje Dariusz Wołodźko z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
W Gdyni w 2015 roku wydanych zostało 50 pozwoleń, w tym 17 dla dzielnicy Chwarzno-Wiczlino, dziewięć dla Wielkiego Kacka i pięć dla Małego Kacka. W 2016 roku liczba wydanych pozwoleń wzrosła do 70. 21 dotyczyło dzielnicy Chwarzno-Wiczlino, cztery Wielkiego Kacka, dziewięć dla Małego Kacka, dziesięć Redłowa, sześć Dąbrowy oraz pięć Orłowa. W tym roku do lipca wydano już 33 pozwolenia, w tym czternaście dla Chwarzna-Wiczlina, siedem dla Małego Kacka oraz dwanaście dla Redłowa.

- Zdecydowanie najwięcej pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych wydajemy dla dzielnicy Chwarzno-Wiczlino. Jest to kilkanaście pozwoleń rocznie, w ubiegłym roku rekordowo 21. Poza tym po kilka pozwoleń w roku zwykle wydawanych jest dla Wielkiego i Małego Kacka, a od ubiegłego roku także dla Redłowa. W pozostałych dzielnicach to zwykle jedno lub dwa pozwolenia rocznie. Jeśli chodzi o konkretne liczby to podaję poniżej - mówi Agata Grzegorczyk, p. o. rzecznika prasowego z Urzędu Miasta Gdyni.
- Wydanie decyzji o pozwolenie na budowę nie oznacza, że inwestycja w ogóle powstanie. Inwestor może przykładowo zmienić zdanie lub może nie zebrać funduszy - podkreśla Dariusz Wołodźko.
Rozbieżności w liczbie wydanych pozwoleń, a oddanych do użytkowania domów nie muszą jednak oznaczać rezygnacji z wybudowania domu. W znacznej mierze odpowiada za to czas trwania budowy oraz możliwe opóźnienia.

 Jakie domy powstają najczęściej?

Rozkład i powierzchnia powstających domów zmienia się na przestrzeni ostatnich lat. Ma to po części podłoże społeczne. Dawniej Polacy decydowali się na duże domy, w których mieszkały całe pokolenia. Współcześnie decydujemy się na znacznie mniejsze powierzchnie, przeznaczone dla mniejszej liczby członków rodziny. Przeciętna powierzchnia budynków zależy od liczby użytkowników, ale i wynosi pomiędzy 120 a 200 m kw.  Najchętniej decydujemy się na domy z dużą, otwartą strefą dzienną, większymi oknami, funkcjonalnym rozmieszczeniem sypialni oraz dodatkowymi pomieszczeniami gospodarczymi lub technicznymi.

Wybierając domy jednorodzinne, często decydujemy się też na domy posiadające poddasze użytkowe, które z czasem adaptowane jest na funkcje mieszkalne. Zdecydowanie rośnie zainteresowanie budynkami parterowymi (o ile pozwala na takie rozwiązanie wielkość posiadanej działki). Postrzegane są one jako bardziej komfortowe, zwłaszcza w perspektywie zamieszkania w nich osób starszych.
Parametry termiczne produkowanych współcześnie okien pozwalają projektować i montować okna znacznie większe niż przed laty. Zmienia się więc architektura domów, są one też lepiej doświetlone.
Parametry termiczne produkowanych współcześnie okien pozwalają projektować i montować okna znacznie większe niż przed laty. Zmienia się więc architektura domów, są one też lepiej doświetlone. fot. fotolia/KB3

Gotowy projekt lub indywidualne rozwiązania

Chcąc wybudować dom jednorodzinny możemy kupić tzw. projekt gotowy i zlecić jego adaptację architektowi lub zamówić projekt indywidualny.

- Projekty gotowe mają często piękne wizualizacje i niestety tylko tyle. W bardzo wielu tego typu projektach jest mnóstwo mniejszych lub większych błędów projektowych. W żaden sposób nie uwzględniają i nie mogą uwzględnić kształtu działki, topografii terenu i jej orientacji względem stron świata. Takie projekty powstają bowiem  dla wirtualnych, nieistniejących miejsc. Próba ich adaptacji na potrzeby konkretnego inwestora kończy się wieloma kompromisami - mówi Marek Białkowski z pracowni Architektura i Wnętrza.
Na gotowy projekt możemy zdecydować się, jeżeli w znacznej mierze odpowiada potrzebom użytkowników i nie ma konieczności nadmiernej ingerencji w jego założenia. W sytuacji kiedy zastosowane rozwiązania nie są dla nas komfortowe lub nie ma możliwości wprowadzenia koniecznych zmian, warto wybrać projekt indywidualny.

- Dom to duża inwestycja dla większości inwestorów. Często jest to jedyny dom budowany w życiu. Koszt wykonania projektu indywidualnego nie przekroczy kilku procent wartości tej inwestycji, a dzięki niemu będziemy mogli żyć w domu skrojonym pod nasze indywidualne potrzeby. Architekt może uwzględnić i wykorzystać walory działki bo projektuje go specjalnie dla tego miejsca - stwierdza Marek Białkowski.
Prawidłowo zaprojektowany budynek pozwoli wiele zaoszczędzić zarówno na etapie budowy jak również w trakcie jego eksploatacji. Rozważając wybór projektu powinniśmy odpowiednio przekalkulować wydatki i koszty, bo może okazać się, że większy koszt projektu nie oznacza wzrostu ceny całej budowy domu.

- W ostatnich latach zauważyłem coraz mniej zapytań o adaptację projektów gotowych, wielu inwestorów udaje się także przekonać do projektu indywidualnego - mówi Marek Białkowski.
Innowacje

Istotną rolę odgrywa także podążanie za nowoczesnością. Innowacyjne instalacje i ukierunkowanie na energooszczędność coraz częściej charakteryzuje budowane obiekty. W grę wchodzą zarówno udogodnienia, jak i późniejsze koszty utrzymania. Dzięki zastosowaniu energooszczędnych rozwiązań przyczyniamy się do ochrony naturalnych zasobów ziemi. Nic więc dziwnego, że częściej niż dotychczas decydujemy się na domy pasywne.

- W tej chwili praktycznie wszystkie projektowane obiekty spełniają z dużą rezerwą standardy energooszczędności, które mają obowiązywać od 2021 roku. Na domy pasywne, choć popularniejsze z roku na rok, osoby budujące dom decydują się dosyć rzadko - ocenia Marek Białkowski.
Czytaj także: czy budowa domu energooszczędnego się opłaca?

Domy pasywne oznaczają z reguły dużo wyższe koszty budowy oraz duże ograniczenia w zakresie kształtu obiektu nadal zniechęcają potencjalnych zainteresowanych.

- Dużo trudniej jest znaleźć również ekipę budowlaną z wystarczająco wysoką jakością wykonania takiego obiektu. Jednak każde zlecenie analizujemy indywidualnie i sugerujemy optymalne rozwiązanie dla niego - ocenia Marek Białkowski.
W Trójmieście przybywa domów pasywnych - mają nie tylko specjalną konstrukcję, która pozwala oszczędzać ciepło, są także wyposażone w urządzenia do pozyskiwania energii z natury.
W Trójmieście przybywa domów pasywnych - mają nie tylko specjalną konstrukcję, która pozwala oszczędzać ciepło, są także wyposażone w urządzenia do pozyskiwania energii z natury. fot. fotolia/bildlove

Opinie (143) 1 zablokowana

  • (33)

    Ach domek za miastem piękna sprawa. Ogródeczek,leżak,hamak... Tylko te dojazdy do Gdańska rano i powroty popołudniu. Czasami i 3h zabrane z dnia a w dwie strony tylko 40km...

    • 155 11

    • (30)

      Zwróć uwagę, że nie każdy pracuje "na etacie" i musi dojeżdżać do pracy. Ja pracuję średnio 2-3 godzinny dziennie i w większości pracuję zdalnie. Nie mam dzieci i nie zamierzam ich mieć na swoją emeryturę pracuję sam bo na 1000-2000zł na to na waciki nie starczy. Do obrabiania domu ogródka można zatrudnić ogrodnika wcale to nie jest takie drogie. Pod domem przyzwoite auto z napędem 4x4 i też w 99% sytuacji dojedzie się tam gdzie trzeba.

      Ale jak ma się horyzonty myślowe typowego Polaka - czyli pensja 500euro to wszystko na co mnie stać to faktycznie dom może stanowić problem.

      • 31 86

      • (3)

        Myślisz,że to wpis skierowany tylko do tych na etacie? Ogrodnika? Do ogródka/trawnika nawet takiego 500m2? Auto 4X4? To nie czasy gdy ludzie budowali się w szczerym polu nawet bez piaszczystej czy gliniastej drogi dojazdowej. Za dużo amerykańskich filmów z ranchem w tle.

        • 53 4

        • Przez te dojazdy

          nie ma kiedy nacieszyć się ogródkiem, kawą na leżaku, tylko kilka dni latem, jeśli akurat jest ciepło :(

          • 26 5

        • (1)

          a później się obudził w kawalerce w falowcu :)

          • 26 2

          • i w mokrych gaciach

            • 9 3

      • Ty po prostu nie lubisz ludzi. (11)

        Dla ciebie faktycznie najlepszym rozwiązaniem jest domek, najlepiej na odludziu.
        Pamiętaj, że są też na świecie ludzie dla których największą wartością jest szczęście najbliższych: dzieci, wnuków dlatego pojęcie dobry dom/mieszkanie kojarzy się przede wszystkim z odpowiednią lokalizacją

        • 33 9

        • (10)

          Jeśli "zarabiają" te 400-500 euro to ich największą wartością nie są dzieci czy wnuki tylko ich egoizm, gdyż ich potomstwo odziedziczy jedynie biedę i nieporadność. Wybitne jednostki może sobie poradzą ale to 1%. Skończmy z mitem tego, że bez pieniędzy można żyć.... Chyba, że w lepiance i jedynie zaspokajamy swoje podstawowe potrzeby snu, jedzenia, dostarczenia ciepła organizmowi.

          • 17 18

          • (8)

            Jestem jednak pewien, że zdecydowana większość ludzi szczęśliwych kojarzy szczęście z rodziną, a nie z majątkiem.
            Człowiek bogaty ale samotny nie będzie szczęśliwym. Szczęście, to móc dzielić z kimś dobro. Niektórych uszczęśliwi nowa pralka, innym nowe Porsche szczęścia nie da.

            • 53 8

            • (4)

              To nie rób jak większość bo skończysz jak większość zmarnowana i sfrustrowana. Większość nigdy nic nie osiągnie ani materialnie czy duchowo. Spłodzenie potomstwa nie jest żadnym osiągnięciem.

              Obecnie populacja ludzi jest za duża i rozwój planety poprzez wzrost populacji dawno przestał mieć sens.

              Powiem tak znam ludzi bogatych ale samotnych i szczęśliwych... Sam czuję się szczęśliwy nie mam barier czy ograniczeń. Za dwa tygodnie wyjazd do "w miarę ciepłej" w tym okresie Hiszpanii. Bo nie wytrzymam tej jesiennej słoty w Polsce. Wyjazd bez płaczących dzieci, których nie muszę podrzucać dziadkom :) Pralkę to kupuję się z bieżąco zarabianym środków i nie wiem kogo może ona ucieszyć? Mieszkańców przeludnionego trzeciego świata, bo rozmnażają się jak króliki bez myślenia. Są na pewno szczęśliwi.

              Pieniądza szczęścia nie dają to fakt ale to jak można dzięki nim żyć już tak.

              • 17 25

              • Widzisz to, co chcesz widzieć - bije z Twoich postów maksymalny egoizm

                Twoja sprawa, jak żyjesz. Większość ludzi chce mieć rodzinę, dzieci, bo szczęśliwi są wtedy, gdy mogą się podzielić z innymi - niekoniecznie pieniędzmi.
                Byłam kiedyś w Las Vegas, ale akurat po rozstaniu z chłopakiem. Nie miałam do kogo gęby otworzyć, podzielić się radością, wrażeniami. Nigdy więcej na taki wyjazd. Wiele lat później zwiedzałam z rodziną (mąz i dzieci) Europę - do dzis pamiętają wjazd na wieżę Eiffela albo zwiedzanie Pompeii. My (ja i mąż) też.
                A podróże są coraz tańsze, więc nie przesadzaj.
                Co do domu- nie każdy musi go mieć. Większość ludzi ma normowany czas pracy, więc dom za miastem to czas stracony w korkach.

                • 18 5

              • Ty weź te pieniądze przeznacz na dobrego psychologa lepiej.

                A co do dzieci to lepiej ich nie miej. To ciężka praca i odpowiedzialność z wynagrodzeniem odłożonym w czasie oraz wielką satysfakcja gdy pomożesz im właściwe wybrać.

                • 13 6

              • pogadamy jak będziesz niedołężnym starcem, czy dalej będziesz tak zaj..isty

                • 7 4

              • życzę tobie żebyś nie musiał na starość skończyć w domu starców, umierając w samotności, w obs****m pampersie, bo obsłudze nie będzie się chciało zmieniać częściej niż raz dziennie.

                • 6 3

            • Nie rozumiem, dlaczego nalezy wybierac (2)

              A - Nie jest niczym zlym miec uczciwie zarobione pieniadze
              B - Nie jest niczym zlym miec dzieci. Nawet duzo dzieci

              I teraz konkluzja:

              A i B wystepujace razem jest mozliwe. Co wiecej, dlaczego nie miec wspanialem rodziny ORAZ dobrej pracy. Nie trzabe wcale rezygnowac z jednego dla drugiego :)

              • 22 1

              • (1)

                Jak się jest nieudacznikiem,to wręcz trzeba zrezygnować z jednego.W tym wypadku dzieci i dobrze,powinniśmy się cieszyć,że taki typ się nie rozmnaża.

                • 10 5

              • oj jest wielu których bym wykastrował dla dobra ludzkości

                • 1 1

          • ty naprawde socjopata jestes

            prezentujesz myslenie dziecka z patologicznej rodziny - bieda w domu byla, alkohol i teraz to twoje wyobrazenie o zyciu. Wspolczuje....

            • 14 5

      • Smutną i samotna będziesz miał starość. (6)

        • 16 13

        • (5)

          Nie martw się o moją starość... Można robić cos więcej niż tylko niańczyć wnuki. Będę robił to samo co teraz podróżował nabywał przedmioty, które lubię. Starość nie musi być polska nudna i szara z marną emeryturą. Sztuczne narzucanie sobie ograniczeń..... Bo w tym wieku to nie wypada ;) Bzdury jak masz pieniądze to i starość jest radosna o ile oczywiście zdrowie dopisuje, ale na to można też zaradzić dobra dieta, mało stresu, dobrej jakości sen. itp. Oczywiście czasem i to za mało. Znam pana lat 69, który w zeszłym sezonie zrobił 60tys km motocyklem w sezonie tylko 30 tys ;) Bo stać go na przyzwoity sprzęt paliwo, hotele obecnie jest gdzieś w Chorwacji. A co tobie pozostanie jedynie M jak miłość?

          Twoje dzieci, wnuki też niewiele pomogą jak będą skupiane na marnie płatnej pracy byleby przeżyć, chyba, że Babcia/dziadek mają jeść kaszankę i oglądać seriale w tvp i siedzieć do śmierci w fotelu.

          Licz na siebie nie na innych i nie zrzucaj odpowiedzialności na resztę za swoje życie oraz niepowodzenia

          • 18 19

          • (3)

            Posiadanie majątku, to pojęcie względne. Podałem przykład pralki i Porsche. Zapewniam Cię, że jest więcej ludzi szczęśliwych z rodziną, posiadających pralkę, niż samotnych, którzy posiadają Porsche. Tym drugim zapewne do szczęścia brakuje ... jak nie drugiego człowieka , to jachtu. Może mają jacht, ale pewnie za mały.
            Piważnie: co to za szczęście żyć i umierać na jachcie ... w samotności?

            • 19 8

            • (2)

              Po co z tym umieraniem? Żyję dzisiaj - wczoraj i jutro mnie nie interesuje. Ja nie mówię, że nie można mieć przysłowiowego porsche i dzieci i być szczęśliwym. Tylko jak mam wybrać dzieci i rozpadającego się passata b5 i 50m2 mieszkanko w falowcu to wolę być sam sobie panem i sternikiem.

              Jak mam jedno i drugie to mogę się zastanawiać. Nie żyje się po to aby rozmyślać co będzie przy śmierci i tak zgnijemy/zostaniemy spaleni i nie będzie nam to robiło różnicy. Wolę mieć kilkadziesiąt lat dobrego życia i wspomnień niż myśleć co by było gdyby ;)

              • 10 13

              • (1)

                Nie zamieniłbym moich dzieci, wnuków za żadne skarby na świecie. Takich jak ja, są miliony na ziemi. I nie są to puste słowa ... uwierz.

                • 17 8

              • a takich flustratów jak ten tam co dzieci mu przeszkadzają w zadawalaniu samego siebie jest niewielu , to takie "odpady produkcyjne" albo błędy statystyczne i nie ma co nad nimi się rozwodzić

                • 7 1

          • Przebija przez Ciebie ogromna chęć krytykowania innych, tak nie zachowuje się osoba zadowolona ze swojego życia....,

            te "wycieczki" do czyichś wnuków, że mają mieć marną pracę, itd. ..... .

            • 7 1

      • Wszystkie dzieci nasze są :) (3)

        Szkoda, że Twoi rodzicie też nie zamierzali mieć dzieci

        • 15 7

        • (2)

          Wszystkie dzieci nasze są ;) Mhm to rodzice biorą odpowiedzialność za swoje pociechy i jak są nieudacznikami to zrzucają ją na państwo czy na innych. Dlatego płacąc vat i dochodowy i zus za swoją działalność gospodarczą muszę finansować te wszystkie nasze dzieci. Wolałbym jednak jeździć porsche a nie audi jak obecnie, gdyby nie ten haracz.

          • 10 8

          • idź do Rydzyka po swoje 400 milionów i nie marudź , on dopiero kase za nic |Twoją przytulił , terraz afera bilbordowa z Szydło i innymi partyjniakami w tle i też doją twoją kasę , ba wydoili już cały twój zus, vat i inne i dalej będą przepierda..ać to co skrzętnie im oddajesz co miesiąc, na swoje widzimisie i fanaberie oczywiście wszystkie wydatki okraszone dostojnym hasłem byś się nie pultał zbyt mocno i by cie pupsko zbytnio nie bolało jak cie jadą bez masła bo drogie

            • 0 4

          • Jeżeli ZUS dla Ciebie to "haracz", to nie masz swobody finansowej.

            • 1 2

      • Teraz wiemy juz jak zyja platne trolle, ale skad tyle zarabiaja, ze moga pracowac (1)

        po 2-3 godziny dziennie?

        • 7 4

        • Przestań, każdy tak może napisać

          Kto go sprawdzi? Samiec alfa, który jest tu, zeby sobie i innym wykazać, że ON ma najlepiej. Że właśnie TAK należy żyć.
          Sądzę, że on chyba tak pisze, żeby samemu uwierzyć w te przechwałki.
          Smutne

          • 5 3

      • Z jednej strony piszesz, że masz fajne życie, ale po końcówce wpisu wychodzi, że jesteś zgorzkniały.

        • 4 0

    • domek w mieście to dopiero piękna sprawa :]

      • 31 5

    • Ee nie przesadzaj...

      Mieszkam za miastem. Do pracy w centrum 17 km. Dojazd ok. 35 min. Te trzy godziny, to tak żeby sobie humor poprawić, nie?

      • 15 8

  • Bo domki są budowane poza trójmiastem (4)

    Ot i cała tajemnica. Bojano, Banino, Rotmanka itd.
    Tyle że zameldowani tam ludzie odprowadzają podatki do Wejherowa Kartuz czy Pruszcza, ale pracują , wożą dzieci i się leczą w Gdańsku i Gdyni.

    • 121 4

    • Tylko ci z Gdyni tez pracuja w Gdansku a podatki płacą u siebie

      • 16 15

    • Ale jaka w tym ich wina, że Leźno jest administracyjnie w Kartuzach? Mają na to jakiś wpływ? Zresztą w zamian za to musza żyć z rejestracją GKA, niby nic ale jak wiemy jest cała masa amen umysłowych, którzy oceniają ludzi po tablicy. Możesz i 40 lat mieszkać w Gdańsku, przeprowadzisz się za obwodnicę i już jeden z drugim myśli, że pierwszy raz do miasta przyjechaleś

      • 35 4

    • (1)

      Jestem urodzona gdanszczanka. Po 40 latach wyprowadzilam sie za miasto, teraz jestem GWE. Polecam wszystkim - nareszcie moge wszystko zalatwic w urzedzie w 5 min, urzad odpowiada na moje meile i podejmuje interwencje, samochod przerejstrowalam w 15 min bez handlu numerkami... Moglabym tak jeszcze dlugo wymieniac. Aha, z przychodni tez korzystam tutaj - wizyte mam do wyboru juz po 10 min od telefonicznej rejestracji. Ach miasto miasto!!

      • 22 5

      • wszystko pieknie , tylko to GWE w rejestracji

        • 17 3

  • Dzieki złodziejskiej mafi deweloperskiej miaszkanie w dziupli w miescie kosztuje tyle co dom za cetrum miasta! (4)

    • 101 15

    • Możesz to wyjaśńić, bo nie kumam (1)

      • 6 15

      • kumasz, tylko gupa palisz...

        • 15 5

    • No raczej. Normalne prawa rynkowe.

      Ale by to ogarnac, to trzeba troszeczke bardziej ogarnietym byc i oprocz bicia kolejnych rekordow w wychylaniu specjali, poczytac i zainteresowac sie tematem.

      • 3 6

    • zmowa lokalnych developeró ... to już od lat trwa , władze miasta, planiści i paru biznesmenów ze słomą w butach jest w to grubo umoczonych ale proceder trwa , bo co nam zrobisz skoro nic nie zrobisz

      • 6 1

  • Amber gold 800mln / wałki dewelopaerów / złodziejskie sądy które biorą w łapę (9)

    Gdzieś Ci ludzie muszą muszą lokować swoje pieniądze nie trzymają ich w skarpecie ,najczęściej lokują właśnie w nieruchomość typu dom. Mieszkania to są wałki dopiero warte 50% swojej wartości max. a ludzie kupują jak świeże bułeczki. dom to dom zawsze będzie trzymać swoją wartość tylko na zbudowanie trzeba mieć minimum 1 mln zł więc nie każdego stać.

    • 30 43

    • A teraz zamknij komputer i wroc do pracy domowej z przyrody

      • 20 7

    • Za dużo TVP oglądasz.

      • 10 3

    • idz se kupic Specjala albo inna Warke

      nie wysilaj sie na myślenie - ewidentnie tobie to nie wychodzi

      • 9 1

    • Jest zupelnie odwrotnie jak piszesz. (5)

      Kompletnie nie rozumiesz tematu. Generalnie dom to zadna inwestycja, budujesz dla siebie. Co innego mieszkanie. Ceny mieszkan ksztaltuje rynek, czy wam sie to podoba czy nie. Trudno, aby mieszkanie 2 pokojowe, nowe, w dobrej lokalizacji byly tansze od auta.

      • 9 1

      • (4)

        wiesz co to jest spekulacja cen ? widać że nie, podpowiem , niedawno spekulowali ceną cukru i kotś się nachapał a teraz spekulują ceną mieszkań bo... i tak młody jeden i drugi musi mieszkanie kupić

        • 4 4

        • (3)

          Cenę kształtuje rynek ... cenę kształtuje spekulacja. Jaka jest różnica? Działania spekulacjne to nie działania rynkowe?

          • 3 4

          • kiedyś takie działania byly nazywane oszustwem , tak jak pozyczanie pieniedzy na procent było nazywane lichwa , jedno i drugie karane było szubienicą ,ba dyndał taki ku przestrodze dla innych , a teraz oszukiwanie ludzi to ... prawa rynku,

            • 5 1

          • (1)

            stan ę się monopilostą i bedziesz mi bulił 500 zł za rolkę papieru nawet jeżeli będzie mnie to kosztowało 50 gr

            • 2 1

            • I to jest właśnie rynek, ... ale można np. zobligować właścicieli nieruchomości do wyposażenia wszystkich publicznych i nie tylko publicznych toalet w bidety. Spadnie popyt na rolki papieru toaletowego. Ludzie masowo zaczną tyłki myć, zamiast wycierać. Odpowiednia propaganda w mediach o wyższości mycia nad wycieraniem i monopolista będzie musiał znacznie ograniczyć produkcję, albo ... znacznie obniżyć cenę rolki papieru
              Popyt i podaż kształtuje cenę. Działania spekulacyjne, to nic innego jak działania wpływające na te 2 czynniki.
              Można wpłynąć zarówno na wzrost popytu (np 500+ spowodowało wzrost popytu na różne dobra konsumpcyjne), jak i podaży (np. podatki, cła, obwarowania prawne, utrudniające dostęp do dóbr).

              • 3 0

  • chyba mało kto ma w domu trzy miejsca (16)

    postojowe w cieplutkiej hali garażowej z podjazdem ogrzewanym zimą - między innymi to powstrzymuje mnie przed kupnem domu.

    • 13 36

    • (1)

      To znaczy, że zarabiasz za mało. Można wybudować dom z garażem na 20 aut... nikt nie broni :)

      • 38 2

      • Oj, jednak jesteś frustratem.

        • 0 6

    • (7)

      Pewnie że w domu mało kto ma 3 miejsca w garażu - głównie dlatego że to bez sensu...
      Za to w bloku na pewno nikt nie ma tylu miejsc - bo, po pierwsze, to wyszłoby bardzo drogo, po drugie - deweloper raczej nie sprzeda jednej osobie tylu miejsc, bo jeśli zabraknie dla innych (a i tak na pewno zabraknie) będzie miał problemy ze sprzedażą innych mieszkań, bo każdy wie że na osiedlach jest za mało miejsc parkingowych. W wysokich blokach koło stoczniowej bramy w Gdańsku miejsce w hali należy się tylko przy kupnie mieszkania powyżej 50m2, tak więc mój drogi fantasto, historyjki o 3 miejscach w ciepłej hali opowiadaj dziecim w przeszkolu... może one uwierzą.

      • 22 8

      • Miejsca w hali zwyczaj

        są ciasne i ciężko tam zaparkować nawet mini vana, nie mówiąc o dużym suv lub vanie....

        • 17 5

      • (3)

        Nie wiem jak z trzema, ale dwa to nie problem-kto placi temu developer sprzedal i tyle. W moim bloku oprócz mnie dwie inne osoby mają po dwa, wiec bez przesady z tymi rzekomymi ograniczeniami..

        • 4 3

        • (1)

          Jesli ktos ma 2 to drugi nie ma zadnego i musi wieczorem krążyć po osiedlu żeby gdzieś zaparkować. Podobnie goście.
          Tak samo nie problem we własnym domu wybudować garaż na 2 samochody, cenowo pewnie wyjdzie podobnie jak za kawałek betonu pod samochodem w hali garażowej.

          • 3 3

          • Mnie sprzedali 3 a sąsiad kupił 7

            miejsc postojowych więc nie przesadzajcie!

            • 0 4

        • Opinia

          Ja mam tez dwa w hali. Mieszkanie 80 metrów, 4 pokoje. Wystarczający metraż, niczego nam nie brakuje:)

          • 3 1

      • W każdym dotychczasowym mieszkaniu jakie kupowałem brałem od razu 2 miejsca postojowe w hali garażowej. Nikt nie robił najmniejszych problemów. Myślę, że spokojnie mógłbym kupić i 5 miejsc postojowych. Po prostu kto pierwszy ten lepszy. Tak samo jak nikt ci nie zabroni wykupić całego piętra w bloku albo wręcz całego bloku. Kwestia kasy i tyle.

        • 3 2

      • Śmieszne to, że tutaj w tych wypowiedziach ludzie przechwalają się środkami materialnymi..., nie mają czym innym?

        • 3 2

    • ciepla hala garazowa to akurat problem dla samochodu (1)

      szybciej zardzewieje....

      • 16 5

      • a mróz niszczy przednią i boczne szyby a czasem i inne podzespoły

        od skrobania rysują się szyby

        a jak zaparuje lub zamarznie od środka to na ślepaka wjedziesz w inne auto itp.

        Mróz wrogiem kierowcy

        • 1 1

    • cieplutka hala garazowa w naszym klimacie nie jest dobra (3)

      Przy niskich temperaturach na zewnatrz ma to zly wplyw na lakier

      • 8 4

      • (2)

        Są na to sposoby. Słyszałeś o dobrych woskach albo ceramice? Nie? To się dokształć. Poza tym dzisiaj nie jest PRL i nikt nie kupuje samochodu na całe życie. Kupuje się na 5 lat i się wymienia na nowy. Nie słyszałem, żeby komukolwiek coś się stało z lakierem przez 5, a nawet 10 lat parkowania w ciepłym garażu. Rdzewieją jedynie stare ruiny parkujące pod chmurką i obsrywane przez ptaki.

        • 4 6

        • Co tam wosk czy ceramika... Najlepiej oklej brykę folią bąbelkową, żeby nic się nie stało.

          • 6 0

        • no i właścieciele VW muszą uważać na kuny i szczury bo im kable tej marki bardzo smkują

          • 6 0

  • Tylko ze te domy to nie Wasze tylko bankowe (6)

    Ukredytowieni na 30 lat czasowo wynajmujecie od bankow......te kartnonoeo gipsowe straszaki z muratora jazdy taki sam.

    • 33 53

    • (1)

      Bank ci odmówił kredytu że tak plujesz jadem?

      • 25 12

      • a co słyszałeś jak sąsiad to szeptał żonie w łóżku ? czy jak w kiblu posiedzenie miał , ps szafki kuchenne jeszcze wiszą czy odpadły ?

        • 2 0

    • ja wynajmuje od banku a Ty od starszej Pani.. (2)

      Pokażesz różnicę? Tylko, że ja nie będę płacić 2000 za 20 lat a Ty do końca życia..

      • 24 4

      • Nawet jeśli miałbyś równą ratę, to te 2000 będą za 20 lat znacznie mniej odczuwalne bo pensje pomału, ale stale idą w górę. Natomiast czynsz u Janusza za 20 lat będzie sporo większy, bo co 2-3 lata wynajmujący będzie go podwyższał ze względu na inflację i wzrost pensji. Proste jak budowa cepa - dziwię się tylko, że tak wiele osób tego nie rozumie.

        • 12 0

      • nidgy nie będziesz u siebie i jak baba będzie chciała przyjść i wytrzeć pupsko twoimi majtkami to przyjdzie i to zrobi i nawet nie bedziesz wiedział kiedy ... pilnuj szczorteczki do zębów albo trzymaj zamkniętą na klucz w tym swoim wynajmowanym kącie

        • 3 0

    • Nie żadne bankowe tylko moje. To ja decyduje kiedy, komu i za ile sprzedam.

      Ja też decyduje jak pomalować ściany i jakie meble kupić.
      Bank jest zainteresowany jedynie zwrotem pożyczonej kwoty, zresztą słusznie.

      • 5 0

  • Ciekawie wygląda rynek mieszkań oddanych do użytku. (6)

    Dane GUS za rok 2016:

    Gdańsk 5080 mieszkań
    Gdynia 1216 mieszkań

    Według specjalistów przepaść między Gdańskiem a Gdynią nadal będzie się powiększać.

    • 49 13

    • Malo kto chce mieszkac w Gdyni jak w podobnej cenie moze zamieszkac w Gdansku i nie musiec jechac 25 km do pracy

      • 29 9

    • Gdańsk jest tańszy to dlatego

      Mieszkałem kilka lat w Gdańsku 80 % to warmińsko mazurskie i Koszalin -Słupsk niska cena to ich przyciąga w Gdyni tym bardziej Sopockiej nie kupią mieszkania

      • 12 11

    • tylko Horała może uratować Gdynię! (1)

      • 6 13

      • zatrudni dyspozycyjnych pociotków na każde możliwe stanowsko

        • 2 1

    • po pierwsze tanie grunty i dostepność np za obwodnicą w Szadółkach kuszą deweloperów. W Gdyni terenów pod inwestycje jest mniej, jest za to więcej lasów i terenów zielonych. Tym samym ziemia jest droższa. Po drugie Gdańsk jest prawie 2 x większy to sie więcej buduje, to jasne.
      Tylko juz teraz ten niekontrolowany rozrost powoduje że np brakuje przedszkoli (ja i wiekszośc moich znajomych posyła dzieci do przedszkoli prywatnych), spróbuj zapisac dziecko na basen w Gdańsku bez stania w kolejce całą noc. Przykłady mozna mnozyć.

      • 16 8

    • Może spójrz na powierzchnie obu miast i ja porównaj jak uniesz

      To by było tak samo, jakby ciebie porównywać z mądrym człowiekiem ---- be sensu!

      • 0 1

  • Wiecie czemu 250 a ni 10,000 (4)

    Bo na warunki i pozwolenie czeka sie latami na domek. A na osiedle ukladowca pijacego driny w hiltonie z adamem czeka sie kilka tygodni....

    • 30 14

    • nie, bo domki jednorodzinne buduje sie na wsi, gdzie ziemia jest tania (3)

      a nie w miescie, gdzie za dzialke pod taki domek zaplacic trzeba w dobrej lokalizacji 10 mln zlotych

      • 6 7

      • chlopczyku nie od tego powinno zalezec ze URZEDASOWI nie podoba się (2)

        ze mnie stac na domek w centrum miasta? rozumiesz swoj umysl ? ograniczasz mozliwosci budowy bo CIEBIE nie stac?

        Czy to nie socjalizm prosto z ZSRR ?

        Jak mnie stac na dzialke za 10mln to moge sobie pobudowac domek ? poza tym moj domek ma prawie 1000m2

        A bloki 4 pietrowe niedaleko maja ok 800m , wiec swoje ograniczenia urzedowe prosze schowaj w kieszen i daj ludziom robic co chca ......nie przeszkadzaj.

        • 5 7

        • Jeśli ma Pan odpowiednie środki, to sobie może budować, co gdzie chce

          W każdej dzielnicy są domki jednorodzinne. Gdyby ludzi było stać na to, aby budować sobie dom w centrum za 10 mln to byłoby ich wiele. Widocznie nie stać.

          PS. Polecam zachować podstawy kultury osobistej. Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa już nigdy...

          • 4 0

        • Żyjesz w cywilizowanym kraju, w Europie. To co piszesz to zwyczaje w dzikiej Afryce.

          Stawianie lepianek gdzie popadnie, bez ładu i składu. Po za tym co to znaczy "pobudować" i co to za bełkot o blokach 800m ? Potrafisz po polsku pisać?

          • 3 1

  • (1)

    Warto opisać statystyki nowych mieszkań. Z czego wynika, że w Gdyni buduje się ponad 4 razy mniej mieszkań niż w Gdańsku?

    • 20 3

    • Powierzchni miasta

      • 0 0

  • Tak, wszyscy się kierują lokalizacją przy wyborze. (3)

    Dlatego tak nam się rozrosło Ujeścisko i Zakoniczyn.
    Rodacy, spójrzcie prawdzie w oczy.

    • 44 3

    • przyjechalłs z Braniewa lub Ketrzyna

      trojmiasto znasz tylko z okna SKM, nic dziwnego ze nie ogarniasz, że to są tu również inne dzielnice, Kup sobie apartament na przymorzu, zaproś rodzine - będziesz gość - prawdziwy człowiek sukcesu

      • 4 7

    • (1)

      A nie przyszło ci do głowy, że akurat te odpowiedzi w ankiecie oddali ludzie kierujący się właśnie lokalizacją przy wyborze mieszkań, bo ci, którzy się kierowali jedynie ceną są zajęci tyraniem na swoje marne 2000zł, żeby opłacić kawalerkę na Ujeścisku? Ja od zawsze kierowałem się lokalizacją i standardem, a szczerze mówiąc czy to będzie kosztowało 7000zł/m2 czy 10000zł/m2 schodziło na dalszy plan. Za bardzo cenię sobie swój czas, żeby go marnować na dojazdy w korkach z Szadółek i innych takich.

      • 4 5

      • Od kiedy to w większości nowe mieszkania na ujeścisku są tańsze niż w większości

        stare, zapyziałe kamienice z wc na kilka mieszkań we Wrzeszczu? Jest całkiem odwrotnie.

        • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.