Wiadomości

Piktogramy na kładce na Ołowiankę wywołały zamieszanie

Najnowszy artukuł na ten temat

"Zapach" ścieków dokucza przy nabrzeżach Motławy

Nowe oznakowanie kładki na Ołowiankę zrodziło pytania, czy dopuszczony jest na niej ruch rowerzystów.
Nowe oznakowanie kładki na Ołowiankę zrodziło pytania, czy dopuszczony jest na niej ruch rowerzystów. Fot. Karol Stańczak/GZDiZ

Czy po kładce na Ołowiankę, która za miesiąc skończy trzy lata, mogą jeździć rowerzyści? Takie pytania pojawiły się po tym, jak Gdański Zarząd Dróg i Zieleni wymalował piktogramy wskazujące sugerowany kierunek poruszania się po niej pieszych.



W jaki sposób najczęściej przemierzasz kładkę na Ołowiankę

pieszo 65%
rowerem 14%
na hulajnodze/rolkach 2%
jeszcze nigdy tam nie byłe(a)m 19%
zakończona Łącznie głosów: 1752
Choć w połowie czerwca kładka będzie obchodzić trzecie urodziny, dopiero teraz pojawiły się na niej piktogramy ze strzałką kierunkową sugerującą pieszym kierunek poruszania się po kładce. Od dnia otwarcia - w zasadzie do teraz - był z tym kłopot, bo piesi, pokonując Motławę, jakby zapominali o ruchu prawostronnym i często przemierzali kładkę pod prąd.

Urzędnicy z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni postanowili to uporządkować i po stronach kładki wymalowali piktogramy. W internecie niemal natychmiast pojawiły się pytania, czy po kładce mogą poruszać się także rowerzyści.

Głos w dyskusji zabrał m.in. Maximilian Kieturakis, przewodniczący zarządu dzielnicy Śródmieście, który zauważył, że ruch pieszych "pod prąd" po kładce, zwłaszcza w sezonie letnim, to duży problem i dodatkowe oznakowanie wskazujące kierunek ruchu to dobry pomysł.

- Co do rowerzystów, to jest ich na kładce stosunkowo mało w porównaniu do pieszych. Gdy jest pusta kładka, nie widzę problemu, aby rowerzysta sobie przejechał rowerem po kładce. Liczy się zawsze zasada zdrowego rozsądku - napisał w mediach społecznościowych.
Od otwarcia kładki w czerwcu 2017 r. problem z "ruchem pod prąd" pieszych był nagminny. Teraz ma się to zmienić.
Od otwarcia kładki w czerwcu 2017 r. problem z "ruchem pod prąd" pieszych był nagminny. Teraz ma się to zmienić. Fot. Karol Stańczak/GZDiZ
W czwartek GZDiZ poinformował, że ruch rowerzystów na kładce jest dopuszczony.

- Piktogram pieszych wraz ze strzałką kierunkową jest oznakowaniem uzupełniającym i stanowi sugerowany kierunek poruszania się po kładce. Oznakowanie to nie wyklucza możliwości jazdy rowerem w warunkach odpowiedniej swobody umożliwiającej przejazd bez powodowania zagrożenia lub konfliktów z pieszymi. Tak więc można jechać na rowerze z zachowaniem ostrożności - mówi Magdalena Kiljan, rzecznik prasowy GZDiZ.
Piktogram pieszych na kładce będzie jednak jedynym oznakowaniem na kładce. Urzędnicy nie przewidują tam montażu ani tabliczki T-22, tzw. dopuszczony ruch rowerowy (to znak drogowy, a kładka nie jest drogą), ani piktogramu z wymalowanym rowerem (ten stosuje się na drogach rowerowych, a kładka nie jest drogą rowerową).

Tak czy inaczej pozostaje zachować zdrowy rozsądek i korzystając z kładki, trzymać się prawej strony.

Opinie (226) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Co za różnica, (8)

    skoro i tak z reguły jest zamknięta...

    • 39 80

    • Jadę nią codziennie do pracy i jeszcze mi się nie zdarzyło żeby była zamknięta.

      Od momentu namalowania piktogramów nic się nie zmieniło. Piesi łażą w obie strony prawą i lewą stroną. Jest to odcinek który z całej mojej trasy rowerowej pokonuję najwolniej bo często dzieciaki tam biegają samopas. Tylko czekam na sezon kiedy stare dziady zaczną się czepiać jazdy na rowerze ta kładką bo na piktogramie nie widać rowerzysty. Na szczęście mam zapas melisy więc raczej nikogo do wody nie wrzucę. Raczej...

      • 18 8

    • Zamknięta czyli otwarta .To tak jakbyś nie ogarniał.

      • 9 1

    • A autem można?

      Skoro nie ma znaku ani tatuażu na glebie to chyba tak?

      • 3 6

    • Jest otwarta calu czas (2)

      Od marca otwarta jest nonstop

      • 4 0

      • no to jak to jest !?... (1)

        ...jest otwarta, to znaczy opuszczona ?, czy otwarta , to znaczy podniesiona ?! ...hahaha,... opuszczona, czy poniesiona ? no to jak to jest, bo bredzicie tak, że w końcu człowiek nie wie. Zakładam, że kładka jest do użytku dla ludzi i to jest wykładnikiem, a nie bramką "wjazdową" pod "białe" nabrzeże dla statków .

        • 1 0

        • Zależy dla kogo. Jak dla statku to jest zamknięta jak jest zamknięta a dla pieszych jest otwarta jak jest otwarta:-)

          • 1 0

    • Co ?

      Przemierzam ją jako kurier z żarciem 3/4/5 razy dziennie. Mówimy o tej samej kładce ?

      • 1 0

    • beznadziejny nudziarz z ciebie

      • 1 0

  • (1)

    O jeżu jaki problem o nie co ja teraz zrobię?????

    • 61 8

    • bo w Polsce jak nie użyjesz bata - to będziesz miał zawsze bezhołowie

      taki to kraj i tacy ludzie.

      • 2 0

  • (6)

    Przecież to jest stwarzanie problemu na siłę i szukanie rozwiązania na siłę. Piktogramy niszczą charakter tej kładki. Przecież turyści nie będą koniecznie chcieli przechadzać się drugą stroną kładki, z której jest słabszy widok...
    Moim zdaniem turyści mogą iść tymi 2 "szpalerami" jeśli będzie ruch prawostronny.
    Może jeszcze strażnika miejskiego niech tam postawią i niech mandaty wypisuje po 300 zł jak ktoś źle będzie przechodzić. Ile te piktogramy kosztowały ? Konkurs, projekt itp. w 10 000 zł miasto się zmieściło czy 50 tysięcy skasowano ?
    Czemu miasto robi z ludzi d**ili ?

    • 55 70

    • niedługo powstanie tam kasa biletowa i jedynie 12 zł za przejście ...

      • 9 6

    • (1)

      To nie miasto robi z ludzi d**ili. Oni w większości tacy są.

      • 21 5

      • mówisz to na podstawie oceny swojej własnej osoby?

        tylko współczuć

        • 1 5

    • zanim oskarzysz miasto o wydanie 50 tys moze podaj dowody? rozumiem, ze ty lubisz jak jestes zniesławiany

      • 6 1

    • A co za problem przejść "gorszą" stroną, a następnie przejść ponownie "lepszą" stroną aby pooglądać miasto? Czy turyści na wakacjach gdzieś się spieszą?

      • 7 1

    • To nie jest punkt widokowy tylko przejście od do a rozwiązanie jest na czas pandemii

      • 0 0

  • (9)

    Jeszcze brakuje kobiety z dzieckiem i starszej osoby o lasce...hulajnogi,rolek i rakiet śnieżnych)Sądzę że balon czy Zeppelin spokojnie nad tym przefrunie...Czuway!
    P.S.A tak na poważnie...Nie ma naprawdę ważniejszych spraw?

    • 56 37

    • (1)

      A babcia z chodzikiem, albo wózek? Proszę zachować powagę i nie bagatelizować problemu. A dlaczego nakazuje się prowadzenia dziecka prawą ręką? Nie wolno lewą? Dlaczego przez most trzeba chodzić w spodniach? Poza tym to rasistowskie, że ludziki są białe...

      • 10 4

      • I tylko płci męskiej, a mama z córką?

        • 6 2

    • No i dla

      VIP- oczywiście

      • 4 4

    • i jeden czarnoskóry powinien być (2)

      • 6 3

      • i azjata! (1)

        • 4 2

        • I

          Polak

          • 0 0

    • Prosta zasada (1)

      Temat cię nie interesuje - nie czytaj, nie komentuj....

      • 2 5

      • nie mów mi co mam robić

        • 4 3

    • Przecież ty svenus zabierasz głos w każdej sprawie.

      Więc co za różnica o czym piszą m

      • 1 1

  • dobra robota, to powinno ograniczyć liczbę zderzeń czołowych (2)

    • 55 11

    • czołowych, piersiowych oraz brzuchowych!

      • 9 1

    • Mądry inaczej?

      • 0 0

  • korzystam z kładki regularnie (9)

    bo mieszkam w okolicy. Przemierzam ją w 90% przypadków na rowerze. Obecnie najczęściej jest otwarta dla mieszkańców (czyli położona, co dobre). Moje "ulubione" okoliczności, to, gdy mamy słoneczny weekend, przed bramkami zbiera się mrowie spacerowiczów. Bramki się otwierają i pcha się przede mnie XX ludzi, których i tak zaraz będę musiał wymijać, bo kiedy oni będę zajadać gofry i robić zdjęcia, ja chcę zwyczajnie dotrzeć do domu. Super logika.

    • 24 76

    • (5)

      ok, nastepnym razem bedziemy stali i czekali az wszyscy rowerzysci przejada. na takich miejscach powinienes przejsc pieszo, a nie pchac sie rowerem. tak samo przejscia dla pieszych. nie chodzi o utrudnienie zycia, ale wzajemne bezpieczenstwo.

      • 28 3

      • Bez popadania w skrajności (4)

        A teraz wyobraź sobie, że ktoś jedzie lewym pasem po autostradzie 140.
        Ja jadę 100, mam TIRa przed sobą.
        Wyprzedzam, wciskając się na lewy pas z takim zapasem, że zagrożenia nie ma, ale kierowca jadący lewym pasem musi zwolnić, jak do mnie dojedzie.

        W takiej sytuacji nagle nie ma ani słowa o bezpieczeństwie, zwalnianiu itp, tylko słyszysz, że "lewy pas to nie kółko różańcowe"

        • 3 4

        • Jeśli (3)

          Jesli kierowca za tobą musi zwolnic, to oznacza ze mu wymusiłeś pierwszeństwo geniuszu .

          • 4 7

          • O, od razu się znalazł frajer na przykład o którym napisałem ;)

            Jeżeli wchodzisz na kładkę i rower za Tobą musi zwolnić, to tak samo wymusiłeś pierwszeństwo, geniuszu?

            • 6 2

          • Drogi geniuszu (1)

            rozwinę przykład, podrasowując go do absurdu, ale może wtedy do ciebie przemówi.
            TIR jedzie 90kph prawym pasem
            autor poprzedniego posta jedzie 100kph (nazwijmy go X)
            a ten kto chce wyprzedzić nie jedzie 140kph tylko 140000kph (Y) i generalnie w momencie kiedy X zaczyna wyprzedzać TIRa to Y jest schowany się za krzywizną ziemi
            czy wtedy X jadąc 100kph też wymusił pierwszeństwo bo Y musiał zwolnić?

            • 1 2

            • Bywały nie aż tak przejaskrawione, ale prawdziwe wypadki z motocyklistami

              Dojeżdżasz do pustej drogi, z lewej nic, z prawej nic, zaczynasz wjeżdżasz i d*p!
              Jak motocykl leci 250, nie masz szans go zauważyć...

              • 1 0

    • Ale ta kładka jest również dla jedzących gofry i dla tych którzy robią zdjęcia . Da się pogodzić tylko mniej nerwów.

      • 4 0

    • Swieta krowa

      To zejdz zroweru i go przeprowadź

      • 0 2

    • Nie lepiej Ci jechać do domu przez Katowice ?

      • 0 0

  • Nie jest dopuszczony ruch rowerowy co to za pytanie. (43)

    To chyba logiczne na wąskiej kładce zazwyczej pełnej ludzi. Zleź z roweru i go przeprowadź, kask ci od tego z głowy nie spadnie, to tylko 100 metrów!

    • 151 21

    • (3)

      ALe piktogram nie pokazuje prowadzonego roweru.

      • 7 13

      • Włącz myślenie (2)

        To nie boli.

        • 5 4

        • Włącz poczucie humoru (1)

          To też nie boli

          • 4 2

          • kiedy to słabe było, nie każdy jest po trzecim piwie albo trawce

            • 1 2

    • (33)

      na przejściu jak nie ma wyznaczonego pasa dla rowerów też powinni przeprowadzac rower... jak narazie widziałem tylko starrsze osoby które potrafia uszanowac prawo i zasady reszta roszczeniowcy , nikt im nic nie bedzie ...ale co im wolno to doskonale wiedzą

      • 15 6

      • Tu bym się nie czepiał, jeżeli na rowerze przeskoczę jezdnię w 2 sekundy i nadjeżdżający samochód jedynie trochę zwolni... (30)

        .. albo i nie bo nie będzie takiej potrzeby, to po co mam blokować ruch i przechodzić przez jezdnię 10 sekund? A jeżeli nie ma takiej możliwości bo może spowodować to awaryjne hamowanie nadjeżdżającego samochodu to się zatrzymuję przed przejściem. I jeżeli w takim wypadku samochód się zatrzyma żeby mnie przepuścić to też przejeżdżam a nie przeprowadzam żeby za długo nie blokować ruchu. Wypowiadam się tu o pustych przejściach dla pieszych a nie zatłoczonych jak we Wrzeszczu bo na takich nie bywam.

        • 5 16

        • bo jak zapierdzielasz na rowerze to kierowca może nie zauważyć Ciebie (13)

          jak mu nagle wyskoczysz na maskę. Tak trudno to zrozumieć? może zostań kierowcą najpierw? Prowadząc rower po pasach jesteś bardziej przewidywalny

          • 16 4

          • Przecież napisałem że jeżeli nadjeżdżający samochód jest tak blisko że jest jakieś ryzyko to się zatrzymuję. (12)

            Myślisz że ty jeden jesteś mądry a wszyscy inni koniecznie chcą zostać kalekami? I jestem kierowcą od wielu lat i wolę tych co wchodzą czy wjeżdżają zdecydowanie na przejście dla pieszych bo wystarczy mi tylko zdjąć nogę z gazu a nie muszę się zatrzymywać i czekać aż się łaskawie ktoś zdecyduje przejść przez jezdnię.

            • 4 9

            • Jesli auto musi przez Ciebie zwolnic to jest to wymuszenie pierwszenstwa/zajechanie drogi (4)

              • 7 4

              • zwolnić z 90km/h w zabudowanym?

                • 2 3

              • a co jeśli kierowca prawie mnie zabił bo skręcił na zielonej strzałce z pełną prędkością kiedy ja miałem zielone?

                • 5 2

              • a jak pieszy podchodzi do przejścia i się auto zatrzymuje to jest to wymuszenie? (1)

                chyba lepiej żeby lekko zwolnił z 60 do 58 km/h, bo tu mowa jest o zdjęciu nogi z gazu a nie hamowaniu, niż żeby się całkiem zatrzymywał, ekologiczniej moim zdaniem

                • 2 1

              • Jak co się dzieje?

                Chciałeś powiedzieć, jak auto przejeżdża pieszemu po czubkach palców?

                • 1 1

            • (6)

              tak samo mozna przejśc przez jezdnię na czerwonym jak nie jedzie żadne auto ? .. dośc pokraczna logika i wybiórcze stosowanie zasad i przepisów, czy nie ?

              • 4 2

              • W Szwecji można (5)

                U nas pewnie byłby carmageddon gdyby na to pozwolić.

                Tyle, że tam czerwone to ułatwienie dla samochodów, u nas jest potrzebne pieszym...

                • 3 0

              • i we Francji (4)

                czerwone dla pieszych jest jedynie sygnałem, że w tym czasie pierwszeństwo mają samochody a nie że jest zakaz przechodzenia

                • 4 1

              • Prawda, a tu jest Polska (3)

                więc co w związku z tym?

                • 0 1

              • że stosując perswazję można zmienić sposób funkcjonowania ruchu w Polsce (2)

                • 1 2

              • to się prawo nazywa (1)

                • 1 0

              • I prawo u nas jest porypane

                Wszystko pod samochody...

                • 0 2

        • już nie jeden myślał, że zdąży i się zdziwił... (5)

          prawo to prawo, czy ja jeżdżę samochodem wzdłuż pasów dla pieszych? A teoretycznie "przeskoczyłbym" je w krótszym czasie niż rowerzysta

          • 8 2

          • Prawo wymaga maksymalnie 50 km/h na terenie zabudowanym. (3)

            A jakoś niemal nie widać żeby się ktoś do tego stosował. To jak to jest? Od rowerzystów wymagacie praworządności a sami macie to gdzieś? Zwłaszcza że rowerzysta najwyżej sobie krzywdę zrobi. Żenująca hipokryzja kierowczyków.

            • 5 6

            • (2)

              bo jak chcesz coś zmienić to musisz zacząć od siebie , czy ty z tych , że jak cie złapią to powołujesz się na sąsiada , kolegę z pracy , że oni tez tak robia ...

              • 4 1

              • schudłem ostatnio a wszyscy dalej grubi...

                zaczęcie od siebie niczego u innych nie zmienia

                • 1 1

              • No i się staram nie przeszkadzać nikomu

                Ale co z tego, skoro parę razy samochód mnie próbował staranować na jednokierunkowej z kontrapasem?
                W końcu jednokierunkowa, to można ścinać zakręty nie?

                • 3 3

          • A mało to takich agentów?

            Ostatnio był przecież artykuł o kierowcach jadących wzdłuż przejścia i po chodniku do swojej posesji...

            • 3 0

        • Powiedz lepiej dlaczego jeździsz po chodniku? (8)

          Gdybyś jeździł, jak prawo nakazuje, po jezdni, lub DDR nie miałbyś problemu z przejeżdżaniem, czy przeprowadzaniem roweru przez przejście dla, jak sama nazwa wskazuje, pieszych.

          • 5 4

          • Bo mamy cudowną infrastrukturę, gdzie między dwoma DDRami jest przejście dla pieszych. (3)

            Gdyby drogi były prowadzone, jak ścieżki rowerowe, bluzgi stąd byłoby słychać na Podhalu...

            • 3 3

            • albo gdy chcę zjechać z DDR na skrzyżowaniu bo odbijam tam gdzie już nie ma DDR

              Więc de facto przejeżdżam przez pół przejścia dla pieszych.
              Nie jeżdżę po chodnikach a jeżeli już muszę to mam zasadę że jestem tam gościem i zawsze ustępuję pieszym i na nich czekam

              • 3 3

            • W takim wypadku braku DDR, lub nieciągłości DDR . (1)

              Należy się rowerem poruszać po jezdni.
              Nie po chodniku.
              Nie ma wytłumaczenia dla osoby dorosłej, jadącej na rowerze po chodniku.

              • 3 2

              • A kto mówi o chodniku?

                Masz DDR po dwóch stronach ulicy i zwykle przejście bez przejazdu między nimi.

                • 1 0

          • Przy jeździe rowerem doskonale widać, który kierowca nim się też czasem porusza. (2)

            Tak samo jak widać, który pieszy ma prawo jazdy. Więc komentujących tu superkierowców zachęcam, żeby czasem wskoczyli na rower i pojeździli po mieście to przestaną farmazonić.

            • 5 2

            • Dobre... (1)

              Proponuje także rowerzystom, aby na chwilę zeszli ze swoich pojazdów i spróbowali pokonać odległości jako piesi - oczywiście po chodniku. Też przestaną farmazonić. Chodnik o szerokości 1 - 1,5 m, a rowerzysta musi przejechać obok ciebie, bo inaczej przecież świat się zawali.

              • 3 1

              • Mój rower ma szerokość 80cm

                Jak mam przejechać koło Ciebie na chodniku szerokości 1m, żeby się nie zbliżyć?

                Szczególnie, że ludzie zazwyczaj nie chodzą sami.

                • 0 1

          • Ja jezdze chodnikiem dla bezpeiczenstwa. Nic mnie nie zmusi, zeby po jednej drodze z samochodami w Polsce jezdzic.

            • 0 4

        • Niestety czesto jest tak, ze rowerzysta wbija sie na pozne zielone, lawirujw miedzy schodzacymi pieszymi zajezdzajac im droge, czesc staje i czeka az pojedzie i ostatecznie opuszczaja jezdnie jak samochody juz ruszaja.

          • 1 0

      • To jest martwy przepis tak zamo jaki ograniczenie prędkości dla samochodów. (1)

        Każdy i tak przejedzie przez przejazd rowerowy. Każdy i tak jedzie swoją prędkością. Jak tobie karzą chodzić po mieście 2km/h a nie 6 jak do tej pory to będziesz chodził jak kretyn 2km/h bo Kaczor tak sobie ubzdurał? Czy masz swoje zdanie i swój rozum?

        • 3 2

        • Poruszając się po drodze publicznej obowiązują cie przepisy ruchu drogowego

          Nie masz analizować, czy jakikolwiek z tych przepisów jest zasadny czy nie.
          Dopóki jesteś uczestnikiem ruchu drogowego, masz obowiązek się stosować do przepisów.
          Swoje zdanie możesz mieć u siebie na kanapie, nie na drodze.

          • 2 0

    • I z tego powodu, podczas Jarmarku ludzie wysiadają z samochodów i je przepychają, prawda?

      A może wciskają się w tłum z ręką na klaksonie?

      • 1 0

    • ruch rowerowy jest dopuszczony, co to za pytanie (2)

      odpowiedz na pytanie jest zawarta w artykule, polecam najpierw czytac, potem komentowac

      • 2 0

      • Niby tak, (1)

        ale tam jest mowa o "zasadzie zdrowego rozsądku", a z tym u rowerzystów kiepściutko

        • 1 1

        • Oj, u pieszych tak samo

          Ile razy mi ktoś wlazł pod koła, nawet nie policzę...

          • 1 1

    • No i pasa awaryjnego nie ma!

      • 1 0

  • Zdrowy rozsądek

    Ha, dobre sobie :D

    • 24 6

  • (6)

    ale tam można iść tylko z dzieckiem , dla samotnych jaką wyznaczyli trasę?

    • 45 14

    • (1)

      Pod spodem.

      • 7 0

      • Albo górą

        • 3 0

    • Wpław przy akompaniamencie szyderstw ze strony rodzin i par idących kładką.

      • 5 0

    • Wpław

      • 3 0

    • Jak ktos wyżej juz napisał d**ili nie sieją , sami się rodzą ....

      • 0 0

    • Musisz przepłynąć.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.