Wiadomości

stat

Architektura jest godna zauważenia - mówi Agnieszka Lasota

- Dzieci niezwykle angażują się w budowanie miasta, wyczuwają jego przestrzenie, porządkują znacznie lepiej niż dorośli. Dobrze byłoby gdybyśmy wszyscy tak postrzegali przestrzeń.
- Dzieci niezwykle angażują się w budowanie miasta, wyczuwają jego przestrzenie, porządkują znacznie lepiej niż dorośli. Dobrze byłoby gdybyśmy wszyscy tak postrzegali przestrzeń. materiały prasowe

Za drzwiami własnego domu bardzo często nie widzimy otoczenia - budynków, detali, przestrzeni. Chcemy mieć ładną kuchnię, ale elewacja obchodzi nas mniej. O widzeniu architektury rozmawiamy z Agnieszką Lasotą, architektką i urbanistką propagującą zmianę sposobu myślenia o otoczeniu i dostrzeganie naszego wpływu na swoje miejsce zamieszkania. Założyła grupę "Zobaczyć na nowo", w tej chwili na zlecenie Urzędu Miejskiego w Gdańsku prowadzi warsztaty "Dolny Wrzeszcz w kolorze".



Gdybyśmy mogli zobaczyć jak jest, a jak mogłoby być, wielu z nas nie popełniałoby błędów, choćby przy wymianie okien.
Gdybyśmy mogli zobaczyć jak jest, a jak mogłoby być, wielu z nas nie popełniałoby błędów, choćby przy wymianie okien. materiały prasowe
Cz zwracasz uwagę na budynki, to czy są ładne czy brzydkie?

tak, przecież nie da się inaczej

88%

tylko kiedy jestem na urlopie i zwiedzam

4%

rzadko, zazwyczaj bardzo się spieszę i myślę o swoich sprawach

4%

nie, to nie ma dla mnie znaczenia

4%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 128
Ewa Budnik: Czy przemieszczając się po Trójmieście zwracamy na co dzień uwagę na architekturę?

Agnieszka Lasota:
Dobra architektura musi mieć użyteczną funkcję, konstrukcję zapewniającą jej trwałość i być piękna.* W naszym codziennym pędzie przez miasto zupełnie zapominamy o tym ostatnim aspekcie. To smutne, by tak wyglądało nasze życie. Jest to tym bardziej zaskakujące, że na każdym poziomie życia chcemy otaczać się pięknem - mieć piękną żonę lub przystojnego męża, piękny samochód, piękny dom, a w nim piękny salon. Tyle czasu i pieniędzy poświęcamy, aby zaaranżować swoje domowe wnętrza. A potem, żeby panował w nich porządek. A kiedy wychodzimy na ulicę przestajemy się rozglądać. Nie widzimy architektury, chociaż ona na nas podświadomie wpływa i oddziałuje - na nasz nastrój, stopień zadowolenia z życia, nawet na naszą wydajność, choćby tą w pracy.

Z czego to wynika?


Czynników jest kilka. Wychodzimy na ulicę i automatycznie zaczynamy myśleć o tym, co jest jeszcze do zrobienia, gdzie i z czym trzeba zdążyć, mamy głowę tak zaprzątniętą myślami, że jesteśmy nieobecni. Jeśli zaczynamy myśleć o wymianie okna, to najczęściej w kontekście tego, żeby było szybko i tanio, a nie czy to okno będzie piękne i dostosowane do pozostałych. Dlatego na przykład w Śródmieściu, Wrzeszczu, czy Oliwie, w zasadzie wszędzie, tak wiele jest bylejakości, zniszczonych budynków. Nie czujemy się współodpowiedzialni za miasto, dzielnicę, ulicę. I według mnie nie jest to skutek naszej mentalności czy kultury, tylko historii. Przez dziesięciolecia kazano, aby wszyscy byli równi. Ten sam mały fiat, mieszkania w takich samych blokach z wielkiej płyty... Teraz chcemy się wyróżniać. Z tego wynika ogromne, czupurne współzawodnictwo - każdy chce, aby jego budynek po remoncie wyglądał lepiej i bardziej bogato niż pozostałe... Oni mają piaskowy kolor, to ja zrobię pistacjowy... Sąsiad zamówił drewniany daszek nad wejściem, to ja kupię taki nowoczesny w hipermarkecie, ona ma kutą barierkę, to ja będę miał ze stali nierdzewnej...

I potem mamy taki efekt jak w Dolnym Wrzeszczu, gdzie domy mienią się różnymi kolorami nowych elewacji...


Tak. Pozwoliliśmy sobie zapomnieć o estetyce, o spójności. To też kwestia złego zarządzania. Mamy zbyt mało dokładne plany zagospodarowania przestrzennego albo w ogóle są one nieuchwalone. Do tego nie zdajemy sobie zupełnie sprawy na przykład z jakości wynikającej z zachowania spójności kolorystycznej. Dzieci, którym pokazuję obrobione cyfrowo zdjęcie kamienic w takim samym kolorze, z takimi samymi oknami mówią, że jest ładnie. A kiedy pokazuję im rzeczywiste zdjęcie - gdzie każdy budynek ma inny kolor, inne okna, mówią - jak to dzieci - szczerze i bez kombinowania, że widzą... bałagan, że ludzie się ze sobą nie dogadują, że wygląda jakby sobie robili na złość (!). I jeszcze, że rywalizują ze sobą. Jaki to prosty, wydawałoby się oczywisty, wniosek... Tylko nam się wydaje, że one tego nie widzą. Chcemy te nasze pociechy obdarzyć jak największą otoczką miłości i troski, tworzymy im piękne pokoje, wymagamy od nich porządku, a potem wypuszczamy na ulice, gdzie... jest jak jest.

W zachodniej Europie jest lepiej?


Tam chociażby sama edukacja jest inna. Dzieci w szkole uczą się kolorów i ich łączenia. Świat nie składa się tylko z czerwonego, niebieskiego, żółtego i kilku pochodnych. Jest także wrzosowy, pistacjowy, kawowy itd... W naszych szkołach to nadal abstrakcja. Poza tym na tak zwanym Zachodzie jest coś takiego jak tożsamość kulturowa. Ona też była kształtowana przez wieki. Na przykład w Austrii są miasta, gdzie na wszystkich balkonach są pelargonie. To naprawdę pięknie wygląda, ale nie wyszło samo z siebie. Mało kto wie, że zaczęło się od odgórnego nakazu, ale z czasem przyjęło się. Niestety, kiedy turyści stamtąd przyjeżdżają do Polski patrzą na reklamy przy drogach, obwieszone nimi miasto i tę kolorystykę i dziwią się... Są tacy, którzy przyjeżdżają do naszego kraju od wielu, wielu lat, bo na przykład żona jest Polką. Kiedy słyszą, że przecież jest lepiej, bronią się w dość obrazowy sposób, mówiąc: nie, "lepiej" zakładałoby, że było dobrze. U was było źle. Teraz jest co najwyżej mniej źle.

Jak można to zmieniać?

Może to banalne, ale... zacznijmy rozglądać się po wyjściu z domu. Po prostu zauważać to co ładne, dopracowane, piękne. Tak jak dzieci zachwycają się kolorowymi liśćmi. Zaczniemy oceniać - to jest ładne, a to jest brzydkie, kształtować swoje zdanie - podoba mi się, nie podoba mi się. Zaczniemy zauważać detale, mnóstwo detali, w tym detali architektonicznych, czy elementów kompozycji urbanistycznej, rzeczy, kwiaty, drobiazgi, z których składają się nasze miasta - ciągi ulic, przestrzeń, budynki ze swoją skalą i architekturą. Bądźmy świadomi tego, że otoczenie może tak łagodzić obyczaje, jak i wzmagać frustrację, złość, agresję. I tego, że jesteśmy współodpowiedzialni za to, jak ono wygląda. Mówię tu również o takich "niskobudżetowych" akcjach, jak sadzenie kwiatów w oknach. A na ścianie domu zawsze możemy puścić bluszcz, czy winobluszcz, które ubarwią nasz świat, zasłonią zniszczoną elewację, czy namalowane graffiti i jeszcze z przyjemnością "wypiją" wilgoć ze ściany.

Czyli jest szansa, że za kilka pokoleń będziemy bardziej świadomi?
Wymyśliłam taki pakiet gier. Kolejne etapy ustawione są w porządku logicznym - od budzenia spostrzegawczości, przez uzmysłowienie sobie uczuć, jakie budzą zdjęcia z mojej ulicy, dzielnicy, miasteczka, aż po edukacyjną część, kiedy uczymy się co to jest gzyms, symetria, spójność kolorystyczna itd. Spacerujemy po swojej dzielnicy z "otwartymi oczami". Z takich zajęć wychodzi się ze świadomością otoczenia, wiedzą, że składa się ona z różnych elementów. To doskonały program dla szkolnej klasy, grupy znajomych, którzy chcą głębiej postrzegać swoją dzielnicę czy miasto, a nawet sposób, żeby turystom czy gościom z zagranicy w półtorej czy trzy godziny pokazać miasto "naprawdę" - to coś innego niż zwiedzanie zabytków na Trakcie Królewskim...

* To trzy cechy dobrej architektury wymienione w pierwszym, a przynajmniej najstarszym zachowanym traktacie o architekturze napisanym przez Witruwiusza (Marcusa Vitruviusa Pollio) - rzymskiego architekta kształconego w Grecji.

Czytaj także: Wymieniasz okno, dostosuj się do sąsiadów

Jakie znaczenie w naszym życiu ma architektura?

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (11)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.