Wiadomości

Kredyty hipoteczne. Spłatę rat można zawiesić na kilka miesięcy

Najnowszy artukuł na ten temat

Nietypowe inwestycje mające przeciwdziałać pandemii

W sytuacji, gdy domowy budżet się kurczy, zawieszenie rat kredytu może się okazać przysłowiową ostatnią deską ratunku.
W sytuacji, gdy domowy budżet się kurczy, zawieszenie rat kredytu może się okazać przysłowiową ostatnią deską ratunku. fot. 123rf/Andriy Popov

Banki już reagują na obawy kredytobiorców o zdolność regularnej spłaty kredytów hipotecznych w konsekwencji panującej epidemii. Możliwość czasowego (zwykle na trzy lub sześć miesięcy) zawieszenia spłaty rat kredytu (lub ich części) proponuje coraz więcej banków. Jednak zanim wypełnimy formularz, warto się dowiedzieć, na czym dokładnie w danym banku "wakacje kredytowe" polegają.



Zawieszenie spłaty rat kredytu:

skorzystał(a)bym tylko, gdybym nie miał(a) wyjścia 36%
skorzystał(a)bym, żeby przez kilka miesięcy wydawać pieniądze na coś innego 22%
na razie nie muszę podejmować decyzji w tej sprawie 21%
nie wchodzi w grę, to muszę regulować niezależnie od okoliczności 9%
nie mam kredytu 12%
zakończona Łącznie głosów: 584
Wstrzymanie działania wielu przedsiębiorstw, a nawet całych branż dla wielu gospodarstw domowych oznacza rosnącą obawę o płynność domowego budżetu, w tym możliwość spłacania kredytów hipotecznych.

Banki już przewidują taką sytuację i kolejno zapowiadają, że możliwe będzie zawieszenie spłaty kredytu na mieszkanie. Warto przy tym pamiętać, że nie jest to gest miłosierdzia ze strony banków - utrzymanie kredytobiorcy i ciągłości spłaty zaciągniętego przez niego zobowiązania leży w interesie banku. Wypowiadanie umów kredytowych klientom, którzy zapewne (w związku z utratą pracy lub obniżeniem dochodów) mają tylko przejściowe kłopoty finansowe jest dla tych instytucji niekorzystne wizerunkowo, a przede wszystkim kosztowne. Egzekucja z nieruchomości długo trwa i pochłania dochód, który bank miał uzyskać z udzielonego kredytu. Dlatego zamiast mnożyć obawy o to, że "bank zabierze mi mieszkanie", lepiej pytać o możliwości.

Wakacje kredytowe w kolejnych bankach



Większość banków od dawna oferowała możliwość zawieszenia spłaty kredytu, zwykle na miesiąc. Teraz jednak kolejne banki informują, że spłacanie rat będzie można zawiesić na trzy lub sześć miesięcy. Przy czym chodzi o trzy kolejne, następujące po sobie, miesiące. Ofertę przerwy w spłacaniu kredytów hipotecznych swoim klientom przedstawiły już:
  • BNP Paribas (trzy miesiące)
  • ING (do sześciu miesięcy)
  • mBank (do sześciu miesięcy)
  • Pekao Bank Hipoteczny (na trzy miesiące)
  • Bank Pekao (do trzech miesięcy)
  • PKO BP (do trzech miesięcy)
  • Santander (na trzy lub sześć miesięcy).

Nad wprowadzeniem wakacji kredytowych pracują: BOŚ Bank, Get in Bank, Millenium, Bank Pocztowy.

- Zawieszenie spłacania rat odbywa się bezkosztowo, nie są pobierane żadne opłaty manipulacyjne, a sama procedura sprowadza się zwykle do wypełnienia wniosku na stronie internetowej banku - mówi Karol Dzięcielski z A&K Your Finance Kredyty Specjaliści od Trudnych Kredytów. - Jednak uczulam: zanim to zrobimy, sprawdźmy dokładnie, co tak naprawdę oferuje nam bank. W każdym z nich zasady udzielenia wakacji kredytowych są nieco inne.

Sprawdź: cała rata, kapitał czy odsetki?



W każdej racie spłacamy kapitał (sam kredyt) oraz odsetki (zarobek banku). Na przykład w przypadku raty wysokości 1 tys. zł może się okazać, że 650 zł to odsetki, a 350 zł to sam kapitał.

Tymczasem banki w ofercie wakacji kredytowych podają, czy zawieszeniu podlega: rata kapitałowo-odsetkowa (całość), rata odsetkowa czy rata kapitałowa. Te różnice dotyczą także wyliczonych powyżej banków. Jeśli - w odniesieniu do powyższego przykładu - można przez trzy miesiące zawiesić spłatę 350 zł, to ulga jest niewielka.

Doradcy finansowi w Trójmieście



- Można to wyjaśnić także na klasycznym przykładzie kredytu w wysokości 300 tys. zł zaciągniętego na 30 lat w opcji rat stałych - odsetki w początkowej fazie spłaty są wtedy wyższe. Rata łączna wynosi około 1,4 tys. zł, odsetki około 950 zł, a kapitał około 450 zł. Jeśli okaże się, że bank proponuje wakacje kredytowe tylko od raty kapitałowej - 450 zł, to w zasadzie jest to niewielka pomoc - ostrzega Karol Dzięcielski.

Raty trzeba będzie spłacić



Bierzmy też pod uwagę, że wakacje kredytowe nie oznaczają, że bank swoim klientom umorzy spłatę kilku rat. Trzeba będzie je zapłacić później.

- Bank albo wydłuży okres spłaty kredytu, czyli na przykład zamiast 200 rat będziemy mieli ich do spłaty 206, albo zawieszone raty doliczy do rat, które spłacać będziemy w pozostałym okresie, co oznacza, że każda kolejna rata będzie wyższa - tłumaczy Karol Dzięcielski. - Przed wypełnieniem wniosku warto zatem dokładnie dowiedzieć się, w jaki sposób w przyszłości płatne będą zawieszone raty, a także poprosić o wyliczenie, o ile wyższe będą kolejne raty.
Nasz ekspert wyliczył orientacyjnie, że przy zawieszeniu kredytu na 300 tys. zł na sześć miesięcy każda kolejna rata z harmonogramu wzrośnie o kilkanaście złotych.

- Wiele zależy tu od samej kwoty kredytu. Im wyższy jest sam kredyt, tym wyższa jest kwota odsetek, a więc te dodatkowe, doliczone do kolejnych rat kwoty będą bardziej widoczne i odczuwalne. Warto każdorazowo upewnić się w banku, jakiej wysokości będą raty w późniejszym okresie spłaty - podkreśla po raz kolejny Magdalena Dias z firmy Projekt Finanse Magdalena Dias.

Obniżone stopy procentowe - niższe raty



Warto przy tym jednak pamiętać, że w najbliższym czasie dla większości kredytobiorców wysokość rat nieco spadnie. W odpowiedzi na kryzys związany z koronawirusem Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe do rekordowego poziomu 1 p.p. (do niedawna było to 1,5 p.p.). Dla wszystkich kredytobiorców, których wysokość odsetek jest oparta o WIBOR 3M lub WIBOR 6M, oznacza to obniżkę wysokości raty.

Eksperci nie są zgodni co do tego, od kiedy klienci, którzy mają tak skonstruowane kredyty, będą płacić mniej. Pewne jest jedno: system bankowy podlega pewnej bezwładności - decyzja, która zapadła w RPP kilka dni temu, dla klientów będzie skuteczna dopiero wtedy, kiedy otrzymają oni kolejne zawiadomienie o wysokości rat.

Czytaj także: wcześniejsza spłata kredytu hipotecznego: czy to się opłaca?

Opinie (159) 4 zablokowane

  • Nie chce złowieszczyć ale rynek nieruchomości posypie się jak domek z kart... zero turystów, Ukraincy (36)

    pouciekali do kraju, ludzie potraca prace za ktore można spłacac kredyty, nie wiadomo ile to bedzie trwało i czy sie nie powtórzy. Dla tych co nakupowali apartamentow na wynajem.... nieciekawie sie zapowiada, jestesmy juz w innym świecie i innej rzeczywistosci, i - przekornie - byc moze spowoduje to powrot do normalnosci, bo o normalnosci na rynku nieruchomosci w sporej czesci swiata trudno bylo ostatnio mówic.

    • 87 16

    • Nieciekawie będzie dla tych, którzy nakupowali na kredyt. Reszta najwyżej obniży czynsz o 10%. (21)

      Na rynku mieszkaniowym ciagle brakuje 1,5-2,5mln mieszkań. Nie wszystkie słoiki wrócą do siebie, bo większość nie ma do czego i nie chce wracać. Ceny nieruchomości w dolnym tarasie zatrzymają się, spadną ceny mieszkań w nowych dzielnicach. Już to dwa razy przerabiałem.

      • 24 16

      • Mieszkan nie brakuje. Cale centra duzych miast, tysiace mieszkań - to wynajem (17)

        Oczywiscie inna sytuacja jest w malych czy nieatrakcyjnych miasteczkach, ale tam ma to odzwierciedlenie w cenach na bieżąco. Nie sądze by obniżka czynszu o 10% spowodowała lawinowy wzrost wynajmu czy napływ turystów tym bardziej, że wynajmujący tez musza miec pieniadze na czynsz, a kredyt sam sie nie spłaci, nie mowiac o jakimkolwiek zarobku. Myc moze trzeba bedzie sparafrazowac slynnego Marka Wielgo - kto nie sprzedał mieszkania przegrał zycie.

        • 22 7

        • A ty dalej o tych z kredytem ... (14)

          Zajmuję się wynajmem od ponad 20 lat, obecnie mam 6 mieszkań w dobrych lokalizacjach, kupionych zawsze za gotówkę które wynajmuję długoterminowo informatykom, dyplomatom i kadrze zarządzającej realizującej tutaj wieloletni kontrakt, bo podstawa to wypłacalny najemca, którego trzeba głaskać by go nie stracić Miesięcznie z samego wynajmu mam na czysto 14tyś. zł. Nawet jeżeli będę musiał obniżyć czynsz o 50% to też przeżyje. Więcej, w dobie korekty chce kupić jeszcze jedno mieszkanie. Żaden kryzys nie trwa wiecznie, a mieszkać gdzieś trzeba.

          • 16 28

          • (1)

            Zapomniałeś o gwiazdach kina i estrady.

            • 41 3

            • Co mnie one,

              dobre studia matematyczne i ekonomiczne mają większa siłę sprawczą niż 5 minut wątpliwej (w większości przypadków) sławy.

              • 5 9

          • (4)

            No, ale ty to nie caly swiat, na peczki jest inwestorow na kredyt.

            • 12 0

            • Bo są kapitalistami bez bez kapitału. Mają słaby Tier1 ratio. (1)

              • 5 0

              • i CIR równy prawie 1

                • 0 0

            • Tak. To kredytowi golodupcy ale (1)

              Jest tez wielu co mają kasę szczególnie lewa i muszą wziąć kredyt. Po prostu wtedy nie interesuje się nimi skarbówka. Ratę spłacają z pieniędzy zakopanych w ogródku. Szczególnie tak jest kupionych wiele ekskluzywnych nieruchomości , niby na kredyt ale bez obawy o spłatę. Ale może z 10 % max.

              • 11 0

              • To jest właśnie sposób na pranie pieniędzy.

                • 0 0

          • zakup inwestycyjny w kryzysie (2)

            też się nad tym zastanawiam, ale zadałem sobie pytanie czy np. jak na takim Przymorzu cena spadłaby z 12k do 9k za m2 (co uważam za realny spadek) to czy kupiłbym na najem i doszedłem do wniosku, że nie kupiłbym bo jest duże ryzyko spadku cen najmu a rentowność na poziomie 3% brutto mnie na chwilę obecną nie interesuje. Ceny najmu trzeba było obniżać już w styczniu, lutym czyli przed epidemią żeby znaleźć najemcę, kryzys może to spotęgować

            • 12 0

            • chyba ze ten wirus bedzie wracal co roku jak kazda grypa

              i wtedy lipa.

              • 4 0

            • W centrum budują z taką górką że ceny mogą spać do 7 tys, śmiało.

              Budują za 3,3 tys/m plus działką 4,5 + zysk = 6,5 do 7 tys. A nie jak teraz 12:) Taki developer to chce od razu zarobić dla siebie dzieci wnuki a jakby mógł to i na prawnuki

              • 10 2

          • Ja jestem przedsiębiorcą i zarobiony jestem po uszy mam dwa domy w Gdańsku i kaszukach a na koncie 8 mln.

            Nie ładnie sięchwalić.

            • 2 3

          • (1)

            Czyli wynajmujesz pasożyta społecznym którzy doją maluckich.
            Jak słyszę kadra zarządzająca i dyplomaci to bierze mnie na wymioty.
            Zarządzający nie swoim i gnoje po układach

            • 7 0

            • Pecunia non olet

              • 1 0

          • Szukam dojrzalej Pani

            ty co najwyzej w nogach spisz i sluchasz jak paznokcie rosna a nie masz 6 mieszkan.

            • 7 1

        • jesteś gołodupcem i dlatego piszesz takie bzdety (1)

          a 10 których poparło ten post to następnych 10 gołodupców którzy mają tyle co ty i razem możecie się popierać w swoim poziomie zero żeby zaspokoić swój żal zazdrości

          • 3 12

          • strach widzę obleciał, ale dalej chojraczysz.

            • 9 1

      • niestety ale w gdańsku raczej mamy nadpodaż mieszkań i mnóstwo inwestycji w budowie i planach

        a znaczna część zasobów jest wynajmowany tysiącom Ukraińców, którzy są tutaj tylko tak długa jak jest praca i jak ta praca się im kalkuluje. Budownictwo stanie bez dwóch zdań a wraz ze spowolnieniem w budownictwie zmniejszy się zapotrzebowanie na pracowników

        • 14 3

      • ... jak ja czytam takich pseudoznawców rynku jak ty to aż się chce wymiotować (1)

        pewnie piszesz to po to bo nie masz nic wynajmujesz i modlisz się że może kryzys na świecie albo jakaś epidemia pozwoli ci zaoszczędzić na czynszu

        • 7 10

        • Śmiało, rzygnij sobie. W strachu chce sie wymiotowac

          to normalne.

          • 6 4

    • korekta na rynku nieruchomości była nieunikniona, epidemia tylko to przyśpieszyła (1)

      nadpodaż mieszkań na najem krótko i długoterminowy też już była przed kryzysem,
      Ja myślę że sama epidemia o ile wszystko się zakończy do świąt nie odbije się na rynku jak fajt, że na rynku była bańka i duża nadpodaż mieszkań

      • 17 3

      • Obawiam sie ze to nie bedzie tylko "korekta"

        • 14 2

    • a co mnie obchodzą Ci co kupili mieszkania na wynajem... przecież mogą sprzedać je (8)

      trzeba się martwić i miejsca pracy, o ludzi a nie o cwaniaków, którzy przez miekszania na wynajem podbijali ceny mieszkań na rynku

      • 22 2

      • (7)

        Moga albo nie moga, zeby sprzedac musi ktos chciec kupic, a zeby chciec kupic musi miec pieniadze albo przynajmniej prace. Takze moca co najwyzej wystawic na sprzedaz, a czy sprzedadza to sie okaze.

        • 12 1

        • wszystko da sie sprzedac, jedynie cena musi byc odpowiednia. (6)

          • 14 0

          • Tak. Ale kiedyś znajoma musiała na (5)

            Szybko sprzedać auto. Samochód warty 50 koła sprzedała za 28. To odnośnie szybkiej sprzedaży.

            • 10 0

            • zycie.....

              • 7 0

            • No i tak własnie bedzie.

              • 8 0

            • (1)

              I dokładnie tak samo jak w 2008 pęknie bańka, która się napompowała na rynku nieruchomości.

              • 9 0

              • nic nie wiesz

                • 0 7

            • widocznie jakiś cwaniak wyczuł to że żależało jej na szybkiej sprzedaży

              poprostu nieporadana ta znajoma nie znała zasad gry

              • 0 4

    • ja czekam na spadek cen

      :)

      • 7 0

    • człowieku jak słyszę twój bełkot zazdrości to mi się aż żal ciebie robi (1)

      propagandę siejesz tak samo jak pis w TVP 1 a pojęcia o niczym nie masz

      • 5 7

      • w poscie gdzies tam powyzej chcialo ci sie wymiotowac. zdecyduj sie.

        • 0 1

  • wakacje kredytowe to nic innego jak dodatkowy zarobek dla banku (11)

    taka to jest właśnie "pomoc" banków

    • 74 3

    • a jak pozyczasz od kupmpla kase

      to tez pomaga Ci splacac?

      • 9 6

    • bank millenium zaoferował mi coś takiego, że odpusciłem sobie taką pomoc (4)

      jeden z wiekszych banków a zachowuje się jak pijawka

      • 9 3

      • dokladnie (3)

        juz dzwonilem do nich.nie ma problemu,moga mi przez tel zwiesic na trzy miesiace 60k kredytu ktory jeszcze zostal.bedzie mnie to kosztowalo 1400zl wiecej.nie oplaca sie,no ale nieraz trzeba stracic,inaczej sie nie da.ot,zycie.

        • 3 1

        • Możesz napisać więcej szczegółów? (2)

          Za co miałbyś płacić 1400 zł więcej? Jak to była dokładnie propozycja? Pytam, bo też mam u nich kredyt i myślę co zrobić w tej sytuacji, ale nie dzwoniłem jeszcze.

          • 1 0

          • To ja Ci podam przykład z Mbanku (1)

            Świeży kredyt na dom, 3.5k raty. To, co zawieszają, to kapitał, odsetki zostają, jak były.
            Czyli moge teraz oszczędzić jakieś 2k, co mnie będzie kosztowało coś koło 10k.

            Taaaa....

            • 1 0

            • Przez np 6 miesięcy prolongaty spłacasz odsetki od stałej kwoty gdyż kapitał się nie zmniejsza.

              Koszt to właśnie wartość odsetek za dodatkowy okres kredytowania

              • 0 0

    • racja, za darmo szysko powinno być

      • 6 4

    • ale na co liczyłeś, przepraszam? (2)

      Jeśli z jakiegoś powodu chwilowo nie jesteś w stanie spłacać raty to wolisz je chwilowo umorzyć i spłacić potem czy od razu pozbyć się mieszkania? Skoro to jest "pomoc" w cudzysłowie, to jakiej oczekiwałeś? Że ci kredyt anulują czy może umorzą raty? Dobre sobie

      • 6 4

      • (1)

        faktyczna pomoc to zawieszenie płatności rat kapitałowo-odsetkowych np na 3 miesiące, a po 3 miesiącach kontynuowanie spłat na identycznych warunkach jak sprzed "wakacji" , oczywiście okres spłaty wydłużyłby się o te 3 miesiące, ale nie byłoby dodatkowych kosztów.
        To co rzekomo proponują banki to nic to nowego, możliwość zawieszenia kredytu na aktualnych warunkach była oferowana przez banki od dawna.
        może ktoś mi wytłumaczy co w zasadzie wynegocjował z bankami Adrian? bo naprawdę nie wiem.

        • 1 1

        • Serio?

          Ty byś płynność swojej firmy naraził dla klientów?

          • 0 0

    • dokładnie...prezes UOKiK już ostrzega

      • 1 1

  • Bez wydłużenia okresu kredytowania ... (3)

    o okres zawieszenia rat kapitałowych - to żadna pomoc - a odsunięcie w czasie kumulacji kłopotów.
    Tak jak zamiatanie pod dywan sprawy kredytów walutowych i udawanie, że nie ma żadnego problemu.
    Przy nieudolnej polityce i braku zarządzania stopą procentową przez NBP problemy będą się tylko piętrzyć. A tania złotówka nie pomorze nawet eksporterom, którzy również będą mieli kłopoty.
    Pomoc skierowana głownie do banków, aby dalej wspierały budżet.

    • 27 8

    • Kolejny wierzący w sprawiedliwość społeczną. (1)

      Zacisnęłem zęby i oszczędzałem. Nie kupiłem super fury, nie jeździłem na drogie wczasy. Spłaciłem 3 lata temu kredyt frankowy. Moi znajomi zarabiający znacznie więcej do dzisiaj mają kredyty frankowe i lamentują jak to ciężko.

      • 7 4

      • Pod koniec kredytu frankowego nie opłaca się spłacać gdyż i tak rata to głównie kapitał, szczególnie przy takich wysokich kursach, po co się wyzbywać rezerw finansowych jednym rzutem dla banku, korzyść chyba tylko taka że uwalszniasz się od jakichkolwiek kontaktów z tymi lichwiarzami

        • 5 0

    • pomoże to nie pomorze

      • 0 1

  • A w banku mówią, że nie można.

    I że nie należy wierzyć we wszystko co Morawiecki mówi, poważnie.

    • 23 7

  • Tak wszyscy złorzeczyli na 500 plus (6)

    A teraz nagle Ci yntelgenci wystawiają łapska po jakieś frukta. Żadnej pomocy. Niech sobie radzą sami.

    • 23 25

    • (4)

      500+ to dla wielu czesc raty wlasnie na cos. Dzieciaki basen czy inne atrakcje to w tv a rodzicom dodatkowy grosz wpadl to szybko zmiana auta.

      • 10 3

      • Dlatego wiele osób opowiada się by odebrać 500+ ludziom, którzy zarabiają powyżej płacy minimalnej. (3)

        Należy przemyśleć, czy osoby zarabiające powyżej średniej krajowej nie powinny oddawać części wynagrodzenia dla mniej zamożnych rodzin. Oczywiście należy również odebrać tym pierwszym 500+. Nawet w Konstytucji mowa jest o solidaryźmie, a to rozwiązanie to najlepszy jego wyraz.

        • 6 10

        • Bzdura (2)

          Siedzę w jednej pracy 8h, w drugiej 3-4h dziennie. Z dzieckiem i żona widuję się wieczorami. W weekendy, jak tylko mogę, to też pracuję. Naszczęście z domu. 500 dostaję. A ta "biedna" cześć społeczeństwa, której niby się bardziej należy, siedzi na tyłku...albo wszyscy, albo nikt.

          • 7 6

          • to, że nie potrafisz znaleźć sobie lepszej pracy mówi tylko o Tobie.

            nic dziwnego, że musisz zasuwać na kilka frontów.

            • 4 6

          • Nie kumam po co tyle pracowac? Praca 8h nie wystarczy? Chlopie szkoda zycia i zdrowia. Przemysl wlasnie teraz co znacza dobra materialne..

            • 2 3

    • Dać bony na szkolenia z Excela, papier, toner, maszyny

      Dać wędkę a nie rybę hehehe

      • 3 0

  • a co z (1)

    BPH?

    • 9 1

    • Napisz do banku.

      Tutaj raczej ci nie odpowiedzą :D

      • 4 0

  • A frank (4)

    Już nie spadnie tylko zdrożeje,na jesień po 5 zł,ledwo co uporają sie z koronawirusem to trzeba bedzie ratować gospodarke,zawsze zastanawiałem sie co czują frankowicze budząc sie rano

    • 29 10

    • Że mi dobrze.
      Budzę się we własnym domu, a ty nadal u matki w kawalerce.
      Ps. Rada życiowa: skup się na sobie, a nie na tym co czują obcy tobie ludzie

      • 28 12

    • (1)

      Zapytaj Niemca albo Francuza w jakiej walucie biora kredyty. Pewnie w zlotowkach...albo rublach. Nie? Nie! W swojej walucie.

      • 10 12

      • A ty wielu pytałeś?
        Że znasz te jezyki to pewne.

        • 9 2

    • Trzeba było przewalutować po kursie 3,6zł

      Niestety, szkoda że PIS nie zrobić obowiązkowego przewalutowania wszystkich kredytów ze stałym kursem 3,6zł (był taki chyba w 2019 lub 2018 - mogę sprawdzić kiedy przewalutowałem swój).

      Banki by nie jęczały, a zapis w ustawie, że na pisemną prośbę kredytobiorcy zostawiają jak jest by wystarczył dla niezadowolonych ludzi.

      Dziś wielu by się cieszyło !

      • 4 0

  • Wakacje kredytowe. (11)

    Śmiech na sali. Poważnie. Współczuję tym co mają kłopoty finansowe. Banki same z siebie nikomu nie pomogą. Wielka mi pomoc jak bank proponuję zawieszenie raty kapitałowej i w dodatku nie wydłuża okresu. Brawo Santander. Wielka ściema pod publiczkę i tyle.

    • 62 3

    • (9)

      Pamiętam kryzys 2008 2009 chodź moja wiedza ekonomiczna była wtedy zerowa. Mieliśmy biedę. Ledwo starczyło na chleb i podstawowe potrzeby. Wynajmowalismy m i ciężko było coś odłożyć. Jednak przez 10 lat odkladalismy gotówkę mimo droższy na rynku. Teraz nasza sytuacja jest lepsza bo za rok dwa kupimy za gotówkę w końcu swoje mieszkanie.
      Nie mam nic do wynajmujących, każdy chce zarobić.
      Ale ten kryzys to dla nas szansa i chcemy ja wykorzystać.

      • 14 7

      • No niezła bieda jak w 10 lat odłożyłeś na mieszkanie (8)

        A przy tym wynajmowałeś mieszkanie i normlanie żyłeś?

        To ile masz na kocie 600 czy 800 tys? Bo wiesz tyle trzeba dać za 3 pokoje w normlanej lokalizacji, a nie kawalerkę pod wysypiskiem.

        • 15 14

        • (2)

          przecież napisał, że chce kupić za rok lub dwa lata, czyli będzie potrzebował 300-400 tys

          • 8 3

          • (1)

            No i?
            To nadal oszczędności około 40 tys rocznie.
            Dla większości rodzin w Polsce, które nic nie dostały i muszą się same utrzymać to kwota astronomiczna.

            • 6 2

            • Czyli miesiecznie ktos odklada 3.000 pln, niezła bieda...

              .

              • 0 0

        • (4)

          A gdzie jest napisane ze ma zamiar kupic 3 pokoje w normalnej lokalizacji a nie kawalerke na ujescisku?

          Poza tym z zakupem za rok/dwa za gotowke to moze byc roznie jak bedzie hiperinflacja i pieniedzmi bedzie mozna sie najwyzej podcerac. :)

          • 6 2

          • (3)

            Hiperinflacja to bardzo mało prawdopodobny scenariusz, chociaż inflacja niewątpliwie pójdzie w górę.
            Ceny mieszkań natomiast zaliczą potężne spadki w perspektywie roku, więc jeśli ktoś ma gotówkę spokojnie kupi znacznie taniej.
            Obecnie budowane jest ok 800 tys. mieszkań a zapotrzebowanie szacuje się na ok 1 mln przy aktualnym (już nie) popycie. Problem jedynie w tym, że popyt drastycznie spadnie na skutek wzrostu bezrobocia, obniżenia płac czyli ogólnie recesji gospodarczej więc nie trudno przewidzieć co stanie się z cenami mieszkań tym bardziej że jest z czego schodzić.
            Deweloperzy robią co mogą aby utrzymać obecne ceny jak najdłużej, więc jeśli macie trochę kasy spokojnie czekajcie, pojawią się okazje cenowe.

            • 4 2

            • (2)

              No ja w sumie nie potrzebuje jeszcze mieszkania, wiec nie kupilem, ale mam kilkaset tysia odlozone i w sumie jakby we w miare rozsadnych lokalizacjach ceny zrobily sie atrakcyjne to bym pewnie kupil. No ale nie mam mimo wszystko pewnosci ze tej hiperinflacji nie bedzie, co prawda mam zdywersyfikowane i nie trzymam w PLN wszystkiego, no ale na tyle duza czesc ze moglbym zbiedniec.

              • 1 0

              • (1)

                Słusznie, dywersyfikacja oszczędności to teraz podstawa. Metale i mocne waluty sh mają sporą szansę zabezpieczyć majątek.
                Najgorszym scenariuszem dla zarządzających nami elit rządowo-biznesowych jest wymknięcie się sytuacji spod kontroli i utrata dotychczasowej mega uprzywilejowanej pozycji. Błyskawiczna dewaluacja waluty jaką jest hiperinflacja to sytuacja mocno nieprzewidywalna i nigdy nie wiadomo jak się zakończy. Znacznie lepsze rozwiązanie to długotrwała wysoka inflacja. Większość i tak się nie zorientuje a cel zostanie osiągnięty.
                Polska nie może sobie ot tak pozwolić na dodruk przez NBP, który jest częścią systemu bankowego, na to musiał wyrazić zgodę BIS. Nie czeka nas scenariusz Zimbabwe jak niektórzy wieszczą, ale raczej wariant Japoński.
                W każdym razie ceny nieruchomości w krótkiej perspektywie 1-2 lat będą spadać znacznie szybciej niż wartość PLN.
                Trochę ludzi zgromadziło przez lata oszczędności, które trzymają na kontach, straszy się ich z każdej strony więc jest szansa że kupią teraz nieruchomości po zawyżonych cenach jako bezpieczną lokatę kapitału. Stąd wpisy deweloperów i pośredników o tym, że ceny nie spadą.

                • 6 1

              • Nie dodrukują?

                Skarb Państwa wyemituje tony obligacji, które kupią sterowane banki państwowe - które to następnie spieniężą w NBP, w rezultacie rząd będzie miał nieograniczony kredyt, efektem będzie wysoka inflacja.
                Smutne jest to że mało kto na pandemii zarobi, biedni będą jeszcze biedniejsi, średniacy też w większości stracą, obronią się tylko grube ryby, jak zawsze.

                • 2 0

    • powiem ci tylko tyle ciesz się że nie szczekasz taka była impreza

      • 1 3

  • Dodać opcję w ankiecie: niech bank pocałuje mnie w d*pę

    • 45 0

  • (3)

    Ach te kredyty. A jak to potrwa dwa miesiace? To co? Dwie raty srednio po 1300-1500 zl rozloza ich na lopatki? Nie! Opedzluja opla spod bloku kupia cos tanszego i beda zyc dalej. Ledwo co sie zaczelo a niektorzy tym lamenten jakby juz szukali cwanego planu..

    • 12 11

    • od opla tanszy jest juz tylko matiz i lanos. (1)

      • 0 3

      • ..ktory jedzie tak samo.

        • 4 1

    • na lopatki nie ale za co ja do egiptu pojade?

      brajanek chce ajfona nie wiem czy brac na raty czy jednak jesc pasztet i za rok kupic za gotowke uzywany.

      • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.