Wiadomości

Czas na domowy zielnik

Nutka mięty w porannej herbacie, aromatyczna bazylia i oregano w sosie bolognese czy świeża pietruszka do rosołu... brzmi apetycznie. Jednak zanim kupimy nasiona lub sadzonki ziół zastanówmy się, czy i do czego będziemy ich używać.



Czy próbowałeś uprawiać zioła w domu lub na balkonie?

tak, nie wyobrażam sobie gotowania, gdyby nie było ich pod ręką 43%
tak, ale nie udało mi się wyrobić w sobie nawyku regularnego ich stosowania, więc zrezygnowałem 29%
nie, ale bardzo bym chciał i co roku się do tego przymierzam 21%
nie, i tak nie będę ich używać, ale idea jest słuszna 7%
zakończona Łącznie głosów: 112
Często domowy zielnik powstaje pod wpływem impulsu - u ogrodnika lub w markecie kupujemy nasiona albo sadzonki ziół, które akurat są pod ręką. Przynosimy je do domu lub ogrodu i szybko zapominamy nazwy roślin i ich przeznaczenie. Zanim więc wybierzemy się na zakupy, odpowiedzmy sobie na proste pytanie - po co chcemy uprawiać zioła?

Pierwszym i chyba najważniejszym powodem jest ich zastosowanie jako dodatku do potraw. Stąd przed założeniem zielnika przeanalizujmy: jakie zioła trafiają najczęściej do naszych dań, a jakie chętnie byśmy tam widzieli. Nie ma bowiem sensu kupować i pielęgnować na przykład cząbru, z którym nie będziemy wiedzieli, co zrobić. Z tego też powodu warto zaplanować zielnik tak, aby naprawdę był pod ręką. Po zioła, które posadzimy na drugim końcu ogrodu nie będzie nam się chciało pójść w czasie przyrządzania szybkiego posiłku.

Ważnym argumentem przy wyborze roślin do zielnika są ich właściwości lecznicze - mogą być pomocne przy walce ze stresem, z problemami trawiennymi czy przeziębieniem.

- Nie wszystkie zioła wyrosną z nasion i nie wszystkie będą chciały rosnąć w doniczkach. Ale jeśli mamy możliwość posadzenia własnych roślin to na trawienie na pewno doskonale wpływa kolendra, rozmaryn, szałwia, tymianek, piołun, mięta, lubczyk. Z kolei działanie uspokajające ma lawenda czy melisa - mówi Bogusława Bocianowska ze Sklepu Zielarsko-Medycznego Eko-Styl w Gdańsku. - W donicach na balkonie można wysiać na przykład nagietki. Ich kwiaty mają działanie przeciwzapalne.

Czytaj także: uprawa warzyw na balkonie

Warto wreszcie zwracać uwagę na walory estetyczne i zapachowe ziół. Niektóre z nich mają na tyle piękne kwiaty, iż mogą one konkurować z niejednym kwiatem ozdobnym. Niektóre gatunki warto z kolei uprawiać właśnie dlatego, iż ich aromat rozchodzi się po całej kuchni, balkonie lub części ogrodu.

- Z popularnych i łatwo dostępnych ziół ze względu na walory estetyczne i zapachowe na pewno warto posadzić estragon, lawendę i szałwię. Można je swobodnie łączyć w kompozycje
- tłumaczy Przemysław Borkowski z firmy ogrodniczej Cztery Pory Roku.

To, jakie zioła wybierzemy zależy również od tego, gdzie będą rosły. Czy w domu - na parapecie lub zawieszonych na relingu doniczkach, czy w donicach na balkonie, czy też zielnik stanie się wydzieloną częścią ogrodu. Wymagania i system korzeniowy niektórych roślin (na przykład lubczyku) uniemożliwia posadzenie ich w małej doniczce na parapecie. W kuchniach najpopularniejszymi są: bazylia, estragon, majeranek, rozmaryn, a także pietruszka (włożony do ziemi korzeń wypuści natkę). Oprócz zastosowań praktycznych, także ładnie prezentują się we wnętrzach. Często spotykane są również aromatyczne zioła lecznicze, takie jak: lawenda, tymianek, mięta, czy szałwia.


Jak dopracować się własnej ziołowej uprawy? Są dwa sposoby: zioła możemy wysiać lub po prostu kupić w sklepie ogrodniczym sadzonki, a w domu tylko je przesadzić. Ta druga metoda jest - zwłaszcza na początku przygody z zielnikiem - łatwiejsza. Większość ziół ma niezbyt rozległe systemy korzeniowe, dlatego też możemy w jednej podłużnej doniczce umieścić kilka sadzonek. Jednak z drugiej strony: wysiew nasion po pierwsze umożliwi nam uprawę naprawdę wybranych ziół (w sklepach ogrodniczych kupimy sadzonki tych najpopularniejszych), po drugie jest tańszy. W większości przypadków okres wysiewu nasion przypada na wiosnę, rozsadę natomiast przenosimy do docelowych miejsc wczesnym latem.

- Mamy już w sprzedaży sadzonki między innymi mięty, lawendy, tymianku, rozmarynu, lubczyku, curry, liści laurowych, pietruszki. Podstawowe sadzonki kosztują 4-5 złotych za sztukę. Większe krzaczki są droższe - mówi Paweł Orzoł z FH Ogrodnik przy Trakcie św. Wojciecha w Gdańsku. - Sadzonki ziół, które kupuje się u ogrodnika wyrastają pomału, nie są sztucznie pędzone tak jak te, które kupuje się w sklepie spożywczym do szybkiej konsumpcji; mają normalny system korzeniowy, dlatego przyjmują się bez problemu w ogrodach i mogą rosnąć tam - w zależności od gatunku - nawet kilka lat.

W domowych warunkach - na parapetach - stanowisko pod uprawę ziół powinno być jasne, słoneczne, chociaż odmiany takie jak np. mięta czy melisa wolą lekki półcień. Jeśli nie mamy w okolicach parapetu wystarczająco dużo miejsca, możemy zwiększyć przestrzeń, dostawiając niewielki stolik lub szafkę. Ciekawym i sprytnym rozwiązaniem jest także umieszczenie doniczek w podwieszanych koszach.

Dobrym rozwiązaniem jest wybranie pojedynczych, porcelanowych lub glinianych doniczek, w których każde zioło będzie rosło oddzielnie. Jeśli decydujemy się na kompozycje, uważajmy, aby rośliny nie były posadzone zbyt gęsto.

- Zioła potrzebują ziemi przepuszczalnej, nie może być ona zbyt ciężka, na dnie doniczki warto umieścić drenaż. Zasadniczo nie ma znaczenia, czy doniczka będzie plastikowa, gliniana czy drewniana, ale większość ziół pochodzi z klimatu śródziemnomorskiego, dlatego w glinianych pojemnikach wyglądają naturalniej. Warto także pokusić się o różne rozmiary i barwy doniczek - powstaje wtedy nie tylko roślinna kompozycja... ostateczny efekt jest ciekawszy - proponuje Przemysław Borkowski.

Podłoże nie powinno być zbyt ubogie, zdecydowanie jednak wystarczy ziemia uniwersalna, która dostępna jest w każdym sklepie ogrodniczym. Pilnujemy, aby ziemia nie była sucha i utrzymywała cały czas odpowiedni poziom wilgotności. Nawożenie nie jest konieczne, ale możemy to robić. W sklepach ogrodniczych można kupić gotowe nawozy organiczne do ziół.

Opinie (9) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.