• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Jak rozwiązywać typowe sąsiedzkie spory?

Joanna Puchala
6 maja 2018 (artykuł sprzed 6 lat) 
Spory sąsiedzkie powinny być rozwiązywane już w zalążku. Próba polubownego załatwienia nieporozumień jest najlepszą drogą rozwiązywania konfliktu. Spory sąsiedzkie powinny być rozwiązywane już w zalążku. Próba polubownego załatwienia nieporozumień jest najlepszą drogą rozwiązywania konfliktu.

Dobry sąsiad to skarb, zły - przekleństwo. Większość z nas ma doświadczenia i z tymi pierwszymi, i z tymi drugimi, którzy zakłócają ciszę i na różne sposoby łamią zasady życia pod jednym dachem. Jak rozwiązać spór, kiedy wyczerpiemy już wszystkie możliwości rozwiązania go polubownie?



Czy miałeś kiedyś konflikt z sąsiadem?

- Rozwiązywanie sąsiedzkich konfliktów nie należy do zadań straży miejskiej i w takie sprawy z zasady funkcjonariusze nie ingerują, o ile przy okazji toczonych sporów nie są popełniane wykroczenia - tłumaczy Wojciech Siółkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku.
Do podejmowania interwencji domowych straż miejska nie ma uprawnień. W takiej sytuacji powinna być wzywana policja.

- Zdarza się, że wezwany na interwencję patrol ma do czynienia z sąsiedzkimi nieporozumieniami. Strażnicy próbują wtedy namówić zwaśnione strony do polubownego zakończenia sporu. Dzięki mediacji naszych funkcjonariuszy w niektórych sprawach udało się osiągnąć ugodę. Wśród przykładów można wymienić konflikty, których podłożem było dokarmianie kotów lub gołębi, zbyt głośne szczekanie psa albo pozostawianie auta przez jednego kierowcę, w "ulubionym miejscu" innego - mówi Wojciech Siółkowski. - Bywało, że ktoś oburzony zachowaniem sąsiada, zamiast poinformować go, w czym tkwi problem, od razu wzywał mundurowych.
Sąsiedzkie spory powinny być rozwiązywane już w zalążku. Jeżeli nie ma takiej możliwości, to sposób rozwikłania problemu będzie zależny od tego, czy mieszkamy w bloku czy domu jednorodzinnym.

Temat numer jeden: zakłócanie ciszy nocnej



Najpowszechniejszą formą zakłócania korzystania z nieruchomości, które znajdują się w sąsiedztwie są tzw. immisje, które uregulowane zostały w Kodeksie cywilnym w art. 144 k.c.

- Każdy właściciel zanim podejmie jakikolwiek działania na swojej nieruchomości musi uprzednio zastanowić się, czy jego postępowanie nie wpłynie na sytuację sąsiada, dla którego takie zachowanie może mieć charakter uciążliwy. Wzorcowym przykładem jest grillujący w czasie "majówki" sąsiad w ogrodzie, którego intensywny dym przeszkadza jego sąsiadowi w relaksowaniu się w obszarze swojej przestrzeni - mówi radca prawny Alicja Sławińska z Kancelarii Radcy Prawnego Rafała Dylewskiego.
Immisje dzielimy na bezpośrednie i pośrednie.

- Immisje bezpośrednie z uwagi na fizyczną ingerencję w cudzy obszar własności zakazane wprost na mocy art. 140 k.c. Z kolei immisja pośrednia oddziałuje na nieruchomość sąsiednią, na przykład na skutek wytwarzania hałasu, nieprzyjemnych zapachów czy zakłócając korzystanie z nieruchomości sąsiednich w normalny sposób - dodaje Alicja Sławińska.
Jednym z najczęstszych powodów kłótni z sąsiadem jest zakłócanie spokoju. Chodzi tu głównie o hałas w późnych godzinach wieczornych lub nocą.

Czytaj także: głośna budowa za oknem, w jakich godzinach mogą pracować?

Warto przy tym zaznaczyć, że w przypadku sąsiadów w domach jednorodzinnych nie istnieje coś takiego jak przestrzeganie ciszy nocnej. Obowiązuje natomiast Kodeks wykroczeń, który reguluje kwestię spoczynku nocnego. Za jego zakłócanie grozi kara grzywny do 5000 zł, co wynika z art. 18 kw w zw. z art. 24 par. 1 kw. Występująca w blokach cisza nocna jest natomiast określana w statucie, regulaminie lub przez uchwałę wspólnoty mieszkaniowej.

- Za zakłócanie spoczynku nocnego grozi mandat. Jeżeli dana osoba nie przyjmuje mandatu, to policja składa wniosek do sądu o ukaranie. Jeśli w czasie pomiędzy zawiadomieniem a przyjazdem policji muzyka zostanie wyłączona, to policja przyjmuje zgłoszenie i może zwrócić się do sądu o ukaranie na podstawie powiadomienia przez sąsiada. Sąd może wziąć pod uwagę okoliczności łagodzące, takie jak uprzedzenie sąsiadów i ich zgoda na jednorazowe zakłócanie spoczynku nocnego - mówi adwokat Maciej Duszewski.
Zakłócanie spoczynku nocnego jest jednym z najczęstszych powodów konfliktów sąsiedzkich. Zakłócanie spoczynku nocnego jest jednym z najczęstszych powodów konfliktów sąsiedzkich.


Spór o remont



O ile dochodzenie swoich praw w przypadku zakłócania ciszy nocnej nie należy do najbardziej skomplikowanych, o tyle sytuacja może być trudniejsza, jeśli spór dotyczy prac remontowych. Ta kwestia najbardziej dotyka osoby mieszkające w blokach czy apartamentowcach.

- Warto pamiętać, że w przypadku dużej wspólnoty mieszkaniowej ustawa z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali - mając na uwadze dobro wspólnoty i panujące w niej relacje sąsiedzkie - nakłada na jej członków obowiązek przestrzegania porządku domowego i korzystania z nieruchomości wspólnej w sposób nieutrudniający korzystania przez innych współwłaścicieli. W przypadku członka wspólnoty, który stale i rażąco nie przestrzega narzuconych dla dobra ogółu reguł ustawodawca przewidział szczególny tryb eksmisji, który stanowi daleko posunięty środek prawny i dlatego powinien mieć zastosowanie w ostateczności - dodaje Alicja Sławińska.
Wspólnoty mieszkaniowe dzielimy na małe i duże. Duże to te, w których znajduje się co najmniej siedem lokali mieszkalnych.

- W przypadku małych wspólnot mieszkaniowych obowiązują przepisy ogólne Kodeksu Cywilnego, natomiast duże wspólnoty podlegają pod Ustawę o własności lokali - dodaje Maciej Duszewski.
Konflikty we wspólnotach dotyczą przeważnie zarządzania częściami wspólnymi, zwłaszcza jeżeli wiąże się to z kosztami dla mieszkańców.

Będąc właścicielem nieruchomości, która wchodzi w skład wspólnoty mieszkaniowej mamy prawo do uczestnictwa w decyzjach o częściach wspólnych takich jak: klatki schodowe, piwnice, garaże czy miejsca postojowe. Partycypacja w decyzyjności jest proporcjonalna względem powierzchni naszego mieszkania. To od niej zależy, w jak dużym stopniu będziemy o nich decydować. Jeżeli mamy do czynienia z dużą wspólnotą mieszkaniową to potrzeba uchwały współwłaścicieli. Decyzje są podejmowane większością głosów na zgromadzeniu lub poprzez zbieranie podpisów.

Klasycznym przykładem sporu pomiędzy sąsiadami są kwestie remontowe.

- Jeśli uchwała została podjęta, a jeden z mieszkańców z nią się nie zgadza, bo nie wiedział o podejmowaniu decyzji przez wspólnotę, to może zaskarżyć ją do sądu w terminie do sześciu tygodni od momentu, kiedy się dowiedział o uchwale. Jeśli wspólnota zakwestionuje zaskarżenie, to trzeba uprawdopodobnić, czyli wykazać, że nie wiedziało się wcześniej o uchwale - podkreśla Maciej Duszewski.
W przypadku kwestii remontowych dochodzenie swoich praw zazwyczaj trwa dość długo, bo spór może wymagać tzw. wiadomości specjalnych. W takiej sytuacji powoływani są biegli sądowi, którzy ocenią, czy przykładowo przeprowadzenie takiego remontu jest konieczne i w jakim zakresie. Powoływanie biegłych sądowych dodatkowo wydłuża cały proces.

- Składającemu zaskarżenie przysługuje prawo do wniosku o zabezpieczenie roszczenia na czas trwania poprzez wstrzymanie wykonania uchwały. Przykładowo jeśli na mocy uchwały wspólnota miała zaciągnąć kredyt, to sąd może przychylić się do wniosku i wstrzymać decyzję kredytową - podkreśla Maciej Duszewski.
Czytaj także: czy na terenie należącym do wspólnoty można grillować?

Miejsca

Opinie (282) 7 zablokowanych

  • (25)

    Moj sasiad notorycznie napie.rza krzeslami, ma kafelki i jak zacznie tym krzeslem jezdzic to glowa odpada, najgorzej jest kolo 6 rano bo oczywiscie mnie budzii ok 24, 1 w nocy bo tez mnie budzi. I to nie jest jednorazowe przesuniecie, tylko napieprza tak pol godziny z przerwami, co czlowiek przysnie to znow pobudka. Bylam juz z prosba aby podkleil krzeselka, a on stwierdzil, ze widocznie tak juz musi byc, ze slychac. No i nie wiem co zrobic, 3 letnie dziecko mi codziennie wybudza, maz w weekendy spi w salonie zeby sie wyspac a ja zaczynam miec nerwice od tego ciaglego niewyspania.

    • 88 10

    • Wszyscy mają być cicho,bo kaszojad śpi.najgorsze tomatki Polki.maja wszystkich innych w 4 literach.bachory drą mordy bez

      • 0 0

    • 3 letnie dzieko brrr

      ciekawi mnie jedno czy twoje dziecko czasem nie biega w te i we wte po panelach np. i kogoś pod tobą nie doprowadza do nerwicy,ja mam odwieczny problem z ludźmi z dziećmi więc mi jakoś Ciebie nie żal.

      • 1 1

    • AntyBachor

      Jest tylko jedna rada ... za**j g***a czym trzeba - to jest horror, od miesiąca bachory siedzą w bloku i napi**aja ile wlezie ... a ja z nimi zrobię co trzeba.

      • 3 2

    • :Q

      mój sąsiad o 3 w nocy przybija coś lub szafę składa ale mam to w dU... dajcie się cieszyć ludziom z życia.. wszyscy żyjemy i pracujemy w tym kraju..

      polecam udać się do psychologa.

      • 0 1

    • ja nie mam nic przeciwko bo często po nocy pracuje .sposoby na nie słuchanie hałasów są.

      ale jak ktoś ma dziecko lub psa.. to ma wycinać struny głosowe. ? :D

      weź się wyśpij może albo wyprowadź się do domu jednorodzinnego
      ja popieram tych którym nie przeszkadza..chociaż na ogół zachowuje się cicho w przeciwieństwie to znajomych

      ALE kurk.mnie to że komuś przeszkadza inny człowiek !!!!!

      nie dajmy się zwariować! przez prowokatorów..
      nauszniki , słuchawki podczas snu jest tyle opcji.

      a co sąsiad ma meble wynosić dziecku usta zasłaniać i struny głosowe zwierzakom wycinać?
      bo komuś przeszkadza krzesło.

      mieszkam w bloku są świry w niektórych blokach co o 3 nad ranem puszczają muzę na całą piczek.

      ale krzesła to raczej problem z twoją psychiką.

      a ludzie którzy pracują w nocy?
      albo wracają do domu z nocki?
      albo np kierowca zapomniał zatankować.. a musi coś rano zawieźć.. to ma nie wychodzić z domu bo cisza nocna?

      ja raczej w Polsce poszedł bym w drugim kierunku.
      wziął za mordy tych którym wszystko przeszkadza :D

      • 0 6

    • a ja miałam permanentny problem z trzyletnimi dziećmi sąsiadów (8)

      Dwójka chłopców, którzy biegali od rana do wieczora boso po panelach w mieszkaniu nad naszym. I nikt nie zrozumie, kto nie doświadczył. Dzieci potrafiły tak biegać do północy, czasem do pierwszej , tatuś lubił biegać na bieżni (tak, miał bieżnię w mieszkaniu w bloku). Chłopcy ci nie byli wyprowadzani na dwór, a nieraz w sobotę czy niedziela mamusia "wystawiała" ich w łądną pogodę a balkon :) Żeby się przewietrzyły. Nie zrozumie nikt, kto nie przeżył. Ponieważ wspólczesne "wychowanie" polega na wychowywaniu rodziców przez dzieciaczki aniżeli odwrotnie i nic z tym nie zrobisz.
      Myślę że krzesłą to pikuś przy cudownych piętach bosych stópek biegających po panelach w "nowym budownictwie" dzieci.

      • 40 5

      • Co możesz wiedzieć o współczesnym wychowaniu na jednym przykładzie ,a poza tym zapomniałeś (1)

        ,że sam tak latałeś i dokuczałeś sąsiadom chyba ,że staryz przywiązywali cie do mebli

        • 1 8

        • ja biegałem po dworze

          jak wróciłem to nie miałem sił ale teraz tyłki trzymacie na kanapie przed tv albo przy kompie przez pół dnia więc co wy możecie wiedzieć w tym temacie...

          • 14 0

      • (4)

        Chcesz zakazać dzieciom poruszania się?

        • 1 38

        • (3)

          Biega się po dworze, nie komuś nad głową.

          • 29 1

          • (2)

            To ile kroków na minutę można wykonać, żeby co poniektórym demagogom nie przeszkadzać?

            • 4 16

            • Nie odróżniasz tępaku chodzenia od biegania? (1)

              • 18 1

              • Można tupać nie tylko przy okazji biegania, odpadzie bezużyteczny.

                • 4 5

      • Rozumiem Cię doskonale

        Sąsiedzi kąpali dzieciaczki o 24tej. Te radosnie skakaly w wannie, tragedia. Nowe budownictwo. Wyprowadzili się a ich miejsce zajęła pańcia z pieskiem. Ujada non stop gdy ona jest a wyje gdy jej nie ma. Pańcia pieska nie uciszy bo to naturalne by szczekał. Szczeka też w nocy lub wyje gdy pańci nie ma. Jestem strzępkiem nerwów. Marze o domu.

        • 31 1

    • Niech Pani dzwoni na 112 za każdym razem

      można też hałasować w dzień...żeby nie spał w dzień.... Jak ksiądz na kolendę przyjdzie, to też trzeba się poskarżyć, sąsiadom wszystkim... Jak to spółdzielnia, to do spółdzielni zadzwonić i się poskarżyć - to chyba jedyna zaleta spółdzielni, że jest gdzie się poskarżyć.

      • 5 0

    • Albo ty ,albo twój sąsiad musicie iść do psychiatry ,to nie wstyd tam iść ,bo taki fachowiec

      jest dla ludzi , bo niby co niszczy sobie krzesła by Pani dokuczyć i to tak długo ,

      • 1 2

    • Miałem taką sytuację z samotną sąsiadką. Sam jej podkleiłem filcem krzesła. Załatwiliśmy to z uśmiechem. Czasem trzeba pomóc (1)

      • 24 0

      • podaj adres tej sasiadki

        • 3 0

    • grubo, ale tak z ciekawości w jakim budownictwie mieszkasz? (4)

      Ja przez 26 lat mieszkałem w wielkiej płycie, potem przez 7 w nowszym budownictwie i nigdy problemu z suwaniem krzesłami nie miałem

      • 9 2

      • Ja też nie. (2)

        Bo mieszkam na najwyższym piętrze.

        • 12 1

        • ja mieszkałem na II, potem na I (1)

          więc nigdy na najwyższym

          • 4 2

          • ja w piwnicy i tez nie mam problemów

            choć kiedyś ze szczurami były

            • 3 1

      • Zgadza sie, mieszkam w wielkiej plycie niestety ;-/

        • 3 1

    • psycholog

      Dodatkowo proszę iść do przychodów z tytułu nerwicy by karta lekarska była i sąd cywilny, wygra pani to karalne jest

      • 24 2

    • nagrywać

      Kupić sprzęt nagrywać, założyć sprawę q,sądzie wystarczy dowodów z 6 miesięcy, wygra pani

      • 33 2

  • emeryci (2)

    najgorsza udreka to jest niestety z emerytami którym wszystko przeszkadza, mieszkam ponad 40 lat i mam dość , czekam aż kopną w kalendarz , taka smutna sprawa

    • 0 2

    • Młodzi to samo miodzio,w iech mniemaniu.moze twoja matka,babka to nie same anioły.zastanow sie co piszesz

      • 0 0

    • aga

      nieprawda emeryci są super,spokojni bez bachorów itp.p

      • 1 0

  • Pies w domu

    Moi sąsiedzi narzekają na szczekanie psa. Zaznaczam że pies szczeka pod nieobecność właścicieli i nie bezustannie, oczywiście jak podglądam go przez kamerę jest grzeczny, a jeśli już szczeknie to tylko chwilę i dalej śpi. Być może hałasuje bo słyszy hałasy za ścianą. Mieszkam w domu przylegającym do sąsiadów. Oczywiście pies jest problemem bo czasem zaszczeka i zrobi hałas. Ich hałasy są jak najbardziej na miejscu, biegające i krzyczace dzieci, jeżdzenie od 7 rano rowerkami w domu zazwyczaj w weekendy, po północy bieganie po schodach. Palenie fajek i dmuchanie do sąsiadów też nie jest im obce, smrodzenia u siebie się unika ale innym można. Swoich wad się nie widzi a od innych wymaga się chodzenia na paluszkach. Z jednej strony przeszkadza im pies a z drugiej kot, znalazłoby się innych sąsiadów u których widzą też problem. Wnuki idąc z babcia krzyczą "głupi pies" - o czym to świadczy?! Pośrednio sąsiadka wydarła się na moje dziecko które do dzisiejszego dnia ma uraz i jeśli pies zacznie szczekać podczas zabawy ucisza, żeby sąsiadka nie miała pretensji - mobbing mojego dziecka. Słowa sąsiadki: "kto normalny bierze psa do domu". Pozdrawiam właścicieli czworonogów i oczywiście aspołecznych sąsiadów

    • 0 0

  • Pies w domu

    Moi sąsiadzi czepiają się szczekania psa pod nieobecność domowników, zaznaczam, że pies nie szczeka bezustannie. Oczywiście jak obserwuje go przez kamerę to jest cicho, czasem tylko szczeknie i przekłada się na drugi bok i śpi. Być może szczeka bo słyszy hałasy obok. Mieszkam w domu do którego przylega dom sąsiadów. Sąsiadom przeszkadza z jednej strony pies z drugiej kot, ogólnie mają problem społeczny, znalazłoby się jeszcze kilku innych sąsiadów do których również mają zastrzeżenia. To że u narzekających sąsiadów są hałasy, biegające i krzyczace dzieci, jeżdzenie w domu rowerkami oraz bieganie po północy po schodach jest jak najbardziej w porządku - można zwracać uwagę ale jak samemu jest się idealnym sąsiadem. Słowa sąsiadki: "kto normalny bierze sobie psa do domu". Wnuki idąc z babcia krzyczą "głupi pies" - pozostawiam to do oceny każdemu z Państwa czy przebywanie z dziadkami jest odpowiednie dla tych dzieci. Pozdrowienia dla właścicieli czworonogów i oczywiście sąsiadów ;)

    • 0 0

  • Hałas może być wykroczeniem niezależnie od pory dnia. (12)

    Temat w artykule potraktowany został trochę powierzchownie.

    1. W prawie polskim NIE MA czegoś takiego jak "cisza nocna 22-6". NIE MA. Pojęcie to związane jest tylko i wyłącznie z wewnętrznymi regulaminami spółdzielni mieszkaniowych/wspólnot.

    2. W kodeksie wykroczeń mamy natomiast pojęcie "zakłócania spokoju" i "spoczynku nocnego" (art. 51. kw), a spoczynek nocny nie jest zdefiniowany żadnymi godzinami.

    Oznacza to, że zakłócać spokój możemy przez całą dobę. Tak! Jeśli słuchasz sobie głośnej muzyki startując od 6:30 i kończąc tuż przed 22:00 to nadal kwalifikujesz się na wezwanie policji i grzywnę. Karane jest zakłócanie spokoju, a nie słuchanie muzyki, stąd musi znaleźć się ktoś, komu to przeszkadza (jak nikomu nie przeszkadza to nie ma sprawy).

    W ocenie takiego zakłócenia bierze się pod uwagę na ile hałas jest związany ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem nieruchomości. Co to znaczy? Mieszkanie to nie klub ani słuchowisko muzyczne, więc za imprezę można być karanym jak najbardziej. Trudniej jest w przypadku, jeśli hałasy są związane z korzystaniem z mieszkania zgodnie z przeznaczeniem: rozmowami, chodzącym sprzętem AGD, przekładaniem naczyń w kuchni itd.

    Immisje zostały ujęte w artykule, więc nim następnym razem pomyślisz "JAK MU PRZESZKADZA TO NIECH SIĘ WYPROWADZI", zwróć uwagę, że przeszkadzasz mu w korzystaniu z jego własności i nie powinieneś na nią oddziaływać.

    • 71 5

    • wszystko z umiarem.

      ja jestem dobrym sąsiadem.. więc jak ktoś chce pomieszkać w bloku ze mną to będzie mógł imprezować.

      bo nie odpowiedziani judziciele zniszczą społeczeństwo..

      nie zdziwcie się później jak dzieciaki wam wyślą bilet wilczy w przyszłości.

      są wariaci którzy non stop hałasują ale znaczna większość to ci którzy judzą..

      lub zazdroszczą to takie Polskie :)

      • 0 0

    • (5)

      święte słowa ale w Polsce 90% ludzi to czubki. hałasy psy imprezy darcie mordy pety pod balonem i te brudasy sprawiają wrażenie jak by wogole nie spały. niby zwykle robole a śpią chyba 2 godziny w nocy tylko

      • 10 0

      • papierosy (4)

        Mój sąsiad regularnie palił na balkonie, wreszcie puscila mi cierpliwość na pranie które nieładnie pachnialo, Dostał mandat już nie pali

        • 5 5

        • (3)

          palić na balkonie nie można? , a jaki przepis zabrania?

          • 2 2

          • Tak - dym to immisja - przeczytaj artykuł

            • 0 0

          • a taki, że ja miałam np takich delikwentów (1)

            co to wychodzili z mieszkania żeby sobie nie smrodzić i palili pod drzwiami od klatki - ja mieszkam na parterze i musiałam to wdychać. A smród po całym mieszkaniu roznosił się momentalnie. Ja nie palę i cudzych smrodów wdychać nie muszę.

            • 7 2

            • bredzi pani

              • 0 3

    • (2)

      Bardzo dobrze napisane!
      Niestety w moim otoczeniu mieszkają ludzie uważający, że na swojej działce mogą robić wszystko na co mają ochotę. Ja natomiast uważam, że mogą robić wszystko co nie wychodzi poza granice ich działek. Jeśli słuchają muzyki, którą słychać u sąsiada, czy dymią palonym mokrym drewnem, śmieciami, czy innym syfem, to jest to ograniczenie prawa mojej własności. Jeśli moje dzieci nie mogą bawić się na swojej działce, bo sąsiad kopci jak z parowozu, czy ja nie mogę spokojnie odpocząć po tygodniu pracy, bo ktoś obok ma ochotę słuchać muzyki tak, że nawet słuchawki na uszach nie zagłuszają hałasu, to jest to właśnie ograniczenie korzystania z mojej własności. Jak idziesz grzecznie porozmawiać, aby wytłumaczyć, to nie rozumie, bo to przecież nie blok i można głośno muzyki słuchać, a dym to normalne przy drewnie, chociaż u mnie przy drewnie mało kiedy widać, że się pali. Wezwiesz SM, czy Policję to już jesteś "kabel i p..lacz".

      • 8 1

      • Skoro grzecznie prosiłeś, a oni się nie zastosowali

        to nie masz sobie nic do zarzucenia. Oni są winni, ich problem.

        • 3 0

      • To jest źle rozumiane prawo własności

        Prawo własności nie oznacza, że można sobie robić z rzeczą co tylko się chce :)

        O ile jeszcze ludzie rozumieją np., że nie mogą swojemu 12 letniemu dziecku kazać spać na dworze albo jeździć swoim samochodem bez koła, to ciężko im zrozumieć, że nie mogą kopcić sąsiadom ze swojej działki.

        Zgadzam się, że ludzie tego nie rozumieją.

        • 6 1

    • (1)

      dokładnie tak nie ma pojęcia ciszy nocnej jest jedynie pojęcie pory nocnej od 23 do 7 i określone są w decybelach normy hałasu dosyć liberalne

      • 3 1

      • Z tymi normami w decybelach to też nie do końca

        Jeśli sąsiedzi puszczają np. uporczywie radio po 10 godzin w ciągu dnia i są to np. uprzykrzające życie gadaniny, możesz sprawę wygrać nawet jeśli nie przekraczają norm decybeli. Głównie dlatego, że to uporczywe.

        • 6 1

  • A co z sąsiadami, którzy zalegają z czynszem do Wspólnoty? (7)

    a my musimy dokładać się do ich utrzymania...

    • 35 0

    • ja pokrywam nadwyżki więc nie wiem w jakim miejscu tak masz.
      ale ci którzy się wprowadzają wynajmujący..np.. są wyciskani z forsy jak cytryny więc

      jeśli tak uważasz to widocznie pośrednicy jacyś chcą dzielić ludzi :)

      • 0 0

    • niby jak (1)

      Niby jak dokładać ? zajmij się swoimi rachunkami a nie cudzymi . Od tego są Urzędy Miasta , Wspolnoty , Spółdzielnie

      • 2 5

      • A myślisz Aniu że kto płaci za takiego lokatora?

        Pozostali mieszkańcy pokrywają koszty remontów, różnice w rozliczeniach wody i raty kredytów bankowych. Nikt wspólnocie pieniędzy nie daje i nie uzupełnia brakujących wpłat z czynszu. Więc właściwie to zajmuję się swoimi rachunkami

        • 4 0

    • zebranie (3)

      Jest robione zebranie wspólnoty i to właściciele decydują czy oddać już sprawę do komornika więc w czym problem nawet w przypadku komunalnych mieszkań nie ma z tym problemu

      • 8 2

      • Mieszkanie zadłużone ponad wartość, dzieci w mieszkaniu (1)

        = mieszkanie nie do zlicytowania (nikt nie chce kupić z lokatorami-ddziecmi). Oficjalnie rodzina bez dochodów więc można im pogwizdac, mają wyj... na wszystko, nie do ruszenia. komornik bezradny

        • 12 0

        • Wiecej - sasiad robi upadłosć konsumerncką i możesz mu skoczyć

          • 1 0

      • do komornika?:)))

        z pustego nie wyciągniesz...a eksmisje trwają latami...

        • 5 0

  • pies (55)

    A u mnie regularnie wypuszczony jest pies który szczeka na balkonie po 22 i trwa to nie długo ale i ta budzi. Zaczynam już nagrywać filmy by mieć dowody.

    • 44 3

    • mój szczeka nawet po 2 w nocy :D

      bo jest malutki.:)

      jak ktoś zgłosi to się dogadam.. psa nie zabiję a przyszłe pokolenia też muszą mieć coś z życia..
      a nie działać jak w wojsku pod dyktando innych.

      a jak się bliżej spojrzy to ludzie którym non stop coś przeszkadza.. są mniej odpowiedzialni ale na siebie nie potrafią spojrzeć.!!
      nie judź !!!!!!!

      • 0 0

    • Kot wypuszczany samopas ktory łazi po autach na parkingu (37)

      Co z tym zrobic?

      • 13 15

      • wariacja (5)

        Ja mam ogrodzony ogród i sąsiad z.góry też tak mówił. Kot nie przeskakuje przez plot i ma obroże z aplikacją lokalizacji. Sąsiad w sądzie się wyglupil. Może koty bez domu tak robią

        • 4 3

        • Kot nie przeskakuje przez płot? (4)

          Nie znam kota, który nie przeskakuje przez płot :)
          Ale rysy na lakierze od kota to chyba faktycznie rzadkość.

          • 6 3

          • może ma wysoki płot (1)

            mój ma 1,7m i dla kota nie jest przeszkodą. Natomiast bzdury o tym że kot coś zniszczy mnie rozczulają

            • 0 1

            • koty niszczą

              meble, tapety, i co tam im w łapy wpadnie jak mają ochotę. całe mieszkanie mam podrapane i poniszczone przez kota. więc nie piep*yć że nie niszczą.

              • 0 0

          • wcale nie, wystarczy miec takiego z amputowanymi 4 łapkami (1)

            • 0 2

            • sąsiad takiego ma i woła na niego Kadłubek :).

              Kot jak to słyszy to pełznie uroczo do niego.

              • 1 0

      • (7)

        Bucu a co ma kota uwiazac na sznurku

        • 4 13

        • Wychodzić z nim na spacer jak właściciele psow? (5)

          Chyba ze nie ma na to czasu to albo niech go nie wypuszcza albo odda komus kto ma czas dla swojego zwierzaka

          • 8 2

          • Ja swojego kota wypuszczam, mieszkam na parterze i nie wyobrażam sobie (4)

            żeby kot siedział w mieszkaniu 24 godz. na dobę jak w więzieniu. Jednakże większość sąsiadów kota zna i lubi, ale na wszelki wypadek kot jest objęty OC (jako jeden z domowników, jakkolwiek śmiesznie to brzmi) właśnie na takie przypadki.

            • 4 7

            • Koty nie powinny być wychodzące ,bo czy prędzej czy póżniej marnie kończą (1)

              a ten idiota co nie zna się na kotach głupoty wypisuje o jakich kocim drapaniu aut

              • 3 3

              • marnie kończą ale to ich wolność

                gdybyś miał świadomość że możesz zginąć i tak nie zamknąłbyś się w klatce, ba nawet w pałacu

                • 0 0

            • A pomyslales o tym że sąsiedzi wolą nie musieć korzystać z Twojego kociego OC? (1)

              To tak jakby ktoś mial agresywnego psa i puszczal go bez kaganca ale spokoojjjnie mam OC wiec jak pogryzie kogoś to poszkodowany dostanie jakieś pieniądze z OC. A może ktoś po prostu nie rzyczy sobie aby Twój kot ogrzewal się na masce jego samochodu? Dziś np jeszcze przed godz 24:00 kot hasal na osiedlu tylko czekając jak przyjedzie jakies autko co by sue ogrzać (teraz jest 8 na plusie ale sasiad "wietrzy" kota nawet przy ujemnych temp).

              • 7 3

              • nie prawda, właścicieli psów obowiązuje kontrola nad psem

                art 10a, ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Za niedochowanie grozi odpowiedzialność karna. W przypadku kotów tak nie ma bo kot nie jest groźnym zwierzęciem. Stąd odpowiada się tylko cywilnie za uszkodzenia, a na to OC wystarczy.

                • 0 0

        • na łancuchu i kaganiec mu założyć

          • 3 0

      • to już idiotyzm (9)

        Naprawdę przeszkadza kot, równie dobrze może to być niczyj kot, zbierać dowody, nagrywać filmy, że to akurat kot sąsiada

        • 11 11

        • Pies piszczony bez kaganca = mandat a kot może? (8)

          Pies najwyżej obsika oponę a kot porysuje pazurami lakier auta.

          • 9 13

          • to nagraj to (2)

            To nagraj to pies czy kot nie ma znaczenia ale musi być to kot sąsiada czy zwykła złośliwość Twoja? Nagraj udowodnij i tyle że to akurat ten kot, nie widzę problemu a nie głupie gadanie

            • 7 0

            • Nagrane prze monitoring (1)

              • 4 1

              • taaa ze zbliżeniem teleobiektywu na pazur który akurat drapał lakier :D

                • 2 0

          • nie porysuje, kot wysuwa pazury tylko jak musi się czegoś złapać, jak łazi po równym to nie wysuwa (4)

            żeby wskoczyć na auto też nie musi się łapać pazurami bo to robi z wybicia. Druga sprawa jest taka że nie musi do nikogo należeć. Koty są zwierzętami wolnobytującymi i jako takie nie potrzebują kagańców ani innych środków kontroli. W Polsce nie ma groźnych kotów.

            • 17 8

            • No popatrz a mi porysowal wspinajac lub zeslizgujac (3)

              sie z auta. Wystarczyło ze wybral stromy bok auta a nie maskę

              • 8 9

              • Jaki stromy? Bo coś ściemniasz. Stromy to jest bok auta a tam kot się nie ześlizguje tylko zeskakuje. (2)

                albo sam se podrapałeś po pijaku

                • 14 8

              • Rozumiem ze mierzysz ludzi swoja miarą? (1)

                • 5 3

              • nie, ale nie wypisuję mitów że kot lakier podrapał

                prędzej bym uwierzył że jakiś gołąb, one pazurów nie chowają

                • 0 1

      • (3)

        Taki kot napewno jest więcej warty niż Ty.

        • 13 9

        • O popatrz jaki nienawistny miłośnik kotow? (2)

          • 7 2

          • (1)

            U nas na PATIO regularnie dwa koty sr*ją . Jeden róg jest cały w kocich odchodach

            • 3 3

            • Kłamiesz ,bo nie lubisz kotów ,a dlaczego ich nie lubisz ,boś wsiun

              gdyby nie koty miałbyś wsiunie szczury

              • 2 5

      • na kota najlepszy pies (1)

        • 19 5

        • I śrut

          • 4 5

      • Kupic litr waleriany i wylac w ustronnym miejscu - z dala od samochodow.

        Ewentualnie na samochodzie wlasciciela kota.

        • 7 3

      • obłóż auto zielonym ogórkiem (1)

        to działa

        • 13 3

        • Hm...

          Mój kot bardzo lubił świeże ogórki,jeść:)

          • 1 0

      • (3)

        Kupic wiatrowke

        • 10 12

        • 2 czy 3 lata za to? (2)

          • 6 4

          • Poczęstować "przysmakiem" (1)

            • 4 9

            • nie działa i też jest 2 albo 3 lata za to

              • 4 2

    • bez sensu napisane (1)

      Pisać pisma do wspólnoty, wzywać policję, wzywać straż miejska, ze stopy cywilnej robić kolegium, ponieważ wspólne mieszkanie w bloku to nie robienie co się chce, wtedy to kup dom.

      • 19 2

      • nigdzie nie można robić "co sie chce"

        natomiast wypuszczanie kota nie jest obwarowane zakazami

        • 0 0

    • stukanie (6)

      Sąsiad stuka kup dyktafon nagrywaj zrób kolegium zapłaci 5 tys nauczy się

      • 15 2

      • (3)

        nagranie z dyktafonu to zaden dowód

        • 0 0

        • kamera (1)

          kamera z dyktafonem zapisuje date godzinę i dźwięk , tak zgromadzony materiał idzie do sądu jako dowód

          • 2 0

          • ale nie wiadomo kto stukał

            • 0 0

        • sklep

          sa takie detektywistyczne bajery ze na pewno coś nada się i nagra wszystko

          • 1 0

      • fajnie się pisze...

        a co powiesz na to (trwa od lat) -
        https://www.wykop.pl/link/4118637/sasiedztwo-jak-z-koszmaru-wraca-sprawa-rodziny-kosciuszko/

        • 1 0

      • madrala

        Jeden taki madrala stukal w kaloryfer, więc w sklepie detektywistycznym kupiliśmy właśnie dyktafon i wizjer z kamerą, sprawa skończyła się w sądzie jak chciał uszkodzić drzwi bo nagralo się wszystko. Doradzam właśnie takie techniki.

        • 9 2

    • ochrona zwierząt (1)

      Jeszcze ochrona zwierząt zawsze można,zeslac na właściciela na zwierzęcia że zostawia psa na balkonie

      • 9 0

      • Polska patologia.

        To fikcja. Panie urzędniczki przyjdą pogłaszczą pieska i pójdą sobie. Podobnie jest z policją. Niestety polskie państwo to patologia i nic się nie zmieni w tym temacie bo identyczne jest społeczeństwo. Dlatego zagranicą nie lubią Polaków.

        • 0 0

    • Śmieci & buty na klatce i przyjezdny który uważa ze kupil miejsce parkingowe więc moze parkować (3)

      nawet na samej linii oddzielającej miejsca parkingowe. Klasyki buractwa.

      • 60 1

      • klatka schodowa (2)

        Klatka schodowa śmieci, buty to jest miejsce wspólne wystarczy pismo do wspólnoty

        • 19 0

        • (1)

          No wlasnie niestety nie zawsze... Moj sasiad trzyma na klatce meble, buty, a nawet donice z ziemniakami! Spoldzielnia nic sobie z tego nie robi, na prawde brak mi juz sil. Co moge z tym zrobic?

          • 13 0

          • Odrobina pianki montażowej w każdym bucie skłania do rewizji zachowań.
            A jeśli jest to sąsiad vis a` vis - to przy odrobinie szczęścia, dodatkowo masz niezły show w wizjerze.

            • 16 1

    • kiedyś przez kilka tygodni zaobserwowałam w bloku naprzeciwko

      że wystawiają na balkon psa, na średnio 4-5 godzin, i on tak sobie szczeka (udręka) a głos się niesie po osiedlu, balkon zamknięty. PEwnego dnia był duży upał, pies szczekał ze dwie godziny, patrzę, a on w pełnym słońcu i ani miski wody. Drapał w szybę balkonu i wskakiwał na parapet okna...dramat. Telefon na straż i przyjechali. Okazało się że w domu normalnie była pańcia, tylko psa sobie lubiła na balkoniku trzymać. Teraz już nie trzyma,

      • 23 0

  • (3)

    Fakt jest ze Nikt nie chce mieszkać z naszymi - imprezy darcie ryja po północy , psy na balkonach, samochody na trawnikach i zakrętach, świecenie i nie stosowanie się do zasad na wspólnej przestrzeni. Jesteśmy udreka.

    Co począć elity wybite i wpojona wolność sarmacka

    • 79 1

    • GDZIE ?? konkrety.

      gdzie tacy ludzie są? bo jak w praktyce rozmawiam z ludźmi nawet ze służb.. to zwykle ci którym coś przeszkadza przesadzają..

      gdzie tak jest. bo pisać głupoty można.

      ja będę tym złym , będę adwokatem diabła bo od kilku dziesięciu lat.. przyglądm się jak mam czas.. i widzę raczej młodych ludzi którym zabiera się wolność na rzecz

      chorych psychicznie ludzi.

      jak ktoś chce spokój to na wieś!!!!

      to musi iść w dwie strony.. ja bym chciał u mnie w bloku imprezę by ktoś zrobił w końcu..
      bo widzę jak moje miasto wymiera. i ludzie nie szczęśliwych.. z powodu konfidentów.

      • 0 0

    • (1)

      typowe polskie robole za nic mają spokój i chęć normalnego życia swoich sąsiadów

      • 23 2

      • Te typowe polskie robię na Ciebie robią, darmozjadzie i pasożycie!!!

        • 0 3

  • Kredytobiorcy wciśnięci w 44 metry kwadratowe które mają kowalskiego za ścianą w apartamentach (4)

    Nagle zoriętowali się że kupili bukier za 500 tys zł z kredytem na 30 lat z sąsiadami za ścianą :)

    • 50 30

    • też się dziwie.. że przeszkadza ludziom inny człowiek.
      ci co pracują w nocy ale muszą mieć z takimi przeje.. :D

      ale to musi po prosu wymrzeć nie życzę śmierci nikomu

      ale sporo ludzi mściwych znam bardziej ze starszego pokolenia.
      i nie jest problemem tu wiek a psychika która siada ludziom starszym..

      rozumiem jak ktoś napierd.. o 3 w nocy
      ale o ile się nie mylę.. to ludzie starsi mają twardszy sen :D
      i na prawdę potrzeba starań by zbudzić delikwenta.

      więc co sąsiad robi starszy jak nie ze szklanką z nudów słucha innych xD

      najgorsze jest to że to samo pokolenie.. chociaż nie należy ludzi wrzucać do jednego worka.

      za czasów komuny.. wtedy szaleli:D a teraz pajacują:D

      tym którym się nudzi przydała by się druga zmiana w pracy :D

      • 0 1

    • Wszędzie hałaś!

      W 25 metrów również. Widziałem takie mieszkania, bardzo cienkie ściany. Ale ten problem nie dotyczy tylko nowych bloków, w starych też wszystko słychać a pod domkami jedno lub kilkumieszkaniowymi również idioci się zdarzają, co od 7 rano przodownicy pracy już do pracy, wiercenie, rąbanie drewna przy domu... Tacy ludzie to d**ile i prymitywy nie szanujący ciszy i spokoju.

      • 1 0

    • Widzę że "modlitwę polaka" znasz na pamięć

      • 3 0

    • trudno żeby wszyscy w domach mieszkali, mózgu

      • 33 6

  • TL

    Zadzwoń że dziwnie kaszle i był w Wuhan XD\
    jeśli sąsiad jest wkur..

    u mnie psy ogrodnika mam w pobliżu.. ale się jakoś dogaduje.

    napierd... młotkiem po nocy i ja mam to gdzieś ale jak ja muszę dłużej popracować na kompie..
    to stuka by było ciszej

    no niestety równi i równiejsi :D

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Dzień Otwarty Proneko

konsultacje, dni otwarte

Dzień otwarty osiedla Novum Rumia

dni otwarte
Mieszkania Domy
Cena
Gdańsk Jelitkowo
35450 zł/m2
Sopot Dolny Sopot
23600 zł/m2
Gdynia Orłowo
23000 zł/m2
Gdańsk Sobieszewo
22150 zł/m2
Gdańsk Młode Miasto
21750 zł/m2
Sopot Dolny Sopot
28850 zł/m2
Gdynia Kamienna Góra
21250 zł/m2
Sopot Kamienny Potok
16550 zł/m2
Sopot Górny Sopot
15550 zł/m2
Gdańsk Przymorze
15150 zł/m2
* na podstawie bazy ofert Trojmiasto.pl

Najczęściej czytane