Wiadomości

stat

Morena: zamieszanie z zamianą działek. Boisko niezagrożone

Działka przy ul. Magellana, na której znajduje się boisko piłkarskie, jest jedną z propozycji zamiany z deweloperem. Mieszkańcy jednak odrzucają ten pomysł.
Działka przy ul. Magellana, na której znajduje się boisko piłkarskie, jest jedną z propozycji zamiany z deweloperem. Mieszkańcy jednak odrzucają ten pomysł. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Mieszkańcy Moreny od kilku dni boją się, że na boisku zobacz na mapie Gdańska popularnego na osiedlu klubu sportowego stanie siedmiopiętrowy blok. Sprawdziliśmy te doniesienia. Wygląda na to, że młodzi sportowcy nie muszą bać się o swoją "Las Arenę", a za zamieszanie częściowo odpowiadają... sami mieszkańcy.



Czy powinno dojść do zamiany terenów spółdzielni z deweloperem?

tak

26%

nie

74%
W mijającym tygodniu, w kilku miejscach na Morenie, pojawiły się komunikaty Lokatorsko-Własnościowej Spółdzielni Mieszkaniowej Morena. Władze spółdzielni proszą w nich mieszkańców o opinię na temat zamiany działek, jaką spółdzielnia mogłyby przeprowadzić z firmą deweloperską, planującą budowę bloku mieszkalnego w okolicy.

Wśród działek, które spółdzielnia miałaby przekazać deweloperowi, wskazano m.in. teren przy ul. Magellana, gdzie od kilku lat, staraniem mieszkańców i osiedlowego klubu sportowego, działa boisko do piłki nożnej. Z racji swojego podleśnego położenia nazywane jest żartobliwie "Las Areną".

Takie ogłoszenia pojawiły się na klatkach w blokach należących do spółdzielni, co zaniepokoiło mieszkańców.
Takie ogłoszenia pojawiły się na klatkach w blokach należących do spółdzielni, co zaniepokoiło mieszkańców. fot. czytelnik trojmiasto.pl

Sprawa ma jednak dwuletnią historię. Opiszmy ją więc od samego początku.



W 2016 roku właściciel terenu między ulicami Bulońską, Kusocińskiego i Powstania Listopadowego zobacz na mapie Gdańska na Morenie, zadeklarował, że chciałby tu wybudować nowy budynek.

Działka pomiędzy ul. Bulońską i Kusocińskiego. Należy do dewelopera, który chce tu zbudować siedmiopiętrowy budynek. Okoliczni mieszkańcy na to się nie zgodzili. I zaproponowali zamianę.
Działka pomiędzy ul. Bulońską i Kusocińskiego. Należy do dewelopera, który chce tu zbudować siedmiopiętrowy budynek. Okoliczni mieszkańcy na to się nie zgodzili. I zaproponowali zamianę. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl
Ten pomysł nie spodobał się mieszkańcom ul. Kusocińskiego zobacz na mapie Gdańska, którzy staliby się najbliższymi sąsiadami nowych lokatorów. Z pomocą swojej spółdzielni postanowili oni nie dopuścić do powstania tego budynku.

- W 2016 roku, na wniosek pracowni BJK Architekci, miejscy urzędnicy wydali decyzję o warunkach zabudowy dla działki znajdującej się między ulicami Bulońską, Kusocińskiego i Powstania Listopadowego. Spotkało się to ze sprzeciwem mieszkańców, który my rozumiemy. Dlatego też odwołaliśmy się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ale SKO podtrzymał decyzję miejskich urzędników. Sprawa trafiła jednak do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który w 2017 roku wydał wyrok uchylający decyzję o wydaniu "wuzetki" - wyjaśnia Henryk Talaśka, zastępca prezesa LWSM Morena.
W 2018 roku właścicielem tego terenu była już firma Inwesting. Deweloper wrócił do pomysłu zabudowy tej działki. Zadeklarował budowę 7-piętrowego budynku. Jednak grupa mieszkańców ul. Kusocińskiego konsekwentnie sprzeciwiała się inwestycji. Czworo z nich zasugerowało, by spółdzielnia zaproponowała deweloperowi zamianę: teren pod ich domem - w zamian za inną działkę należącą do LWSM.

- Zaproponowano nam spotkanie. Myśleliśmy, że mieszkańcy chcą dyskutować o samym kształcie i wyglądzie naszego budynku, ale okazało się, że w ogóle nie chcą budowy w tym miejscu. Na spotkaniu padła propozycja zamiany działek, na co się zgodziliśmy - opowiada Jerzy Ingielewicz, dyrektor ds. marketingu firmy Inwesting.
graf. trojmiasto.pl
Inicjatorzy zamiany zaproponowali osiem gruntów, na które, ich zdaniem, deweloper mógłby zamienić się ze spółdzielnią:


  1. przy ul. Magellana zobacz na mapie Gdańska (boisko)

  2. przy ul. Dobrowolskiego zobacz na mapie Gdańska

  3. przy ul. Bulońskiej zobacz na mapie Gdańska

  4. przy ul. Czecha zobacz na mapie Gdańska

  5. przy ul. Powstania Listopadowego zobacz na mapie Gdańska

  6. przy ul. Amundsena zobacz na mapie Gdańska

  7. przy ul. Warneńskiej zobacz na mapie Gdańska

  8. przy ul. Marusarzówny zobacz na mapie Gdańska (działka jest bardzo rozległa, trudno dokładnie wskazać miejsce ewentualnej zabudowy)


Spółdzielnia: muszą zdecydować wszyscy mieszkańcy



Władze spółdzielni wstępnie zaakceptowały ten pomysł, ale uznały, że w tej sprawie wypowiedzieć muszą się też mieszkańcy innych części osiedla. Zwłaszcza ci, pod oknami których miałby powstać nowy blok.

I to właśnie komunikat zapowiadający konsultacje, zamieszczony na stronie internetowej spółdzielni, oraz wywieszony na klatkach schodowych, wywołał niepokój wielu innych mieszkańców Moreny.

Największy sprzeciw wywołała możliwość przekazania deweloperowi działki, na której działa wspomniane już wcześniej boisko przy ul. Magellana.

- Przy ul. Magellana znajduje się boisko piłkarskie, które jest używane przez dzieci i młodzież. Okazało się, że komuś przeszkadza ten niezabudowany teren i już są chętni, żeby "wyeksmitować" dzieci i młodzież z tego terenu i w miejsce boiska postawić 8-piętrowy blok - zaalarmował nas pan Michał.
- Do obecnego, dobrego stanu, boisko z własnej kieszeni doprowadzili członkowie Gdańskiego Klubu Sportowego Morena. Trenują tam dorośli oraz młodzież. Po zamianie działek
na obecnym boisku miałby powstać 8-piętrowy wieżowiec - napisał do redakcji pan Jakub.

Zapytaliśmy zarząd LWSM Morena, czy taki właśnie los spotka boisko przy ul. Magellana lub inną z wymienionych działek?



- Na ten moment nie ma tematu zamiany terenu z deweloperem, na jakąkolwiek działkę należącą do spółdzielni - zapewnia Henryk Talaśka. - Informując mieszkańców o konsultacjach chcieliśmy po prostu być transparentni i pokazać, że taki problem istnieje. Grupie, która zainicjowała ten pomysł od razu oświadczyłem, że przeniesienie inwestycji na inny grunt spotka się z takim samym sprzeciwem mieszkańców i pojawią się konflikty między członkami spółdzielni. I faktycznie odzew jest bardzo negatywny.
Jakakolwiek decyzja o zamianie gruntu musi i tak zostać podjęta przez walne zgromadzenie LWSM Morena.

- Wniosek o zwołanie "walnego" musi zostać zainicjowany przez co najmniej 10 proc. członków spółdzielni - tłumaczy Talaśka. - Nawet gdyby walne zgromadzenie w tej sprawie się odbyło i jakimś trafem zapadła decyzja o zamianie gruntów, to taki proces trwa około dwóch lat.
Co w tej sytuacji zamierza zrobić Inwesting?

- Na razie podjęliśmy zobowiązanie, że będziemy próbowali wymienić się na grunt. Jeśli to się nie uda, to będziemy myśleć, co robić dalej - mówi Jerzy Ingielewicz z Inwestingu.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (238)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.