• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Wyrok TSUE. Umowy kredytów we frankach można unieważnić

EBu
3 października 2019 (artykuł sprzed 3 lat) 
Najwięcej kredytów we frankach udzielono w 2008 r. - ich  łączna wartość wyniosła wtedy 56 mld zł.  Najwięcej kredytów we frankach udzielono w 2008 r. - ich  łączna wartość wyniosła wtedy 56 mld zł.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdził wcześniejsze stanowisko rzecznika generalnego tej instytucji - prawo Unii Europejskiej nie jest przeszkodą w unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich. Kredytobiorca sam może zdecydować, czy chce unieważnienia umowy, zmian w umowie, czy spłaci zobowiązanie na pierwotnie ustalonych zasadach.



Odpowiedzialność za zamieszanie z kredytami we frankach ponosi(szą):

Kredyty we frankach szwajcarskich udzielane były w Polsce od 2004 r., jednak najwięcej udzielono ich w 2008 r. - ich łączna wartość wyniosła wtedy 56 mld zł. Nałożył się na to szczyt sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych.

Kiedy cena zagranicznej waluty drastycznie wzrosła i napływ oszczędności z zagranicy się zatrzymał, nastąpił zwrot na rynku walutowym. W efekcie osoby, których mieszkania zostały zakupione na kredyt we frankach szwajcarskich, dzisiaj - w wielu przypadkach - mają do spłacenia kredyty wyższej wartości niż wartość samej nieruchomości. Sytuacja ma oczywiście wpływ na sektor bankowy oraz rynek nieruchomości, gdzie wiele transakcji jest zablokowanych ze względu na obciążenie hipoteki wyższą kwotą niż wartość nieruchomości.

Frankowicze walczą



Osoby, które zaciągnęły kredyty we frankach szwajcarskich, twierdzą, że nie zostały ostrzeżone przez banki przed ewentualnymi konsekwencjami zaciągania kredytu w tej walucie. Słynna stała się sprawa państwa Dziubaków, którzy w 2008 r. wzięli kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotówkach, ale był on przeliczany (indeksowany) we frankach szwajcarskich. Wnieśli więc do sądu o unieważnienie umowy, twierdząc, że postanowienia umowy dotyczące przeliczania są nieuczciwe oraz niezgodne z prawem, bo umożliwiały bankowi dowolne określanie kursu walut.

Kredytobiorcy domagali się, aby umowa była wykonywana z pominięciem nieuczciwych warunków, w oparciu o kwotę kredytu ustaloną w walucie polskiej i stopę procentową określoną w umowie na podstawie zmiennej stopy LIBOR i stałej marży banku.

Sąd Okręgowy w Warszawie, który zajmował się sprawą, miał jednak wątpliwości prawne. Dlatego skierował pytania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W maju rzecznik generalny TSUE wydał opinię korzystną dla skarżących. Określił, że sąd nie może samodzielnie uzupełnić luk w umowie po wyeliminowaniu niezgodnych z prawem zapisów ani orzec, że umowa ma dalej obowiązywać, zostawiając tę decyzję konsumentowi. Wskazał też, że unijne przepisy nie zezwalają na to, by sąd krajowy uznał umowę o kredyt frankowy za nieważną, wbrew interesowi kredytobiorcy. Tak jak wszyscy się spodziewali, Trybunał w swoim wyroku opinię tę potwierdził.

Co dla kredytobiorców zmieni wyrok TSUE? Komentarze prawników



Artur Malinowski Artur Malinowski
Artur Malinowski, radca prawny z Kancelarii Prawnej w Gdańsku

Trybunał stanął na stanowisku, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej niedozwolone zapisy umowne dotyczące przeliczania waluty nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Trybunał wskazał, że prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umowy kredytowej, ale jedynie za zgodą kredytobiorcy. Z orzeczenia TSUE wynika, że preferowanym rozwiązaniem jest nieważność umowy, ewentualnie dalsza realizacja umowy bez przeliczania kwoty kredytu w złotych na walutę. Drugie rozwiązanie zmierzać będzie do odwalutowania kredytu, czyli kredyt jest udzielony od początku w polskich złotych i konsument zobowiązany jest do zwrotu kredytu w wysokości nominalnej w ratach w polskich złotych, na zasadach określonych w umowie kredytowej według stawki oprocentowania LIBOR 3.

Zmianę linii orzeczniczej sądów na korzyść konsumentów widać było już od połowy 2018 r., a dzisiejszy wyrok przesądził o prokonsumenckiej wykładni oceny kredytów walutowych. Uzasadnionym jest twierdzenie, że incydentalne będą orzeczenia sądów na niekorzyść konsumentów. Pomimo że wyrok TSUE odnosi się do kredytu indeksowanego, należy przyjąć, że będzie miał on również zastosowanie do kredytów denominowanych. Na polskim rynku kredytowym nie mieliśmy de facto do czynienia z kredytami "czysto denomoniowanymi", ponieważ wypłata i spłata następowała zawsze w polskich złotych.

Szymon Szuksztul Szymon Szuksztul
Szymon Szuksztul, radca prawny z kancelarii Kawczyński i Kieszkowski Adwokaci i Radcowie Prawni reprezentujący kredytobiorców frankowych przed sądami

- Zapadłe w dniu dzisiejszym rozstrzygnięcie w sprawie Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG Oddział w Polsce, potwierdzające stanowisko rzecznika generalnego TSUE wyrażone w opinii z 14 maja 2019 r., z pewnością należy uznać za dobrą wiadomość dla wszystkich konsumentów posiadających kredyty indeksowane lub waloryzowane kursem franka szwajcarskiego: zarówno tych prowadzących spory sądowe, jak i tych, którzy jeszcze zastanawiają się nad zasadnością wystąpienia z roszczeniem przeciwko bankowi. Wyrok obala bowiem dotychczasowe stanowisko banków prezentowane w sporach z frankowiczami i w praktyce pozbawia banki wielu argumentów przytaczanych w prowadzonych dotychczas procesach. Nie znamy jeszcze pełnego uzasadnienia wyroku. Zakładając natomiast, iż podzielił on stanowisko rzecznika generalnego, stwierdzić należy - z perspektywy kredytobiorców - że istotne znaczenie ma jednoznaczne stanowisko Trybunału, uznające za niedopuszczalne możliwość:


  1. wypełnienia przez sąd krajowy luki w umowie kredytowej powstałej w przypadku uznania danego postanowienia tej umowy (w tym wypadku klauzuli indeksacyjnej pozwalającej bankowi na przeliczanie rat kredytowych CHF według kształtowanej jednostronnie przez siebie tabeli kursowej) za niedozwolone, potwierdzając tym samym konieczność bezwarunkowego wyeliminowania z umowy postanowień, które sąd krajowy uzna za tzw. klauzule niedozwolone.
  2. utrzymania w mocy postanowień umownych, które sąd krajowy uzna za niedozwolone, tylko dlatego że w chwili rozstrzygnięcia sporu mogłyby one zostać uznane za obiektywnie korzystne dla konsumenta. Jest to szczególnie istotne, gdyż oznacza, że banki nie będą mogły skutecznie argumentować, że postanowienie umowne, które sąd krajowy uzna za niedozwolone, powinno zostać utrzymane w mocy, bo gdyby kredytobiorca wziął kredyt inny niż indeksowany (np. zwykły złotowy), to w chwili obecnej jego sytuacja finansowa byłaby obiektywnie gorsza, niż jest obecnie, bo albo nie otrzymałby kredytu w ogóle, albo otrzymałby go na gorszych warunkach, a zatem utrzymanie tego niedozwolonego postanowienia jest obiektywnie korzystne dla kredytobiorcy.


Z treści wyroku wynika, że to kredytobiorca decyduje o tym, czy w jego interesie leży unieważnienie całej umowy, czy jej kontynuowanie, z pominięciem zaskarżonych klauzul. Zasadniczo w ostatnich latach frankowicze, powołując się na dyrektywę 93/13/EWG, dochodzili przed sądami:


  1. stwierdzenia nieważności całej umowy kredytowej;
  2. tzw. "odfrankowienia" umowy kredytowej polegającego de facto na uznaniu umowy za umowę kredytu złotowego, jednakże z uwzględnieniem oprocentowania opartego na stawce LIBOR 3M CHF + marża banku, z pominięciem kwestionowanych klauzul przeliczeniowych, co w efekcie prowadziło do uznania, że kredytobiorcy uiszczali na rzecz banku raty kredytowe w zawyżonej wysokości.


Należy jednak pamiętać, że Trybunał nie przesądził w wyroku, czy uznanie za niedozwolone klauzul przeliczeniowych stosowanych w umowach kredytów indeksowanych do walut obcych powinno skutkować stwierdzeniem nieważności całej umowy kredytowej, czy dalszym obowiązywaniem umowy z pominięciem "klauzul abuzywnych". Kwestię tę będzie oceniał sąd krajowy po analizie tego, czy umowa kredytowa będzie mogła obowiązywać po wyeliminowaniu z niej tzw. niedozwolonej klauzuli indeksacyjnej, czy nie. Jeśli sąd krajowy uzna, że umowa kredytowa będzie mogła obowiązywać pomimo wyeliminowania z niej tej klauzuli, to oznacza to możliwość domagania się przez frankowiczów zwrotu nadpłaconych rat kredytowych. Jeśli sąd krajowy uzna, że taka umowa nie może obowiązywać bez wyeliminowanej z niej klauzuli, to otwiera to drogę do unieważnienia całej umowy. Nie zawsze będzie to dla frankowicza korzystne, albowiem będzie to oznaczało konieczność zwrotu bankowi jednorazowo całej kwoty udzielonego kredytu, pomniejszonej o faktycznie zapłacone raty. Stąd też sformułowanie żądania w pozwie przeciwko bankowi powinno zależeć od indywidualnej sytuacji danego kredytobiorcy i wysokości pozostałej jeszcze do spłaty kredytu.

Niewątpliwie jednak wyrok Trybunału ma charakter przełomowy z uwagi na niepodzielenie przez sędziów głównej argumentacji banków, którą te ostatnie konsekwentnie z różnym skutkiem przedstawiały dotychczas przed sądami.
EBu

Miejsca

Opinie (269) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (21)

    Banki sobie to odrobią na reszcie klientów. Wniosek. Będzie drożej.

    • 120 23

    • (18)

      banki wydadzą polislokaty czy inne instrumenta którymi oszukają takich jak Ty - i wtedy pierwszy będzisz domagał się sprawiedliwości

      btw: inflacja na owoce i warzywa w tym roku to ~30%czemu o to się nie burzysz?

      • 13 18

      • Oszukają, jak sam dasz się oszukać, tak jak frankowicze. (3)

        • 12 6

        • I od tego istnieje taka instytucja jak państwo (2)

          By bardziej cwani nie mogli oszukiwać mniej cwanych. Banki grały z kredytobiorcami w 3 kubki - może i mam jakieś spaczone myślenie, ale coś co jest dopuszczalne w bazarze, czy na ulicy, nie powinno mieć miejsca w przypadku kontaktów z instytucją zaufania publicznego.

          • 23 6

          • teraz to państwo państwo mądrych było słuchać a teraz kury macać

            • 1 2

          • nigdy nie wchodź w owczy pęd,

            nie będziesz wtedy musiał pisać takich długich postów

            • 5 1

      • Czy frankowicze, jak podpisywali umowy zarabiali we frankach, czy w złotówkach? (13)

        Brak podstawowej wiedzy ekonomicznej zawsze się zemści, także jeszcze nie jedna taka akcja nas czeka. Niestety.

        • 17 14

        • Bo trzeba być krrrtynem aby brać kredyt w walucie w której się nie zarabia

          • 12 16

        • o ile się nie mylę, to problemem nie jest to, że zmienił się kurs franka

          tylko to, że banki ustalały go sobie arbitralnie w oparciu o własne widzi-misie.

          • 23 6

        • (8)

          Widać, że posiadasz wiedzę ekonomiczną. Przestać walić takie slogany, bo prawda jest taka, że w złotówkach ludzie nie mieli zdolności a we frankach tak. Poza tym była niższa, rata, oprocentowanie, szybsze decyzja i prowizja od udzielenia kredytu. Banki ściemniały, że frank jest stabilny, że kurs może czasem pójśc góra/dół, ale nie wskazywali, że to nie tylko rata, ale cały dług się zmieni. Zarobili jak frank wystrzelił i dymali ludzi dalej. Nie biadol też jak to przedstawiają media, że sektor bankowy dostanie "zapaści" Po prostu zarobią mniej i tyle. Świat się nie zawali

          • 26 12

          • Stał ktoś za tobą z pistoletem przy głowie i kazał brać ten kredyt?

            • 15 17

          • Jak mnie nie stać, nie kupuję - proste (1)

            • 15 8

            • Chciałeś napisać "jak mnie nie stać na kredyt" Poza tym nie jesteś w stanie tu i teraz zapewnić, że stać Ciebie na kredyt, bo dziś stać za tydzień, rok może już Ciebie nie stać, życie bywa różne więc nie pitol.

              • 6 3

          • (4)

            Skoro było tak pięknie - to czemu winni są teraz inni? Skoro nie miał zdolności w PLN to jak mógł ją mieć w innej walucie? Jeśli myślenie zostawia się w domu wychodząc do banku po kredyt....
            To, że tzw "frankowicze" przez lata spłacali niższe raty od tzw "złotówkowców" - o tym cicho sza...
            Dopiero gdy "frankowicze" muszą spłacać więcej - to wielkie larum i że ktoś ich oszukał, że nie wiedzieli..
            Jest piękne stare przysłowie: mierz siły na zamiary..

            • 12 10

            • Brawo (3)

              Nie mam kredytu we frankach ale to co napisałeś: "Skoro nie miał zdolności w PLN to jak mógł ją mieć w innej walucie? " to strzał w dziesiątkę.
              Jakim cudem banki mogły wyliczać inną zdolność dla złotówkowca a inną dla złotówkowca rozliczanego we frankach? Stworzyli instrument finansowy na którym ogolili mnóstwo osób. Nie mówię, że to dobrze, ze ludzie brali kredyty w obcej walicie ale banki zrobiły produkt, który nie jest kredytem i sprzedawały go jako kredyt i to jest nie ok, bo jak idziesz do banku to liczysz, że będziesz potraktowany poważnie. Ponadto na pewno prowizje za udzielenie kredytu we frankach były znakomite i pracownicy banków i brokerzy opychali je za wszelką cenę, nawet tym co mieli zdolność w PLN.

              • 8 4

              • Od 2006 kredyt we CHF był już wyliczany na podstawie zdolności w PLN

                naturalnie zadłużenie nadal było uzależnione od kursu i każdy to dobrze wiedział

                • 2 0

              • Takim cudedm, że LIBOR był dużo niższy niż WIBOR, więc rata kredytu wychodziła niższa

                • 1 0

              • Czyli najprościej zrzucić odpowiedzialność za swoją decyzję na innych? Na banki, państwo, sąsiada?? Bo ja nie myślę?? Nie analizuję? Nie podejmuję decyzji świadomie? Proszę Cię

                • 0 0

        • Chodzi o to kolego (1)

          Że około 80, procent kredytobiorcow frankowych nie miało wyboru czyli albo frank albo nic i nie wypisuj w stylu mogli nie brać bo zostali pod sciana przez lobby bankowo deweloperskie.

          • 0 4

          • Mieli wybor - mogli nie brac kredytu

            • 1 1

    • Niech będzie, z usług banków nie korzystam.

      • 2 1

    • jasne

      pan chyba z propagandy bankowej, manipulacji i kontroli umysłu... zapomniał Pan jeszcze o armagedonie :)

      • 0 2

  • nie wiedzieli co podpisują? niech spłacają jak wszyscy (16)

    • 225 129

    • Popisali umowę we Frankach, które były wirtualne bo bank ich nigdy nie kupił. Teraz rozumiesz? (5)

      • 39 59

      • (2)

        ale odsetki były liczone jak dla franka i były wielokrotnie niższe niż w kredytach złotówkowych. Rozumiesz?

        • 76 22

        • dokładnie udziały kredytów w walucie kótra była wirtualna ponadto zdolność kredytowa była tylko i wyłącznie we franku

          • 21 0

        • Były , o ile frank kosztował 2,1zl.

          • 4 0

      • to nie ma żadnego znaczenia, nie ma o to chodzi w sprawie

        • 8 8

      • a po co miał je kupować? skoro developer i tak chciał wypłaty w PLN

        • 5 0

    • Słaba prowokacja Kajo z PiSuaru.A co z Adrianem? tyle naobiecywał frankowiczom przed wyborami. (2)

      • 21 22

      • (1)

        A co ma PiSuar z tym wspólnego? jestem tego samego zdania a nie jestem za ekipą rządzącą.

        • 12 10

        • PiS bronił kredytów frankowych w 2006, klub parlamnetarny PiS wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie

          • 7 1

    • Kajetan z PiS

      Cwaniakowali niech płacą

      • 12 11

    • Taa (3)

      Ty jesteś madrala a jak podpisywałem umowę to było tak albo firanki waluta stabilna albo nie dostajesz wogole
      Więc się głupio nie wypowiadaj

      • 25 17

      • (1)

        albo popraw zdolność kredytową.. Ale o tym cicho - sza...

        • 27 2

        • albo weź złotówki ze zmienną stopą - ale o tym cicho -sza..

          • 12 0

      • Brawo

        No ale nie rozumiem. Skoro jak podpisywałeś umowę i zarabiałeś w złotówkach i nie miałeś zdolności to nie kumam czemu nadal brałeś we Frankach ? Przecież wiadome jest to ze wibor/libor się zmienia co jakiś czas.... myślałeś ze innych walut to nie dotyczy ? Sory ale ja po prostu tego nie rozumiem. To jak chcesz nowe auto i nie masz pieniędzy to bierzesz z providenta, a później idziesz na ulice bo nie masz na ratę ? Sic !

        • 2 0

    • no przecież spłacają i bedą spłacać, o co ci chodzi?

      • 4 1

    • Prawo

      prawo jest prawem i tego się trzymajmy. W końcu konstytucja, wolne sądy... i takie tam.

      • 0 0

  • Państwo polskie powinno teraz spłacać różnice w kredycie, obiecali przecież pomoc (8)

    Ja przepłaciłam za mieszkanie 100 000

    • 23 209

    • (2)

      Bo jesteś kretynnem bo wziąłeś kredyt w walucie w której nie zarabiasz. Chciałeś wykręcić system no to system wykręcil Ciebie. Nie jest mi żal frankowiczow

      • 88 15

      • (1)

        cała prawda w 2 zdaniach

        • 38 7

        • w trzech

          • 3 0

    • buuu huuu huuuuuu

      frajer płaci dwa razy

      • 10 3

    • kto brał kredyt ? Ty czy Państwo ?

      A jakbyś zarobił na tym kredycie to wpłaciłbyś "zaoszczędzone" do kasy Państwa ? NIE !!! Zaryzykowałeś kredyt w obcej walucie i ryzyko się nie opłaciło, TWOJE ryzyko !!! Pamiętam jak ze mnie się śmiali znajomi jak im powiedziałem, że mieszkanie mam w kredycie w PLN, a oni mieli w CHF to było jakoś na przełomie 2006/2007, tylko, że teraz to ja się z nich śmieje, a nie oni ze mnie.

      • 34 3

    • w jaki sposób przepłaciłeś za mieszkanie dwa razy?

      odp.:
      Przez swoją nieodpowiedzialną decyzję wzięcia kredytu we frankach. To przecież prawie jak granie na giełdzie.

      • 19 3

    • To trzeba było czytać co się podpisuje....

      • 13 2

    • Przeplacilas? Było wziąść kredyt w PLN a jak nie było zdolności było nie brać.

      • 5 1

  • Śmiechu warte te płacze frankowiczów (9)

    Widziały galy co brały. I póki płacili niskie raty to cwaniakowali jacy to oni sprytni.
    Jak można być takim naiwnym żeby wierzyć w to że kurs jakiejś waluty się nie zmieni przez tyle lat?

    A banki jeśli nawet coś na tym stracą to zapłacimy za to my, zwykli klienci.

    • 254 91

    • Po kilkunastu latach każdy jest mądry (4)

      Jak brałem 13 lat temu to uwierz, trochę inaczej to wyglądało. Fakt, że wziąłem, bo byłem i**otą, młodym niedoświadczonym człowiekiem. Chciałem złotówki, bo wierzyłem w hasło "bierz w walucie, w której zarabiasz". Nie dostałem. Żona, małe dziecko, ceny metra rosną jak szalone. Niezwykle uczynny doradca (jak się okazało potem - mający 4,5 razy wyższą prowizję za CHF niż PLN) poradził franki, ostrzegł że mogą wzrosnąć (w jego "czarnej" symulacji mogły sięgnąć nawet... 3 zł), ale za chwilę pokazał notowania z ostatnich 10 lat, a na końcu wyciągnął własną umowę na CHF - jako ostateczny dowód, skoro on też ma to.... No i przekonał mnie. Jak dwa lata później chciałem przewalutować, Millenium powiedziało, że jest zalane wnioskami i to potrwa miesiące, a potem to już przestało mieć znaczenie... Zmierzam do tego, że 98% frankowiczów było tylko biednymi i**otami, a nie żadnymi cwaniakami. A Państwo powinno było tego zakazać, bo musiało wiedzieć - podobnie jak banki - że za chwilę to wszystko runie. Dziś przyszedł czas zapłaty za błędy. I na koniec, nie chciałbym oprocentowania z ujemnym liborem - to byłoby mocno nie fair wobec złotówkowiczów. Niech zrównają nasze warunki z mocą wsteczną.

      • 37 17

      • Samo życie... (3)

        Akurat mnie w ostatniej chwili tknęło, żeby wziąć "gorszy" ale bez ryzyka kursowego złotowy. Teraz wyszło jednak, że lepiej było brać franka i sądzić się z bankiem. Ale kto mógł to przewidzieć 10 lat temu. Poza tym czy to warte było nerwów. Każdy musi sobie sam odpowiedzieć...

        • 22 2

        • (2)

          A jak płacili mniej we frankach to było fajnie A jak wzrósł kurs franka to teraz lament i płacz i robienie z siebie ofermy i pi...y

          • 21 12

          • No teraz nie ma juz lamentu i płaczu

            Teraz są wygrani, czy ci się to podoba czy nie

            • 7 3

          • Mało kto dostapil zaszczytu

            Placenia "mniej" we frankach, bo w 2008 dawali kredyt po 2zl a juz w 2009 frank bylo po ponad 3zl

            • 2 2

    • jak można być tak naiwnym ze wibor kredytow zlotowkowych nie zmieni sie przez tyle lat - jesli masz kredyt w zlotowkach mądralo i ze zmienna stopą, za pare lat mozesz spiewac tak samo cienko jak dzisiaj frankowicze. Wtedy znajde cie w necie i przypomnie jak cwaniakowałes w 2019 :)

      • 10 2

    • Moi to się chwalili jacy to oni mądrzy

      Każdy nagle stał się ekspertem od walut, jak kupowałem ojro za 3,80 by zapłacić za auto to "drożej już nie będzie" - serio? Jak płacili raty dwa razy mniejsze niż za porównywalne kredyty w PLN to nochalami dziurawili chmury, ale kiedy WIBOR spadł a CHF wzrósł to nagle wielki ból d... Tłumaczyłem, przekonywałem, że relacja CHF-PLN wynika z relacji PLN-EUR i EUR-CHF i że CHF może być nawet po 10 PLN za 10 lat - nic nie docierało. I jest jakiś dziwny problem mentalny, że trzeba koniecznie brać kredyt, żeby tylko kogoś nie "dorabiać" wynajmem - a jak dorabiasz bank płacąc nawet pół miliona odsetek za chatę 70 MKW to już jest ok, tak? A najgłupszy argument kredyciarzy, to "żeby mieć coś swojego" - i masz coś swojego: kredyt na 30 lat i karton-gips z hipoteką plus dwie godziny dziennie na dojazdy :)

      • 1 1

    • Witamy Endjru

      Zlotowkowicze tez - widzialy galy co braly. Jesli teraz marudzicie to wasz problem. Jesli bede mogl uniewaznic umowe kredytowa, albo placic mniejsze pieniadze banksterom to na pewno to zrobie.

      • 0 1

    • tak

      Tak. Dopoki umowa jest korzystna dla mnie to kredyt franków jest dla mnie ok. Jeśli kurs franka się zmienil I teraz nie stać mnie na jego spłatę to jest oczywiste że nie będę siedział cicho skoro dach m sie wali nad głową. Umowy franków miały nielegalne abuzywne zapisy które wynikały z pazernosci banków. Więc teraz banki mają problem. To chyba oczywiste w każdym aspekcie życia. Jak kupisz wymarzony nowy samochód w którym po roku wychodzi poważna wada hamulców to jeździsz nim dalej bo ci wstyd przyznać się przed kolegami czy zwracasz z żądaniem zadośćuczynienia?

      • 1 1

  • (8)

    I teraz będę brał kredyt w złotówkach i odbija sobie to na mnie? Dzięki! Tacy mądrzy byli, wakacje na Bahamach a teraz płacz i reszta musi im pomagać, z głodu nie umieracie, pomoc Wam się nie należy.

    • 152 61

    • Wakacje na Bahamach...

      Mój Boże, 90% tego społeczeństwo wierzy w każdą brednię, jaka sprzedadzą mu politycy. Czas umierać.

      • 10 7

    • Za późno, ptysiu

      • 4 2

    • Pomoc się należy, ale jedynie prawna, czyli niech dadzą darmowego prawnika z urzędu i tyle ! ryzyko kursowe/walutowe było po stronie kredytobiorcy. Taki sam nr był z jenem japońskim w przypadku leasingów.

      • 6 1

    • (4)

      Wakacje na Bahamach - idz badz głupi gdzie indziej ok? No, ale po poziomie Twojego wpisu wnioskuje, że masz nie więcej niż 20 lat więc wybaczam ci Twoją ignorancję i chętnie wytłumacze - bum frankowy przypada na okres pierwszego bumu na rynku nieruchomości poniewaz na rynek wszedl wyz demograficzny lat 80-tych oraz kredyty hipoteczne staly sie bardziej dostepne (wszystkie, takze w walutach). Wybor byl prosty - jestes czesto swiezo po studiach, masz prace, załozyles rodzine - mieszkasz dalej z rodzicami/teściami czy bierzesz tak wspaniale zachwalany kredyt w chf i kupujesz wlasne mieszkanie? Cały bum gospodarczy tamtego okresu, ta zielona wyspa w Europie była napedzana tym bumem mieszkaniowym, ktory był napedzany bumem kredytowym. Tak wiec, to gdzie sie teraz znadjuduemy gospodarczo to poniekad efekt tamtych lat i wdojenia w gospodarke ponad 50 mld zl kredytow frankowych.

      • 5 8

      • No ale co z tego? Co to ma do rzeczy?
        Były opcje jak sam(a) napisał(e/a)ś - można było pomieszkać z rodzicami/teściami, można było wynajmować, można było powoli budować, można było oszczędzać...
        W tym kraju jest jakieś absurdalne przekonanie, że każdy musi mieć mieszkanie i to od razu!

        • 7 4

      • Ale sobie dorabiasz mitologię do swoich wyborów.

        Owszem, sparzyłeś się na polskim kapitalizmu, ale nie przesadzaj, że ten twój 'bum' był wielkim motorem rozwoju gospodarczego w Polsce.

        • 1 0

      • (1)

        daliście się oszukać, chytry traci dwa razy więc nie płacz mi tutaj

        • 2 0

        • tak

          Tak daliśmy się oszukać a teraz walczymy o swoje, jaki masz z tym problem?

          • 0 0

  • to były toksyczne instrumenty finansowe wydane przez banki (8)

    UOKIK i KNF dało d... dopuszczając tego typu produkt na rynek (kredyt w CHF) i nie reagując na niezgodne z prawem zapisy w umowach - teraz mamy tego wynik.

    Na szczęście dziki zachód dla instytucji finansowych powoli się kończy w Polsce i już jest coraz trudniej oszukiwać ludzi o czym wyrok TSUE zaświadcza

    • 114 19

    • (4)

      A czemu wolne sądy w Polsce nie potrafiły sobie z tym poradzić - aż tak silny jest wpływ bankstera Morawieckiego, ktory nota bene sam udzielał takowych kredytów...

      • 21 6

      • Sądy nie są od radzenia sobie, sądy są od wydawania werdyktów w oparciu o obowiązujące przepisy prawa (2)

        i o opinie biegłych

        • 12 3

        • (1)

          Widocznie nie potrafiły wydać wyroku który narusza interesy kolegów premiera Morawieckiego i tak błaha sprawa trafiła do TSUE

          • 3 3

          • Przecież do TSUE zwrócili się z prośbą o opinię właśnie.

            • 1 1

      • przecież radzą sobie - m.in. poprzez zadanie pytania do TSUE, za co koledzy Ziobry grożą sędziom dyscyplinarkami

        • 4 3

    • nic się nie kończy (2)

      jak świat światem wielkie przedsiębiorstwa (nie tylko instytucje finansowe) dalej będą generować umowy nieasymetrycznie zabezpieczające interesy tylko jednej, silniejszej strony. I konsumenci będą je podpisywać, bo jaki mają wybór.

      • 12 0

      • Nieasymetrycznie? (1)

        Niesymetrycznie.
        Asymetrycznie.

        • 1 0

        • tak

          • 1 1

  • Czyli tradycyjnie w tym kraju: jak robić głupotę to masowo, mądrzy za nich i tak zapłacą (4)

    • 101 26

    • Uważam, że tak jak frankowicze powinni ponieść konsekwencje podjętego ryzyka (3)

      tak dobrze, że w końcu dobierają się do banków (i innych instytucji), które wykorzystują swoją pozycje i wciskają do umów niezgodne z prawem i dobrymi obyczajem klauzule skrajnie niekorzystne dla klienta. Jakby banki nie wciskały abuzywnych paragrafów do umów, tylko zawierały je uczciwie, to dziś frankowicze by nie mieli prawa pisnąć.

      • 19 1

      • (2)

        Ale i tak znajdzie się spore grono osób, które nie przeczyta umowy, a będzie mieć pretensje do całego świata.

        • 5 1

        • w państwie prawa bez czytania umowy powinienem wiedzieć co się w niej znajduje

          • 4 1

        • ale w tym przypadku nie tego dotyczy istota

          • 1 0

  • Banki już w natarciu na tym forum i na innych (2)

    Stara metoda napuszczać jednych na drugich aby tylko ich było na wierzchu

    • 74 28

    • Moim zdaniem to część ich linii obrony. Tak jest już od dłuższego czasu.

      • 8 0

    • Dokladnie

      Przy kazdej wiadomosci o "frankowiczach" fala hejtu jest przeolbrzymia. Mimo ze wiekszosci ludzi te sprawy nie dotycza, albo nie do konca rozumie o co chodzi to za punkt honoru sobie stawia kopniecie albo oplucie. Az trudno uwierzyc ze to nie jest manipulacja, zwlaszcza ze zazwyczaj powtarza sie czesc sformulowan.

      • 1 0

  • Nie rozumiem, jest mi to ktoś w stanie wytłumaczyć? (10)

    Problemem jest to, że banki waloryzowały sobie wartość kredytu w oparciu o jakieś wewnętrzne tabele kursów, ok. Ale czego teraz będą się domagali frankowicze i co mogą uzyskać? Rewaloryzacji wartość kredytu opartej o realny kurs CHF, czy w ogóle braku waloryzacji (i zrobienie jeleniów z posiadaczy kredytów w zł.)?

    • 41 20

    • będą sie domagać usunięcia zapisów niezgodnych z prawem (9)

      czyli zapisu o indeksowaniu. To jest zazwyczaj 1-2 zdania w umowie, i jak się je usunie to cała umowa jest dalej spójna, bo jest tam kwota kredytu w PLN, prowizja w % , marża w 1% i referencyjna wysokość oprocentowania kredytów -najczęściej był to LIBOR 3M

      • 12 1

      • Dobrze, ale napisz wprost: (8)

        czy kwota kredytu będzie przeliczona przy uwzględnieniu obecnego kursu franka (pomniejszona o spłacone raty), czy też będzie wynosić tyle ile wynosiła w dniu zawarcia umowy (pomniejszona o spłacone raty).

        • 8 0

        • To drugie (5)

          • 5 0

          • (4)

            Ale dotyczyć to ma tylko umów indeksowanych, czy indeksowanych i walutowych?

            • 0 0

            • Wyrok TSUE dotyczył indeksowanych, ale w praktyce raczej na pewno (3)

              będzie miał też zastosowanie do denominowanych w CHF.

              • 5 0

              • absurd... (2)

                jak LIBOR jeszcze trochę spadnie, to banki będą musiały Frankowiczom jeszcze dopłacać z tego tytułu, że ci podjęli ryzyko walutowe.

                • 5 3

              • CHF (1)

                Bank nie będzie musiał nic dopłacać bo klient w najlepszym wypadku nadpłacił "sumę" kredytu - więc bank odda nadpłaconą część, którą naliczył w niezgodny z prawem sposób

                • 1 5

              • Libor jest w tej chwili na minusie

                Jak ktoś się załapał na niską prowizję, to będzie teoretycznie możliwe, że będą go obligowały minusowe odsetki.

                • 1 0

        • nie będzie żdanego przeliczania, (1)

          po usunięciu klauzul abuzywnych w umowie nie mowy w umowie o żadnych frankach, jest tylko kwota kredytu w PLN, Od tej kwoty zostaną naliczone należne raty w oparciu o pozostałe zapisy w umowie i jeśli wyjdzie nadpłata to zostanie najprawdopodobniej zaliczona ona na poczet spłaty kapitału a pozostała część kapitału będzie spłacana w oparciu o umowę po usunięciu klauzul abuzywnych

          • 7 0

          • w oparciu o LIBOR?

            no to złotówkowcy dopiero na frajerów wyjdą...

            • 6 4

  • Najlepsze jest w tym, że ten sam bank decydował o tym, (17)

    Kto i jaką ma zdolność. Sędzia we własnej sprawie. Przychodził Kowalski po kredyt, a bank mówi, że nie masz zdolności w złotówkach, ale masz we frankach. Bierzesz? Bo innego ci nie dam, bo tak sobie wymyśliłem.

    • 99 18

    • Znaczy się zarzucasz, że właściciel kapitału sam wg własnych kryteriów decydował komu i na jakich zasadach jest skłonny (10)

      Zdolność kredytowa to zdolność do spłaty raty kredytu. Raty we frankach - z uwagi na dużo niższe oprocentowanie - były dużo niższe nić raty kredytów w złotych.To naprawdę jakaś czarna magia?

      • 18 9

      • Nie bądź naiwny (9)

        czyli nie pożyczę Ci 200 000 złotówek, bo Cię nie stać żeby mi oddać ALE pożyczę Ci około 100 000 franków, które wtedy mniej więcej były warte 200 000 zł, bo tak to mi oddasz?

        • 13 6

        • Ty chyba nie miałeś samych piątek w szkole, prawda?

          Naprawdę nie rozumiesz dlaczego rata kredytu w PLN oprocentowanego wg wysokiego kursu WIBOR była znacząco wyższa niż rata kredytu w CHF oprocentowanego wg niskiego kursu LIBOR?

          • 16 0

        • Ależ tak to właśnie wyglądało! (3)

          Kiedy doradca Millenium przedstawił mi taką oferte, spytałem jak - na tzw. chłopski rozum - to się trzyma kupy, skoro pożyczam tę samą kwotę?? Odpowiedział, że rata we franku jest duża niższa, więc prawdopodobieństwo jej spłaty jest wyższe. Brzmi głupio? Byc może, ale tak było.

          • 19 1

          • głupio brzmi, że niższą ratę jest łatwiej spłacić? (2)

            • 12 0

            • Nie, że można dostać tyle samo w jednej walucie, a w innej nie (1)

              • 2 6

              • tzn. nie rozumiesz, że dla tych kredytów są różne stopy procentowe?

                • 8 0

        • (3)

          Tak było. Tyle, że wtedy już co "niektórzy" pewnie wiedzieli, że nie oddasz tych 200.000 PLN-ów ale 340.000 albo nawet 370.00 bo zależy kiedy brałeś. Winda zaczynała nabierać rozpędu. Są takie motywy w tym temacie, że taki Kowalski brał 200.000 złotych po kursie CHF, spłacił na dziś 280.000, a jeszcze ma do spłaty prawie stówę. Czemu jakoś nikt o takich przypadkach nie pisze?

          • 12 1

          • (2)

            ludzie biorą kredyt w zł np 300tyś i mają do spłaty 450 tyś a Ty przy 200 tyś chcesz oddać 280 tyś? Jak wam te kredyty po przewalutują na zł i wezmą pod uwagę stopy za każdy dany rok to się lekko zdziwicie że tak naprawdę nic nie ugraliście.

            • 12 1

            • Myk polega na tym, że nie wezmą (nieważność umowy), a jeśli wezmą to libor (przewalutowanie)

              Tak czy inaczej, są do przodu i to grubo.

              • 6 0

            • Dokladnie. Dobieralismy hipoteke w wys. 300tys. Splacimy 540tys. Mamy isc do do sadu bo uwazamy, ze to nieuczciwe? Nie odpowiadaja Co warunki nie bierzess kredytu.

              • 1 0

    • I co, Kowalskiemu nie zapaliła się we łbie czerwona lampka, że coś jest nie tak? (1)

      Nie mam zdolności, ale jakieś banksterskie szacher-macher i nagle mam... no tak, brzmi uczciwie. Zawsze myślałem, że nam społeczeństwo durnieje dopiero od kilku lat. Byłem w błędzie, w tym kraju durnie byli od zawsze.

      • 11 6

      • No, a ci co zaintwestowali z Amber Gold, to co? Niby jacy?

        • 7 0

    • dokładnie tak u mnie było (2)

      Kto i jaką ma zdolność. Sędzia we własnej sprawie. Przychodził Kowalski po kredyt, a bank mówi, że nie masz zdolności w złotówkach, ale masz we frankach. Bierzesz? Bo innego ci nie dam, bo tak sobie wymyśliłem.

      • 5 1

      • To mowisz grzecznie "dziekuje bardzo" i nie podpisujesz nieuczciwej umowy.

        • 1 1

      • Jak zależy ci, żeby pożyczać pieniądze bez określenia zdolności kredytowej

        to od tego masz chwilówki.

        • 1 0

    • Jeżeli nie znam sie na walutach i na umowach to ofpowiadam: nie dziękuję. A nie podpisuje i płacze. Te osoby powinny być ubezwłasnowolnione skoro czytaja, nie wiedzą co i podpisują dokument przyjmujac do wiadomości zapisy.

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Targi mieszkań i domów

targi

Trójmiejskie Targi Mieszkaniowe

targi
Mieszkania Domy
Cena
Gdańsk Jelitkowo
32500 zł/m2
Gdynia Orłowo
20350 zł/m2
Sopot Dolny Sopot
20300 zł/m2
Gdańsk Młode Miasto
17950 zł/m2
Gdynia Kamienna Góra
20050 zł/m2
Sopot Kamienny Potok
19500 zł/m2
Sopot Dolny Sopot
17300 zł/m2
Sopot Górny Sopot
16000 zł/m2
Gdańsk Śródmieście
12150 zł/m2
* na podstawie bazy ofert Trojmiasto.pl

Najczęściej czytane