Barometr Cen Nieruchomości. Ceny nowych domów stale rosną

Niewielkie domy, choćby z kawałkiem własnego ogródka nabywców znajdują najczęściej znajdują na długo przed zakończeniem budowy.
Niewielkie domy, choćby z kawałkiem własnego ogródka nabywców znajdują najczęściej znajdują na długo przed zakończeniem budowy. wiz.materiały prasowe Tibi Development

Epidemia i jej restrykcje znacząco zwiększyły zainteresowanie kupujących domami jednorodzinnymi i ich sprzedaż. W parze z rosnącym popytem idzie także wzrost cen takich nieruchomości. Jak wynika z naszego Barometru Cen Nieruchomości od czerwca do grudnia 2020 roku ofertowe ceny nowych domów (od dewelopera) w Trójmieście i okolicach wzrosły o 416 zł za m kw.



Wolał(a)byś kupić dom czy mieszkanie?

zdecydowanie dom 40%
dom, o ile spełniałby moje wymagania 19%
mieszkanie, bo cenię sobie wygodę 10%
mieszkanie, bo lokalizacja bardzo blisko centrum to dla mnie priorytet 16%
wszystko zależy od konkretnego przypadku 15%
zakończona Łącznie głosów: 1514
Możliwość pracy i nauki zdalnej zmieniła definicję "dobrej lokalizacji". Zamiast niewielkiej odległości od centrum miasta, węzłów komunikacyjnych, centrów handlowych czy siłowni, znacznie ważniejsza stała się bliskość natury: parków, lasów czy jezior. A duży własny taras i ogród to dla wielu osób po prostu priorytet. Z każdym miesiącem restrykcji popyt na domy wzrasta, a rosnące zainteresowanie przyczyniło się również do podwyższenia cen takich nieruchomości. Jest to odczuwalne zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Jak wynika z naszego Barometru Cen Nieruchomości (średnia ofertowa jest tu wyliczana na podstawie ofert zamieszczanych w naszym Serwisie Ogłoszeniowym), od czerwca do grudnia 2020 roku, cena metra kwadratowego nowych domów w Trójmieście i okolicach wzrosła o 416 zł, używanych o 406 złotych.

INWESTYCJE. NOWE DOMY W TRÓJMIEŚCIE I OKOLICACH



- Dom wraz z działką stał się poniekąd wyznacznikiem swobody i komfortu życia. Można powiedzieć, że ceny domów sprzed pandemii były niedoszacowane. Zdarzało się, że w cenie małego mieszkania bliżej centrum można było kupić pokaźny dom z działką na obrzeżach miasta. Deweloperzy dosyć szybko podchwycili ten trend i jeśli tylko mają zgromadzony bank ziemi wprowadzają do oferty domy zarówno dla osób z większym, jak i mniejszym portfelem - wyjaśnia Sylwia Wróblewska z Dom Hunter.
Zainteresowanie domami od deweloperów rośnie tym bardziej, że ze względu na większą popularność energooszczędnych materiałów, możliwość stosowania paneli fotowoltaicznych, pomp ciepła czy innych rozwiązań ekologicznych, koszty utrzymania domu są porównywalne, a czasem nawet niższe do kosztów utrzymania mieszkania. Na zainteresowanie domami wpływają także wysokie ceny mieszkań.

Czytaj także: Jak ustalić cenę mieszkania przed sprzedażą?

- Jednocześnie, dzięki utrzymywaniu się wysokich cen mieszkań, wiele osób decyduje się na sprzedaż mieszkania i zakup domu ze względu na wciąż jeszcze sprzyjające warunki dla takich transakcji - Arkadiusz Kręski z Obrotni Nieruchomości.
Nic więc dziwnego, że oferta domów gotowych do odbioru w ostatnich miesiącach znacznie się skurczyła. W centralnych dzielnicach Trójmiasta brakuje już wolnych terenów, na których można budować domy, dlatego najczęściej powstają one obrzeżach miast, za obwodnicą czy tuż pod Trójmiastem. Zasada jest jedna - im dalej od centrum, tym większy mamy wybór.

- Prawie każdy wolny kawałek działki w Trójmieście w ostatnich miesiącach znalazł już swojego nowego właściciela. Z kolei na obrzeżach osiedla domków jednorodzinnych, najczęściej w zabudowie bliźniaczej, rosną dosłownie jak grzyby po deszczu - mówi Marcin Marczak z Invilla Nieruchomości.
Czytaj także: Działki rekreacyjne w okolicach Trójmiasta

Domy do 100 m kw.



Małe domy - do 100 m kw. - są rzadziej spotykane ze względu na najmniejszy popyt, a dodatkowo ich mały metraż powoduje, że w tym przypadku cena metra kwadratowego (oczywiście lokalizacja ma tu znaczenie) jest najwyższa. Najwięcej takich domów (formalnie często lokali mieszkalnych) znajduje się w okolicach Trójmiasta: w Kiełpinie, Borkowie, Bojanie, Bolszewie, Wejherowie, Pępowie czy Kosakowie. Najtaniej jest w Kiełpinie, mały dom jest tu dostępny za 3793 zł za m kw. Tak mały metraż najdroższy jest na Szadółkach (6823 zł za m kw.).



Domy od 100 do 120 m kw.



Największym zainteresowaniem cieszą się domy o powierzchni od 100 do 120 m kw. To rynkowy hit. Chociaż cena zależy od lokalizacji, stron świata, a nawet od odległości do komunikacji miejskiej, to domy w tym metrażu należą również do najdroższych. Najtaniej w tym metrażu kupimy dom na gdańskich Kowalach, gdzie za m kw. trzeba zapłacić od 4023 zł. Znacznie drożej jest w Gdyni, gdzie najtańszy dom na Pogórzu kosztuje 5681 zł za m kw. W Gdańsku najwięcej zapłacimy za dom w Osowej. Tam m kw. kosztuje nawet 8455 zł. W Gdyni najwięcej zapłacimy za dom szeregowy w Wiczlinie, który kosztuje 7139 zł za m kw.

Ogłoszenia

Promocja! Dom 112,47 m2 + 62,16 m2 poddasza!
639 000 zł
Gdynia Pogórze
Promocja! Dom 112,47 m2 + 62,16 m2 poddasza!
639 000 zł
Gdynia Pogórze
Skrajny Szereg - Gdańsk, Karczemki
659 000 zł
Gdańsk Karczemki


Domy od 120 do 150 m kw.



Domy o metrażach zbliżonych do 120 lub 130 m kw. cieszą się podobnym zainteresowaniem co domy od 100 do 120 m kw. Wraz ze wzrostem powierzchni domu, maleje grupa odbiorców, którzy chcą nabyć taką nieruchomość. Najtaniej w Gdańsku kupimy dom w Czaplach, gdzie cena m kw. zaczyna się od 4463 zł oraz, co jest zaskoczeniem, w Osowej, gdzie cena m kw. zaczyna się od 4500 zł. W obu przypadkach mamy do czynienia z zabudową bliźniaczą lub szeregową. Rozpiętość cenowa domów w tym metrażu jest bardzo duża. Świadczy o tym chociażby fakt, że najdroższy dom w Gdańsku znajduje się również w Osowej i kosztuje 7477 zł za m kw. Cena dotyczy obiektu wolnostojącego. W Gdyni najwięcej trzeba zapłacić na Małym Kacku. Ceny sięgają tam nawet 9841 za m kw.

Ogłoszenia

atrakcyjne domy w zabudowie szeregowej
655 000 zł
Gdańsk Osowa
Dom na Kowalach - ostatnie domy dostępne
649 000 zł
Gdańsk Kowale
atrakcyjne domy w zabudowie szeregowej
695 000 zł
Gdańsk Osowa


Domy powyżej 150 m kw.



- Domów powyżej 150 m kw. szukają osoby, które mają bardzo sprecyzowane oczekiwania. Poszukiwana nieruchomość powinna oferować wartości dodane w postaci sauny, siłowni, basenu, większego ogrodu, wysokiej jakości wykonania, systemów alarmowych czy chociażby rozwiązań ekologicznych. Koszt takiego domu to co najmniej półtora miliona złotych, ale może kosztować równie dobrze trzy czy sześć milionów złotych - mówi Marcin Marczak.
Niewielu deweloperów decyduje się na budowanie wolnostojących domów o takich metrażach, dlatego większość zainteresowanych decyduje się na budowę takiej nieruchomości od podstaw.

Według naszego serwisu ogłoszeń, przy takim metrażu najtaniej kupimy dom szeregowy w Gdańsku Osowej - za 3166 zł za m kw. lub na Karczemkach za 3916 zł za m kw. Więcej zapłacimy w Gdyni na Wiczlinie. Tam również za dom szeregowy trzeba zapłacić od 4530 za m kw. Najdroższy dom w Gdyni znajduje się na Małym Kacku i kosztuje 10584 zł za m kw. W Gdańsku najdrożej w tym metrażu jest na Matemblewie. Tam za dom w sąsiedztwie lasu trzeba zapłacić 8725 zł za m kw.

Ogłoszenia

Dom w zabudowie szeregowej
690 000 zł
Gdańsk
Dom w zabudowie szeregowej
Nowa inwestycja Jaśminowy Stok II dom A2
849 000 zł
Gdańsk Karczemki
Nowa inwestycja Jaśminowy Stok II dom C2
799 000 zł
Gdańsk Karczemki

Opinie (515) 8 zablokowanych

  • Dom to słaby wybór. (78)

    Wszędzie daleko, trzeba stać w korkach. Młodzież nie ma jak wrócić do domu wieczorem. Do tego strach gdzieś wyjechać bo ciągle się włamują.

    • 143 108

    • Ehh (22)

      Skrzynia automatyczna tez słaby wybór dopóki się nie jechało autem z taka skrzynią

      • 70 31

      • Nie ma co równać (13)

        Zakupu auta z kupnem domu to nonsens. Samochód jest o wiele prościej sprzedać jak i zakupić , kupno domu to inwestycja czasami na całe życie. Jak nie trafisz z lokalizacją, metrażem i infrastrukturą to możesz tego mocno żałować ponieważ sprzedać dom na wygwizdowie za miastem za 700 tys to nie to samo co auto za 50 tys ... chętnych może w ogóle nie być albo będziesz musiał mocno zejść z ceny tracąc na tym bardzo dużo

        • 45 18

        • (12)

          Ten automat to przenośnia! też mam samochód z automatem i bardzo świetnie się jeździ, a jeżeli ktoś pisze że przez automat w aucie by się zabił to niech korzysta z usług MZK lub PKSu.

          Zawsze dom za miastem to większy komfort życia dla całej rodziny. Duża działka, gdzie można fajnie czas spędzić. Wychowałem się na blokowisku a obecnie mieszkam za miastem i widzę różnicę. Obecnej miejscówki nie zamieniłbym na żadne inne miejsce do życia. Truizmem jest fakt że trzeba trawę skosić czy coś tam przy domu zrobić.

          • 27 5

          • No i super, ze dom ci odpowiada. (2)

            Najwazniejsze, ze tobie pasuje. Ja rowniez jestem zadowolony ale z mieszkania. Wyprowadzilem sie z domu i dobrze mi z tym. Jeden woli dom inny mieszkanie i tyle.

            • 33 5

            • dom jest super, najlepiej jak coś wyjdzie typu, że trzeba wymienić część dachu bo woda leci (1)

              i rachuneczek na 50 000zł cyk, a potem się modlisz, żeby kolejna usterka się nie ujawniła

              • 11 7

              • Dlatego jak pisalem. Sprzedalem po kosztach

                to dziadostwo i mam swiety spokoj. Jest dokladnie jak napisales. Zadreczac sie caly rok tylko dlatego, ze 2 razy w roku sam z rodzina grilla rozpale? I tak nikomu sie nie chcialo przyjezdzac na tego grilla. Olac. A grilla moge rozpalic nie posiadajac domu. W mieszkaniu odzylem. Przetrawilem, ze za sprzedaz domu starczylo na mieszkanie 3 pokojowe ale w dobrej lokalizacji.

                • 8 3

          • a ja na odwrot, wychowalem sie w domu pod miastem a mieszkamw w bloku

            jako dzieciak bylo kiepsko, pamietam codznna dluga droge do szkoly a potem ponad h do liceum. W okolicy zadnych rowiesnikow, nawet atrakcji, jeden sklepik osiedlowy. Co mi po tym ogrodzie wtedy?

            Jak nie przeszkadza ci, ze dzieci beda mialy ciezej, to okej

            • 21 3

          • Większy komfort życia? (4)

            Przy spędzaniu 5-8godz tygodniowo przez każdego członka rodziny na dojazdach i powrotach do domu? Dziękuję za luksus ogrodu.

            • 9 5

            • kas (3)

              Mieszkam na Osowej pracuje w Przejazdowie dojeżdżam średnio w jedna stronę 30minut. Dom 210mkw z garażem na dwa auta, ogród ponad 2000m2 zaaranżowany na sportowo boisko do siatkówki trampolina itp. Wole dojeżdżać 30minut jak mieszkać w bloku na 40mk2 z balkonem jak się uda metr na metr. Pozdrawiam

              • 9 11

              • (2)

                Mieszkam w Gdańsku, 8 minut spacerem od Neptuna. Dzieci do szkoły chodzą piechotą. Mam 100 metrów i halę garażową na 2 auta oraz taras 18metrów. Wolę to niż zad*pie jakim jest Osowa.

                • 18 8

              • Neptun (1)

                Pracujesz pewnie też jako neptun, w centrum dymu od korków.

                • 3 3

              • pocieszaj się

                • 1 2

          • Przepraszam, ale jak mozna na dzialce przy domu "spedzic czas"?? Mowisz o strzyzeniu trawnika, (2)

            malowaniu płotu, przycinaniu żywopłotów czy ogolnie naprawie rynien, podjazdu czy co tam sie zwykle psuje? Nazywasz to truizmem? Mialam dom wiec mam tez obraz "spedzania czasu"

            • 10 1

            • co sobote grill, czy pada czy nie, nawet w grudniu (1)

              płot raz na 10 lat, żywopłot raz do roku, rynny raz na 5 lat, ale tylko konserwacja, podjazd raz na 50 lat, co się psuje ?? żarówa. a teraz plusy: - zawsze mam gdzie zaparkować, nawet autobusem, nawet pięcioma. zakaz wyłażenia a ja na dworzu bez maseczki, w końcu u siebie, masz trampolinę na balkonie ? ja mam za tarasem. mam 2 sąsiadów, tylko. jeden jest marynarzem i zapomniałem jak wygląda a drugi ma 90 lat i wszystko w d. po drugiej stronie jest las. jak to ??? przecież to prawie centrum Sopotu. nie pozdrawiam blokersów

              • 0 2

              • Jesteś samotnym, samolubnym człowiekiem. Współczuję Twojej rodzinie

                • 3 0

      • Wszystko pieknie i wygodnie w aucie z automatyczna (6)

        skrzynia dopoki nie wystapi awaria. A ta zdecydowanie czesciej dzieje sie w automacie. Dlatego dla swietego spokoju nie kupuje automatow bo chce spac spokojnie. Tak samo z domem. Po co mi dom, ktorego nie wynajme ani nie sprzedam. Mieszkanie zamykam, wyjezdzam lub sprzedaje czy wynajmuje.

        • 21 27

        • objawy mentalnej kastracji...

          • 19 6

        • (4)

          Ciebie po prostu nie stać na żaden samochód, skoro boisz się potencjalnej awarii... W czym problem? Jak się zepsuje to masz gwarancję, a jak jest po gwarancji, to się naprawia... A jak się nie ma w zanadrzu chociaż kilku tysięcy na nieprzewidziane wydatki, to się kupuje bilet metropolitarny i jeździ luksusowym mercedesem... citaro

          • 35 8

          • Co ty bredzisz. Auto nowe kilku letnie ma gwarancje. (3)

            Po za tym bedac w trasie nie bede uzeral sie z wzywaniem serwisu i pajacowaniem z przesiadaniem sie na auto zastepcze. Szkoda zdrowia i czasu. Kasa nie ma nic do tego. Najlepsze auta to te bezawaryjne. Auto ma sluzyc mi, a nie ja jemu. I tyle.

            • 4 12

            • Nie przesadzaj...

              Podróży z Wejherowa do Gdańska nie nazywaj górnolotnie "trasą"... Auta w miarę nowe i zadbane psują się bardzo rzadko, może kiedyś się dochrapiesz czegoś więcej niż pełnoletni TDI... oczywiście "w manuali, bo się nie psuje".

              • 13 1

            • Jakoś nie widzę na drogach co kawałek zepsutych samochodów. (1)

              Może raz na miesiąc jakiś stoi, ale w 90% to jest zaniedbanie użytkownika. Jeździ aż stanie.

              • 5 0

              • Nie widzisz zepsutych samochodów

                bo zabierają je lawetami do serwisu.

                • 4 6

      • Słabe porównanie

        ja próbowałem i bym się przez nią zabił.
        Ma plusy jak i minusy. Podobnie jak domy.

        • 5 13

    • Jak masz dom w Osowej to tak, jak w Orłowie to nie.

      • 20 6

    • Dom (19)

      To dużo wyższe koszty utrzymania , duże koszty zakupu i ciągle coś do robienia ... jak nie trawa na ogródku to chwasty w kostce , awaria pieca itd , ale co kto lubi i na co go stać , bo kupić dom w centrum miasta to super sprawa taka np Oliwa kub Strzyża a wszystko za obwodnicą to porażka życia

      • 38 27

      • Gg (16)

        Co kto lubi, wole dom i olbrzymi ogrod, jednego sasiada za obwodnica, niz okno w okno sasiada.. w tym miescie juz nie ma nic sensownego, betonuja na potege, blok na bloku, zero prywatnosci, halas, korki. Wole poswiecic 15min dluzej na dojazd i miec pod nosem olbrzymi las, jeziora, swieze powietrze i duza dzialke, a 15stu sasiadow z kazdej strony.

        • 25 22

        • 15 minut na dojazd (15)

          Powiadasz ... olbrzymi las i jezioro .. hmm to już takie atrakcje w sensownej cenie to chyba tylko 30 km od Gdańska i dojazd wtedy 1,5 godziny

          • 23 9

          • A (14)

            1,5h w obie strony fakt. Dojazd z gda do sopotu w godzinach szczytu zajmuje prawie 40min..

            • 6 9

            • Racja (10)

              Inna sprawa, ze ja wole mieszkac za miastem a do miasta jezdzic jak trzeba czyli praca i w sumie tylko praca, czasami do knajpy. Nie ogladac tych wszystkich baran** na osiedlach, sklepach itd sasiadow pd siedmiu bolesci itp miec swoja przestrzen, intymnosc i prywatnosc.. kwestia kto czego oczekuje.

              • 15 7

              • (9)

                Przy rodzinie 2+2, każdy "zmarnuje" do 10 godz tygodniowo na same dojazdy i powroty. Dzieci całą szkołę średnią i uczelnię będą się tłukły w obie strony. Dojdą wyjścia ze znajomymi, itp. Tragedia i piękny ogród, w którym 2 razy w roku zorganizują grilla dla kumpli/kumpel im tego nie zrekompensuje.

                • 13 5

              • kas (1)

                Tak 10 godzin jak myślisz o dojazdach z Kościeżyny to się zgodzę.

                • 1 6

              • nie

                Wystarczy wszystko za obwodnicą z pracą w centrum. Sprawdź dojazd z Leźna, Żukowa, Kleszczewka, czy innych Różyn. Godzina w jedną stronę bez zatorów. Tygodniowo 10 godzin poszło, ale można zrelaksować się w ogrodzie.

                • 4 1

              • (6)

                piszesz jakby wszyscy w powiecie jechali do roboty na dolny taras 3miasta... nigdy w życiu nie pracowałem na dolnym tarasie. Wszystkie biura były przy obwodnicy. Dojechać rano na obwodnice z przymorza czy z śródmieścia rano to taka samo jak z kolbud czy innego straszyna. Szkoły sa nie tylko w Gdańsku - każda duża wieś ma szkołę podstawową. Do liceum 2 lata autobusem a poźniej prawko na b1 sam niech ciśnie swoim autem.

                • 5 5

              • (1)

                Jeśli pracuje się po magazynach/logistyce ulokowanych przy obwodnicy. Jednak większość biur lokowana jest właśnie na dolnym tarasie: Śródmieście, Wrzeszcz, Oliwa. Do tego dochodzą stocznie, firmy kooperujące. Ruch samochodowy jednoznacznie pokazuje, w którym kierunku poruszają się ludzie rano, a w którym po pracy.

                • 4 3

              • Do stoczni, portu i wielu innych firm dojeżdża się Sucharskiego i tunelem, a nie przez śródmiejskie korki.

                • 2 2

              • Oczywiście (3)

                Ale Pałac Młodzieży z dużą ofertą zajęć dodatkowych, jak i masa innych szkół/fundacji/klubów znajduje się właśnie w centrum. Znam przypadki osób przywożących swoje dzieci na angielski, czy zajęcia sportowe z Kleszczewka, Różyn, Banina, a nawet Żukowa. Z tych miejsc są nawet dzieci w szkole w Śródmieściu. Każdy wybiera tak jak chce i ma wolny wybór. Nie każdy chce rodzinnie spędzić sporą część życia na dojazdach do pracy/szkoły/zajęć dodatkowych. Znam rodziców, którzy nie chcieli zapisać swoich dzieci do szkół molochów na tarasie południowym i wozili je do szkół w Śródmieściu. A nie znam żadnego rodzica, który wozi swoje dzieci ze Śródmieścia do Kowal.

                • 6 2

              • Lekcyje (2)

                I potem te rzesze nauczonych angielskiego na lepszym poziomie bo nauka była w centrum zasilą bezrobotnych piszących jak to nie lubią domów za 1.5 mln bo wola siedzieć w m2

                • 1 5

              • Nawet kafelkarzowi przyda się angielski, jak będzie chciał zarobić więcej i wyjedzie do Skandynawii.

                • 1 0

              • Dom za 1,5mln to kupisz w dobrych dzielnicach

                Gdańska. Na obrzezach i za obwodnica chodza za tyle co mieszkania 3 pokojowe w Gdańsku.

                • 0 0

            • Skm Sopot-gdansk główny 20 minut (2)

              Nie dziekuj

              • 5 7

              • dziekuje

                • 3 2

              • ...

                Nie no super komfort jezdzic skm..

                • 8 5

      • no chyba nie

        • 1 1

      • W części mieszkań też są indywidualne kotły grzewcze.

        Nawet w mieszkaniach na nowych osiedlach, tyle że tam jeden na klatkę albo budynek. Taki kocioł też może mieć czasami awarię. Ja kocioł gazowy w swoim mieszkaniu wymieniłem po 20 latach użytkowania. W tym czasie nie miał usterki, która wyłączyłaby go z eksploatacji. Pokonała go dopiero korozja.

        • 3 2

    • Szereg 90-110m daje podobny komfort (13)

      jak duze mieszkanie 70-90m w bloku. Tu i tu 4 pokoje. Szukalem opcji szeregu wlasnie 90-110m lub mieszkania do 90m 4 pokojowego. Zdumiony bylem, ze teoretycznie mniejsze mieszkania oferuja wieksze sypialnie. Czesto tez szeregi okolo 90m mialy jedynie 2 sypialnie ! Dodatkowe metry w szeregu uciekaja na schody, komunikacje i wiatrolap czy kotlownie. Zwykle tez sypialnie sa mniejsze w szeregu. Dlatego olalem szereg i zdecydowalem sie na mieszkanie 76m, 4 pokoje z sypialniami 12,13 i 10m. W szeregach okolo 100m rzadko kiedy sypialnie przekraczaja 12m. Do tego dochodza wysokie koszty utrzymania, przez ogrzewanie na ogol gazowe.

      • 35 6

      • szereg to n a j g o r s z y możliwy wariant (6)

        wszystkie obowiązki konserwacji domu w połączeniu wszystkimi wadami sąsiada za ścianą/ścianami/ i płotem/płotami

        • 48 5

        • (4)

          Szereg to duża powierzchnia mieszkalna na malej dzialce. Wspolczynnik zabudowy nieosiagalny przy domu wolnostojącym no i cena gruntu razy 5

          • 13 3

          • mała działka to dodatkowy minus i jeszcze raz: szereg to nie dom

            to mieszkanie z wyjściem na ulicę

            • 23 4

          • Szereg (2)

            Nie jest dużą powierzchnią mieszkalną ! Schody , wykusze, skosy , garaż , kotłownia zabierają dużą część mieszkania i często takie domy mają pokoje wielkości 9-12 m2 gdzie w mieszkając w bloku ma się większe pokoje - przynajmniej tak jest w moim przypadku

            • 15 2

            • Dokladnie. Szeregi do 90m maja tylko 3 pokoje czesto. (1)

              Czyli 2 sypialnie. Skosy i schody to lipa.

              • 11 1

              • no raczej, tylko wolonostojące, najlepiej w lesie, bez sąsiadów

                • 7 0

        • a ja własnie kupiłem

          na zaspie. wszędzie blisko, powierzchnia niemała, garaż piwnica, pom. gospodarcze, 4 pokoje, salon, biuro. ogród nie za duży, działka 500 m2, idealnie.

          • 6 6

      • 76 m (3)

        4 pokoje to norka, salon z kuchnia ok 24 m wychodzi, słabo

        • 4 4

        • I piętro w budynku dwupiętrowym z windą 78m2 (mieszkanie dla dwóch osób) (2)

          salon z aneksem kuchennym - 36m2
          sypialnia I - 11m2
          sypialnia II - 11m2
          przedpokój - 9m2
          garderoba - 3m2
          WC - 1,7m2
          Łazienka - 6,3m2
          miejsce parkingowe w garażu podziemnym (2,7m x 5,8m)
          komórka przy miejscu parkingowym w garażu - 11m2
          logia 9,5m2 (3,2m x 3,0m)
          Według mnie bardzo dobrze. Dla dwojga osób wychodzi lepiej niż dom

          • 4 1

          • (1)

            Co w przypadku powiększenia rodziny? Fajne mieszkanie, ale w porównaniu z domem, nie rozwojowe.

            • 2 1

            • Domy i mieszkania kupuje się jak garnitury,.... na miarę.
              Nie kupuje się ubrania o dwa numery większego, z myślą o ewentualnym przytyciu

              • 3 0

      • Metry na schodach (1)

        nie wliczają się do metrów użytkowych.
        Chyba za bardzo nie wiesz o czym piszesz

        • 0 0

        • Zdziwił byś się, jakie informacje podawane są w ogłoszeniach, żeby oferta była bardziej atrakcyjna. Żeby cena m2 była niższa, ludzie wliczają powierznie strychów, kotłowni, piwnic itd.

          • 0 0

    • Dom to kwestia do mocnego przemyślenia (3)

      3 lata temu kupiliśmy bliźniaka w Bąkowie, jest nas trójka i każdy ma auto , dorosła córka dojeżdża na uczelnię samochodem . Także dla nas jest ok ale wielu sąsiadów którym podrosły dzieci i mają po 10-14 lat narzekają ponieważ nie ma u nas komunikacji miejskiej a prywatne autobusy są oddalone od osiedla i jest duży problem z dojściem do szkoły na Kowale , teraz jest zdalne nauczanie i jest ok ale normalnie to dzieciaki szorują drogą przy lesie na autobus zkm około 1 km , latem i wiosną spoko niestety zimą i jesienią strach ...

      • 24 2

      • 1 kilometr pieszo. Współczuję. (1)

        10 minut spacerem... Katorga.

        • 15 11

        • chodzi

          bardziej o bezpieczeństwo

          • 4 0

      • 1 km pieszo problem na miarę 21 wieku

        Falowiec ma 1 km

        • 14 3

    • Najwięcej się wymądrzają ludzie którzy nigdy nie mieli domu, a ale wiedzą najlepiej (4)

      To tak jak wykłady prawiczka o seksie...

      • 22 16

      • Mieszkalem w domu od urodzenia. (2)

        Po skonczeniu studiow i wyprowadzce od rodzicow wiedzialem, ze nigdy wiecej nie zamieszkam w domu. Tylko mieszkanie i nie w centrum ale z regularna komunikacja i blisko osi skm do 20min autobusem czy tramwajem do skm. Po za tym jak dzieci wyplyna z gniazda co mialbym robic sam w domu? Ja nie widze plusow w mieszkaniu w domu. Mieszkam w mieszkaniu, gdy chce biore grilla z piwnicy i ide 3min spacerem opodal bloku pod wiate piknikowa i go rozpalam. Mamy tu tez miejsce na ognisko. Zreszta grilla rozpalam moze 3 razy w roku. Nie wiem po co mi dom i placic za powietrze w nadmiarze powierzchni. 4 pokoje dla rodziny 2+2 mi starczy. I tak jeden pokoj mam w ogole nie uzywany. Spie tam tylko jak sie na***** i zona wk*******. Tak to graciarnia i jak ktos przyjedzie.

        • 28 17

        • dla takich jak Ty szykują nowy ład (1)

          "nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy"

          • 8 7

          • Zdecydowanie wolę nie mieć nic i być szczęśliwym

            Są tacy, co mają wszystko i są nieszczęśliwi

            • 5 1

      • dziwisz się? mieszkasz w Polsce ;)

        • 3 0

    • W takim razie kupujesz dom w centrum.

      • 6 4

    • (4)

      Myślicie ze dom to zły wybór. Mamy małe dzieci i mieszkanie 50 m na przymorzu. Rozglądamy się za domem pod Gdańskiem żeby dzieci miały więcej przestrzeni. Doradzicie coś? Bo sama już nie wiem.

      • 4 6

      • Na pewno dzieci beda zadowolone jak

        je wygnasz po za miasto. Brak rowiesnikow, nuda, wszedzie daleko itp. Przerabialem to jako gowniarz. Dlatego nie popelnilem bledow rodzicow i kupilem mieszkanie. Dzieci lada chwila na tyle duze bede mial, ze beda same obczajac ztm czy skm. Nie bede ich wozil.

        • 12 3

      • szereg w Osowej

        można kupić prawie w cenie 2 ch pokoi na Przymorzu z ogrzewaniem z GPEC . Przestrzeń jest , dojazd słaby , coś za coś.

        • 3 3

      • Dla małych dzieci dom z podwórkiem jest niezastąpiony. Kupujcie dom za miastem, ale nie przywiązujcie się do niego. Dzieci podrosną, zdecydujecie, czy dom sprzedać i ewentualnie kupić coś bliżej centrum. Teraz decyzja musi być podjęta szybko, bo dzieci rosną.

        • 7 0

      • Polecam Borkowo

        Dojeżdża komunikacja miejska, fajna szkoła, przedszkole, łatwo dostać się do obwodnicy, a do Śródmieścia 15 minut traktem.
        Mieszkam szósty rok.
        Polecam

        • 0 0

    • szczegolnie jak pracujesz zdalnie i stoisz w korkach do biura raz w tygodniu.

      Straszne cierpienie....

      • 1 3

    • Domem zwykle jarają sie ludzie o sowieckiej (2)

      mentalnosci. Im wiekszy, z wieksza dzialka tym wiekszy prestiz. W ich rozumieniu. Najpierw 10 lat buduje jak dzieci male, potem jak dzieci maja 15-20 lat sie wprowadza. I dramat, proza zycia. Zdrowie zostawione na budowie bo nie da zarobic Janusz ekipie, wrak czlowieka. Dzieci na studia daja dyla i okazuje sie, ze w wieku 50 lat, mieszka taki jeden z drugim sam z zona na 200m, a z tego korzysta z jednego pokoju i sypialni. Placi za utrzymanie i aby oszczedzic nie dogrzewa nieuzywanych pokoi. Ale nie zastanowi sie po co mu to. I na sile probuje sie przekonac, ze dobrze zrobil.

      • 11 3

      • (1)

        Trochę tak jest, ale aktualne budownictwo mieszkaniowe nie jest skrojone pod większe rodziny. Mi się udało załapać do programu mieszkanie plus i mamy tu 88m2 / 4pokoje, spore jak na polskie standardy mieszkaniowe. Przy 3 dzieci to jest generalnie minimum. Gdyby nie ten program, byłbym pewnie skazany albo na jakieś ostateczne wygwizdowo albo jakieś maks 3 pokojową klitkę, gdzie do pokoju dziecięcego weszłaby prycza na 3 poziomy i może biurko. Jak nam dzieci podrosną, to zobaczymy, na razie wiem że współczesna polska deweloperka buduje głównie pod wynajem i nie bardzo jest to przestrzeń do normalnego życia.

        • 0 0

        • Współczesna deweloperka buduje również duże mieszkania, które siłą rzeczy muszą być znacznie droższe. Wobec tego takie duże apartamenty dedykowane są bogatszemu odbiorcy, a ten kupi tylko apartament w atrakcyjnej lokalizacji. Przykładem są Tarasy Bałtyku, gdzie deweloper oferował wiele mieszkań powyżej 100m2

          • 0 0

    • Dom czy lokalizacja domu?

      Dom czy lokalizacja domu? Jak dom jest w miare w centrum - a takie tez buduja - to do tramwaju masz 5 min. Ale za to trzeba zapłacić 2 lub 3 razy tyle co w Baninie.

      • 5 0

  • kupujcie, taniej nie bedzie (24)

    najlepiej na kredyt ktorego oprocentowanie zalezy od politykow. za 5 lat obudzicie sie z reka w nocniku

    • 82 17

    • Masz rację (12)

      Że taniej nie będzie i to jest smutne bo masa ludzi nie ma własnego mieszkania a zarobki są u nas cały czas mizerne do tego ta pseudopandemia przyczyni się do wycięcia klasy średniej ... nie będzie lekko

      • 27 1

      • to prawda (11)

        lekko nie będzie, dwucyfrowy spadek sprzedaży mieszkań za 2020 a to dopiero początek, kiepskie perspektywy ma nasza mieszkaniówka

        • 10 9

        • Ale Cię boli (5)

          Że nie stać Ciebie na mieszkanie , nawet jeżeli zmniejszy się popyt to developer ograniczy budowę nowych mieszkań a te co ma powoli sprzeda , tak zrobią pewno wszyscy z nich co po pewnym czasie znowu spowoduje głód mieszkań i ponowne nakręcanie cen i sprzedaży, maja poprostu monopol ...

          • 9 9

          • boli? śmieszy raczej (3)

            jak panicznie próbujecie nakręcać sprzedaż której nakręcić się nie da
            to prawda, że nie powinno się śmiać z cudzego nieszczęścia, ale jakoś trudno się tym przypadku powstrzymać

            • 15 9

            • (2)

              Jakie nieszczęście? Każdy kto kupił mieszkanie 5, 10, czy 15 lat temu i teraz spojrzy na ceny, to widzi, że ceny wzrosły. A wtedy też straszyli, że rynek się kończy i zaraz będą mieszkania za pół darmo. Tak samo jak pandemia i wynajem długoterminowy - miała być tragedia, a jak dałem ogłoszenie z wynajmem, to się opędzić od chętnych nie mogłem.

              • 7 2

              • chyba nie (1)

                jeśli kupiłeś na górce w 2008 roku to w sile nabywczej jeszcze nie odzyskałeś wartości wydanych środków, jeśli kupiłeś 2012-2014 po dużych spadkach to jesteś do przodu
                cała zabawa polega na tym żeby kupować po spadkach a sprzedawać na górce, zakup nieruchomości obecnie to najgorsza z możliwych decyzji finansowych, sprzedać owszem można póki ceny jeszcze się w miarę trzymają chociaż widać że zaczęły spadać

                • 3 7

              • Ja nie piszę o osobach kupujących po 10 mieszkań i traktujących to jako inwestycję. Mam 3 mieszkania, żeby zaspokoić potrzeby moje i w przyszłości moich obecnie nieletnich dzieci. Oba mieszkania, z których nie korzystam są wynajęte długoterminowo i nie odczuwam ich spłacania, bo nie dokładam do nich ani złotówki. Nawet jeśli ktoś kupił mieszkanie na górce, to przecież większość nie planuje sprzedaży w ciągu roku czy dwóch, tylko najwcześniej 10 lat. Jedno z mieszkań kupiłem na początku 2006 roku za 125k, sąsiad pod koniec zeszłego roku sprzedał mieszkanie o 5metrów mniejsze za 240k. Chyba jednak odzyskałbym wartość wydanych środków.

                • 4 1

          • Tak zmniejszy popyt

            I swoją kasę z tego? Co wolisz robić? Obroty dla firmy i mieć płynność i sprzedać kilka mieszkań taniej czy sprzedać jedno miesięcznie i stracić płynność? Ograniczenie popytu to ściema dla ciemnego ludu.to tak jak byś prowadził sklep wszędzie by taniało tylko nie u ciebie.bedziesz trzymał ceny i nic nie sprzedawał.ktos pójdzie na wtorny i ponegociuje.przypominam że w zeszłym roku zmarło pół miliona ludzi którzy gdzieś mieszkali i pozostawiali mieszkania w spadku.

            • 2 0

        • Uwielbiam forumowych ekspertów (4)

          Jak ja lubię takich fachowców. Jak brałem kredyt na mieszkanie w 2006 też krzyczeli, że zaraz ceny pójdą w dół i warto poczekać. Kupiłem, pomieszkałem, teraz wynajmuję i kredyt spłaca mi najemca. Jak brałem drugi kredyt na mieszkanie w 2013 to znowu na każdym forum o bańce było, że walnie, że już zaraz. Mam duże mieszkanie w połowie spłacone, bardzo blisko centrum. I jak sprawdzam ceny obu mieszkań w oparciu o oferty sprzedaży w okolicy, to okazuje się, że oba zyskały na wartości.

          • 6 1

          • widać że też jesteś ekspertem (2)

            oczywiście nigdy nie było bańki na nieruchomościach a ceny szły tylko w górę :)))

            • 1 5

            • Tylko słuchając się takich ekspertów ockniesz się w wieku lat 40 czy 45 wynajmując kolejne mieszkanie i spłacając kredyt obcej osobie, bądź wciąż pomieszkując u mamusi. A w tym czasie znajomi będą mieli spłacone jedno mieszkanie (dla dziecka) i drugie prawie spłacone. I kto wyjdzie lepiej?

              • 4 2

            • Mają czekać, bo ceny mieszkań spadną? I przez kolejne 2 lata rodzina będzie wynajmować, co się przełoży na 60 tysięcy włożone do kieszeni obcej osoby. Potem niech dziękują takim ekspertom.

              • 5 2

          • Ale nie mówmy o tym co było ...

            Jasne ... ale nie mówmy o tym co było kilka lub kilkanaście lat temu tylko o tym co jest aktualnie.

            Ceny są rozkręcone do czerwoności ... a w zasadzie to oczekiwania sprzedających ponieważ ceny transakcyjne spadają. Mamy tu dwie alternatywne rzeczywistości.

            Jeśli dalej wydaje wam się, że ceny nieruchomości powinny/będą rosnąc to radzę zastanowić się kiedy przegonimy w cenach Niemcy. Za pół roku czy najpóźniej za rok ? ;) ;) ;) Bo jeśli chodzi o zarobki to pewnie potrzeba na to 50 lat ;)

            Pozdrawiam

            • 2 3

    • nieruchomości nie tanieją bo do systemu bankowego wpompowano z tzw tarcz już ok 180 miliardów zł (1)

      ...więc jak mają tanieć ....ponadto prawie każdy może dostać kredyt bez znacznego wkładu własnego/oszczędności/ np 30-50% .......
      wniosek: Ci co mają pieniądze i nie kupują nieruchomości lepiej niech porzucą oszczędzanie w pln bo to śmieciowa waluta ....ceny nieruchomości w PL będą drogie tylko dla zarabiających w śmieciowej walucie pln

      • 8 5

      • tak, tak

        pocieszaj się, 180 mld nawet nie załatało powstałej luki więc nic z tego nie dostaniecie a dostępność kredytu przez podniesienie wkładu własnego na poziom 30-40% oraz większe marże spadła drastycznie
        nie ma dla deweloperki dobrych informacji

        • 6 4

    • Wstrzymajta się z kupnem, ceny spadajo, wciąż spadajo. Jeszcze tylko trochę i bańka na pewno pęknie. (5)

      W zasadzie już słyszę pękanie tej bańki, a wtedy mieszkania od -30% do -80%, to oczywiste.

      • 8 3

      • ale sprzedać nie możesz (1)

        więc coś chyba jest na rzeczy

        • 5 2

        • chyba tak

          • 1 2

      • jasne (2)

        To samo czytałem w 2006 i 2013 jak kupowałem mieszkania. Bańka już wtedy też pękała. Ceny obu mieszkań wzrosły. Jeden kredyt spłaca się na wynajmie, a w drugim w centrum Gdańska mieszkam z rodziną. Uodporniłem się na lamenty ekspertów "bańkowych".

        • 6 2

        • doucz się naganiaczu (1)

          bańka pękła w 2008 roku, ceny spadały do 2013-2014 roku, zaczęły rosnąć dopiero od 2017 do końca 2019, od 2020 powrózka z rozrywki i jazda w dół

          • 3 5

          • pomyśl

            Ile to straciłem fachowcu? Jedno mieszkanie prawie spłacone (wynajmowane), a drugie w połowie. Co miałbym jakbym słuchał ekspertów i przez te wszystkie lata wynajmował mieszkania? Spłacałbym kredyty innym, a sam nie miałbym nic! Co miałbym na starość i co zostawiłbym dzieciom?

            • 7 2

    • jesteś smutnym człowiekiem

      • 0 0

    • 20 lat (1)

      Gdybym myślał jak ty to bym pewnie dziś bym był z ręką w nocniku ... a tak zacząłem od kredytu frankowego 21 lat temu na 128000. To była wtedy ogromna kwota i strach. Dziś mnie już śmieszy. Frankowy spłacony a ja spłacam złotówkowy i siedzę na 3 mieszkaniu. Tak, mam pętlę ale mam też rezerwę w postaci nieruchomości czy to na starość czy dla dzieci. Biadolenie, że drogo, że ryzykownie skończy się dla ciebie starością z ręką w nocniku właśnie ... bo za młodu narzekałeś i czekałeś zamiast działać. Mając 45 lat na karku już nic nie zdziałasz.

      • 8 1

      • fajnie, że dzielisz się swoimi doświadczeniami

        widać, że to sama prawda, przekonałeś mnie
        biegnę kupić mieszkanie!

        • 2 4

  • (7)

    Niech rosną. Niech każda nieruchomość jest warta milion sałaty. Piszcie o tym artykuły każdego dnia.

    • 92 5

    • Sałatę (1)

      To zasiej w ogródku a teraz idź zrobić mamusi herbatę bo czeka na Ciebie w dużym pokoju

      • 7 16

      • idź zapi...lać na te kredyty i lepiej wykorzystaj przerwę w pracy

        • 8 5

    • Piszą bo żyją z reklam (1)

      A Ty pewno z pensji za 4 tysia i nie stać Cię na mieszkanie w centrum

      • 4 8

      • Za 4 tysia to mogę cię zatrudnić ja. Do wożenia wiórów.

        • 9 4

    • Kolejny artykuł (1)

      Jak to nieruchomości obecnie sprzedają się za gotówkę jak ciepłe bułeczki.

      • 10 2

      • jak ciepłe bułeczki na pniu peronu z którego właśnie odjeżdża karawana

        • 2 4

    • I kto to kupi? Chyba głupi.

      • 1 2

  • (6)

    Dlatego optymalnie to blisko centrum, blisko morza, lasów, blisko handlu, rozrywki, blisko ciągów komunikacyjnych. Redłowo?

    • 44 10

    • Racja

      Jak dom to tylko w centrum lub pobliżu ale to oferta wyłącznie dla bogatych bo ceny wahają się w kwitach od min. 1,5 mln w górę

      • 17 1

    • Redlowo jest piękne (1)

      Niestety, infrastruktyra jest dość słaba i bez samochodu dla każdego członka rodziny jest ciężko. Mieszkałem przez rok, bardzo dobrze wspominam trasę biegową do Orłowa, molo i powrót przez klif :)

      • 4 5

      • za dużo ludzi!

        • 1 3

    • eee, w lesie, gdzieś poza trójmiastem

      • 1 3

    • Wole Wezeszcz, Oliwe czy Jelitkowo

      • 3 1

    • orlowa , redlowo to kicha i pomyje

      • 0 0

  • Zaczyna się. Obecnie żeby znaleźć kupca na mieszkanie trzeba zejść 30% poniżej średniej ceny. (124)

    Pęka bańka na nieruchomościach. Brak najemców a ci co uciekali z gotówki siedzą na trzech, czterech mieszkaniach gdzie czynsze i kredyty trzeba płacić. W tym roku ziemia i domy są na górce.

    Czekamy na podatek katastralny który ładnie posprząta ten bałagan.

    • 98 65

    • Gadasz tak od roku i co? I jak zwykle nic. Żadna z twoich wróżb się nie sprawdziła. Kiedyś z tej zawiści pękniesz.

      • 34 15

    • (71)

      Dawno się tak nie uśmiałem

      • 24 5

      • To zawsze działa tak samo. Jak coś rośnie, to nikt nie wierzy w spadki. (70)

        Korekta będzie tylko pytanie jak głęboka.

        • 19 11

        • (15)

          Ta nadchodząca korekta to jest cały sens twojego marnego życia.

          • 17 8

          • Bardzo ciężko pogodzić się z tym że kupiło się coś drogo. (13)

            Dla niektórych gorsze niż fizyczny ból.

            • 19 8

            • Dla ciebie nigdy nie będzie tanio i ten ból będzie ci towarzyszem, aż do twojej śmierci. I wysil się na jakiś nowszy slogan.

              • 8 11

            • Dla ciebie problem jest kupić cokolwiek a pozostaje tylko zawiść z blantem w jednej i specjalem w drugiej. (5)

              • 7 4

              • (4)

                on nie może kupić a ty nie możesz sprzedać, może się po prostu dogadajcie?

                • 11 1

              • Ciekawe co ty możesz, a co niestety musisz? (3)

                • 5 1

              • (2)

                dogadaliście się?

                • 5 1

              • (1)

                Nie, bo nie sprzedaję a wynajęte mam wszystko więc musi szukać nory za obwodnicą . Szara Renata w Kartuzach to jego miejscówka.

                • 3 7

              • nie obnoś się z Kartuzami tylko podejdź do tego biznesowo, jest klient to korzystaj, drugiego może nie być

                • 6 1

            • Czy ja wiem (5)

              znam sporo osób, które kupiły w ciągu ostatnich 10 lat kilka lub kilkanaście nieruchomości. Są to ludzie bardzo majętni, zarabiający ponad 100k, którzy maja potężne oszczędności w różnych walutach. Jakoś nie widać po nich strachu związanego ze spadkami cen. Niektórzy nawet dostali ostatnio grube pieniądze z tarczy antykryzysowej, za które można by kupić kolejne mieszkanie..

              • 8 6

              • nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje teraz nieruchomości (4)

                to czas na sprzedaż, który też się kończy

                • 3 5

              • Co poradzisz komuś, kto właśnie teraz kupił mieszkanie? (3)

                Diagnozę już postawiłeś, teraz czekamy na opis terapii

                • 1 3

              • kupił teraz?? (2)

                wyrazy współczucia, to jedyne co można teraz zrobić, do tego dużo dużo cierpliwości i nadzieja która jest matką .... wiadomo

                • 3 3

              • Jak ktoś kupił aby mieszkać to jaki problem? Wartość mieszkania będzie rosnąć. Jeśli np. zamierasz w nim mieszkać przez najbliższe 10-15 lat to i tak będziesz na + ze względu na rosnące wynagrodzenie oraz inflację.

                • 6 1

              • wyrazy współczucia, że ktoś odczuwa radość i pełnię szczęścia z powodu nabytej nieruchomości?

                • 3 1

          • A kim ty jesteś aby oceniać innych?

            Bufonem, który innych ma za nic?

            • 7 1

        • (21)

          Korekta :))) Jakie fachowe słownictwo :D
          W centrach dużych aglomeracji nigdy nie będzie taniej a wręcz będzie drożej. Stabilizacja cen to może na obrzeżach na osiedlach wybudowanych na polach bez dojazdu i td.

          • 20 7

          • nigdy nie będzie taniej :))))) (20)

            a wręcz drożej :))))
            kupa śmiechu z wami jak zawsze

            • 9 9

            • Śmiejemy się z takich naiwnych proroków jak ty co im wirus miał dać 50% spadki, zdziwiłeś się że czeka cię wieczny wynajem (19)

              • 10 8

              • masz rację (18)

                trzeba się z nich nabijać bo miało być 50% a jest tylko 15% spadku cen i 25% spadku sprzedaży

                widzę, że dalej się bujasz z tą kawalerką, mówiłem dzisiaj 15% straty a jutro 20%, ale jak tam sobie chcesz

                • 9 7

              • Istnieją też inne lokale, niż kawalerki. To taka podpowiedź.

                • 4 1

              • (16)

                Tak jak myślałem, przez resztę życia czekają cię naleśniki u mamy a laskę będziesz przyduszał jej jaśkiem aby nie słyszała jak pannę zapinasz.

                • 5 6

              • Janek, żartownisiu (11)

                skoro obniżasz o 20% a klitka dalej wisi w ogłoszeniach to co musisz zrobić?
                no niestety, minus 25%
                pomyślałeś jak spłacisz brakującą część kredytu?

                • 5 4

              • (10)

                Smutna ta twoja historia z jakąś kawalerką, której nikt nie chce, a bank codziennie dzwoni i procenty się zmieniają skokowo. Ale jest to tylko twoje życie i możesz o tym sobie pomyśleć, a nie zanudzać tu wszystkich dookoła.

                • 4 1

              • Myślisz, że jak tak się wylejesz na innych z forum to twoje życie się zmieni. Nie mam kredytów - to mój nick (9)

                • 4 2

              • Janek (8)

                najważniejsze, że jesteś szczęśliwy, czuć to zadowolenie życiowe w każdym wpisie. Tak trzymaj!
                a tak na poważnie, to nie martw się, kiedyś sprzedasz

                • 2 5

              • A ty kiedyś zarobisz. (7)

                • 2 1

              • jak ty sprzedasz (6)

                • 1 1

              • Po co mam sprzedawać? (5)

                • 1 0

              • żeby nie płakać (4)

                • 1 1

              • Dlaczego mam płakać? (3)

                • 1 1

              • dlaczego płaczesz? (2)

                to jest pytanie, a nie dlaczego masz płakać, chociaż patrząc na rynek to raczej jeszcze długo będziesz płakał

                • 0 1

              • Rynek jest OK same wzrosty cen nieruchomości. (1)

                • 1 0

              • tak Jasiu, a najbardziej wzrasta sprzedaż :)

                • 1 1

              • uwielbiam januszy z dwóch stron barykady (3)

                Spaść o 50% nie spadną bo to byłby armagedon dla całej gospodarki. Stopy procentowe musiałby skoczyć do wartosci niewidzianych od 20lat. Większość ludzi nie dałaby rady obsługiwać swoich kredytów. Ale spadki 10-20% są jak najbardziej możliwe i napinanie się że jeszcze ich nie ma o niczym nie przesądza. Generalnie pieniądze lubią ciszę,a po twoim opisie wnioskuję że zaczynasz dopiero przygodę z mieszkaniami więc się nie napinaj i nie unoś nad innymi bo zawsze trafisz na większych dla których twoje pare miszkań to drobniaki. Osobiście uważam że jak ktoś ma kupić coś dla siebie niech poczeka będzie taniej.

                • 6 2

              • Uwielbiam tych, dla których wszyscy to Janusze. (1)

                • 10 0

              • ale Janusze nieruchomościennictwa są wybitni, to trzeba przyznać

                • 0 0

              • Ceny jeszcze nie osiągnęły maksimum

                W miastach takich jak Gdańsk czy Gdynia ( nie wspominając o Sopocie) nie będzie taniej.
                Jeżeli pojawiać się będą okazje to tylko na obrzeżach aglomeracji. Współczynnik mieszkań posiadanych na własność (nawet w kredycie) jest nadal bardzo duży w odniesieniu na średnią europejską. Pamiętajmy, że sytuacja jest chwilowa i do przeczekania bez nerwowych ruchów, kto nie musi nie sprzeda. Natomiast ceny budowanych mieszkań jeszcze nie osiągnęły swojego maksimum.

                • 1 2

        • Żadnej korekty nie będzie (30)

          Ceny po prostu narazie pozostaną na tym samym pułapie

          • 15 4

          • (29)

            Czyli korekta biorąc pod uwagę inflację. Ceny stabilne to ceny skorygowane in plus i wskaźnik inflacji

            • 12 4

            • Za to twoja pensja żadnej korekty nie przeżywa w stosunku do inflacji, myślenie thebila (28)

              • 5 3

              • spokojnie Janusz (27)

                obniżyłeś 20% i dalej nie idzie???

                • 5 3

              • Jakie ty musisz mieć problemy ze sobą? (9)

                • 2 0

              • Jakie? (8)

                • 0 1

              • Cały czas masz pod górkę. (7)

                • 1 0

              • tylko na powrocie do domu, (6)

                ale jeżdżę samochodem więc nie odczuwam,
                a propos domu, sprzedałeś coś w końcu?

                • 2 2

              • (5)

                Nie, dom mam, a kolejne fajne mieszkanie chcę kupić.

                • 1 0

              • kupuj taniej nie będzie, wszystko do nieba i dalej (4)

                • 2 1

              • Kupuje, bo lubię stały dochód, żyje z niego między innymi. (3)

                I nie o to chodzi, że taniej nie będzie, tylko w Gdańsku miejsc dla dobrych lokalizacji w niskiej zabudowie jest coraz mniej, w Sopocie ich prawie nie ma i o to się sprawa rozbija.

                • 0 1

              • dlatego takie przerażenie (2)

                mów od razu, że jesteś pośrednikiem to nikt nie będzie kopał leżącego
                powodzenia w tym trudnym czasie!

                • 3 1

              • (1)

                Jak przegrany i to dodatkowo zafiksowany pajac życzy powodzenia to zła wróżba.

                • 1 0

              • zawyłeś jak dziki zwierz, musi boleć spadek obrotów, ale dobra obiecałem nie kopać leżącego

                • 1 1

              • Jest i schizofrenik sypiający z mamą w kawalerce. Pamiętaj, gdy mama założy skarpety na noc, (3)

                to nie będziesz czuł jej zimnych stóp na twych udach. A gdy już doczekasz się tych znaczących spadków cen i się od mamy w końcu wyprowadzisz, to nie omieszkaj się nas poinformować.

                • 8 1

              • Janusz (2)

                dalej maglujesz swoje wspomnienia z dzieciństwa a kawalerka jak wisiała tak wisi :(
                dzwonił ktoś chociaż w sprawie tego ogłoszenia czy dalej cisza?

                • 1 6

              • Tak, dzwonili. Twoja mama dzwoniła i prosiła o upust, bo ma dość mieskzania ze schizofrenikiem-frustratem. (1)

                Mimo że ją w stopy grzejesz.

                • 6 0